Mentionsy Mentionsy
Otulina o sztuce
Otulina o sztuce

Kaplica Sykstyńska | s04 e09

09.05.2025 ·35 min 55 s · 1 rozdział · 1 sponsor

Kaplica Sykstyńska to wiele więcej niż tylko freski, które namalował Michał Anioł (choć opowieści o jego zmaganiach z własnymi emocjami, mogłyby wypełnić cały odcinek).To przede wszystkim budynek zmieniający się w czasie, zyskujący nowe dekoracje, tracący swoje cenne ozdoby w ataku wojsk i będący świadkiem wyborów kolejnych papieży.A ja opowiadam po trochu o każdym z tych aspektów.* fact check: sklepienie w kaplicy nie jest krzyżowe, tylko kolebkowe z lunetami. Przejęzyczyłam się.A tu można obejrzeć wirtualnie Sykstynę:https://www.museivaticani.va/content/museivaticani/en/collezioni/musei/cappella-sistina/tour-virtuale.htmlJeśli chcesz wesprzeć moją pracę z Otuliną, możesz zostać Patronem tutaj: https://patronite.pl/otulina_o_sztuce

I to nie tylko tutaj mówię o freskach, do których oczywiście jeszcze się odniesiemy, Michała Anioła, ale o tym układzie sklepień, które się układają w takie krzyżowe sklepienie. I ono jest bardzo zróżnicowane, daje właśnie taki rzeźbiarski wręcz efekt. Który pierwotnie, zanim Michał Anioł został zatrudniony do tej roli, było zdobione tak jak to w kościołach średniowiecznych, w takim błękitnym kolorze były na nim złote gwiazdy. To myślę, że możecie jak się tak skupicie i przypomnicie sobie swoje wizyty w różnych średniowiecznych kościołach, na przykład w kościele mariackim, to tak właśnie to sklepienie jest zdobione, więc to jest taki typowy sposób.

I trzecia część to jest część, w której są okna i przestrzeniowych ścian właśnie wokół okien. Tutaj już te dekoracje nie są tak rozbudowane, nie są takie narracyjne. I mamy przedstawienia tutaj papieży, powyżej mamy przedstawienia przodków Chrystusa. I tak zamyka nam się tutaj ta historia starej Sykstyny. A nad nią znajduje się już Nowa Sykstyna, czyli to co stworzył Michał Anioł. I trzeba przyznać, że to jest niezwykła historia z tymi dekoracjami sklepienia, bo Michał Anioł kiedy zaczynał tą swoją pracę musiał być niezwykle sfrustrowany. Po pierwsze był rzeźbiarzem i jako taki realizował swoje pomysły, swoją karierę i swoją w ogóle ideę sztuki.

On był na wskroś rzeźbiarzem myślącym pracą z kamieniem. I tak też miał pracować dla kolejnego papieża Juliusza II, dla którego przygotowywał nagrobek do Bazyliki Watykańskiej. Ale papież zrezygnował z realizacji tego nagrobka, co doprowadziło do konfliktu między nim, a dosyć temperamentnym Michałem Aniołem Buonarrottim, Który w akcie takiej obrazy wyjechał do Florencji. Trochę zajęło zanim oni się pogodzili między sobą, co też dużo pokazuje, że papieżowi po prostu zależało na tym, ażeby udobruchać Michała Anioła. I zamówił u niego dekorację sklepienia.

I ta dekoracja sklepienia to jest to zamówienie, to jest 1507 rok. I Michał Anioł podjął się tego, ale wietrzył w tym podstęp swoich śmiertelnych wrogów, za jakich uważał Donato Bramantego i Rafaela, który wydaje nam się taki słodki, ale on prowadził swoją politykę, jak wszyscy na wszystkich dworach, w tym na Dworze Papieskim. I on upatrywał w tym, że został zamówienie na malowanie, że oni chcą doprowadzić do jego upadku, pokazać, że on sobie z tym nie poradzi. No, to pokazał im, że sobie poradzi. Zanim jednak zabrał się do malowania, trzeba było wymyślić, jak ma się znaleźć pod sklepieniem.

Bo łatwo o tym myśleć tak ideowo, co tam jest przedstawione, jaki jest program ikonograficzny, ale trzeba jakoś tam się dostać, mieć stabilne rusztowanie, które dodatkowo nie będzie ograniczało pola pracy. Bo Donato Bramante miał pomysł na rusztowanie, że zawiesi je na sznurach, które będą zahaczone, czy też będą wychodziły właśnie przez to sklepienie. No i Michał Anioł słusznie wytknął tutaj pewien błąd logiczny, bo co ma zrobić w momencie, kiedy dojdzie do owej dziury, mają zamalować wokół, jak to ma wyglądać? No, Donato Bramante nie miał żadnego pomysłu. W związku z czym Michał Anioł postawił rusztowanie, które było wspierane o ściany.

Na pewno nie jest to przypadek Michała Anioła i tych dwóch pozostałych wielkich renesansowych twórców, czyli Rafaela i Leonarda. Ale te historie miały w sobie i ziarno prawdy i bardzo dużo otoczki właśnie takiego mitu. Dzisiaj już badacze stwierdzają, że Michał Anioł stał na rusztowaniu i malował tak jak malarze malują. Też po to, żeby mieć po prostu wygodne pole manewru. Na pewno też nie malował sam, chociażby ze względu na wymogi techniki, o których Wam już wspomniałam. Tutaj padają liczby tak jak 13 nawet pomocników, którzy mieliby mu pomagać w tej jego pracy.

Ostatnim etapem tego spektakularnego dekorowania Kaplicy Sykstyńskiej było zamówienie znowu Michała Anioła Sądu Ostatecznego. To są lata 1536-1541, kiedy tworzy ten fresk, natomiast czas, w którym on powstaje, jest już diametralnie różny, też tak psychologicznie dla zamawiających. Tutaj Klemens VII jest papieżem w tym czasie. I to jest po sacco di Roma, czyli po splądrowaniu Rzymu, stolicy apostolskiej, przez wojska cesarskie Karola V. To oczywiście była gra o władzę, o to kto ma przewagę, różne czynniki w to wchodziły, natomiast to był taki wielki szok dla Watykanu, wielki szok dla Rzymu.

Jego ciało jest owinięte wężami i ma on wydawać wyroki właśnie już w zaświatach. I tutaj jest wiele historii związanych z tym, jak odbierano to dzieło, jak współcześni kardynałowie, doradcy papieża na nie reagowali. To już nie był ten czas takiej radosnej fascynacji antykiem. Na łączenia czy też przyzwolenia na nagość w sztuce, na cieszenie się ludzkim ciałem w jego co prawda doskonałej formie, ale na ukazywanie go i właśnie też na przyzwalanie ukazywania go również w miejscach świętych, w scenach religijnych. I tutaj właśnie dzieło Michała Anioła było pod takim stałym ostrzałem.

Jednym z krytyków był mistrz papieskich ceremonii, który uważał, że tyle nagości, które tutaj umieścił Michał Anioł, właściwe jest raczej do ukazania w łaźni, w jakiejś tawernie, w takich miejscach, gdzie po prostu można było kupić miłość, a nie w papieskich wnętrzach. No i tutaj Michał Anioł, co już zasugerowałam Wam, raczej nie był wyrozumiały i raczej był pamiętliwy, w związku z czym nadał rysy owego krytykanta właśnie w postaci Minosa, w zasadzie takiego króla piekieł, tak jak to jest tutaj ukazane. I ten delikwent poskarżył się papieżowi, powiedział, że nie chce, żeby jego wizerunek był w tym miejscu ukazany.

Papież mu dyplomatycznie powiedział, że jego władza niestety nie sięga do piekieł. Może jeszcze gdyby to było w sferze niebiańskiej, to mógłby coś zdziałać, ale w tej sferze już nie ma nic do powiedzenia i wizerunek został. Ale niestety krytycy wygrali, a raczej puryści, no i też czasy się zmieniały, bo to już jest czas Soboru Trydenckiego, to już jest czas walki z reformacją, takiego namysłu też nad tym, jak sztuka i religia idą ze sobą w parze i jak sztuka może wpływać na wiarę, wyrażać ją, ale też jakby kreować postawy. W związku z czym w 1564 roku Daniele da Voltera, który był uczniem też Michała Anioła, wykonał zadanie, które mu zlecono i na nagich ciałach namalował perizonię, namalował takie woale zakrywające ową nagość w postaciach w Sądzie Ostatecznym.

27:30 · japońską telewizję 2

Była świeżutka, cieszyła oczy blaskiem kolorów. To jest właśnie to, co przez lata uległo zatarciu. Żywość kolorów, których już nie można było dostrzec, które dopiero przywróciła ta konserwacja, o której Wam wspomniałam, finansowana przez japońską telewizję. To był szok wówczas dla wielu historyków sztuki, ponieważ nikt nie przypuszczał, że Tak intensywne, często kontrastowe, zestawienia barwne. No jak to jest możliwe, że taki wielki mistrz, jakim był Michał Anioł, stworzył coś tak kolorowego? Morał z tego jest taki, że nie wszystko jest takie, jakim chcielibyśmy je widzieć albo do czego się przyzwyczailiśmy.

Był mocno opisowy, ale zależało mi na tym, ażebyście poczuli to, jak ta sykstyna narastała i że to nie jest tylko jeden punkt zwany Michałem Aniołem, który i tak już widzicie z tej opowieści, że rozszczepia się na dwa Etape, które są naprawdę różne od siebie i odpowiadają na różne zapotrzebowania. Tutaj mówię o sklepieniu, które było w tych czasach rozkwitu, dobrobytu, budowania takiej nadziei. Tyle ode mnie. Dziękuję za wysłuchanie tego odcinka.

Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.