Mentionsy Mentionsy
Nowy Ład
Nowy Ład

Moja Polska jest najmojsza! PiS to prawica serwilistyczna - Jan Fiedorczuk

24.02.2026 ·20 min 16 s

Donoszenie na Polskę, proszenie UE o interwencję, przesyłanie kompromatów na premiera, podlizywanie się Donaldowi Trumpowi... Politycy PiS-u w ciągu ostatnich trzech lat udowodnili wielokrotnie, że reprezentują prawicę serwilistyczną. I tak też było w ostatnich dniach, przy interwencji ambasadora USA. To, że nie lubi się Włodzimierza Czarzastego, nie ma tu żadnego znaczenia, gdyż w tym sporze nie reprezentował on siebie, tylko całe państwo. PiS może i jest opozycją, ale głównie wobec własnego państwa. Tymczasem Polska to coś więcej niż logo ulubionej partii.👉Zbiórka na nowy numer Polityki Narodowej: https://zrzutka.pl/t3su4m📖 O Polsce i polskości w XX w. 🛒 https://capitalbook.com.pl/pl/p/Nowy-Lad.-O-Polsce-i-polskosci-w-XXI-wieku/623835% od ceny okładkowej na książki wydawnictwa Prześwity z kodem: nowyładKsiążki do nabycia na stronie: https://mtbiznes.pl/🔴 WSPIERAJ NAGRYWANIE KOLEJNYCH FILMÓW http://wspieram.nlad.pl🔥 BONUSY https://www.youtube.com/@nowyladtv/join👉PATRONITE: https://patronite.pl/nowylad 🔔 SUBSKRYBUJ KANAŁ https://bit.ly/SubskrybujNowLadWspierając nas, zyskujesz dostęp do serwera Discord Nowego Ładu – miejsca, gdzie tworzymy zgraną społeczność, dyskutujemy, zbieramy propozycje tematów, gości i pytań do wywiadów. Publikujemy tam przedpremierowe materiały i angażujemy członków w kolejne inicjatywy.Śledź nasze media społecznościowe: 👉 FACEBOOK: https://www.facebook.com/nowylad/ ➡️ TWITTER: https://twitter.com/nowylad👉 GRUPA NA FB: https://www.facebook.com/groups/447189470429350„Idea Piastowska” – najnowszy, 33. numer "Polityki Narodowej" kupisz tutaj:Wersja papierowa:🟫Capitalbook: https://capitalbook.com.pl/pl/p/Polityka-Narodowa-nr-33/6278🟫SklepMN: https://sklepmn.pl/pl/p/IDEA-PIASTOWSKA-Polityka-Narodowa-nr-33/101🟫Empik: https://www.empik.com/polityka-narodowa,p1000265110,prasa-p🟫Propatriae: https://propatriae.pl/PN33🟫Nasz Sklep: https://nasz-sklep.net/PN33Wersja elektroniczna (e-book):🟫Capitalbook: https://capitalbook.com.pl/pl/p/E-book-Polityka-Narodowa-nr-33/6305🟫Propatriae: https://propatriae.pl/ePN33🟫Nasz Sklep: https://nasz-sklep.net/ePN33🟥Nową Książkę Adama Szabelaka kupisz tutaj:https://capitalbook.com.pl/pl/p/Nacjonalizm.-Rewolta-przeciw-wspolczesnemu-swiatu-w-XXI-wieku-Adam-Szabelak-/5898Nową książkę Kacpra Kity o Marine Le Pen kupisz tutaj:🟥 https://debogora.com/product-pol-2721-Saga-rodu-Le-Penow.html🎙️NASZE ROZMOWY👇👉Raport z Frontu (Michał Nowak) w Nowym Ładzie:https://www.youtube.com/playlist?list=PLA1csXPN6R--44vlpLjKSF5lh4E_RDX45👉Rafał Ziemkiewicz w Nowym Ładzie:https://www.youtube.com/playlist?list=PLA1csXPN6R-80jeR1AS2RUtLQ0OpQk3n2👉dr Krzysztof Rak w Nowym Ładzie:https://www.youtube.com/playlist?list=PLA1csXPN6R-8wEJI5py8GaUdrBUwtZETK👉Kacper Kita o Francji:https://www.youtube.com/playlist?list=PLA1csXPN6R-_pMZ5k_D95kq5W8eGuUriK👉Marcin Palade w Nowym Ładzie:https://www.youtube.com/playlist?list=PLA1csXP🟫Capitalbook: https://capitalbook.com.pl/pl/p/Polityka-Narodowa-nr-32/6158N6R-8s0R96U5G3FMsvhA5g8V6_👉Łukasz Warzecha w Nowym Ładzie:https://www.youtube.com/playlist?list=PLA1csXPN6R-8EpSzBfasKu0tGFamYGESz

Za chwilę wysłuchasz wersję audio najnowszego tekstu z naszego portalu. Wszystkie artykuły przeczytasz na enlat.pl. Polityce PiSu w ostatnich latach stawiają dobro partii ponad interesem państwa. Tekst Jana Fiedorczuka. Moja Polska jest najmojsza! PiS to prawica serwilistyczna. Czyta Michał Nowak. Donoszenie na Polskę, proszenie Unii Europejskiej o interwencję, przesyłanie kompromatów na premiera, podlizywanie się Donaldowi Trumpowi. Politycy PiSu w ciągu ostatnich trzech lat udowodnili wielokrotnie, że reprezentują prawicę serwilistyczną.

I tak też było w ostatnich dniach przy interwencji ambasadora USA. To, że nie lubi się Włodzimierza Czarzastego nie ma tu żadnego znaczenia, gdyż w tym sporze nie reprezentował on siebie, tylko całe państwo. PiS może i jest opozycją, ale głównie wobec własnego państwa. Tymczasem Polska to coś więcej niż logo ulubionej partii. Była to końcówka lat 20., może początek 30. Podróżując po Francji pociągiem, Dmowski wdał się w dyskusję polityczną z mężczyzną, z którym dzielił przedział. Wkrótce okazało się, że panowie mają zbliżone poglądy. Francuz narzekał na parlamentaryzm, liberalizm, masonerię etc., w czym jego rozmówca mu ochoczo wturował.

Nie mam zamiaru tutaj wykazywać hipokryzji polityków, którym w ogóle nie przeszkadzały słowa Czarzastego, dopóki ambasador Rose nie nakazał im się oburzać. Podobnie jak tych, którzy przez lata apelowali do Unii Europejskiej o pomoc w pokonaniu PiSu, by nagle odnaleźć w sobie obrońców suwerenności. To drugorzędne sprawy. Podobnie jak i sam Czarzasty jako taki w rzeczywistości nie odgrywa tutaj żadnej roli. A przynajmniej nie jako osobna jednostka. Znaczenie ma bowiem nie konkretny człowiek, ale marszałek sejmu, instytucja, przedstawiciel niższej izby parlamentu i formalnie druga osoba w państwie.

Tego, co radykalniejsi zwolennicy PiSu, jak i sami posłowie tej formacji, nie potrafią zrozumieć. Nie potrafią oddzielić nielubianej persony od funkcji, jaką sprawuje. W omawianym przypadku znaczenie ma tylko jedna rzecz. Przedstawiciel obcego państwa zaatakował przedstawiciela polskich władz. Tom Rose nie zbeształ bowiem jakiegoś przypadkowego przechodnia spotkanego na straganie, tylko oficjalnego reprezentanta państwa. To moment graniczny. Bierzemy stronę jednego albo drugiego. Gdy konflikt wchodzi na poziom międzypaństwowy, to nie ma znaczenia, która strona ma rację, ani do kogo nam bliżej ideowo.

Liczy się, czy stajemy po stronie państwa własnego czy obcego. Tak, Czarzastego można uważać za kanalię i Łgarza. Można krytykować jego nieostrożne słowa dotyczące Donalda Trumpa. Niemniej tak się nieszczęśliwie złożyło, że ta kanalia Łgarz jest marszałkiem polskiego sejmu. Politycy PiSu oraz zagorzali akolici partii nie potrafili wręcz powstrzymać ekscytacji wywołanej sporem na linii Warszawa-Waszyngton, momentalnie wspierając ambasadora obcego państwa zamiast drugiej osoby w państwie polskim. Najdalej chyba poszedł Arkadiusz Mularczyk, który wręcz zaczął pisać do amerykańskiego kongresmena Donna Bacona, który krytykował Rose'a.

A tak naprawdę jeszcze wcześniej, gdyż już za pierwszego rządu Tuska PiS wynosiło wewnętrzne sprawy Polski na arenę międzynarodową. Na przykład w 2014 roku politycy tej formacji domagali się zorganizowania debaty na temat nieprawidłowości w wyborach samorządowych. Przypomnijmy zatem, że już w grudniu 2023 roku, gdy do Polski przyjechała Wera Jurowa, to posłowie PiSu nie przepuścili okazji, by się jej pokłonić, prosząc o pomoc w ratowaniu demokracji nad Wisłą. Miesiąc. Zaledwie miesiąc wystarczył, aby politycy przez lata wieszający psy na Brukseli, von der Leyen i samej Jurowej, którzy przeklinali posłów Koalicji Obywatelskiej i Lewicy za stosowanie taktyki ulica i zagranica, sami zaczęli słać prośby do brukselskich elit o interwencję w polskie sprawy.

W grudniu 2024 roku internet obiegło nagranie, na którym zarejestrowano posłów PiSu, którzy wianuszkiem otoczyli wiceprzewodniczącą Komisji Europejskiej, prosząc o uratowanie TVP. Chodziło o faktycznie bezpardonowe przejęcie mediów przez rząd Tuska. Przypomnijmy, że to właśnie Jurowa swego czasu zablokowała w Polsce KPO, gdyż jej zdaniem Zjednoczona Prawica łamała praworządność w Polsce. Zresztą kilka miesięcy później europosłowie PiSu domagali się debaty w Parlamencie Europejskim na temat, tak, tak, stanu praworządności w Polsce. Chcieli też przegłosowania rezolucji uderzającej w polskie państwo.

Całość była zaś okraszona opowieściami o upadku demokracji i łamaniu prawa przez ekipę Tuska. Miał rację stary Marks. Historia powtarza się jako farsa. Fakt, że obóz władzy łamał prawo jest tutaj drugorzędny. Politycy PiSu po prostu nie dopuszczają do siebie myśli, że odwołując się do zagranicznych ośrodków, tak naprawdę skarżą się nie na Donalda Tuska, tylko na premiera Polski, na rząd, a w końcu na samą Polskę. Bo nawet jeżeli są osoby pokrzywdzone przez obecne władze, czego nie kwestionuję, to mają one możliwość odwołania się do sądów międzynarodowych. Jest to zupełnie inna sytuacja, niż gdy cała partia wynosi spór polityczny na arenę unijną, prosząc zagraniczne mocarstwo o interwencję.

Po trzecie, nie o żadną demokrację tu chodzi, tylko o zinstrumentalizowanie tego tematu do wywarcia presji politycznej. To oczywiste. Moja Polska jest najmojsza! Podobnych przykładów było zdecydowanie więcej. Na przykład Dariusz Matecki apelował rok temu do ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudy, aby ten o bezprawnych działaniach rządu poinformował Unię Europejską, NATO, a nawet ONZ. Działania PiSu oczywiście nie przyniosły żadnych rezultatów w perspektywie sondaży, ale właściwie nie ma to większego znaczenia. Liczy się bowiem nieskuteczność w partyjnych gierkach, tylko fakt, że jest to działanie stricte złe, niesamowicie szkodliwe, gdyż utrwala rozumienie państwa nie jako wspólnoty, ale jako łupu, który należy sobie wydzierać i w którym to procederze trzeba sięgać po wsparcie zagranicznych mocarstw.

Tak jak w tej słynnej scenie z Dnia Świra, gdzie poszczególni politycy wychodzą na sejmową mównicę przekonując, że tylko ich Polska jest Polską najmojszą, by w następnej scenie wyrywać sobie flagę dopóki ta nie pęknie w szwach. Politycy PiSu dokładnie tak samo jak wcześniej robili to politycy Koalicji Obywatelskiej i Lewicy, gdy to oni byli w opozycji, łamią pewne etyczne minimum formujące wspólnotę polityczną. Jest to partyjniactwo w pełnej krasie. Przełożenie interesu ugrupowania ponad interes państwa. Nie czynię sobie bynajmniej wyrzutów, że służyłem wszystkim reżimom począwszy od dyrektoriatu aż do chwili, kiedy piszę te słowa, gdyż postanowiłem służyć Francji, a nie jej reżimom – pisał Talleyrand, co wydaje się być najpełniejszym zobrazowaniem tego, czym jest idea racji stanu.

Trudno zapomnieć obrazki z polskiego sejmu, gdy po wyborczym zwycięstwie Donalda Trumpa politycy PiS-u wstali, zaczęli klaskać i skandować nazwisko prezydenta obcego państwa. Niektórzy paradowali w czapeczkach MAGA, inni w pośpiechu zamawiali je w internecie. Warto też przypomnieć, jak wyszło na jaw, że prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski po wyborach prezydenckich wysłał do prezesa amerykańskiego Sądu Najwyższego i prokuratora generalnego USA niemal stustronicowy raport na temat sytuacji w Polsce. Również Dominik Tarczyński, ten najwierniejszy z najwierniejszych stronników Trumpa poinformował po wyborach prezydenckich w USA, że do amerykańskiego przywódcy trafiły materiały z szeregiem negatywnych wypowiedzi na jego temat ze strony polskich polityków.

Jeszcze ciekawiej zrobiło się po amerykańskiej interwencji w Wenezueli, gdy politycy PiSu piali z zachwytu nad działaniami USA. Mariusz Kamiński udostępnił na portalu X zdjęcie pojmanego Maduro z komentarzem, zobacz Donald Tusk jak kończą dyktatorzy. Podobnie subtelny był Tomasz Sakiewicz, który napisał Asad, Maduro, Tusk? Rzecz w tym, że polskie elity taką serwilistyczną postawą wobec obcych dworów jedynie umacniają postrzeganie naszego kraju jako chorego człowieka Europy, którym starsi i mądrzejsi powinni się zaopiekować. Ot na przykład w listopadzie 2025 roku, gdy media ujawniły plan pokojowy Trumpa dla Ukrainy, to okazało się, że jeden z punktów planu głosi, iż europejskie myśliwce będą stacjonować w Polsce.

Z komentarza szefa polskiego rządu wynikało jednak, że ten postulat nie był konsultowany z Warszawą. Ale po co Trump miałby konsultować z Polakami plany dotyczące Polski, skoro z góry wie, że jego europejski junior partner i tak się nie zbuntuje? Ta uległa postawa była szczególnie widoczna za prezydentury Andrzeja Dudy, który nie potrafił się zdobyć na zaznaczenie swojej autonomii nie tylko wobec amerykańskiego prezydenta, ale nawet ambasadora. Niektórzy posłowie PiSu wprost już twierdzą, że głowa państwa była na telefon ambasador Mosbacher, wskazując choćby weto w sprawie LexTVN. PiS nie zdało egzaminu.

Nie ma żadnego znaczenia, czy zagranicznym gremiom donosi się na premiera Tuska, czy na premiera Morawieckiego, czy też jeszcze na kogoś innego. Donosi się bowiem na premiera polskiego rządu, a nie na nielubianego polityka. Wszystkim PiS-owcom, prawicowcom i gorącym patriotom garnącym się do wery jurowej Toma Rose'a oraz innych zagranicznych dygnitarzy można jedynie życzyć, by stać ich kiedyś było na powiedzenie milczałem. Zachęcamy Państwa serdecznie do polubienia i skomentowania tego nagrania, czym pomogą nam Państwo w docieraniu do nowych odbiorców. Prosimy również o zasubskrybowanie naszego kanału, aby nie przegapić kolejnych interesujących nagrań.

Pokazano wszystkie 14 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.