Mentionsy Mentionsy
OSW - Ośrodek Studiów Wschodnich
OSW - Ośrodek Studiów Wschodnich

Jakiej migracji do Rosji chce Putin?

19.11.2025 ·33 min 38 s

Władimir Putin zatwierdził Koncepcję Państwowej Polityki Migracyjnej Federacji Rosyjskiej na lata 2026–2030, która zawiera ocenę, ogólne cele i kierunki polityki państwa w sferze migracji. Przed niektórymi migrantami Kreml "ostrzega", innych zaprasza. O tym, jakich imigrantów chciałby Władimir Putin mówi w podcaście OSW Katarzyna Chawryło. 

Damian Rosłoniec, dzień dobry. 15 października Władimir Putin zatwierdził koncepcję Państwowej Polityki Migracyjnej Federacji Rosyjskiej na lata 2026-2030, która zawiera ocena ogólne cele i kierunki polityki państwa w sferze migracji i o migracji do Rosji. Dziś porozmawiam z Katarzyną Chawrywą, ekspertką z Połu Rosyjskiego Ośrodka Studiów Wschodnich. Dzień dobry. Dzień dobry, witam. To jest podcast Ośrodka Studiów Wschodnich. Koncepcja Państwowej Polityki Migracyjnej Federacji Rosyjskiej na lata 2026-2030. Bardzo długa nazwa. Co to jest? Tak, to jest taki dokument koncepcyjny, taki dokument z głównymi założeniami, oceną i też zaleceniami, kierunkami głównymi polityki migracyjnej dla państwa, przyjmowany przez władze Rosji.

Można już powiedzieć, że dość cyklicznie ten dokument w takiej formie po raz trzeci został opublikowany. No i on jest publikowany na takie okresy, czyli teraz mamy na 5 lat, 2006 do 2030 roku. Jest on sformułowany dość ogólnikowo, nie ma tam jakichś konkretnych danych, liczb, statystyk, raczej jest mowa o takich ogólnych ocenach, ogólnych kierunkach i zaleceniach i też takim podsumowaniu tego, w jakim miejscu znajduje się Rosja po realizowaniu jakby poprzednich dokumentów. dotykających tej materii, czyli właśnie polityki migracyjnej. Jest to dość ważny dokument, nie z tego względu, że jakaś treść jest jego przełomowa, bo raczej to jest taki dokument, o czym zaraz spróbuję powiedzieć, w dużej mierze o charakterze propagandowym jednak.

nie wnoszące jakby wiele, jeśli chodzi o merytoryczną dyskusję na temat migracji. Natomiast sam problem migracji, sama kwestia migracji jest dla państwa rosyjskiego kluczowa, bo Rosja jest państwem, które potrzebuje imigrantów, zwłaszcza imigrantów zarobkowych. Gospodarka tego kraju potrzebuje imigrantów zarobkowych i też rzeczywiście te ruchy migracyjne skierowane do Rosji, czyli Rosja jako państwo docelowe dla imigrantów, to jest bardzo ważny temat. Jeszcze też w kontekście polityki demograficznej, sytuacji demograficznej Rosji, przyjazd imigrantów do Rosji jest takim czynnikiem, który kompensuje problemy demograficzne Rosji. Przede wszystkim łagodzi dziurę w populacji. Rosja zmaga się z takimi problemami jak niska liczba urodzeń, wysoka śmiertelność i zawsze było tak w przeszłości, że to dodatnie saldo migracji, czyli to, że Rosja była krajem atrakcyjnym

który przyciągał imigrantów, kompensowało te problemy. W tym momencie widzimy, że już tak nie jest. W tym momencie widzimy, że przyjazd imigrantów do Rosji nie jest już w stanie kompensować tych problemów demograficznych, bo z jednej strony... Ta śmiertelność wciąż jest wysoka i liczba urodzeń nie wzrasta. Natomiast liczba przyjezdnych jednak spada. I chcę tu zaznaczyć, że mamy duży problem z dostępem do danych. Z punktu widzenia państwa rosyjskiego jednak kwestie migracyjne są wrażliwe. I jest też tak, że są różne metodologie liczenia tego jakby kto przyjeżdża do Rosji, kto jest liczony, liczba wjazdów jest. podawana z jednej strony, z drugiej strony, czyli liczba wjazdów do kraju osób, które są rejestrowane na granicy, z drugiej strony jest podawana liczba osób, które znajdują się w takim rejestrze migracyjnym.

I według najnowszych danych za 2024 liczba osób, które znajdują się w tym rejestrze to jest nieco ponad 6 milionów osób. I tutaj komentatorzy zauważają, że to jest mniej niż bywało w latach ubiegłych. No, ale też trzeba zaznaczyć, że te ostatnie lata jednak nie są dobrym punktem odniesienia z uwagi na to, że mieliśmy pandemię COVID-19 i ona radykalnie wpłynęła na te ruchy migracyjne do Rosji. Poprzez różnego rodzaju ograniczenia napływ imigrantów zdecydowanie spadł. To było widoczne w statystykach. I teraz ostatnie lata, już po skończeniu takim oficjalnym pandemii, ta migracja się odbudowywała, czyli napływ osób się odbudowywał, ale wchodzą inne tendencje, nowe tendencje, o których zaraz będziemy mówić.

Po pierwsze to jest wojna, która jednak długofalowo też wpływa na postrzeganie Rosji jako kraju... docelowego dla imigrantów, a po drugie takim punktem przełomowym był zamach terrorystyczny w Krokus City Hall w 2024 roku, który też sprawił, że polityka migracyjna państwa zaczęła być dużo bardziej radykalna, wprowadzono dużo ograniczeń, dużo różnego rodzaju instrumentów kontroli. No i też takie działania wizerunkowe, które Rosja podejmowała, niekorzystnie wpłynęły na percepcję Rosji jako państwa, które byłoby przyjazne dla migrantów. Mam nadzieję, że będzie miejsce zaraz, żeby jeszcze o tym opowiedzieć.

Zamach terrorystyczny, który bardzo głośno wybrzmiał, jest tym czymś, co przechyliło szalę na niekorzyść migrantów, na tę narrację, która w tej chwili występuje w Rosji. Bo jak sama wspomniałaś, problemy demograficzne wysyła śmiertelność, trwająca wojna, więc faktycznie trochę to brzmi jakby Rosji było potrzeba ludzi, a mimo to polityka jest antymigracyjna. Tak, można tak powiedzieć, że polityka Rosji wprost i na poziomie tego dokumentu i na poziomie propagandy takiego dyskursu polityczno-społecznego, ona ma taki wydźwięk właśnie antymigracyjny. I to się już odbija też na danych, a mianowicie niedobory na rynku pracy w Rosji w tym momencie to jest około 2 miliony osób.

Tylu par rąk do pracy w Rosji brakuje już w tym momencie i to są dane, o których Rosja mówi jakby oficjalnie, wprost to mówią przedsiębiorstwa, firmy. Natomiast polityka, ta realna polityka jest w kontrze do tych potrzeb, bo właśnie ma ona te ograniczenia, jakieś restrykcje i cały ten wydźwięk takiego dyskursu o imigracji, on wprost przekłada się na to, że Rosja po prostu niechętnie przyjmuje imigrantów. Po zamachu w Krokus City Hall rosyjskie media, rosyjskie służby ogłosiły, że za zamach są odpowiedzialni przedstawiciele diaspory tadżyckiej. Obywatele Tadżykistanu zostali o to obwinieni.

Zarzucano im współpracę z państwem islamskim. Niemniej jednak taka wrogość i mediów i potem konsekwentnie też społeczeństwa skierowała się właśnie w kierunku imigrantów. I to jest bardzo ważny czynnik, dlatego że jeśli popatrzymy na to, kto do Rosji przyjeżdża, to największe takie ruchy migracyjne do Rosji są z Uzbekistanu, to jest ponad 20% przyjezdnych, z Tadżykistanu około 16-17%, z Kirgistanu, na dalszym planie jest Białoruś, jeszcze inne państwa też obszaru poradzieckiego. I te ograniczenia, które się wprowadza teraz pod płaszczykiem dyskursu właśnie o bezpieczeństwie, uderzają głównie w tych przyjezdnych, w osoby, które tradycyjnie, w te grupy właśnie narodowe, które tradycyjnie do Rosji przyjeżdżały.

No i to, co wprowadzano po zamachu w Krokus City Hall, no to są takie ograniczenia formalne, jeśli chodzi o przyjazd migrantów. Na przykład dużo trudniej jest zdobyć certyfikat językowy. Wzrosły ceny patentów, czyli takich pozwoleń na pracę dla obcokrajowców, którzy chcieliby legalnie w Rosji pracować. Wprowadzono coś takiego jak rejestr osób objętych kontrolą. I to, jak jest to egzekwowane w Rosji, to naprawdę sugeruje i wskazuje, że po prostu prawa tych ludzi, którzy do Rosji przyjeżdżają z celem podjęcia pracy, one są całkowicie jakby nierespektowane. Ci ludzie są absolutnie poza jakąkolwiek ochroną. I ten rejestr myślę jest dobrym przykładem, że widziałam relacje osób, które z dnia na dzień nagle odkryły, dostały jakiś monit przez bank, przez telefon, że zostały objęte tym rejestrem i one w ogóle nie wiedziały o co chodzi, nie wiedziały dlaczego.

Takie ograniczenia wprowadzono na przykład stricte dotyczące aktywności zawodowej imigrantów. W tych tradycyjnych sferach, gdzie imigranci pracowali od dawna, jak transport na przykład, przewozy osobowe, czy usługi, handel, w wielu regionach, łącznie z tymi kluczowymi, jak Moskwa, Petersburg, tam w zależności już od ograniczenia, wprowadzano takie zakazy, gdzie właśnie imigranci w tych tradycyjnych sferach nie mogli pracować. No i z jednej strony to jest problem, bo ci ludzie, którzy przyjechali do Rosji, oni już w tej branży gdzieś tam byli, więc muszą teraz się przekwalifikować, poszukać nowej pracy, jakoś od nowa się legalizować, ale z drugiej strony to też jest problem dla ludności miejscowej, no bo jak migranci, było wiadomo, że pracują na przykład w sferze usług komunalnych, czy właśnie w transporcie, to było bardzo popularne, no to nagle się okazuje, że nie ma komu tam pracować, a nikt inny na to miejsce nie przyjedzie, o czym też zaraz powiemy, więc

Jak czytałam tą strategię, czyli tą koncepcję, to miałam wrażenie, że naprawdę ona została napisana nie przez ekspertów od imigracji, ale przez służby specjalne, przez FSB, bo tam ciągle się pojawia ta kwestia bezpieczeństwa, bezpieczeństwa, bezpieczeństwa, a te interesy gospodarcze, rynku pracy, czy takie kwestie jakby z życia społecznego w Rosji, one... są zupełnie na dalszym planie. I na to jeszcze wszystko, bo ograniczenia ograniczeniami, w Rosji jest duża tradycja korupcji, również obchodzenia różnego rodzaju ograniczeń. Oczywiście wtedy ceny na te wszystkie usługi rosną i to też jest dla migrantów problem. Natomiast problemem bardzo dużym jest ta narracja w mediach. Bo to, co ja obserwuję, to to, że główne rosyjskie media po zamachu w Kroku City Hall, one weszły w taką narrację bardzo ksenofobiczną.

Ma miejsce normalizacja przemocy wobec imigrantów. Regularnie w telewizji są pokazywane jakieś obławy na imigrantów na rynkach. Ci ludzie są pokazywani, jak leżą na podłodze, twarzą w dół, jak, nie wiem, policjanci ich szarpią, w kajdankach gdzieś tam są przepychani. Takie obrazki w rosyjskiej telewizji służą normalizacji przemocy i też takiego trochę podsycania w społeczeństwie tych nastrojów nacjonalistycznych. A przypomnijmy, że społeczeństwo rosyjskie, które jest bardzo różnorodne pod względem etnicznym i religijnym, ono jest podatne na takie nastroje i to w przeszłości było widoczne nieraz. bo to jest bardzo łatwopalny grunt, gdzie jakiś incydent na gruncie etnicznym z udziałem imigrantów w przeszłości Rosji nieraz doprowadzał do zamieszek, do jakichś pogromów i tak dalej. Społeczeństwo rosyjskie jest na to bardzo podatne.

A tutaj widzimy, że media państwowe i władza państwa celowo podsycają te nastroje. Takim najbardziej rażącym przykładem tej przemocy wobec imigrantów to było to, jak właśnie po zamachu w Krokus City Hall Pokazano tych rzekomych sprawców właśnie totalnie pobitych. Sugerowano wprost, że oni zostali poddani torturom po to, by wymusić to przyznanie się do winy. Pokazywano też proces w sądzie, gdzie widać było, że ci ludzie absolutnie nie byli w stanie nawet samodzielnie wejść do sądu. Jeden z nich na wózku inwalidzkim został tam wprowadzony. Widać było, że po prostu został totalnie pobity i media nie ukrywały tego. Wręcz, jak powiedziałam, wprost sugerowano, że służby odpowiednio z nimi popracowały i to nie wzbudziło w Rosji w zasadzie żadnego jakiegoś sprzeciwu społecznego.

Na to po prostu jest przyzwolenie, więc ta atmosfera się coraz bardziej robi napięta i to też rzutuje na relacje Rosji z tymi państwami, które zawsze były źródłem siły roboczej dla Rosji. Po co to wszystko? Po co ta propaganda? Po co te prawa antymigracyjne, był ten zamach, jakby władze rosyjskie chcą pokazać, że sobie radzą? Jest kilka powodów. Myślę, że po pierwsze to, co właśnie stało się widoczne po tym zamachu w kroku City Hall, to to, że służby rosyjskie chcą zademonstrować, że one mają kontrolę i też jednocześnie narzucić ten priorytet bezpieczeństwa całemu państwu. Rosja to jest jednak państwo, które prowadzi wojnę. Rosja potrzebuje różnego rodzaju instrumentów kontroli nad własnym społeczeństwem też, po to, żeby utwierdzić w przekonaniu własnych obywateli i też cały ten aparat państwa, że Rosja się musi bronić, że Rosja musi kontrolować, że wszelkiego rodzaju ograniczenia są potrzebne, bo one służą bezpieczeństwu państwa.

Więc widzę taką tutaj przyczynę, że to jest taki kolejny punkt właśnie. Jesteśmy cały czas w zagrożeniu. Zagrożenie może przyjść z każdej strony i dlatego wprowadzamy te ograniczenia. Z drugiej strony widzę tutaj taką inżynierię migracyjną, którą państwo rosyjskie próbuje uprawiać. Bo wprowadzając ograniczenia na te tradycyjne kierunki migracyjne, z drugiej strony właśnie w tej koncepcji wskazywane jest, że Rosja chce jednak przyciągać ludzi, tylko innych niż ci, którzy mogliby przyjechać z Azji czy Kaukazu, czyli z tych tradycyjnych kierunków. I że ona chce na przykład wykwalifikowanych specjalistów, którzy będą przyjeżdżali pa za prosu, jak to się mówi po rosyjsku, czyli na zamówienie zgodnie z zapotrzebowaniem. I wyszczególnione są poszczególne grupy osób, które są do Rosji zapraszane i mile widziane będą i państwo będzie sprzyjać temu, żeby oni przyjeżdżali.

I są to trzy grupy. Przede wszystkim są to Ukraińcy. Rosjanie chcieliby, żeby do Rosji, do Rosji właściwej, przyjeżdżali Ukraińcy, którzy opuścili tereny okupowane w efekcie wojny. Jak ja rozumiem ten dokument, on zakłada, że ludzie, którzy opuścili tereny, Terytoria, które najechała Rosja na Ukrainie, którzy uciekli na zachód, którzy uciekli właśnie w innych kierunkach, oni teraz przyjadą do Rosji, bo Rosja im oferuje jakąś opiekę i Rosja wręcz pisze w tych swoich dokumentach, że to są ludzie, którzy łatwo zintegrują się z rosyjskim społeczeństwem, bo jest to społeczeństwo bliskie kulturowo. Praktyka jest taka, że Ukraińcy, którzy wyjechali z terenów okupowanych nie do Rosji, a w innych kierunkach na pewno będą w Rosji pod specjalnym nadzorem i będą narażeni na ogromne represje.

Wiemy, że państwo rosyjskie zbudowało cały system terroru po to, żeby Ukraińców zniszczyć. kontrolować, prześladować i wręcz powiedziałabym nawet eliminować. Więc to jest taka dla mnie absolutnie propagandowa narracja o tym, że ci Ukraińcy są tam mile widziani. Myślę też, że właśnie to nie chodzi o to, żeby oni wrócili na tereny okupowane, bo te tereny okupowane Rosja już sobie próbuje zagospodarowywać po swojemu. I do na przykład takiego Mariupola, czy do innych miast sprowadzani są ludzie z głębi Rosji, czyli tacy pewni, niepodatni na jakieś dywersje i ideologicznie też sprawdzeni. Więc to nie chodzi o to, żeby oni wrócili do swoich domów w Mariupolu, tylko o to, żeby przyjechali do Rosji i zasilili rosyjską populację. I też wiemy o tym, że w ostatnich latach Rosja rzeczywiście naturalizowała Ukraińców, tych, którzy byli już w Rosji przed wybuchem tej pełnoskalowej inwazji, ale i też tych ludzi, którzy z terenów okupowanych przejeżdżali do Rosji.

Było takie założenie, myślę, że to celowa polityka państwa, żeby właśnie kosztem Ukrainy, kosztem populacji Ukrainy zwiększyć liczbę ludności w Rosji. I ze statystyk wynika, że rzeczywiście Ukraińcy stanowili większość wśród osób, którym przyznawano paszporty w Rosji, na terenie tej Rosji właściwej, że tak się wyrażę. I było takich osób od 2014 roku ponad 2 miliony, nie licząc osób, które pozostały na terenach okupowanych i tam dostały rosyjskie paszporty i również włączając z tego Krym. Więc tutaj widzimy, że to jest dość doznaczna liczba osób. Kolejną grupą są rodacy za granicą. Rodaków z zagranicy też Rosja by chciała ściągnąć do siebie, do kraju z powrotem.

To jest taki kierunek polityki państwa, który już od dawna my obserwujemy i widzimy. Myślę, że jednak tutaj też to są ograniczone liczby osób, które byłyby gotowe wrócić. I kolejna grupa trzecia to są osoby, które identyfikują się z rosyjskimi tradycyjnymi wartościami. I to jest bardzo ciekawy kierunek działań propagandowych władzy, bo nawet w 2024 roku Putin podpisał specjalną taką ustawę, która umożliwia uproszczony, łatwiejszy przyjazd do Rosji obcokrajowcom, zwłaszcza z Zachodu, którzy są przeciwni ideologii liberalnej, nie zgadzają się z polityką własnych państw, które taką politykę liberalną prowadzą i identyfikują się natomiast z rosyjskimi wartościami, cokolwiek one miałyby oznaczać.

No i z wielką pompą Putin podpisał te dokumenty, potem propaganda, każdy taki przypadek osoby, która chciałaby do Rosji przyjechać właśnie Na podstawie tego nowego ustawodawstwa propaganda to naświetlała, robiąc z tego w ogóle jakiś taki storytelling, jak to Amerykanin przyjechał do Rosji, bo nie zgadzał się z opresyjną polityką własnego państwa. Jednak jak pokazuje statystyka, na podstawie danych za 6 miesięcy, kiedy to ustawodawstwo weszło w życie, tylko 480 osób o takie wizy poprosiło. Co ważne, tak jak wobec imigrantów z Azji Centralnej i Kaukazu, czyli tych tradycyjnych kierunków, obostrza się cały czas zasady wjazdu. Między innymi wymagając tych certyfikatów językowych dzieci imigrantów, które nie znają języka rosyjskiego, nie mogą chodzić do rosyjskich szkół.

to tutaj ten wymóg znajomości języka w ogóle został odrzucony. Czyli jeśli jakiś obywatel Stanów Zjednoczonych, Kanady czy Francji chciałby się przeprowadzić do Rosji, to w zasadzie żadnych nie musi wykazywać umiejętności językowych, może dostać takie dokumenty, że tak powiem na pniu. Natomiast w założeniu tego dokumentu właśnie koncepcyjnego, te trzy grupy, które wymieniłam, czyli Ukraińcy, rodacy z zagranicą i osoby identyfikujące się z tymi duchowymi wartościami rosyjskimi, oni mieliby zastąpić te tradycyjne ruchy migracyjne właśnie z Azji Centralnej, z Kaukazu, czyli osób postrzeganych w Rosji jako wrogie kulturowo i niebezpieczne również jakby w tym wymiarze też.

Ludzie, którzy wyjechali spontanicznie, ale potem okazało się, że życie na Zachodzie jest trudne, czy tam w tych państwach, do których wyjechali. No i oni potem wracali do Rosji, ale to też moim zdaniem nie są jakieś wielkie liczby. No i myślę, że te grupy ludności one nie zastąpią tych jednak milionowych potrzeb rosyjskiej gospodarki i państwa rosyjskiego. W tym dokumencie koncepcyjnym też jest zaznaczone, że Rosja będzie stymulowała i zachęcała do przyjazdu do Rosji. obcokrajowców z krajów, które z Rosją są objęte reżimem wizowym, bo część państw Azji Centralnej, Kaukazu, tam reżim wjazdu jest uproszczony i relatywnie łatwo ciągle jest wjechać do Rosji, więc potrzebne są inne instrumenty kontroli, tak jak wspominałam o tych certyfikatach, patentach, testach językowych, systemach kontroli i tak dalej.

Wydaje mi się, że właśnie Rosjanie chcieliby w taki sposób pod pełną kontrolą przywozić sobie poszczególne grupy obywateli innych państw na zamówienie. Natomiast myślę, że to będzie bardzo trudno zrealizować w państwie, które jest tak silnie uzależnione od imigracji, zwłaszcza mając na uwadze rosyjski rynek pracy. To na koniec krótko w sferę spekulacji wejdźmy. Co dalej z tą Rosją będzie pod kątem demograficznym? Długofalowe prognozy demograficzne są takie, że liczba populacji będzie się zmniejszać. Jeśli jakby patrzymy na to, jak właśnie Ukraina została, mówiąc kolokwialnie, wyssana przez Rosję pod względem populacji, no to też w zależności od przebiegu dalszego wojny. Myślę, że to źródło się dla Rosji powoli wyczerpało.

Zresztą też statystyki są takie, że w ostatnim roku, w 2024 już tych Ukraińców, którzy dostali rosyjskie paszporty było mniej. Jeśli chodzi o stosunek do tych krajów, skąd tradycyjnie do Rosji przyjeżdżało wielu imigrantów, to tak jak wspominałam już, polityka Rosji prowadzi do tego, że naprawdę Rosja jest postrzegana jako państwo coraz bardziej niebezpieczne. gdzie ci imigranci są traktowani jako obywatele drugiej kategorii, wyjęci spod prawa, podatni na różnego rodzaju naciski. I to już się odbija na liczbie osób, które przyjeżdżają do Rosji. I problem jest taki, że rosyjska statystyka tego całkowicie nie odzwierciedla. Natomiast więcej informacji mamy z tych krajów, które były tymi donorami właśnie.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.