Jakiej migracji do Rosji chce Putin?
Władimir Putin zatwierdził Koncepcję Państwowej Polityki Migracyjnej Federacji Rosyjskiej na lata 2026–2030, która zawiera ocenę, ogólne cele i kierunki polityki państwa w sferze migracji. Przed niektórymi migrantami Kreml "ostrzega", innych zaprasza. O tym, jakich imigrantów chciałby Władimir Putin mówi w podcaście OSW Katarzyna Chawryło.
Damian Rosłoniec, dzień dobry. 15 października Władimir Putin zatwierdził koncepcję Państwowej Polityki Migracyjnej Federacji Rosyjskiej na lata 2026-2030, która zawiera ocena ogólne cele i kierunki polityki państwa w sferze migracji i o migracji do Rosji. Dziś porozmawiam z Katarzyną Chawrywą, ekspertką z Połu Rosyjskiego Ośrodka Studiów Wschodnich. Dzień dobry. Dzień dobry, witam. To jest podcast Ośrodka Studiów Wschodnich. Koncepcja Państwowej Polityki Migracyjnej Federacji Rosyjskiej na lata 2026-2030. Bardzo długa nazwa. Co to jest? Tak, to jest taki dokument koncepcyjny, taki dokument z głównymi założeniami, oceną i też zaleceniami, kierunkami głównymi polityki migracyjnej dla państwa, przyjmowany przez władze Rosji.
Można już powiedzieć, że dość cyklicznie ten dokument w takiej formie po raz trzeci został opublikowany. No i on jest publikowany na takie okresy, czyli teraz mamy na 5 lat, 2006 do 2030 roku. Jest on sformułowany dość ogólnikowo, nie ma tam jakichś konkretnych danych, liczb, statystyk, raczej jest mowa o takich ogólnych ocenach, ogólnych kierunkach i zaleceniach i też takim podsumowaniu tego, w jakim miejscu znajduje się Rosja po realizowaniu jakby poprzednich dokumentów. dotykających tej materii, czyli właśnie polityki migracyjnej. Jest to dość ważny dokument, nie z tego względu, że jakaś treść jest jego przełomowa, bo raczej to jest taki dokument, o czym zaraz spróbuję powiedzieć, w dużej mierze o charakterze propagandowym jednak.
nie wnoszące jakby wiele, jeśli chodzi o merytoryczną dyskusję na temat migracji. Natomiast sam problem migracji, sama kwestia migracji jest dla państwa rosyjskiego kluczowa, bo Rosja jest państwem, które potrzebuje imigrantów, zwłaszcza imigrantów zarobkowych. Gospodarka tego kraju potrzebuje imigrantów zarobkowych i też rzeczywiście te ruchy migracyjne skierowane do Rosji, czyli Rosja jako państwo docelowe dla imigrantów, to jest bardzo ważny temat. Jeszcze też w kontekście polityki demograficznej, sytuacji demograficznej Rosji, przyjazd imigrantów do Rosji jest takim czynnikiem, który kompensuje problemy demograficzne Rosji. Przede wszystkim łagodzi dziurę w populacji. Rosja zmaga się z takimi problemami jak niska liczba urodzeń, wysoka śmiertelność i zawsze było tak w przeszłości, że to dodatnie saldo migracji, czyli to, że Rosja była krajem atrakcyjnym
który przyciągał imigrantów, kompensowało te problemy. W tym momencie widzimy, że już tak nie jest. W tym momencie widzimy, że przyjazd imigrantów do Rosji nie jest już w stanie kompensować tych problemów demograficznych, bo z jednej strony... Ta śmiertelność wciąż jest wysoka i liczba urodzeń nie wzrasta. Natomiast liczba przyjezdnych jednak spada. I chcę tu zaznaczyć, że mamy duży problem z dostępem do danych. Z punktu widzenia państwa rosyjskiego jednak kwestie migracyjne są wrażliwe. I jest też tak, że są różne metodologie liczenia tego jakby kto przyjeżdża do Rosji, kto jest liczony, liczba wjazdów jest. podawana z jednej strony, z drugiej strony, czyli liczba wjazdów do kraju osób, które są rejestrowane na granicy, z drugiej strony jest podawana liczba osób, które znajdują się w takim rejestrze migracyjnym.
I według najnowszych danych za 2024 liczba osób, które znajdują się w tym rejestrze to jest nieco ponad 6 milionów osób. I tutaj komentatorzy zauważają, że to jest mniej niż bywało w latach ubiegłych. No, ale też trzeba zaznaczyć, że te ostatnie lata jednak nie są dobrym punktem odniesienia z uwagi na to, że mieliśmy pandemię COVID-19 i ona radykalnie wpłynęła na te ruchy migracyjne do Rosji. Poprzez różnego rodzaju ograniczenia napływ imigrantów zdecydowanie spadł. To było widoczne w statystykach. I teraz ostatnie lata, już po skończeniu takim oficjalnym pandemii, ta migracja się odbudowywała, czyli napływ osób się odbudowywał, ale wchodzą inne tendencje, nowe tendencje, o których zaraz będziemy mówić.
Po pierwsze to jest wojna, która jednak długofalowo też wpływa na postrzeganie Rosji jako kraju... docelowego dla imigrantów, a po drugie takim punktem przełomowym był zamach terrorystyczny w Krokus City Hall w 2024 roku, który też sprawił, że polityka migracyjna państwa zaczęła być dużo bardziej radykalna, wprowadzono dużo ograniczeń, dużo różnego rodzaju instrumentów kontroli. No i też takie działania wizerunkowe, które Rosja podejmowała, niekorzystnie wpłynęły na percepcję Rosji jako państwa, które byłoby przyjazne dla migrantów. Mam nadzieję, że będzie miejsce zaraz, żeby jeszcze o tym opowiedzieć.
Zamach terrorystyczny, który bardzo głośno wybrzmiał, jest tym czymś, co przechyliło szalę na niekorzyść migrantów, na tę narrację, która w tej chwili występuje w Rosji. Bo jak sama wspomniałaś, problemy demograficzne wysyła śmiertelność, trwająca wojna, więc faktycznie trochę to brzmi jakby Rosji było potrzeba ludzi, a mimo to polityka jest antymigracyjna. Tak, można tak powiedzieć, że polityka Rosji wprost i na poziomie tego dokumentu i na poziomie propagandy takiego dyskursu polityczno-społecznego, ona ma taki wydźwięk właśnie antymigracyjny. I to się już odbija też na danych, a mianowicie niedobory na rynku pracy w Rosji w tym momencie to jest około 2 miliony osób.
Tylu par rąk do pracy w Rosji brakuje już w tym momencie i to są dane, o których Rosja mówi jakby oficjalnie, wprost to mówią przedsiębiorstwa, firmy. Natomiast polityka, ta realna polityka jest w kontrze do tych potrzeb, bo właśnie ma ona te ograniczenia, jakieś restrykcje i cały ten wydźwięk takiego dyskursu o imigracji, on wprost przekłada się na to, że Rosja po prostu niechętnie przyjmuje imigrantów. Po zamachu w Krokus City Hall rosyjskie media, rosyjskie służby ogłosiły, że za zamach są odpowiedzialni przedstawiciele diaspory tadżyckiej. Obywatele Tadżykistanu zostali o to obwinieni.
Zarzucano im współpracę z państwem islamskim. Niemniej jednak taka wrogość i mediów i potem konsekwentnie też społeczeństwa skierowała się właśnie w kierunku imigrantów. I to jest bardzo ważny czynnik, dlatego że jeśli popatrzymy na to, kto do Rosji przyjeżdża, to największe takie ruchy migracyjne do Rosji są z Uzbekistanu, to jest ponad 20% przyjezdnych, z Tadżykistanu około 16-17%, z Kirgistanu, na dalszym planie jest Białoruś, jeszcze inne państwa też obszaru poradzieckiego. I te ograniczenia, które się wprowadza teraz pod płaszczykiem dyskursu właśnie o bezpieczeństwie, uderzają głównie w tych przyjezdnych, w osoby, które tradycyjnie, w te grupy właśnie narodowe, które tradycyjnie do Rosji przyjeżdżały.
A tutaj widzimy, że media państwowe i władza państwa celowo podsycają te nastroje. Takim najbardziej rażącym przykładem tej przemocy wobec imigrantów to było to, jak właśnie po zamachu w Krokus City Hall Pokazano tych rzekomych sprawców właśnie totalnie pobitych. Sugerowano wprost, że oni zostali poddani torturom po to, by wymusić to przyznanie się do winy. Pokazywano też proces w sądzie, gdzie widać było, że ci ludzie absolutnie nie byli w stanie nawet samodzielnie wejść do sądu. Jeden z nich na wózku inwalidzkim został tam wprowadzony. Widać było, że po prostu został totalnie pobity i media nie ukrywały tego. Wręcz, jak powiedziałam, wprost sugerowano, że służby odpowiednio z nimi popracowały i to nie wzbudziło w Rosji w zasadzie żadnego jakiegoś sprzeciwu społecznego.
Więc widzę taką tutaj przyczynę, że to jest taki kolejny punkt właśnie. Jesteśmy cały czas w zagrożeniu. Zagrożenie może przyjść z każdej strony i dlatego wprowadzamy te ograniczenia. Z drugiej strony widzę tutaj taką inżynierię migracyjną, którą państwo rosyjskie próbuje uprawiać. Bo wprowadzając ograniczenia na te tradycyjne kierunki migracyjne, z drugiej strony właśnie w tej koncepcji wskazywane jest, że Rosja chce jednak przyciągać ludzi, tylko innych niż ci, którzy mogliby przyjechać z Azji czy Kaukazu, czyli z tych tradycyjnych kierunków. I że ona chce na przykład wykwalifikowanych specjalistów, którzy będą przyjeżdżali pa za prosu, jak to się mówi po rosyjsku, czyli na zamówienie zgodnie z zapotrzebowaniem. I wyszczególnione są poszczególne grupy osób, które są do Rosji zapraszane i mile widziane będą i państwo będzie sprzyjać temu, żeby oni przyjeżdżali.
Było takie założenie, myślę, że to celowa polityka państwa, żeby właśnie kosztem Ukrainy, kosztem populacji Ukrainy zwiększyć liczbę ludności w Rosji. I ze statystyk wynika, że rzeczywiście Ukraińcy stanowili większość wśród osób, którym przyznawano paszporty w Rosji, na terenie tej Rosji właściwej, że tak się wyrażę. I było takich osób od 2014 roku ponad 2 miliony, nie licząc osób, które pozostały na terenach okupowanych i tam dostały rosyjskie paszporty i również włączając z tego Krym. Więc tutaj widzimy, że to jest dość doznaczna liczba osób. Kolejną grupą są rodacy za granicą. Rodaków z zagranicy też Rosja by chciała ściągnąć do siebie, do kraju z powrotem.
To jest taki kierunek polityki państwa, który już od dawna my obserwujemy i widzimy. Myślę, że jednak tutaj też to są ograniczone liczby osób, które byłyby gotowe wrócić. I kolejna grupa trzecia to są osoby, które identyfikują się z rosyjskimi tradycyjnymi wartościami. I to jest bardzo ciekawy kierunek działań propagandowych władzy, bo nawet w 2024 roku Putin podpisał specjalną taką ustawę, która umożliwia uproszczony, łatwiejszy przyjazd do Rosji obcokrajowcom, zwłaszcza z Zachodu, którzy są przeciwni ideologii liberalnej, nie zgadzają się z polityką własnych państw, które taką politykę liberalną prowadzą i identyfikują się natomiast z rosyjskimi wartościami, cokolwiek one miałyby oznaczać.
No i z wielką pompą Putin podpisał te dokumenty, potem propaganda, każdy taki przypadek osoby, która chciałaby do Rosji przyjechać właśnie Na podstawie tego nowego ustawodawstwa propaganda to naświetlała, robiąc z tego w ogóle jakiś taki storytelling, jak to Amerykanin przyjechał do Rosji, bo nie zgadzał się z opresyjną polityką własnego państwa. Jednak jak pokazuje statystyka, na podstawie danych za 6 miesięcy, kiedy to ustawodawstwo weszło w życie, tylko 480 osób o takie wizy poprosiło. Co ważne, tak jak wobec imigrantów z Azji Centralnej i Kaukazu, czyli tych tradycyjnych kierunków, obostrza się cały czas zasady wjazdu. Między innymi wymagając tych certyfikatów językowych dzieci imigrantów, które nie znają języka rosyjskiego, nie mogą chodzić do rosyjskich szkół.
to tutaj ten wymóg znajomości języka w ogóle został odrzucony. Czyli jeśli jakiś obywatel Stanów Zjednoczonych, Kanady czy Francji chciałby się przeprowadzić do Rosji, to w zasadzie żadnych nie musi wykazywać umiejętności językowych, może dostać takie dokumenty, że tak powiem na pniu. Natomiast w założeniu tego dokumentu właśnie koncepcyjnego, te trzy grupy, które wymieniłam, czyli Ukraińcy, rodacy z zagranicą i osoby identyfikujące się z tymi duchowymi wartościami rosyjskimi, oni mieliby zastąpić te tradycyjne ruchy migracyjne właśnie z Azji Centralnej, z Kaukazu, czyli osób postrzeganych w Rosji jako wrogie kulturowo i niebezpieczne również jakby w tym wymiarze też.
takim właśnie w tym dyskursie służb specjalnych i polityki państwa. To ja zadam to pytanie. Czy to się uda? Nie, moim zdaniem to się nie uda. To nie są w ogóle takie liczby ludzi, które byłyby podatne na te nowe zachęty, na te nowe zasady wjazdu. Bo już wspomniałam, Ukraińcy nie zalecałabym. To jest bardzo duże ryzyko. Oni tam natychmiast będą filtrowani, poddawani jakimś kontrolom bezpieczeństwa. Myślę, że to jest bardzo ryzykowny krok. Rodaków za granicą myślę, że pula stopniowo się wyczerpała. Raczej Możemy mówić tu o jakichś osobach z tej nowej fali migracji, którzy wyjechali po wojnie. Była taka fala migracji po rozpoczęciu inwazji, potem po wszczęciu też tej tak zwanej częściowej mobilizacji.
I taka specjalna cała strefa Ałabuga, gdzie na przykład kobiety z Afryki są zatrudniane i one tam zbrojenia produkują, drony na przykład. Wiemy, że masowo też sprowadzani są Kubańczycy z Kuby, którzy na front potem trafiają. Kolejny przykład to jest Korea Północna, gdzie właśnie to jest zupełnie na poziomie państwowym zorganizowana migracja, czyli państwo rosyjskie z państwem, z Koreą Północną dogadały się i po prostu jest eksport żołnierzy na front. To jest całkowicie też kontrolowane przez Koreę, więc widzimy takie przypadki i myślę, że w tej statystyce właśnie tych wjazdów z krajów objętych ruchem wizowym mogą się znaleźć te osoby. No i tutaj ten kontekst wojenny jest jednak ważny.
Zresztą też statystyki są takie, że w ostatnim roku, w 2024 już tych Ukraińców, którzy dostali rosyjskie paszporty było mniej. Jeśli chodzi o stosunek do tych krajów, skąd tradycyjnie do Rosji przyjeżdżało wielu imigrantów, to tak jak wspominałam już, polityka Rosji prowadzi do tego, że naprawdę Rosja jest postrzegana jako państwo coraz bardziej niebezpieczne. gdzie ci imigranci są traktowani jako obywatele drugiej kategorii, wyjęci spod prawa, podatni na różnego rodzaju naciski. I to już się odbija na liczbie osób, które przyjeżdżają do Rosji. I problem jest taki, że rosyjska statystyka tego całkowicie nie odzwierciedla. Natomiast więcej informacji mamy z tych krajów, które były tymi donorami właśnie.
I tam widać, że jest zdecydowany spadek. Na przykład informacje dotyczące diaspory uzbeckiej czy kirgijskiej widać, że są spadki. I to jest wprost efekt tego, jak Rosja się zachowuje wobec tych osób i jaką prowadzi też politykę taką informacyjną. Nie wspomniałam jeszcze też o tym, że jak są prowadzone te obławy, te kontrole, to bardzo często efektem tego jest, że ci migranci trafiają na front, bo są szantażowani przez państwo rosyjskie, że mogą mieć zalegalizowany pobyt w zamian za udział w wojnie, w tak zwanej operacji specjalnej. albo wręcz właśnie są kupowani, obiecuje im się obywatelstwo za to, że pójdą na ten front, więc z punktu widzenia tych ludzi, którzy do Rosji by chcieli przyjechać tylko do pracy, to też jest ryzyko, że wbrew swojej woli zostaną wysłani na front.
Pokazano wszystkie 19 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Władimir Putin zatwierdził Koncepcję Państwowej Polityki Migracyjnej Federacji Rosyjskiej na lata 2026–2030, która zawiera ocenę, ogólne cele i kierunki polityki państwa w sferze migracji. Przed niektórymi migrantami Kreml "ostrzega", innych zaprasza. O tym, jakich imigrantów chciałby Władimir Putin mówi w podcaście OSW Katarzyna Chawryło.