Mentionsy Mentionsy
Odkrywając Wolność
Odkrywając Wolność

38. To nie flipperzy są problemem na rynku mieszkaniowym | Gabriel Hawryluk, Marcin Zieliński

23.04.2024 ·30 min 57 s · 11 rozdziałów

W 38. odcinku podcastu Odkrywając wolność rozmawiamy o projekcie ustawy antyflipperskiej oraz o tym, czy flipperzy w ogóle są problemem na rynku mieszkaniowym i czy powinniśmy z nimi walczyć. A może wręcz przeciwnie, są rozwiązaniem problemu…Rozmawiają Gabriel Hawryluk – analityk ekonomiczny FOR oraz Marcin Zieliński – główny ekonomista FOR.Zapraszamy do słuchania. Komunikat 10/2024: „Ustawa antyflipperska” – wadliwa ustawa bez uzasadnieniaZnajdziesz nas na: https://for.org.pl/

0:01 · Wprowadzenie i omówienie ustawy antyflipperskiej 3

A my porozmawiamy sobie dzisiaj właśnie po pierwsze o ustawie antyflipperskiej, a po drugie O tym, czy w ogóle flipperzy są problemem, a może nie są problemem, tylko są rozwiązaniem problemu, a po prostu są oskarżani dlatego, że lewica zawsze sobie gdzieś lubi w sektorze prywatnym znaleźć jakiegoś kozła ofiarnego. Ogólnie, jak wiadomo, od czasu do czasu na jakichś rynkach ludzi ogarnia fala chciwości i oni się te stają tak nagle chciwi, tak sami z siebie, ceny Rosną w sposób niekontrolowany, no i wtedy musi wiadomo wkroczyć kapitan państwo, uregulować odpowiednio tam tą chciwość, przytłumić, żeby ona zeszła do takiego akceptowalnego poziomu albo najlepiej w ogóle zniknęła i wtedy ceny się uspokoją, już przestaną rosnąć.

No bo wiadomo też, że ceny nie rosną oczywiście dlatego, że na przykład jest polityka monetarna zbyt luźna albo są jakieś dotyczące konkretnych rynków jakieś ograniczenia podaży albo w jakiś sposób tam jest stymulowany popyt. Nie, to po prostu jest efekt Efektywności spekulacji. Nareszcie tak czytamy tutaj w uzasadnieniu projektu Lewicy, że ci flipperzy korzystając ze spekulacyjnych metod niemal wyczyścili rynek nieruchomości w Polsce. No i w domyśle dlatego, że skorzystali z jakichś bliżej nieokreślonych spekulacyjnych metod. I wyczyścili ten rynek, no to w tej chwili mieszkań nie ma i ceny mieszkań, no z tego powodu, że ich nie ma, bo jak wiadomo, jak już podaży nie ma, no to ceny muszą rosnąć, to rosną.

Może zacznijmy od tego, kim w ogóle są ci flipperzy. No pytam dlatego, bo trzeba zrozumieć funkcję, jaką ktoś pełni na rynku, żeby w ogóle móc ocenić to, czy ma jakiś wpływ jego zachowanie na ceny i w którym kierunku wpływa na te ceny, czy rzeczywiście je podbija. Czy może je obniża? Flipperzy to są osoby, które kupują i odprzedają w krótkim terminie mieszkania. Odprzedają je po odremontowaniu ich na przykład, czy jakimś poprawieniu, czy jakimś uregulowaniu tych sytuacji prawnych i tak dalej, i tak dalej. No i tak jak wspomniałeś, są oskarżani przez lewicę o to, że to oni odpowiadają za wzrost cen mieszkań i że wyczyścili rynek nieruchomości w Polsce.

2:49 · Analiza skali i wpływu flipperzy na rynki nieruchomości 2

No to jest jakaś oczywiście bzdura kompletna. Tam w tym uzasadnieniu tej ustawy nie ma żadnych danych dotyczących tego, w jaki sposób wyczyścili, ile to jest procent transakcji i tak dalej. Podają tylko, że wyczyścili. Nie ma, nie ma mieszkań, ludzie nie mogą kupić. Ja znalazłem jedno dosłownie badanie na temat flippingu. W Polsce, który próbował oszacować jego skalę, tam wychodziło, że to się wahało między 3 a 6% mniej więcej transakcji na rynku. W największych polskich miastach, no bo oczywiście na całym rynku to nawet mniej, bo raczej flipperzy gdzieś tam w tych dużych miastach funkcjonują. Więc okazuje się, że no prawdopodobnie jeżeli nawet by zakładać, że mają jakiś wielki wpływ na ceny, to jest to tylko oddziaływanie na 3-6% tych mieszkań. Nie mogą więc wyczyścić rynku nieruchomości tak w ten sposób.

Powiedzmy, że rozumiem czemu Lewica uznaje to za jakieś szkodliwe, no ale kiedy przywracają na rynek mieszkania, no chyba nie powinno się uważać tego za szkodliwe, no ale nie zbadali w ogóle jaka jest struktura, znaczy nie podają żadnych danych, nic nie wiemy, wiemy, że wyczyścili rynek spekulanci i tyle. Ja chciałbym się dowiedzieć jaka jest ta struktura, no i też jaka jest skala, bo być może jest, być może to Lewica, nie wiem, ma rację, może jest to 80% transakcji w ogóle to flipperzy, tylko flipperzy od flipperów kupują. Potem mieszkania. Ale nie przedstawili takich danych. Ja znalazłem 6% w najgorszym w cudzysłowie roku. Ale jak wspomniałeś, część tych transakcji flippingowych może polegać na tym, że oni rzeczywiście przywracają mieszkania na rynek, bo gdzieś np. ktoś odziedziczył mieszkanie po babci, za bardzo nie miał pomysłu co z nim zrobić i zgłosił się do niego flipper i to mieszkanie odkupił.

6:14 · Kwestia cen nieruchomości i inflacji 1

Tak, tak, bo licząc na wzrost cen. Bo jak on wynajmie, to ceny nie wzrosną. Jak wynajmie, to nagle spadną wtedy i nie zarobią. Oczywiście tutaj też trzeba przyznać, że fakt, że ceny mieszkań rosną w Polsce, bo rosną, pomaga flipperom, bo nawet dzięki temu wzrostowi ogólnego poziomu cen mieszkań, nawet te nietrafione transakcje flippingowe mogą się okazać zyskowne, bo koniec końców dzięki wzrostowi cen oni zarabiają. Zyskownie nominalnie myślę. Tak, nominalnie, nawet realnie, bo ceny mieszkań jednak rosną szybciej niż inflacja. Czy te ceny mieszkań rosną czy spadają? To ja bym się zastanowił, bo ostatnio widziałem właśnie dane Eurostatu i w Polsce drugi rok z rzędu realne ceny mieszkań spadły. Ale wcześniej realnie rosły. Ale drugi rok z rzędu już spadł, więc bym powiedział, że w tym momencie to niekoniecznie rosną, chociaż oczywiście bardzo wystrzeliły, szczególnie właśnie w drugiej połowie roku przez bezpieczny kredyt na przykład moim zdaniem.

7:24 · Analiza danych GUS i pustych mieszkań 1

Na flipperzy być może przywracają część takich mieszkań na rynek. Być może część z nich i tak by została w jakiś sposób przywrócona, no ale być może przyspieszają też, tak? To, że te mieszkania szybciej trafiają na rynek albo niektóre w ogóle są przywracane. No jeżeli lewica mówi, że flipperzy strasznie nakręcają popyt na rynku, że oni po prostu zwiększają ten popyt, no to równie dobrze w momencie, to jak kupują, tak, mieszkania, w momencie, w którym sprzedają, to zwiększają podaż, można powiedzieć, na zero wychodzi. A czasami kupują takie mieszkania, których nikt innych nie chce kupić, więc tak naprawdę tego popytu na to mieszkanie tak nie było, nie kupują, a potem jednak zwiększają tą podaż. No tak, bo tutaj trzeba też dodać, że flipperzy w chwili, gdy kupują jakieś zapuszczone mieszkanie, remontują je, podejmują się pewnej działalności, w której się specjalizują. Nie każdej osobie fizycznej, która po prostu chce zamieszkać w mieszkaniu, a nie prowadzi usługi remontowe i tak dalej w skali zarobkowej.

10:15 · Zakładki i remonty mieszkania przez flipperzy 2

Nie jest zainteresowana tym, żeby kupować jakieś bardzo zapuszczone mieszkanie, później je przez długi czas po godzinach pracy gdzieś tam remontować. Woli na przykład wprowadzić się już do gotowego mieszkania i na tym oczywiście zarabiają flipperzy, ale zarabiają dlatego, że dostarczają towar, którego chcą konsumenci, a nie dlatego, że gdzieś tam jakieś mają spekulacyjne metody. Tu jeszcze chciałbym taką tak na marginesie i wrócę do głównego wątku, czyli do kwestii samego podatku, czy można oczywiście podatkiem rozwiązać jakiś problem. Tutaj jest jeszcze ciekawy fragment pokazujący, że lewica bardzo lubi używać mądrych słów, których znaczenia nie rozumie. Więc czytamy w uzasadnieniu do projektu ustawy, że z perspektywy sprzedającej korzystniej jest zawrzeć transakcję fliperem osobom najczęściej dysponującym gotówką oraz dążącym do jak najszybszego sfinalizowania zakupu gotówką, czyli bez wykorzystania kredytu, bez wykorzystania sektora finansowego, po czym w kolejnym zdaniu czytamy, że flipperzy przyczyniają się do finansjalizacji rynku mieszkaniowego w Polsce.

Ja chciałbym tylko zauważyć, że finansjalizacja to jest wzrost znaczenia sektora finansowego w gospodarce. Jeżeli ktoś kupuje za gotówkę, to przyczynia się do definancjalizacji. Co najwyżej można powiedzieć, używając innego mądrego słowa, że flipperzy przyczyniają się do komodyfikacji, czyli do zamiany rzeczy, które nie powinno się zdaniem lewicy uważać za towar, wszak mieszkanie prawem nie towarem, w towar. To tutaj być może tak, natomiast na pewno nie dofinansjalizacji. Ale tutaj wracając do tematu, czy rzeczywiście Można podatkiem rozwiązać problem. I w ogóle, może zacznijmy od tego, powiedz, jak jest w ogóle skonstruowany ten podatek, bo to jest niesamowita konstrukcja. Tak, to już za moment powiem.

12:20 · Podatek antyflipperski i jego konstrukcja 2

Jeszcze chciałem się cofnąć na chwilę tylko i tutaj do tych remontów się trochę cofnąć, że generalnie, no już podałeś przykład, że nie każdy chce tam remontować po godzinach sobie. No oczywiście wiadomo, że można też Nie trzeba samemu tam siedzieć i wszystkiego sobie instalować, no ale nawet jak się wynajmie taką ekipę remontową, to jest dalej dużo czasu przede wszystkim, żeby nadzorować, żeby zaprojektować jakoś to, a tak mamy już gotowy produkt i wybieramy, czy nam pasuje. Więc pod tym kątem przede wszystkim ludzie po prostu z wygody to robią, tak samo jak czasami się nie chce na przykład kupować składników na obiad i gotować, tylko zamawiają jedzenie sobie. To jest taka sama sytuacja dosłownie. A flipperzy oczywiście, że czasami się cechują jakimiś takimi nieuczciwymi praktykami, no ale to jak każda grupa, to trzeba piętnować te nieuczciwe praktyki. Jeżeli robią po prostu fuszerkę jakąś, jeżeli też oszukują tak naprawdę, jak są te wszystkie tam ogłoszenia, że młode małżeństwo szuka tam mieszkania,

Więc jak ten podatek miałby wyglądać? Jakby chciała Lewica opodatkować flipperów? Lewica zaproponowała ustawę antyflipperską, w której są dwa rozwiązania podatkowe. Jedno to jest opodatkowanie dodatkowymi stawkami zawarcia w cyklu pięcioletnim trzeciej, czwartej, piątej i kolejnej umowy kupna mieszkania lub udziału w nim przy trzeciej 3%, cztery procent przy czwartej, pięć przy piątej i kolejnych. Jako taka dodatkowa stawka. No ma to uderzać rzeczywiście w tych flipperów, którzy dużo tych mieszkań kupują. No przy okazji uderzy też we wszystkie inne formy kupowania nieruchomości inwestycyjne, które często rozwijają rynek najmu i tak dalej. Ale też i nieinwestycyjne. Tak, i nieinwestycyjne to też, no w ogóle z różnych powodów można w ciągu pięciu lat zmieniać mieszkanie na przykład na tyle, żeby zdążyć trzecie coś kupić i też, że

15:24 · Konsekwencje podatku antyflipperskiego 5

Jeżeli na przykład zyskacie mieszkanie jakieś w spadku i z rodziną tam udziały jakieś dostaniecie, no i dostaniecie wy największą część, powiedzmy, a reszta trochę mniejszej, tam nie wiem, będzie trzy osoby, dostaną trochę mniejsze części, więc uznajecie, że to wy odkupicie od reszty jakichś tam kuzynów czy braci resztę tych udziałów w mieszkaniu. To od pierwszego odkupujecie, jest okej, od drugiego też. No i przy trzecim jest problem, bo już dodatkowa stawka podatku was dotyka, bo jesteście flipperami. Tak więc taki jest ten podatek skonstruowany, a drugi jest jeszcze gorzej skonstruowany, bo drugi podatek to jest opodatkowanie nabywców tych mieszkań, natomiast same mieszkania będą obarczone pewną skazą, że jeżeli mieszkanie jest sprzedawane w przeciągu mniej niż 3 lat od poprzedniego zbycia, też nie wiadomo co w tym wypadku znaczy zbycie, czy np. jakaś darowizna to też było zbycie, Ale wtedy jest to mieszkanie flipowane.

Jest to mieszkanie flipowane, tam jeżeli to jest w przeciągu roku od poprzedniego zbycia to 10% podatku, jak dwóch lat to chyba 6% i do trzech lat to 4%. Więc taka jest forma konstrukcji podatku, który płacą nabywcy. Więc jeżeli kupujecie mieszkanie od flippera to wypłacicie za to podatek, co jest dosyć ciekawym rozwiązaniem biorąc pod uwagę to, Możecie się o tym dowiedzieć, ta klawica zresztą chce wprowadzić taki obowiązek, żeby notariusz informował właśnie o tym, że jest to mieszkanie obciążone dodatkowym podatkiem. Możecie się o tym dowiedzieć właśnie dopiero u notariusza, więc finalizując cały proces, już gdzieś tam jest czas, poświęciliście pieniądze jakieś i tak dalej i się dowiadujecie, że 10% podatku, czyli na przykład 100 tysięcy złotych. 100 tysięcy złotych podatku jeszcze jest obciążone, bo w przeciągu roku Obywatelska.pl

Zderzenie się niezatrzymywalnego z nieporuszalnym po prostu, bo jest 0% czy 10% to nikt nie wie. Tam sobie mogą mówić sobie, że to jeszcze będzie poprawiane, że będą jakieś poprawki, no ale jest ewidentne po prostu sprzeczność, już na początku jakiś taki bubel po prostu się sprzedaje, z którym należy jednak trochę przeczytać zanim się to zrobi, a nie w wirze kampanii samorządowej się wrzuca byle co napisane w jedną noc. No i drugi problem jest taki, że mieszkania flipowane są opodatkowane, to mieszkania Zbywane przed upływem trzech lat, nie roku tylko, bo ten rok powiedzmy już tam zostawmy, ale dwóch, trzech lat też są dodatkowe stawki. Z tego badania, które czytałem na temat polskiego rynku flipingu, mediana flipa w Polsce to jest 21 tygodni. Większość tam się zawiera między bodajże 12, a zdecydowana większość między 12 i chyba 32. Dwa bodajże. Dwadzieścia jeden tygodniu to jakieś pięć miesięcy.

I tak, rok ma pięćdziesiąt dwa tygodnie. A długie flippy, czyli powyżej roku miały na nim prawie w ogóle nie istnieć. Być jakieś zupełnie marginalne. No powyżej roku, powyżej dwóch lat to podejrzane, że to w ogóle już nie jest flip. Znaczy jak można tak długo mieszkanie flipować, to się zastanawiam. No ale lewicy to do trzech lat. Więc tym już podatkiem w ramach tego przedziału 2-3 lata, powyżej roku i poniżej 3 lat, no to oberwą już głównie przypadkowi, nie też przypadkowi ludzie, tylko głównie przypadkowi ludzie, a nie żadni flipperzy. Ludzie, którzy, nie wiem, są po jakiś problemów finansowych, chęci przeprowadzki, pojawienia się dziecka i tak dalej, chcą zmienić mieszkanie. Przed upływem 3 lat, no i nagle muszą płacić dodatkowy podatek właśnie z tego powodu, a żaden flipperzy nie flipuje mieszkania przez prawie 3 lata, jak ustaliliśmy. Sama Lewica mówi, że oni w kilka tygodni potrafią po prostu 50% zyskać, więc no to jest dosyć, dosyć sprzeczne. No tak, w ogóle mamy ogromne uderzenie w mobilność ludzi, bo przecież może być taka sytuacja się zdarzyć.

Czyli powiedzmy wprost, Lewicy chodzi o to, żeby tych wyremontowanych mieszkań flipperzy nie byli w stanie sprzedać, żeby były pustostany. Dokładnie tak, to jest cel ustawy prawdziwy, stworzenie pustostanów, które będzie później można opodatkować podatkiem od pustostanów. I przy okazji niesprzedawalność po prostu przez zwykłych ludzi, którzy będą albo właśnie trzymali te mieszkania jakoś tam pustane i pewnie po prostu się nie będą mogli wynieść, albo będą musieli sprzedać je ze sporą stratą i w momencie, w którym mają właśnie jakieś trudności finansowe, czy nawet to pojawienie się dziecka i tak dalej, no to nagle zostaną obciążeni tak naprawdę dodatkowo, będą musieli sprzedać taniej to mieszkanie, żeby ktoś od nich kupił, więc stracą na tym kilkadziesiąt tysięcy czy na przykład sto tysięcy złotych. Tylko dlaczego, że Lewica chce walczyć z flipperami. Konstrukcja tej ustawy jest dramatyczna, po prostu, moim zdaniem. W ogóle ja nie popieram samego zamysłu, bo nie wiem, czy znam taki przypadek, żeby jakiś podatek uzdrowił jakiś rynek nagle i żeby dzięki temu ceny zaczęły spadać i wszystko było super.

19:56 · Analiza konstrukcji podatku i jego efektów 3

Nie słyszałem o takim przypadku. Natomiast już abstrahując od samego zamysłu, To konstrukcja jest po prostu tragiczna i to strzelanie na oślep zupełnie. To uderza się w jakichś przypadkowych ludzi. Liczy, że trafimy też przy okazji jakiegoś flippera. To nie jest to najmądrzejsze. Jeszcze też Lewica uważa, że flipperzy w ogóle podatków nie płacą żadnych, bo oni korzystają z ulgi na własne cele mieszkaniowe, więc nie płacą podatku dochodowego z tych mieszkań i tak dalej. To też raczej jest bzdurą. Część z nich ma działalności. Jak nie, to jak mają ulgę na własne cele mieszkaniowe, to nie da się jej wykorzystywać w nieskończoność. Nie da się jej nawet prawdopodobnie kilkukrotnie wykorzystać w jakimś krótkim okresie czasu. Oczywiście są ludzie, którzy po prostu omijają płacenie podatków i dopóki ktoś tego nie sprawdzi, to się to udaje. Ale to nie jest tak, że to może być jakiś zupełnie powszechny proceder.

Ja też chciałbym zauważyć, że ten, jak mi się wydaje, tak na szybko analizując, i tę lewicową propozycję podatku podwyższonego karnego PCC dałoby się obejść, no bo jakby flipper sobie założył kilka spółek z o.o. i każda by flipowała innymi mieszkaniami, tak żeby te terminy się odpowiednio zgadzały, to chociażby ten podatek od kupna mieszkania kolejnego w ciągu pięciu lat by mogła obejść. A rodzina z bliźniakami w drodze nie założy kolejnych spółek sobie? No właśnie, ale podatki nie działają, takie jakieś dodatkowe, jeżeli chodzi o funkcję stabilizowania rynku. Co zrobić, żeby ceny mieszkań się w Polsce ustabilizowały, żeby przestały rosnąć tak szybko, jak rosły w ostatnich latach?

No, założyłeś, że w ostatnich dwóch już realnie spadały, no ale wcześniej jednak realnie rosły, czyli rosły szybciej niż inflacja. Tak, ten wykres to jest taka fala trochę mniej więcej od jakiegoś tam 2006, że 2005 roku jak się zaczyna, to najpierw wzrost do 2007, potem spadek przez parę lat, potem znowu wzrost, teraz dwóch lat spadek, to jest taka fala mniej więcej, no więc to mniej więcej wielkich różnic tutaj nie ma, jakichś faktycznie olbrzymich, no ale są oczywiście odczuwalne dla ludzi chcących kupić mieszkanie, odczuwalny jest na pewno koszt kredytu, to też jest bardzo istotna sprawa. Co zrobić? Na pewno bym nie ruszał już tych flipperów, bo to jest w ogóle... Nie będę dyskutować może na ten temat, czy oni tam podnoszą ceny mieszkań, czy nie, moim zdaniem nie. Zajmiemy się prawdziwymi problemami rynku mieszkaniowego. Ale to nie jest po prostu żaden problem. Tak samo problemem nie są, nie wiem, klawicy problemu czasem są deweloperzy po prostu, czyli... Ci, którzy budują mieszkania.

Pokazano wszystkie 19 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.