Onet Rano. Goście: Balczun, Arak, Szlendak CAŁY ODCINEK
We wtorek w "Onet Rano." przywita się Mikołaj Kunica, którego gośćmi będą: Wojciech Balczun, minister aktywów państwowych; Piotr Arak, ekonomista; prof. Tomasz Szlendak, socjolog. W części "Onet Rano. WIEM" gościem Marcina Zawady będzie: Martyna Różycka, kierowniczka Działu Reagowania na Nielegalne Treści w Internecie, Dyżurnet.pl.
nazwijmy to funkcjonuje jako hasło repolonizacja czy local content, to tutaj jakby to zostało bardzo wyraźnie podkreślone przez pana premiera i oczywiście pewnego rodzaju sprawczość, taka menedżerska w zarządzaniu zasobem Ministerstwa Aktywów Państwowych. A czy te spółki, te najważniejsze, największe, najcenniejsze, te, które decydują o tym, jak silna, odporna, elastyczna, nowoczesna jest cała polska gospodarka, bo przecież Orlen czy PGE, one mają przełożenie nie tylko na własne aktywa, ale na całe mańcuchy firm kooperujących i budują wartość dla całej gospodarki. Czy przejrzał pan już ludzi w tych spółkach i jest pan pewien, że wszyscy zostają, tam się nic złego tym prezesom nie wydarzy nikomu? w PKO, BP, PGE, PZU, o PZU to jeszcze porozmawiamy, czy banku Pekao S.A.
A w których miejscach? Nie chcę wskazywać bezpośrednio z półek. Pytam pana dlatego, bo my jako dziennikarze obserwujemy pewne rzeczy, staramy się gromadzić fakty i konstruować z nich jakiś obrazek. Nie zawsze mamy wystarczająco twarde dane, żeby coś napisać, ale nie jest tajemnicą, mówi się od wielu, co najmniej tygodni, że na przykład w PKO BP może dojść do zmiany prezesa, że pan prezes Midera może stracić stanowisko. Oczywiście nie odpowiem na takie pytanie tutaj. Natomiast miałem już kilka spotkań z prezesem Miderą i z całym zarządem PKO BP. Zapoznałem się z wynikami, z planami, ze strategią, z działaniami, które będą podejmowane w najbliższych miesiącach. Również z planami dotyczącymi prognozowanych wyników.
To bardzo duże tąpnięcie. Mam świadomość tego, że ta zapowiedź w sposób naturalny wywołała takie reakcje rynku. Z drugiej strony też mamy świadomość, że powinniśmy budować wartość spółek i ją budujemy tak naprawdę, bo jak popatrzymy sobie na sektor finansowy, zwłaszcza ten w tej części kontrolowanej przez państwo, to te wszystkie nasze podmioty mają rekordowe wyniki. Przez kapitalizacja PKO BP jest ponad 100 miliardów, w związku z tym jest się czym chwalić, a z drugiej strony jakby właściciel, a właściciel to nie jest Ministerstwo Aktywów Państwowych, tylko Skarb Państwa tak naprawdę, ma też swoje oczekiwania i potrzeby i musi szukać tej równowagi w całym systemie, chociażby po stronie budżetu państwa.
złotych zabraknie w tym budżecie tegorocznym. To by oznaczało, że deficyt przekroczy 300 miliardów. No będzie tak, gdzieś koło 300, pewnie niespełna 20 miliardów złotych. Rekordowy rzeczywiście deficyt. No też pamiętajmy, że nasze PKB napęczniało w tym okresie inflacyjnym, więc sam ten deficyt też z tego powodu jest wyższy. No i ta sytuacja jest ciężka. Nie da się ukryć, że mając drugi największy deficyt w Unii Europejskiej, ścieżkę, w której my mamy 6% deficytu rok do roku w kolejnych latach, dług publiczny na koniec 2025 roku przekraczający 60% PKB, licząc te wszystkie zobowiązania, czyli wszystkie fundusze celowe, ZUSy i samorządy. Obligacje PFR-u, obligacje Banku Gospodarstwa Krajowego.
Tak jak to liczy każdy kraj europejski, pomimo tego, że limit wynikający z ustawy o finansach publicznych jest znacznie niżej, nawet powiem szczerze, że nie pamiętam, bo on jest z perspektywy analizy sytuacji fiskalnej raczej drugorzędny. No i ta ścieżka długu jest taka niepokojąca, bo w takim Debt Monitor, czyli publikacji Komisji Europejskiej z marca tego roku, my jesteśmy na ścieżce najszybciej obok Słowacji i Rumunii zadłużającego się państwa w Europie, czy w Unii Europejskiej i mamy ten przyrost długu, który może być w niesprzyjających warunkach makroekonomicznych. do poziomu 100% PKB w perspektywie kolejnej dekady.
Ale wie pan, 100% PKB, no są kraje takie jak Francja, są takie kraje jak, już nie będę patrzył na południe Europy, ale zostajemy przy tej modelowej Francji, gdzie oni mają 100% długu do PKB i nikt specjalnie z tego powodu nie płacze. Obligacje, czyli koszt finansowania tego deficytu jest ponad dwukrotnie, prawie dwukrotnie niższy niż w przypadku Polski. Jest to jeden z tych problemów, właśnie koszty obsługi długów w Polsce już przekroczyły 2% PKB. 75 miliardów złotych, prawie 2% PKB. To są koszty, które po prostu się ponosi w związku z tym, że spłacamy zobowiązania. No kraje, które są bardziej zadłużone, ale mają na przykład wyższe stopy procentowe, tak jak... chociażby Stany Zjednoczone mają wyższy ten udział niż Polska w tym momencie, ale taka Francja, takie Włochy przez to, że stopa procentowa w strefie euro jest niższa, no miały ten dług tańszy i nawet jeżeli ten dług sięga 100% PKB, to przy niskich stopach procentowych on nie jest aż tak bardzo ciążący.
Tym niemniej, jak pamiętamy, we Francji Cały problem tegoroczny i zeszłoroczny upadku rządów, zmiany premierów był związany z sytuacją fiskalną, bo Francja też jest objęta procedurą nadmiernego deficytu przez Komisję Europejską i musi tak samo jak i my spowiadać się z tego co planuje zrobić z wydatkami. Na co te pieniądze planuje przeznaczać i w jaki sposób zamierza zwiększyć ściągalność podatków w kraju, który ma jednak znacznie wyższe wydatki w relacji do PKB, bo tam to jest 56-57% w relacji do wielkości gospodarki. U nas to też jest rekordowo dużo, bo już jest ponadprzeciętnie więcej niż w państwach Unii Europejskiej. 49,4%, prawie 50% w relacji do PKB wydaje dzisiaj Polski.
Ale jeśli gospodarka ma się dobrze... A finanse publiczne są w problemach, w tarapatach, już będą byli 2,5 czy 3, to znaczy, że co, że polityka gospodarcza rządu jest nieadekwatna do sytuacji? Przede wszystkim oznacza to, że założenia do budżetu, ja zresztą już na samym momencie, kiedy budżet był przyjmowany na ten rok, mówiłem o tym, że są zbyt optymistyczne założenia co do wzrostu PKB i co do wysokości inflacji. To znaczy zawyżone były wskaźniki inflacji oraz PKB, więc łatwiej było spiąć ten budżet na papierze i przedstawić go Komisji Europejskiej, żeby ona widziała, no bo my mamy własne założenia dotyczące sytuacji gospodarczej. Polska gospodarka często radzi sobie lepiej, ale ten wzrost 3,7 tak jak był założony w tej ustawie budżetowej, wzrost PKB.
Z powodów takich księgowych po prostu będzie większa. Gdyby przyjąć bardziej ostrożne założenia co do wzrostu PKB, ta dezinflacja może spodziewać się jej w sposób istotniejszy, to ten budżet byłby bardziej racjonalnie złożony. W poprzednich latach założenia makroekonomiczne były bardziej konserwatywne często od rynku. Dzisiaj one są trochę bardziej optymistyczne. Panie Piotrze, w finansach publicznych jest tak, że tam siłą rzeczy wkrada się element polityczny i tutaj to też chyba nie są zbyt dobre informacje dla ministra finansów, no bo widzimy, pan prezydent wetuje ustawy, które mają poprawiać pozycję przychodową budżetu, tak? Zawetował ustawę o akcyzie, zawetował ustawę... Czyli zapowiedział.
że nie podpisze żadnej ustawy podnoszącej w skrócie podatki, no to jak ten minister finansów ma łatać te dziury? To jest bardzo dobre pytanie, no bo wrócę do tego, co powiedziałem wcześniej, 49,4% PKB. Tyle wynoszą dzisiaj wydatki publiczne. Około 4% z lekkim haczykiem wydajemy na wydatki wojskowe. Przynajmniej na papierze, bo tyle to nie wydajemy, ale zadeklarowaliśmy, że wydamy 4,7%. To jest oficjalna deklaracja. Dlatego mówię 4%, około 4%. W sprawozdaniach tych eurostatowych widać, że wydajemy na wojskowość około 2,1%. Reszta jest częściowo ukryta w wydatkach społecznych, bo wydajemy na świadczenia emerytalne dla wojskowych.
I tego doświadczyłem, jedząc chociażby zupę z łososiem w hali jedzeniowej w Göteborgu, gdzie zapłaciłem za nią tyle, ile bym zapłacił za dobrą zupę pho w wietnamskiej restauracji w wielu miastach w Polsce. Dobrym momentem do wyjazdu jest też Walencja. Hiszpania, upalna Hiszpania latem, a Walencja, kiedy jest już sierpień, wrzesień, październik. Nie dość, że jest to wspaniałe, przepiękne miasto, jedno z piękniejszych uważam w Hiszpanii, jeśli chodzi o architekturę, no to już pogoda faktycznie jest taka, że można pochodzić i pozwiedzać. Pozwala na zwiedzanie, dokładnie. I nie umęczymy się tym zwiedzaniem, tylko faktycznie doświadczymy sobie tego, że napijemy się dobrej kawy, zjemy pyszne tapasy, no i pobędziemy w tym mieście. Ja zawsze powtarzam, że nie ma co się spieszyć, czy zobaczycie cztery muzea, czy jedno, to naprawdę nie ma znaczenia.
Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
We wtorek w "Onet Rano." przywita się Mikołaj Kunica, którego gośćmi będą: Wojciech Balczun, minister aktywów państwowych; Piotr Arak, ekonomista; prof. Tomasz Szlendak, socjolog. W części "Onet Rano. WIEM" gościem Marcina Zawady będzie: Martyna Różycka, kierowniczka Działu Reagowania na Nielegalne Treści w Internecie, Dyżurnet.pl.