Mentionsy Mentionsy
Onet Opinie - Grochal
Onet Opinie - Grochal

Onet Opinie - Kowal

01.02.2022 ·16 min 26 s · 7 rozdziałów

Renata Grochal rozmawia z Pawłem Kowalem.

6:11 · Sytuacja na Ukrainie 3

To jest kosztem tych ludzi, którzy są dzisiaj w szpitalach i którzy umierają. Tak, to jest kosztem konkretnych osób. No to trzeba to już wyraźnie mówić. To, co się dzieje, to nie jest obojętne. To może kogoś śmieszy, ale to jest kosztem bliskich wielu Polaków. Chciałam pana zapytać, zmieniając temat, o sytuację na Ukrainie. Czy Rosja zdecyduje się na inwazję, czy będzie wojna na Ukrainie? Wojna na Ukrainie jest przynajmniej od 2014 roku, dlatego że wtedy Rosja zbrojnie interweniowała i nie wyszła. Weszła pod obcą flagą, bo weszli tam na teren Donbasu i popierają separatystów. Wojna jest od 2014 roku, dlatego że wtedy oni zajęli, anektowali fragment Ukrainy, czyli Krym. No więc my jesteśmy w trakcie wojny.

Intencje Polski w tej sprawie są czyste. O co chodzi polskiemu? Nie mogę się wyzwolić. Ciągle mi brzmi w uszach treść tych maili, gdzie oni pisali, że to jest polityczne złoto. I po prostu zaczynam się bać. Oni naprawdę uważają, że takie pewne napięcie w społeczeństwie to jest ich polityczne złoto. Mam nadzieję, że tak nie jest. Ale jeśli tak nie jest, to premier nie powinien tracić czasu na spotkanie z tym całym Putin-termem. To jest takie nawiązanie do Cominternu, bo to de facto jest ten sam mechanizm. Ja nie rozumiem, jak ludzie wykształceni, którzy pokończyli historię Nie rozumieją, że to umieszczenie poparcia dla Rosji wśród tych prawicowych partii, czyli że po Europie są rozproszone różne prawicowe partie, które otwarcie popierają politykę Putina, że to jest nowy Comintern. To jest to samo, co kiedyś komuniści w demokratycznych państwach na Zachodzie, czy Cominform.

To były takie organizacje, które Rosja zakładała wśród partii na Zachodzie, które miały walczyć demokratycznie po to, żeby wpływać na tamtejsze rządy. Nasza chata jest od tego jak najdalej. My nie powinniśmy do tego całego Putin-termu przykładać ani na moment ręki. Ale premier Morawiecki, który tak jak pan słusznie zauważył, skończył historię, jednak jedzie na takie spotkanie. Dlaczego? Tego nie wiem. No jego by trzeba zapytać. Ja go pytałem publicznie i nawet ja uważam, że to jest tak trudne, ponieważ mam wrażenie, że Że rozumiem to, co nam grozi, jeżeli Putin wykona kolejny krok wojenny, to uważam, że jeżeli premier zmieni zdanie nawet dzisiaj, to trzeba mu powiedzieć, okej, nie trzeba tego ciągnąć w nieskończoność. Myśmy apelowali do niego, żeby tam nie jechał. Mógł tam wysłać kogoś, nie wiem, jakie oni mają zobowiązania, ale mógł przede wszystkim to zignorować.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.