#147 TEMU I SHEIN Kolonizacja 2.0.
Chodźcie się pokłócić o chińskie platformy e-commerce, które kolonizują Europę i USA. Paczuszka po paczuszce.Bo przecież: "To TYLKO trzy kiecki/kilka zabawek/uchwyt na telefon/śmieszny kocyk/zestaw do makijażu". "W sklepach jest to samo, tylko droższe". Czy złośliwi urzędnicy chcą utrudnić nam dostęp do niedrogich produktów z TEMU, bo nie zauważyli inflacji? A może europejskie sieciówki chcą zablokować SHEIN z zazdrości, że same nie wpadły na tak sprytny model biznesowy? W 2024 r. do UE trafiło około 4,6 mld "małych" paczek o wartości do 150 euro – czyli poniżej unijnego progu celnego de minimis. Ponad 90% z nich pochodziło z Chin, m.in. z Temu, Shein i AliExpress. Posłuchajcie jak to się robi i co to dla nas oznacza!Doceniasz ten podcast? Postaw mi kawę: https://buycoffee.to/odpowiedzialnamodaDołącz do Patronite: https://patronite.pl/odpowiedzialnamodaIg: odpowiedzialnamoda#odpowiedzialnamoda #ultrafastfashion #katarzynazajaczkowska #shein #temu
Cześć, witam się z Wami lipcowa, wakacyjna Zajączkowska w podcaście Odpowiedzialna Moda i w odcinku o chińskich platformach e-commerce, takich jak Timu, Shein czy AliExpress. Wiem, że to jest odcinek, na który wiele osób czeka i to od dawna, ale też taki, którego szczerze mówiąc wolałabym nie nagrywać, bo już sam research tak mnie zezłościł i zniechęcił, że stoczyłam ze sobą długą walkę, żeby się w ogóle ukazał. Dlatego już na wstępie chciałam Wam bardzo podziękować za doping, zwłaszcza na Instagramie i wsparcie szczególnie na Patronite. Dzięki Matronki jesteście absolutnie najlepsze. Wszystkich Was także zachęcam do dołączenia na Patronite albo do wsparcia tego podcastu na BuyCoffee.
Wszystkie linki jak zawsze są w opisie odcinka, ale też na Instagramie. Liczy się też każdy komentarz, subskrypcja, udostępnienie, lajk, to wszystko pozwala się nieść temu podcastowi, no i pokonać algorytmy, no i też moje osobiste zniechęcenie na myśl o stanie mody i świata, także wiecie co robić. No a teraz do rzeczy. Zacznijmy od dobrych wiadomości. Szyin został ukarany rekordową grzywną, zapłaci aż 40 milionów euro, a to na skutek takiej wojny, jaką Francja wypowiedziała. firmom i platformom ultra fast fashion. Najpierw francuski senat przegłosował ustawę, która nakłada na marki ekologiczny podatek oraz zakaz reklam i współprac z influencerami.
No i w ten sposób łamał prawo, które chroni francuskich klientów przed nieuczciwymi praktykami handlowymi. Mowa m.in. o wymogach dyrektywy Omnibus. Tutaj daję gwiazdkę, bo ta dyrektywa obowiązuje też w Polsce. Widzicie ją na stronach e-commerce, sklepów internetowych działających w Polsce, działających w Europie. To jest ten mały przypis o tym, jaka była najniższa cena w ciągu ostatnich 30 dni. Chodzi tutaj o to, aby chronić klientów przed manipulacjami cenami, na przykład zawyżaniu, takim sztucznym zawyżaniu cen przed, powiedzmy, czarnym piątkiem, by potem wyświetlić ładnie na czerwono przecena minus 50%. Praktykom Shi'in, ale też Timu, przygląda się również polski urząd UOKiK, no i oskarżył już Shi'in o postępowanie niezgodne z polskim prawem.
zdrowotne skutki albo powiedzmy gospodarcze. No to po kolei. Zacznijmy od tego, dlaczego tak trudno tam nie kupować. Ceny na takich platformach jak Shein, Timu czy AliExpress są naprawdę kosmicznie, wręcz absurdalnie niskie. Cena nadal czyni cuda. Więc bardzo łatwo sobie wytłumaczyć, że jeśli możemy gdzieś nie przepłacać, to naprawdę dlaczego nie skorzystać? Poza tym armia influencerów bardzo skutecznie przekonała i nadal przekonuje miliony ludzi na świecie, że ta chińska taniocha, może trochę tandetna, może trochę jednorazowa i plastikowa, to jednak żaden obciach, to po prostu spryt.
Hasło Timu, kupuj jak milioner, to naprawdę świetny marketingowy chwyt. Zresztą w tym świecie naprawdę dojeżdża nas tyle problemów i przetacza się tyle kryzysów, że jeśli istnieje takie miejsce, w którym nie musimy myśleć o tym, że nie stać nas na kupno mieszkania, nie stać nas na fajne wakacje, nie wiadomo czy stać nas na posłanie dzieci, na fajne studia, no to może po prostu warto się na chwilę pocieszyć i ucieszyć zakupami, na które dla odmiany możemy sobie pozwolić. Tym wejściem do tego świata internetowych platform jest także czas, jaki spędzamy w aplikacjach. Platforma SHEIN ma w Polsce około 6,7 miliona użytkowników.
Timu ponad 17 milionów, AliExpress 8,7 miliona. Według danych Komisji Europejskiej zakup produktów na tych platformach wzrósł czterokrotnie od 2022 roku. Powiedzieć, że to jest ekspansja, to naprawdę nie powiedzieć nic. SHEIN codziennie wprowadza na rynek od 6 do 10 tysięcy nowych produktów, Bijąc na głowę tradycyjne sieciówki, pomyślcie, że taki HM, w którym przecież nowe produkty i nowe kolekcje pojawiają się super często, wprowadza mniej więcej 10 tysięcy nowych produktów rocznie. Tutaj mamy 10 tysięcy nowych produktów każdego dnia.
W Unii Europejskiej oczywiście trwa też ta dyskusja o likwidacji tego zwolnienia celnego dla paczek o wartości poniżej 150 euro. co obecnie faworyzuje platformy typu Temu, Shein czy AliExpress. Kiedy mówimy o sukcesie, takim gigantycznym sukcesie tych platform, no to musimy powiedzieć, że zawdzięczamy go głównie algorytmom i mediom społecznościowym. Shein wykorzystuje AI i dane z Google Trends, ale też TikToka czy Instagrama, by projektować, i daję tu cudzysłów, produkty na podstawie różnych naszych zachowań w sieci. Analizuje to, na co klikamy. jak budujemy nasze listy zakupów albo koszyki, co dodajemy do koszyka, na co czekamy, na co dłużej patrzymy.
Według raportu Bloomberga w 2023 roku, jeśli np. w 100 postach użytkowników mediów społecznościowych w ciągu godziny pojawi się np. niebieski kolor, to nowa kolekcja w tym kolorze, w tym samym odcieniu trafi na SHEIN. nawet w ciągu 48 godzin. Więc niewątpliwie sukces temu czy SHEIN to jest też sukces oparty o algorytmy kradzież danych i media społecznościowe. Media społecznościowe równa się influencerzy. Influencer marketing to jest taki rodzaj marketingu, który właśnie polega na zaufaniu do influencerek, do osób, które obserwujemy, do budowania tej specyficznej więzi z obserwującymi.
O ile europejskie firmy e-commerce stawiały raczej na to, żeby użytkownik mógł jak najszybciej znaleźć ten upragniony towar, towar, którego szuka, np. buty do biegania, skarpetki albo jakiś garnek, o tyle chińskie platformy Chcą nas jak najdłużej utrzymać w tych aplikacjach i stosują inne chwyty. Na przykład uciekają się do tak zwanej gamifikacji, czyli wprowadzają rodzaj takiej gry, którą to grę zwłaszcza lubią ludzie młodzi. Zetki, pokolenie alfa, no na temu można grać w ruletkę, można losować nagrody, można zbierać punkty, można zasadzić drzewko i trzeba je potem podlewać.
Shein przez 7 lat co roku podwaja przychody. W 2022 było to 30 miliardów dolarów. Z kolei Pinduoduo, czyli właściciel temu, w 2023 roku Odnotował przychód o wartości, uwaga, 19 miliardów dolarów. Ale co jeszcze ciekawsze, w 2022 było to zaledwie 300 milionów dolarów, a szacowana sprzedaż w 2024 roku to około 45 miliardów. Więc jak widzicie, to nie jest klasyczny wzrost, za który dostaje się premie, tylko to jest coś na kształt kolonizacji albo naprawdę podboju świata.
Takie platformy jak SHEIN i temu, to od razu sobie powiedzmy, to nie są marki i to nie są producenci, to są po prostu dostawcy, którzy bazują na tysiącach lokalnych chińskich producentów, którzy produkują te towary w bardzo różnych warunkach, o których wiemy, że są dalekie od tych, w jakich chcielibyśmy pracować. Dużo o tym mówiłam w odcinku poświęconym SHEIN, więc nie będę tutaj się nad tym wiele rozwodzić. Wspomnę tylko dla tych, którzy być może tamtego odcinka nie słuchali, że normą jest tam praca, która trwa 75 godzin w tygodniu Właściwie taka jedna długa zmiana z małymi przerwami.
Public Eye, czyli taka instytucja, która zajmuje się śledztwami i tworzy raporty, mówi o takich normach dziennych dla jednej osoby, które wynoszą na przykład 500 sztuk ubrań. Tych raportów przybywa, skandali też, ale przy in i temu. Idą jak czołgi, nie przeszkadzają im doniesienia o tym, że w ich łańcuchach dostaw wykorzystywana jest niewolnicza praca Ujgurów, to jest taka mniejszość, która zamieszkuje Chiny, a która jest tanią, żeby nie powiedzieć darmową siłą roboczą. No i rzeczywiście, jak mówi jedna z takich aktywistek zajmująca się walką o uwolnienie Ujgurów, nie da się konkurować z produktami, które zostały wyprodukowane za darmo, po prostu przez współczesnych niewolników.
Między innymi temu stał się najbogatszą osobą w Chinach z majątkiem w wysokości 50 miliardów dolarów. Także gratulujemy panie Colin Huang, życzymy dalszych sukcesów, jesteśmy pewni, że będzie tylko lepiej, prawda? No wiem, wiem, jestem... Cyniczna, słuchajcie, ale tak jak podsumowałam taką karuzelę o Temuś i AliExpress, mam ciągle przekonanie, że te platformy rosną, bo mogą, bo nie chcemy ich zatrzymać. A dlaczego nie chcemy ich zatrzymać? Między innymi dlatego, że oprócz ich super przemyślanej strategii marketingowej, te firmy inwestują także bardzo mocno w coś, co możemy nazwać loppingiem.
Myśmy gościnnie zaprosili magazyny, cieszymy się współpracą temu z Pocztą Polską, więc wydaje się, że nasi urzędnicy zupełnie, no chciałoby się powiedzieć, nie czają bazy, ale może wręcz przeciwnie. Może to jest jednak tak, że cały czas jesteśmy owładnięci tą narracją, że pozwalając jakiejś dużej korporacji, tym tak zwanym Big Techom albo Book Techom, mówiąc tutaj czubkowską, pozwalamy tym firmom się rozgaszczać w zamian za tak zwane inwestycje oraz miejsca pracy. Jest to bardzo krótkowzroczna kwestia. perspektywa, no bo de facto dajemy tym markom wygryzać naszą lokalną produkcję i, nie boję się tego słowa, po prostu kolonizować europejską i nie tylko modę za pomocą tych patoplatform.
Jeśli zastanawiacie się, czy ten biznes się spina, może tutaj niepotrzebnie pada tyle dużych słów jak lobby albo kolonizacja, no to znowu właśnie nie spina się. Biznes się nie spina, ponieważ jest bardzo mocno dotowany i to na różnych poziomach. Do przesyłek poza Chiny są subsydia i one dotyczą zarówno kosztu przesyłek, kosztu ubezpieczenia, transportu itd. To się bardzo wpisuje w taką politykę Chin dotyczącą pobudzania gospodarki, która jednak po pandemii jeszcze nie okrzepła. Same firmy też godzą się na wysokie koszty tej ekspansji i inwestycji. Właściciel temu, PDD Holding,
Tak, Chiny zupełnie strategicznie traktują takie platformy i takie aplikacje jako takiego konia trojańskiego, który pomaga im rozgościć się w Europie i w Stanach Zjednoczonych I naprawdę może być tak, że niedługo ten wybór między H&M a Shein czy temu będzie już właściwie niemożliwy, bo te duże firmy, te stare korporacje i sieciówki nie wytrzymają tej konkurencji chińskich super niskich cen, zamkną się. A wtedy wreszcie będziemy mogli kupować tylko na chińskich platformach, ale już po adekwatnych cenach, bez dopłat, bez tych bonusów na wejście, które miały nas przyzwyczaić do korzystania z tej formy zakupów, oswoić.
Będziemy już oswojeni, będziemy już uzależnieni. i nie będziemy mieć wyboru. I taki mniej więcej scenariusz wydaje się bardzo prawdopodobny, choć ten horyzont czasowy jest narysowany nie w kwartałach albo w latach, ale być może w dekadzie lub w dwóch. No, pożyjemy, zobaczymy. Jak mówią analitycy, Chińczycy są bardzo cierpliwi i myślą o rozwoju swoich inwestycjach naprawdę w znacznie dłuższym horyzoncie czasowym. Czego może o Shein i o Temu nie wiedzieć ta grupa Polaków, która aktywnie, czy Europejczyków, która aktywnie korzysta z tych platform, a w Europie ponoć już 40% aktywnie robi zakupy na tych chińskich platformach.
Komisja Europejska uruchomiła taką nową inicjatywę o nazwie Priorytetowe Obszary Kontroli. mającą na celu przeprowadzenie takich niezapowiedzialnych kontroli transgranicznych oraz uruchomiła takie narzędzia do przeszukiwania stron internetowych, które mamy nadzieję, że pomogą w identyfikacji tych szkodliwych produktów oferowanych w witrynach tego handlu elektronicznego. Te rozwiązania omawiane w komisji obejmują też wprowadzenie tej opłaty manipulacyjnej dla handlu. handlu elektronicznego, wdrożenie cyfrowego paszportu produktu. To wszystko miałoby zapewnić przejrzystość łańcucha dostaw, na przykład dzięki kodowi QR, też powiązanemu ze szczegółowymi informacjami o produkcie, ale serio to jest dopiero jakiś śpiew. w przyszłości i na razie musimy sami bardzo mocno pilnować tego, czy chcemy do naszych domów wpuszczać szkodliwe produkty z zupełnie niewiadomego źródła, bo tak jak powiedziałam wcześniej, Shein czy Temu są po prostu platformami, które dla nas te rzeczy dostarczają, ale które ich nie produkują.
Jeśli zastanawiacie się, czy reklamy Timu i Shein będą Wam się wyświetlały częściej Czy rzadziej? Odpowiedź znalazłam w artykule na Business of Fashion. Otóż w kwietniu i maju miesięczny wolumen reklam temu w Europie wzrósł dwunastokrotnie w porównaniu z rokiem poprzednim. Jest to odpowiedź Timu na wojnę cenową, wojnę celną w zasadzie, którą wypowiedział Chinom, ale też światu Donald Trump. Tam faktycznie na skutek podniesionych ceł zarówno spadła sprzedaż, jak i wzrosły ceny. No więc jeśli w Ameryce te produkty zaczęły kosztować więcej, no też popyt na nie spadł.
Natomiast nadal Ameryka pozostaje dla takich platform jak temu, czy SHEIN, Ziemią obiecaną, dlatego że Unia Europejska i Wielka Brytania mają znacznie więcej przepisów dotyczących norm produktowych i ochrony konsumentów niż Stany Zjednoczone. Są to tzw. bariery pozataryfowe. o których też wspominał Trump w tych sporach handlowych właśnie z kontynentem. Jemu się to oczywiście nie podobało. Nie zmienia to faktu, że w 2024 roku do Unii Europejskiej trafiło 4,6 miliarda paczek o wartości poniżej 150 euro, czyli poniżej tego progu de minimis.
Pokazano wszystkie 20 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Chodźcie się pokłócić o chińskie platformy e-commerce, które kolonizują Europę i USA. Paczuszka po paczuszce.Bo przecież: "To TYLKO trzy kiecki/kilka zabawek/uchwyt na telefon/śmieszny kocyk/zestaw do makijażu". "W sklepach jest to samo, tylko droższe". Czy złośliwi urzędnicy chcą utrudnić nam dostęp do niedrogich produktów z TEMU, bo nie zauważyli inflacji?
A może europejskie sieciówki chcą zablokować SHEIN z zazdrości, że same nie wpadły na tak sprytny model biznesowy? W 2024 r. do UE trafiło około 4,6 mld "małych" paczek o wartości do 150 euro – czyli poniżej unijnego progu celnego de minimis. Ponad 90% z nich pochodziło z Chin, m.in. z Temu, Shein i AliExpress. Posłuchajcie jak to się robi i co to dla nas oznacza!Doceniasz ten podcast? Postaw mi kawę: https://buycoffee.to/odpowiedzialnamodaDołącz do Patronite: https://patronite.pl/odpowiedzialnamodaIg: odpowiedzialnamoda#odpowiedzialnamoda #ultrafastfashion #katarzynazajaczkowska #shein #temu