Onet Opinie - Marcinkiewicz
Renata Grochal rozmawia z Kazimierzem Marcinkiewiczem.
Renata Grochal, Onet Opinie. Witam Państwa. Naszym gościem jest dzisiaj były premier Kazimierz Marcinkiewicz. Dzień dobry. Dzień dobry. Panie premierze, zacznijmy od sytuacji w Ukrainie. Rosja rozpoczęła ofensywę na Donbas. Czy to jest dowód słabości Putina czy siły? Dlatego, że czy to świadczy o tym, że Putin odpuścił ... kontrolę nad całą Ukrainą i postanowił się skupić w Donbasie, na tych dwóch obwodach donieckim i ugańskim, czy wręcz przeciwnie, skoro druga faza wojny jest rozpoczęta? Nie ulega wątpliwości, że to nie jest dla Putina żadne zwycięstwo. Nie połknął Ukrainy, nie przeszła mu przez gardło, w związku z tym wycofał się tak naprawdę w te miejsca, w których już był
Obecny, przecież on tam nogę Saudata trzymał cały czas w obu tych republikach. Od 2014 roku. No dokładnie. Dziś chce je zdobyć niejako w całości tylko po to, żeby pokazać, że jednak Rosja zwyciężyła. Będzie to zwycięstwo tylko, jeśli będzie, to będzie to zwycięstwo tylko wewnętrzne do pokazania w Rosji, ale nie na świecie. Na świecie Putin już przegrał. Ale pan myśli, że on rzeczywiście już odpuścił przejęcie kontroli nad całą Ukrainą, zamontowanie w Kijowie jakiegoś rządu marionetkowego? Dziś nie jest w stanie tego dokonać, absolutnie. Nie ma takiej siły, nie ma takich możliwości, nie ma takiego wojska. Ta wojna pokazała jednak dużą słabość Rosji, zwłaszcza tę słabość w dwóch sprawach, znaczy słabość technologiczną
I słabość mentalną. Ci ludzie, Rosjanie, proszę zwrócić uwagę, oni przez dziesiątki lat, można nawet chyba powiedzieć, że przez setki, są wychowywani w takiej wielkiej Rosji, tak? Wielka Rosja. Roski Mir. Tak, i to jest coś, co... Co im siedzi w głowie od wielu, wielu pokoleń. Oni to mają w głowie i dlatego tak ufają Putinowi. On cały czas na tym buduje, ale jednak budowanie takiego państwa nie daje siły. To jest jednak społeczeństwo w tej swojej biedocie, rosyjskiej biedocie. Rosja jest biedniejsza od Polski, ma bogate Bardzo bogate miasta, ma bogatą, bogatszą niż polska klasę średnią, ale to jest społeczeństwo bardzo biedne, rozpite, w związku z tym nie ma tam takiego morale, nie ma nawet, bym powiedział, takiej mobilizacji do tego, by napadać i to jeszcze na dodatek Ukraińców, którzy w gruncie rzeczy, których oni w gruncie rzeczy mieli trochę za braci, takich mniejszych, ale jednak braci.
I ten obraz pójdzie dziś w świat i nie będziemy mieli dziś w świecie ładnych Rosjanek i otwartych oligarchów jako obraz Rosji, tylko właśnie będziemy mieli takiego Saudata z butem... Który od czasów II wojny światowej się nie zmienił. On się nie zmienił, ale Putin zmienił PR, a dziś znów obraz Rosji będzie strasznie ponury w świecie, ale nie tylko obraz. W moim przekonaniu to powoduje, że zdjęcie sankcji z Rosji będzie bardzo długotrwałe i jeśli dobrze to pokierujemy, my nie mamy oczywiście w Polsce polityki zagranicznej, To być może będzie można dokonać jakiejś częściowej demilitaryzacji Rosji, w niektórych jej częściach, w zamian za zdjęcie sankcji.
Jeśli dobrze ta polityka, dyplomacja będzie realizowana w odniesieniu do Unii Europejskiej i do Stanów Zjednoczonych, to jest to możliwe. A jak pan prognozuje, jak ten konflikt się zakończy? Czy to będzie taki konflikt zamrożony właśnie w tej południowo-wschodniej Ukrainie? Czy skończy się jakimś rozejmem? To jest trudne jeszcze dziś do powiedzenia. W moim przekonaniu on będzie się tklił miesiącami i jego zakończenie widzę, upatruję tylko w tym, że po prostu usuną Putina. Czy Putin zejdzie ze sceny sam, czy zostanie usunięty i dopiero jak No ale teraz jednak 80% Rosjan popiera to, co robi Putin.
To nie ma znaczenia. To jest wobec Rosji, wobec Rosjan. Natomiast wobec świata zewnętrznego Putin nie jest już dobrym rozmówcą. Nie jest w ogóle rozmówcą, któremu może świat w jakikolwiek sposób zaufać. Więc jeśli Rosja będzie chciała obronić się przed trwającymi latami sankcjami, No to będzie musiała dokonać takiego kroku i także wobec Rosjan będzie musiała pokazać, że no tu Putin się pomylił, musimy żyć inaczej. No będą musieli PR-owo znaleźć ten sposób na pokazanie jednak wycofania się. A jak pan jako były premier ocenia to, co robi polski rząd? Czy pan też pojechałby do Kijowa tak jak premier Morawiecki z wicepremierem Kaczyńskim?
Bo czytałem jego wywiad dla PAP-u i tam dziennikarz, nawet nie wiem, czy to nazywać dziennikarz, ale nie zadał pytania, jeśli wejdą te siły do Ukrainy i zostaną napadnięte przez Rosjan, to co mają nie strzelać? Mają walczyć, a jeśli walczyć, to znaczy, że mamy III wojnę światową, czyli Jarosław Kaczyński jest Franciszkiem Dolatą, tylko że nie jak rozpętałem II wojnę światową, tylko jak rozpętałem III wojnę światową. I jeszcze facet w to wszystko brnie. Przecież on robi tym Polsce bardzo dużo złego. Bo polityk, jeśli proponuje jakieś rozwiązanie i to rozwiązanie nie jest specjalnie logiczne i wszyscy mu mówią nie, a on dalej się upiera wobec tego, to pokazuje twarz dziwaka.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Renata Grochal rozmawia z Kazimierzem Marcinkiewiczem.