28 lat oczekiwania na rozwiązanie. Szokująca sprawa Birgit Meier.
Zadbaj o siebie - skorzystaj z 30% zniżki na swoją pierwszą sesję terapeutyczną z kodem HERRING30 https://pleso.me/pl/l/olgaherringBirgit Meier zniknęła w 1989 roku, a jej sprawa przez lata budziła kontrowersje i spekulacje dotyczące działań organów ścigania. Wiele niejasności sprawiło, że jej historia przez 28 lat pozostawała jedną z najbardziej zagadkowych w całych Niemczech. Aż do momentu, gdy wszystko stało się jasne.Kontakt: [email protected] Instagram: https://www.instagram.com/olgaherring.yt/Fanpage: https://www.facebook.com/olgaherring.yt/Research: Weronika KowalskiŹródła: https://docs.google.com/spreadsheets/
Czy może w tej sprawie pozory wyprowadziły wszystkich na manowce? Birgit Meier przychodzi na świat w 1948 roku jako drugie dziecko swoich rodziców. Od tego momentu jej starszy o 6 lat brat Wolfgang wie, że ma teraz do spełnienia ważną rolę. Rolę starszego brata, który już zawsze zobowiązany będzie by dbać i bronić swojej młodszej siostry. Rodzeństwo jest więc bardzo zżyte i szczęśliwe. Zresztą wychowują się w rodzinie, gdzie zarówno mama jak i tata są wykształceni i w której nie brakuje pieniędzy. Nie brakuje też zrozumienia, wzajemnego wsparcia, dlatego droga ku dorosłości Birgit i Wolfganga nie jest wyboista.
Oboje osiągają te cele, które sami sobie wyznaczyli, zakładają własne rodziny, prowadzą własne domy na wzór swojego i wybierają drogi życiowe, z których ich rodzice są dumni. Wolfgang już od dziecka czuł powołanie do tego, by opiekować się innymi i stać na straży dobra. Chciał być policjantem i ostatecznie dopina swego. Birgit za to realizuje się kompletnie inaczej. Od zawsze miała artystyczną, kreatywną duszę. Interesuje ją piękno, sztuka i wyrażanie siebie, dlatego zostaje fotografką, a swoją z początku pasję przekształca w pracę zarobkową. Jest to jednak zawód, w którym czasem ma więcej zleceń, czasem mniej, dlatego Birgit ciągle łapie się też innych zajęć i tak w latach osiemdziesiątych podczas wolontariatu w jednej z gazet poznaje Haralda.
Harald jest rówieśnikiem Birgit. Jest mężczyzną bardzo przystojnym, wysokim i dobrze ubranym i od pierwszego wejrzenia zwraca uwagę młodej kobiety. Na szczęście ze wzajemnością. Birgit też wpada mu w oko i bardzo szybko zwykła znajomość przeradza się w wielkie uczucie, a Birgit zakochuje się jak nigdy dotąd. Harald okazuje się być nie tylko przystojny, ale jest oczytany, inteligentny i ma głowę na karku. Twardo stąpa po ziemi, ma wyznaczone przez siebie cele i chce dążyć do ich realizacji. Na ten moment jest co prawda szeregowym pracownikiem w zwykłej, niezbyt rentownej drukarni, ale czuje, że to krótki przystanek w jego życiu.
Nie widzi siebie jako kogoś, kto całe życie będzie miał nad sobą szefa. Chociaż póki co wcale się na to nie zanosi, zapewnia Birgit, że osiągnie sukces i że pewnego dnia przyjdzie taki moment, że będzie miał u stóp cały świat. Ale Birgit wcale na tym nie zależy. Jest zakochana i żyje uczuciem, a nie wizjami co będzie za 5, 10 czy 20 lat. Ale musi szybko zmienić to myślenie, bo świeże uczucie i miłosne porywy kończą się nieoczekiwaną ciążą. Dziecko w drodze to ogromne zaskoczenie dla obojga. Zarówno Birgit jak i Harald są w sobie zakochani, ale szczególnie przyszły tata miał nieco inne plany i jeszcze nie chciał zakładać rodziny.
Tak jak powtarzał Birgit, chciał najpierw osiągnąć coś w życiu. Teraz jednak, gdy zostaje postawiony przed faktem dokonanym, wie, że musi zachować się odpowiedzialnie, a pierwszym krokiem ku temu jest to, by jego dziecko przyszło na świat w sformalizowanym związku. Tym też sposobem zaledwie dwudziestoletnia Birgit zostaje żoną, a niedługo później na świat przychodzi córka świeżo upieczonego małżeństwa, a na imię dostaje Jasmin. I chociaż ślub szczególnie ze strony Haralda został wzięty trochę z rozsądku, to gdy już są rodziną, a Jasmin okazuje się być zdrowym i uroczym dzieckiem, do Haralda dociera Że to przecież nie koniec, a początek jego życia i że nadal może kształtować swoją karierę zawodową, a być może, tak jak marzy, otworzyć w przyszłości własny biznes.
Małżeństwo bardzo szybko wzbogaca się. Razem ze swoją córką przeprowadza się do pięknego, nowoczesnego domu niedaleko Lüneburg, a ich życie zaczyna przypominać bajkę i jest niczym spełnienie snów. Birgit i Harald szybko awansują w społecznej hierarchii i dołączają do wyższych sfer, także prywatnie wiedzie im się dobrze. Małżeństwo uchodzi za udane i dla otoczenia wyglądają na naprawdę zgraną i szczęśliwą parę. Birgit świetnie odnajduje się u boku swojego męża biznesmena. Jest osobą kontaktową, pełną życia i ma w sobie to coś, co przyciąga innych, dlatego państwo Meier mają dużo znajomych,
I często brylują w towarzystwie podczas licznych przyjęć, na które są zapraszani lub które sami organizują w swoim pięknym domu. Birgit wie, że ma szczęście i jest bardzo pozytywnie nastawiona do życia. Korzysta ze sposobności, które dał jej los. Najpierw dobra rodzina i szczęśliwe dzieciństwo. Teraz niemalże idealny mąż i cudowna, zdrowa córka. Żyje tak, jak chyba nawet nie marzyła i jest wdzięczna, że w czasach kiedy świat ponownie buduje się na nowo, ona może ze spokojem rozwijać się i robić to co kocha bez obaw o jutro. Mimo wszystko, ani pieniądze, ani przywileje nie zmieniają Birgit.
Nadal jest tą samą artystyczną duszą i po prostu dobrym i serdecznym człowiekiem. Harald rzuca się w wir pracy i ma mało czasu, ale to dzięki temu jego firma osiąga sukces. Jego pracownicy są zadowoleni z takiego szefa. Dobrze też znają jego żonę, którą lubią i szanują. Birgit nigdy nie daje odczuć innym, że jest ważniejsza czy bogatsza. Każdego traktuje tak samo, co dla wielu wcale nie jest oczywiste, ale co zdecydowanie jest doceniane. Otoczenie kibicuje Meierom i widzi w nich ludzi, którzy mają dosłownie wszystko, ale czy aby na pewno tak jest?
Jest przełom 1985 roku i 1986, gdy ten nieskazitelny obraz pryska jak bańka mydlana, a Birgit z dnia na dzień zmuszona jest stawić czoła swojej największej życiowej porażce. Harald, jej ukochany mąż, miłość jej życia, mężczyzna, dzięki któremu stała się kobietą, który dał jej córkę i poczucie bezpieczeństwa, nagle oznajmia, że odchodzi. Już nie czuje nic do Birgit. Tak naprawdę od dawna nie czuł, a na dodatek jest inna kobieta, w której zakochał się i z którą chce wiązać przyszłość. Mężczyzna wyznaje swojej żonie wszystko, bez ogródek i otwarcie mówi o swoich uczuciach.
Przyznaje też, że wie, że zranił żonę i że pewnie będzie o niego walczyła, ale zdradza, że to nie ma sensu. Uczucie z jego strony wygasło i nic nie jest w stanie już tego odmienić. W jednym momencie cały do tej pory poukładany świat Birgit wali się jej na głowę i chociaż nie jest sama, bo ma w otoczeniu ogromne wsparcie, to i tak popada w rozpacz. To głównie dla córki jak tylko może stara się normalnie funkcjonować, ale żal jest tak wielki, że aby uśmierzyć ból, Birgit zaczyna uciekać w alkohol, który tylko pogłębia problem. Wszyscy widzą, że Birgit cierpi i że niekiedy jest na granicy obłędu, dlatego zarówno rodzice jak i brat otaczają ją opieką.
Co ciekawe, Birgit wspierana jest też przez Haralda, którym targa poczucie winy i który bez dyskusji bierze na siebie winę rozpadu ich małżeństwa. Chociaż to on przyczynił się do zaistnienia tej sytuacji, stara się wspierać zarówno swoją jeszcze żonę jak i córkę. Niestety na niewiele się to zdaje, bo topienie smutków w alkoholu staje się stałym elementem życia Birgit i jej sposobem na radzenie sobie z trudnymi emocjami. Kobieta coraz częściej dosłownie upija się i traci nad wszystkim kontrolę. Powoli zauważają wszyscy z jej otoczenia i starają się pomóc, a nawet sięgają po profesjonalną pomoc i zawożą Birgit na spotkania anonimowych alkoholików, wierząc, że za moment będzie lepiej, ale przede wszystkim zdradzonej żonie potrzebny jest spokój i czas.
Mimo ogromnego żalu i bólu, Birgit utrzymuje stały i w miarę dobry kontakt ze swoim mężem. Chociaż jest zraniona, to zaciska pięści, bo tak naprawdę liczy, że ich małżeństwo nie jest do końca skończone i ma nadzieję, że odejście Haralda to tylko i wyłącznie kryzys wieku średniego. Ciągle gdzieś podskórnie wierzy, że mąż zrozumie swój błąd i pójdzie po rozum do głowy, zostawi też swoją kochankę, wróci do domu, a ona mu wybaczy, ale niestety tak się nie dzieje i wcale się na to nie zanosi, aby Harald miał zmienić zdanie. W pewnym momencie i Birgit powoli rozumie, że nie ma już ratunku i gdy powoli dociera do niej, że to naprawdę koniec, wreszcie czuje ukłucie.
Chce udowodnić wszystkim, a przede wszystkim sobie, że też potrafi być szczęśliwa sama. Do domu, z którego wyprowadził się mąż, często zaprasza znajomych. Jest też w codziennym kontakcie z 20-letnią już córką, która wyprowadziła się, żeby prowadzić samodzielne, dorosłe życie. Mama pozostaje jednak tą najbliższą jej osobą. Kobiety rozmawiają przez telefon każdego dnia, a ich relacja jest naprawdę silna i wyjątkowa, zwłaszcza teraz, gdy Birgit potrzebuje wsparcia. Jest 14 sierpnia 1989 roku. Na dziś Birgit jest umówiona na spotkanie ze swoim jeszcze mężem, aby ustalić szczegóły ich rozwodu.
Przede wszystkim muszą podzielić się zgromadzonym przez lata majątkiem, a Harald stara się w miarę rozsądku dać żonie to, czego oczekuje i co jej się prawnie należy. Jest właścicielem ogromnej drukarni, która prosperuje naprawdę świetnie, zatrudnia setki ludzi, a to z kolei pozwala mu zarabiać sumy, o jakich przeciętny Niemiec może tylko pomarzyć, a więc jest o czym dyskutować. W związku z tym, zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami, Harald pojawia się w ich starym wspólnym domu, w którym Birgit mieszka teraz sama. Dom jest okazały, z pięknym i rozległym ogrodem, za którym jest dużo zieleni i niewielki las.
Mężczyzna pojawia się u swojej jeszcze żony o godzinie 21.15, a Birgit, jak zresztą zawsze, wygląda bardzo dobrze. Harald ma nawet wrażenie, że to dla niego żona zrobiła się na bóstwo. Może w ten sposób chce pokazać mu co traci, a być może chce obudzić w nim dawne pożądanie, albo, czego Harald nie może wykluczyć, w życiu Birgit pojawił się jeszcze ktoś i może kobieta po spotkaniu z mężem ma w planach iść na randkę. Harald jest tak zaintrygowany sytuacją, że w końcu pyta kobietę, czy ma jeszcze dzisiaj w planach jakieś wyjście, ale Birgit zarzeka się, że po spotkaniu z nim od razu ma zamiar położyć się do łóżka i iść spać.
Na jutro ma plany. Będzie oglądała nowe meble kuchenne do swojego nowego domu. Już niedługo wyprowadza się, bo ten, w którym mieszka teraz, po pierwsze jest dla niej stanowczo za duży i chce go sprzedać i kupić coś mniejszego, bardziej odpowiedniego dla singielki. Poza tym, dom ten wiąże się z wieloma wspomnieniami, a ona chce wreszcie zacząć wszystko na nowo z czystą kartą. Mężczyzna przyjmuje to tłumaczenie do wiadomości i nie widzi powodów, by nie wierzyć żonie. Przez kolejne kilkadziesiąt minut wspólnie omawiają szczegóły rozwodu i podziału majątku, a gdy na zegarku dochodzi godzina 22, wszystko jest już ustalone, dlatego Harald opuszcza swój dawny dom, w którym Birgit zostaje sama.
Pół godziny później, o godzinie 22.30, Birgit dzwoni do swojej mamy, aby zrelacjonować jej jak przebiegła rozmowa z niedługo już byłym mężem. Opowiada, że wszystko poszło tak jak powinno i że na całe szczęście znaleźli porozumienie w kwestiach finansowych, a w zasadzie stanęło na tym, że wszelkie żądania Birgit zostaną spełnione. Jest to z pewnością sprawa bardzo bolesna dla portfela niewiernego męża, ale jak relacjonuje zdradzona żona, mąż przyjął to z pokorą i ich rozmowa przebiegła spokojnie i bez zbędnych negocjacji. Nie było żadnych kłótni, awantur, żadnych docinek, jak bywa to przy niektórych rozwodach.
Usiedli przy wspólnym stole jak dwoje dorosłych dojrzałych ludzi i poprowadzili swoją relację do końca. Birgit zwierza się też mamie, że chociaż początki były dla niej trudne i nie potrafiła zaakceptować faktu, że w życiu jej męża pojawiła się inna kobieta, teraz już rozumie, że musi iść dalej. Musi to zrobić przede wszystkim dla siebie. Awantury jakie robiła, sceny zazdrości i picie z rozpaczy tylko pogłębiało jej ból, a przecież życie trwa dalej. Po rozmowie z mamą Birgit dzwoni oczywiście do swojej córki Jasmin i także jej, podobnie jak swojej mamie, opowiada jak minęło spotkanie.
I jej zwierza się ze swoich planów na następny dzień i mówi, że jest już zmęczona i że zaraz kładzie się spać, bo ma zamiar wstać jeszcze przed godziną 7 rano. Jest kolejny dzień, 15 sierpnia 1989 roku, gdy w domu Birgit, niezapowiedziana, pojawia się Jasmin. Dwudziestolatka jest zmartwiona, bo od rana nie może dodzwonić się do swojej mamy. Dziewczyna próbowała połączyć się z Birgit już o godzinie 7 rano, Ale nikt nie odbierał telefonu. Mama co dziwne też do niej nie oddzwoniła, a to do niej kompletnie niepodobne. Jasmin za to z jakiegoś powodu ma bardzo złe przeczucie.
Dzisiaj w nocy nie spała zbyt dobrze. O północy obudziła się niemal z krzykiem. Wie, że śniło jej się coś okropnego, ale nie potrafi sobie przypomnieć co. Wie tylko, że zerwała się z łóżka cała zlana potem, serce biło jej jak oszalałe i była dosłownie przerażona. Teraz, po przyjeździe do mamy, uczucie niepokoju trochę maleje, bo Jasmin dochodzi do wniosku, że Birgit musi być w domu, bo jej samochód nadal stoi w garażu. Dwudziestolatka puka więc do drzwi, ale nikt nie otwiera. Gdy chwyta za klamkę, napotyka na opór. Są zamknięte. Jasmin wchodzi więc do ogrodu i okrąża dom i wtedy zauważa coś dziwnego, coś co także nie jest w stylu jej mamy.
Dwa koty, oczka w głowie Birgit, biegają po ogrodzie samopas, chociaż nie są kotami wychodzącymi. To najpewniej dlatego, że drzwi tarasowe są otwarte, ale mimo nawoływań nikt nie wychodzi z domu ani nie odpowiada. Jasmin czuje jak serce wali jej jak młot, ale zbiera się na odwagę i wchodzi do środka. Przeczuwa już od progu, że musiało stać się coś niedobrego i liczy się z tym, że być może za moment znajdzie swoją mamę nieprzytomną leżącą w którymś pomieszczeniu. Może zasłabła, może wywróciła się. Na pewno. Sytuacja nie jest typowa. Dziewczyna wchodzi z pokoju do pokoju, woła, zagląda w każdy zakamarek, jednak w domu nie ma żywego ducha.
Być może Birgit jednak wyszła z domu, może na jakiś spacer, ale to przecież nie ma sensu. Kiedy Jasmin zaczyna składać wszystko w jedną całość, jest niemal pewna, że coś musiało się wydarzyć, dlatego natychmiast sięga po telefon i informuje o nietypowej sytuacji swojego ojca, który od razu rusza na miejsce. Oprócz ojca, Jasmin informuje o wszystkim także swojego wujka i jednocześnie brata Birgit, Wolfganga, który w niemieckiej policji pracuje już od lat i nie jest zwykłym funkcjonariuszem patrolującym osiedla czy pracownikiem tzw. drogówki. To policjant z krwi i kości, który w tym roku został szefem Krajowej Policji Kryminalnej w Hamburgu.
Wolfgang specjalizuje się w przestępczości zorganizowanej i zajmuje się tymi sprawami, które przerosły innych jego kolegów. Jest o nim głośno, często widać go w telewizji i w gazetach, gdzie regularnie udziela komentarzy odnośnie tych najgłośniejszych spraw kryminalnych. Jest więc najodpowiedniejszą osobą do tego, by określić, czy Jasmin przesadza, czy może. Jej przeczucia są słuszne i należy jak najszybciej zareagować. Chwilę później, w eleganckim domu, w którym w ostatnich latach żyła rodzina Meierów, zjawia się Harald, a gdy wchodzi do domu, zastaje swoją córkę, która właśnie rozmawia z wujkiem.
Wolfgang wypytuje o detale. Analizuje dokładnie każde jej słowo, a następnie dziękuję jej za informację, rozłącza się, po czym dzwoni do kolegów z Lüneburg. Jego głos jest poważny, a ton ma charakter służbowego polecenia. Prosi o natychmiastową reakcję i o to, by wysłać funkcjonariuszy do domu jego siostry, a każdy, kto przybędzie na miejsce, ma od progu traktować je jak Miejsce zbrodni. Wolfgang jest poważny jak nigdy. Po tym co usłyszał nie ma najmniejszych wątpliwości. Birgit nie zniknęła sama. Ktoś przyczynił się do tego, że nie wiedzą gdzie jest.
Policja na wezwanie Wolfganga pojawia się w domu Birgit Meier tak szybko jak to możliwe. Czekają tam już na nich Jasmin i Harald. Na miejsce bardzo szybko dojeżdża także sam Wolfgang i spotyka wielu policjantów, więcej niż się spodziewał, co daje mu nadzieję na to, że szybko uda się wyjaśnić, co stało się z jego siostrą. Tylko, że chyba się na to nie zanosi, bo równie szybko okazuje się, że mimo prośby wysoko postawionego funkcjonariusza policji i jednocześnie brata zaginionej, pozostali funkcjonariusze są nieco sceptyczni i ostatecznie nie podchodzą do swojej pracy tak, jakby życzył sobie tego Wolfgang.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
HERRING30
Skorzystaj z QR-kodu, który widzisz teraz na ekranie lub wpisz kod HERRING30 i umów się na swoją pierwszą sesję w Plezo z 30% rabatem.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
HERRING30
„Skorzystaj z QR-kodu, który widzisz teraz na ekranie lub wpisz kod HERRING30 i umów się na swoją pierwszą sesję w Plezo z 30% rabatem."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Zadbaj o siebie - skorzystaj z 30% zniżki na swoją pierwszą sesję terapeutyczną z kodem HERRING30 https://pleso.me/pl/l/olgaherring
Birgit Meier zniknęła w 1989 roku, a jej sprawa przez lata budziła kontrowersje i spekulacje dotyczące działań organów ścigania. Wiele niejasności sprawiło, że jej historia przez 28 lat pozostawała jedną z najbardziej zagadkowych w całych Niemczech. Aż do momentu, gdy wszystko stało się jasne.
Kontakt: [email protected]
Instagram: https://www.instagram.com/olgaherring.yt/
Fanpage: https://www.facebook.com/olgaherring.yt/
Research: Weronika Kowalski
Źródła: https://docs.google.com/spreadsheets/