11: Wszystko jest projektem
Jak zjeść słonia? Po kawałku. Domyślasz się już o czym będzie dzisiejszy odcinek? Pogadamy o zarządzaniu projektami. Ale nie w ujęciu “ąę” akademickim albo korpomenedżerskim, a takim bardziej codziennym. Jak się tak chwilę nad tym zastanowić to wszystko jest projektem.Tekstowy skrót odcinka: https://oswajamonline.pl/podcast11Chcesz pogadać? Tu mnie znajdziesz:Newsletter: https://oswajamonline.pl/newsletter/IG: https://instagram.com/marta.zawadowska
I utrzymywaniu go na wyznaczonym kursie latami. Strzezłabym z nudów, gdybym ciągle musiała robić te same zadania od 8 do 16. Nie przesadzam, wiem, że zabiłoby to we mnie sporą dozę radości z życia. Nie wartościuję tego w żaden sposób. Totalnie rozumiem, że nie wszyscy działają tak jak ja. Jest rzesza osób, która ponad wszystko ceni przewidywalność, stabilność i brak niespodzianek. Ja działam inaczej i z pełną świadomością tworzę sobie środowisko pracy, w którym to się sprawdza. W Oswajam Online tworzę produkty, przygotowuję kampanie, publikuję różne treści, a także wspieram w tym zakresie innych twórców. Takie dynamiczne środowisko to jest woda na mój młyn. Jasne, niektóre rzeczy są i powinny być powtarzalne, a procedury to złoto, ale tak naprawdę nie ma dwóch identycznych projektów, bo nawet jeśli założenia i realizatorzy są ci sami, to warunki zewnętrzne mogą się diametralnie różnić.
Zarządzanie projektem jest tym, co pozwala zamienić fajnie by było, czyli takie niesprecyzowane marzenie, jakieś chciejstwo, w realny plan działania i konkretne przedsięwzięcie. Zróbmy tutaj małą pauzę, żeby zajrzeć do definicji i ustalić, czym jest projekt. Projekt to przedsięwzięcie składające się z aktywności powiązanych w złożonych sposób, zmierzające do osiągnięcia celu i posiadające zaplanowany z góry początek i koniec. W chwili rozpoczęcia projektu zwykle mamy w głowie wiele niewiadomych, które później w trakcie zarządzania projektem niwelujemy i znajdujemy różne rozwiązania, które pomogą osiągnąć wyznaczony cel. Kto powinien uczyć się zarządzania projektem? W takim ujęciu każdy. Każdy, nie tylko menadżer, który ma pod sobą duży zespół albo kilka zespołów.
Twoje wakacje to projekt, zrzucenie 10 kilogramów to projekt, przebiegnięcie maratonu to projekt, napisanie e-booka to projekt, remont domu to projekt, zmiana samochodu to projekt. Podcast, którego słuchasz to też projekt, a raczej jego efekt. Przecież to nie było tak, że pewnego ranka obudziłam się z myślą nagrywam podcast, podłączyłam mikrofon do kompa i zaczęłam do ciebie gadać. Pierwsza była decyzja o realizacji pomysłu, który chodził za mną już z rok wcześniej. Później rozpisanie potrzebnych zasobów i zdobycie ich. I tu mam na myśli zarówno sprzęt, wiedzę, jak i ludzi, czyli choćby znalezienie osoby, która ten podcast będzie montować. Powiedziałam, że sama tego nie ogarnę czasowo. Tu pozdrawiam Agatę, dzięki której słuchasz tego mojego gadania. Następnie przyszedł czas na przygotowanie list zadań.
Zrób szybki rachunek sumienia, ile masz takich fajnie by było. Fajnie by było pracować mniej. Fajnie by było zarabiać więcej. Fajnie by było, gdyby osiąganie większej części mojego przychodu nie wymagało ode mnie wymiany czasu na pieniądze. No pewnie, że fajnie by było, tylko to nie wystarczy. Nawet jeśli pójdzie za tym jakiś początkowy zryw. Zresztą przypomnij sobie temat postanowień noworocznych. Podobno wrzesień to mały styczeń. Tak, będę ćwiczyć 5 razy w tygodniu, gotować zdrowe jedzenie, codziennie spacerować. W ogóle 10 tysięcy kroków to jest minimum. I podciągnę się z języka albo zacznę medytować. A najlepiej to w ogóle obie te rzeczy będę robić. Później wjeżdża rzeczywistość, zmęczenie, praca, dziecko z gilem, beznadziejna pogoda za oknem i ten trudny do okiełznania ślinotok na myśl o czekoladzie.
No i początkową ekscytację zastępuje zniechęcenie. I często to jest moment, w którym porzucamy temat. Dzieje się tak dlatego, że po pierwsze, nie planowaliśmy działania w oparciu o realne zasoby i o rzeczywistość, a po drugie, zamiast skupić się na celu, narzuciliśmy sobie szereg taktyk. I zero miejsca na elastyczność w działaniu. I skoro nie udaje się ćwiczyć 5 razy w tygodniu przez godzinę, to odpuszczamy całkiem. A przecież 3 razy w tygodniu po 20 minut jest lepsze niż zero. Dlatego ważne jest, żeby decyzję o wejściu w jakieś przedsięwzięcie podejmować z chłodną głową i skupiać się na rezultacie, który chcemy osiągnąć, a nie na pierwotnie zakładanych taktykach, które mają nas do tego doprowadzić. One nie są najważniejsze i nie musisz się ich kurczowo trzymać.
Zobacz, jeżeli chcesz zrzucić 10 kilo, żeby odciążyć kolana i kręgosłup i pozbyć się bólu, to możesz osiągnąć to na różne sposoby. Nawet jeżeli początkowym Twoim założeniem były np. 4 treningi na siłowni w tygodniu i dieta keto. No ale w trakcie okazało się, że po miesiącu Cię mydli po prostu na myśl o kolejnym jajku i awokado, a po nocy Ci się śnią po prostu bułeczki i makaron, a siłowni to po prostu nie znosisz. To nie znaczy, że projekt jest do zaorania i trzeba uznać swoją porażkę. To jest znak, że czas na inne taktyki. Może akurat u Ciebie długie spacery i zróżnicowana dieta z deficytem kalorycznym będą tym, co doprowadzi Cię do wymarzonego efektu i życia bez bólu. Polecam Ci też w wolnej chwili wskoczyć do podcastu Moniki Torkowskiej Między Wskazówkami, a konkretnie do odcinka 56 o Micie Konsekwencji.
Sztuką jest mądrze wybierać i mierzyć siły na zamiary, bo na początku Prawie zawsze jest taki hura optymizm, który szepcze do ucha, tak, tak, no pewnie, że to jest super pomysł, w ogóle jedziemy z tym teraz, zaraz, już natychmiast. I to skutecznie zagłusza głos rozsądku, który gdzieś tam się próbuje przebijać, mówiąc halo, ale ty już teraz ledwo masz czas. Ja się nadal tego uczę i jest coraz lepiej, ale nie ukrywam, że to jest dla mnie trudne, bo ja lubię to, co niosą za sobą te nowe wyzwania, lubię w ogóle, lubię wyzwania, ale zdecydowanie nie lubię, jak przygniata mnie ilość zobowiązań, które sama dobrowolnie na siebie wzięłam. Dlatego teraz każdy nowy mój pomysł leci najpierw na parking, gdzie musi swoje odczekać, a gdy ta początkowa ekscytacja opadnie, wracam do niego i sprawdzam, czy nadal wydaje mi się taki świetny jak na początku.
Może chcesz zmienić strukturę swoich przychodów, żeby mieć więcej czasu na inne aspekty życia niż praca i mniej zarabiać z usług, czyli właśnie wymiany czasu na pieniądze, a więcej z produktów skalowalnych, które robisz raz i sprzedajesz wielokrotnie. Może chcesz więcej swobody, dzięki której możesz pracować z różnych miejsc na świecie i decydować samodzielnie, kiedy pracujesz więcej, a kiedy mniej. Może chcesz pomagać większej liczbie klientów, bo teraz musisz ich odprawiać z kwitkiem, bo Twój kalendarz jest wypchany po brzegi. Słowem określ, co tak naprawdę stoi za tym, że fajnie by było nagrać kurs i na nim zarabiać. Ta wizja będzie Cię napędzać w trakcie realizacji, gdy chwilowo zabraknie motywacji do działania. Takie jasne określenie prawdziwego celu pozwoli Ci też na pewną elastyczność.
Jeśli te pierwotnie założone taktyki z jakiegoś powodu się nie sprawdzą, po prostu poszukasz innych, które skutecznie pomogą Ci zrealizować cel. Krok drugi. Rozpisz projekt na zadania i pod zadania, bo słonia je się po kawałku. Samo stworzę kurs online może przyprawiać o zawrót głowy, zwłaszcza jeżeli robisz to pierwszy raz. Ale jak już podejdziesz do tematu na chłodno I ustalisz sobie, że do rozpisania masz zadania w dwóch takich głównych kategoriach. Po pierwsze ustalenie zawartości i formy Twojego kursu, a po drugie sposób jego sprzedaży i promocji. To dalej już pójdzie łatwiej. Wypisz wszystko, co musi być zrobione, zaczynając od tych grubych tematów i idź coraz głębiej rozbijając zadania na mniejsze i bardziej szczegółowe.
O ile doba nagle nie będzie miała 48 godzin zamiast 24. I super, że wiesz to już teraz na tym etapie i masz czas po prostu przeplanować sobie te działania i na przykład przełożyć premierę na trzy tygodnie później. Tworzenie i sprzedaż kursu to jest naprawdę bardzo duży projekt, dość skomplikowany. I nawet znając te zasady zarządzania projektem, można się pogubić w ilości tych zadań. Jeśli chodzi Ci po głowie stworzenie swojego kursu, ebooka czy jakiegokolwiek innego produktu wiezowego, to zapraszam Cię na bezpłatne wyzwanie. Produkt cyfrowy od A do Z, od ankiet badających potrzeby odbiorców do zysku, który startuje 21 września. Wyzwanie opiera się na dwóch spotkaniach na żywo oraz Twojej pracy własnej pomiędzy nimi.
W trakcie szkolenia skupimy się na teorii, a podczas warsztatów zamienimy ją w praktykę. W czwartek 21 września spotkamy się podczas szkolenia Produkt Cyfrowy Krok po Kroku, a w poniedziałek 25 września na warsztatach, podczas których przeprowadzę Cię przez proces tworzenia harmonogramu kampanii sprzedażowej. Z wyzwania wyjdziesz z planem swojej kampanii sprzedażowej i rozpisanym harmonogramem działań, który przyczyni się do sukcesu sprzedażowego Twojego produktu. Wyzwanie jest bezpłatne. Wystarczy zapisać się na stronie oswajamonline.pl łamane przez wyzwanie. Klikalny link znajdziesz w opisie tego odcinka. No i został nam jeszcze ostatni krok, piąty. Analizuj swoje założenia i wyniki na bieżąco i koryguj działania już w trakcie.
A na koniec przygotuj podsumowanie i spisz wnioski. Bardzo przydadzą Ci się w przyszłości i pomogą usprawnić kolejne działania, a także podejmowanie decyzji. Ale wcale nie musisz robić takich wielkich projektów, żeby móc korzystać z dobrodziejstw takiego projektowego podejścia. Nawet jeżeli tym Twoim projektem jest coś banalnego. Powieszenie zdjęć z wakacji w salonie. Wtedy też warto iść według tych pięciu kroków, no bo to sprawi, że te zdjęcia faktycznie kiedyś na tej ścianie zawisną i może będzie to w najbliższej przyszłości. Krok pierwszy – cel. Chcesz powiesić zdjęcia, żeby łatwo było wracać w pamięci do dobrych chwil, kiedy sączysz sobie w salonie zimową herbatę. Krok drugi – zadania.
Krok piąty. Umówmy się, spisywać wniosków nie musisz, ale na przykład warto zapamiętać na przyszłość, w którym miejscu w ścianie trafiliście w kabel, powodując wywalenie korków w całym bloku, żeby uniknąć powtórki przy wieszaniu kolejnych pamiątek. Jak widzisz, wszystko może być projektem. Dzięki za spędzenie ze mną tego czasu i do usłyszenia gdzieś w online. A najlepsza ku temu okazja nadarza się już 21 września podczas wyzwania produktów cyfrowych od A do Z. Szczegóły znajdziesz w opisie. Do usłyszenia!
Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podróżnica do tematu zarządzania projektami i definicja projektu.
Przykłady projektów w codziennym życiu i ich znaczenie.
Krok po kroku planowanie projektu i przykłady z podcastu.
Podsumowanie i analiza projektu, a także propozycja wyzwania.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Domyślasz się już o czym będzie dzisiejszy odcinek?
Pogadamy o zarządzaniu projektami. Ale nie w ujęciu “ąę” akademickim albo korpomenedżerskim, a takim bardziej codziennym. Jak się tak chwilę nad tym zastanowić to wszystko jest projektem.
Tekstowy skrót odcinka: https://oswajamonline.pl/podcast11
Chcesz pogadać? Tu mnie znajdziesz:
Newsletter: https://oswajamonline.pl/newsletter/
IG: https://instagram.com/marta.zawadowska