Wichrowe wzgórza
Co zostało „Wichrowych wzgórz" po najeździe Emerald Fennell? No naszym zdaniem niewiele. Rozmawiamy o jednej z najgorętszych premier tego roku. Czy warto obejrzeć? Czy rozstrzygniemy klasyczny dylemat: książka, czy film? Wiadomo, że tak.
No jest luźno oparta na, i według mnie można mówić, że to jest adaptacja, no bo jest to jakaś Jakaś wersja. No to możemy się trochę pokłócić, ale to za chwilę. Ale to jest faktyczna wizja inspirowana tą książką. No to książkę, całą historię Cathy i Heathcliffa poznajemy poprzez opowieść o osoby trzeciej, która uczestniczyła w wydarzeniach Z ich życia była naoczną świadkinią. Była to gospodyni służąca w rodzie i w domu Cathy i była to Nellie. I Nellie teraz jakby w tym czasie, kiedy się dzieje ta książka, czyli już kilka lat po tych wydarzeniach głównych, o których jest, jakby wokół których ta książka się rozgrywa, no mieszka w Wichrowych wzgórzach.
To jest taki dom, który się tak nazywa. No i tam mieszka z Heathcliffem i z dwójką innych tajemniczych ludzi. Jest tam też taki bardzo charakterystyczny, służący, taki trochę protector domu, Józef, który jest opętany religijnymi remistencjami i po prostu tylko widzi wszystko przez pryzmat grzechu i tego, kto pójdzie do piekła. Książka opowiada losy Cathy i Heathcliffa. Poznajemy ich dzieci. I ich dzieci, ale to w jakiejś tam części. Poznajemy ją z perspektywy Lockwooda, czyli obecnego mieszkańca drozdowego gniazda, który po prostu wynajmuje tą wielką, piękną posiadłość i udaje się do wichrowych wzgórz, gdzie mieszka jego właściciel drozdowego gniazda.
Jest to niemiły Heathcliff, który po prostu nienawidzi ludzi, no i spotyka tam bardzo osobliwe postaci. No i przez służącą, która tam zamieszkuje, razem z Heathcliffem, właścicielem drozdowego gniazda Nellie, poznaje historię, która nęka duszę tego niemiłego Heathcliffa i próbuje zrozumieć, co jest z tym człowiekiem nie tak, bo jest po prostu tak osobliwie niemiły i po prostu budzący grozę. No i ta Nellie po prostu... A nie przepraszam, ona już nie mieszka. Ona będzie jego służącą, tego Lockwooda. Lockwooda w dorodzonym gnieździe, tak, tak. Ona właśnie jest w tym dorodzonym gnieździe, no i on po prostu choruje i ona mu zaczyna opowiadać tą historię wielkiej miłości Heathcliffa i Cathy.
Tak, to można powiedzieć, że spotkały się dwie plotkary, bo Lockwooda Zżera ciekawość, co się tam w tych dwóch posiadłościach działo, bo miał nieprzyjemność zatrzymać się na chwilę w domu Heathcliffa, gdzie nawiedziły go duchy. No i dlatego zżera go ciekawość, musi się dowiedzieć, co też tam zaszło. No i siadają sobie przy kominku Lockwood i Nellie i Nellie mu opowiada historię sprzed lat. Jest po prostu gosip, wiktoriańska gosip girl. Tak, no i dowiadujemy się skąd się wziął Heathcliff, no i się okazuje, że ojciec Cathy i jej brata, który się nazywał Hindley, pan Airshow, wybrał się kiedyś do Liverpoolu i wrócił z czarnym jak smoła chłopcem.
No ale Heathcliff i Cathy zaprzyjaźniają się, biegają po wichrowych wzgórzach i tworzy się między nimi niesamowita przyjaźń, no i dorastają razem. To ja tylko się wtrącę Ci, bo już mnie tutaj zaalertowało właśnie to, że z tą skórą Heathcliffa, jakby ja bym tutaj dodała kontekst, bo to wcale nie było takie rzadkie w tej Anglii. Piosenka na pianinie.
Ojciec miał inny cel, żeby jego dzieci, żeby oboje mieli towarzysza zabaw, no ale między Cathy a Heathcliffem się rodzi więź, a Hindley z kolei jest Bardzo, bardzo o Heathcliffa zazdrosny i będzie to miało poważne konsekwencje dla Heathcliffa po śmierci rodziców, po śmierci ojca Catherine Hindley'a. Tak, ale też z drugiej strony do tego, co mówiłaś, no to nie przypadek, akcja tej książki jakby ma miejsce gdzieś 100 lat wcześniej niż jakby czasy, w których żyje Emily Bronte. No więc jest to tam gdzieś połowa XVIII wieku, no i w Liverpoolze kwitnie jakby bardzo duży handel niewolnikami, więc to jest też bardzo duży kontekst, który zostaje przywoływany w kontekście tego pochodzenia Heathcliffa, które rzeczywiście jest niejasne, ale jednak jakby to, że jest podkreślone to z jakiego miasta on pochodzi,
W takim sensie zostaje przyprowadzony do tych wichrowych wzgórz. No też daje taki kontekst związany właśnie jednak z tą rasą i innością. No to napięcie rasowe i jakby ten taki cykl przemocy, który zostaje potem powielony w tej książce i który jest tutaj nie do pominięcia, no jednak ma bardzo duże napięcie związane też z tą innością związaną z kolorem skóry. I też no to wywoływało przez wiele lat I to dzisiaj wywołuje kwestia od twórców głównych ról, roli Heathcliffa w serialach i w filmach, ale też różnych rysunków, które są w książce, no bo ja mam takie nowe wydanie ilustrowane i to są takie ryciny, które gdzieś tam są co parę stron, no i tam ten Heathcliff też jest biały, więc jakby...
No nie jest to tam, no też zostaje wybielony. I też kiedy reżyserka, Emerald Fennell, opowiadała skąd jakby u niej ten choice związany z Heathcliffem, no to ona powiedziała, że ona też pamięta ze swojego dzieciństwa książkę, w której były te ryciny i był ten Heathcliff biały. Mhm, no w inny się tłumaczy. Dokładnie. No to musimy chyba trochę grubsze klocki dać, żeby opowiedzieć fabułę, co? No i Kathy i Heathcliff się w sobie zakochują, ale no... Jest między nimi jakiś młodzieńczy zauroczenie. Jest taka wyjątkowa więź, nie? Ja nie wiem, czy to jest taka miłość, bo ja bym od razu zrobiła disclaimer, że hasło, jakim jest reklamowany film, czyli największa powieść o miłości wszechczasów, to jest w ogóle bujda na rysorach, bo to nie jest moim zdaniem miłość romantyczna.
Heathcliff to przez przypadek słyszy i ucieka pod osłoną nocy i nie ma go przez najbliższe trzy lata. W tym czasie Cathy zdążyła uwić gniazdo z Edgarem Lintonem. Widzi gniazdo w drozdowym gnieździe. Tak, widzi gniazdo w drozdowym gnieździe. Mieszka tam z siostrą też Edgara, Izabelą. Tak, która jest jej taką towarzyszką, przyjaciółką, powiernicą. No i ona trochę tęskni za tym Heathcliffem, ale no jakby generalnie ułożyła sobie tam życie i wiedzie je bez zbędnych trosk, podczas gdy jej brat Hindley też w międzyczasie wychodzi za mąż, ta żona umiera. Wychodzi za mąż? Jezu, przepraszam, żeni się. Żeni się, ta żona umiera, oni mają syna, którego tam wychowuje, też Nelly wychowywała w międzyczasie.
No i ten Heathcliff wraca. I co wtedy? No i Heathcliff wraca odmieniony. Nagle po prostu jest bogaty. Przystojny, po prostu jakiś odwrózowany, zalicza swoisty glow up. No i on mówi, że on teraz po prostu musi się zemścić, bo ona go znieważyła, on był jej niegodny, no to teraz on jej pokaże co to znaczy być niegodnym. No i zaczyna się taka między nimi gra, która gdzieś tam, wtedy dla mnie to jest już bardzo niejasne, Co ich łączy i co ich łączyło, bo ta miłość jest tak definiowana bardzo przez tą przemoc, tą zemstę, to, że on chce zrobić jej tak naprawdę krzywdę, chociaż tak naprawdę mogłoby się wydawać, że żywi do niej jakieś uczucia, które się przedzierają przez jego ten pancerz zemsty, ale no generalnie
Jest tam dużo takich zawiłości związanych z tym, że oni sobie robią na złość i w końcu on żeni się z Izabelą, żeby zrobić Cathy na złość. One uciekają razem, potem wracają, zamieszkują razem w Wichrowych wzgórzach. W międzyczasie Cathy już jest tak załamana tym, że on ośmielił się coś takiego zrobić, że postanawia się zagłodzić, a tak naprawdę... Ona jest w ciąży po prostu i bardzo źle znosi tę ciążę. No i też jakby udręcza się, nie? Głodzi się i się udręcza i nie wiadomo do końca czy udaje, czy symuluje, no ale... Chce na siebie zwrócić uwagę i liczy, że Heathcliff się o tym dowie, złamie się i przyjdzie do niej ze skulonym ogonem i po prostu powie, że ona jest chyba dla niego najważniejsza i nie ma nikogo ważniejszego, bo nie wiem jak ty, ale ja miałam takie poczucie, że Cathy to jest kurde taka drama queen.
No i Heathcliff też opędzany jakąś taką zemstwą, że nawet jeszcze po śmierci Cathy po prostu musi się mścić na jej dzieciach i on po prostu musi zniszczyć oba te domostwa, żeby... Tak, no bo Cathy w końcu umiera. Tak, umiera po rodzie, rodząc swoją córkę, której daje na imię Catherine, co za piękny zwyczaj, aby nadawać córkę. No to Edgar nadał chyba to imię, żeby po prostu upamiętnić swoją ukochaną żonę. No i w każdym razie Heathcliff wpada w ogóle w czarną rozpacz. Prosi Catherine, żeby ona go nawiedzała i prześladowała, bo tylko tak uważa, że to będzie adekwatna kara za to, że w porę nie zdał sobie sprawy z powagi sytuacji i że to wszystko zaszło za daleko.
No ale to wcale nie zmiękcza jego serca, tylko jeszcze bardziej rozsierdza do tej zemsty. I do tego, że postępuje coraz gorzej. No i generalnie jeszcze tam wcześniej, w międzyczasie, umarł pan Erszoł i tam... czyli ojciec Kathy. Pan Erszoł u Era dosyć wcześnie, nie? Tak, no i wtedy ta spirala przemocy wobec tego Heathcliffa w tych Wichrowych wzgórzach przed jego ucieczką jeszcze tak się zacieśnia, więc to też jakby buduje tą jego taką zaciętość, no też ta przemoc, której dopuszcza się ten Hindley wobec niego. No ale ten Hindley potem jak on już został sam w tym drozdowym gnieździe się popada w chorobę alkoholową i uzależnienie od hazardu. No i tam przepuszcza cały majątek, nie zajmuje się w ogóle swoim synem i dlatego wjeżdża Heathcliff i wykupuje po prostu, szantażuje go i ma władzę nad tymi wichrowymi wzgórzami.
I on postanawia wysfatać tego swojego syna z córką Kathy i Edgara Lintona. No i tak się staje, że właściwie oni są w dosyć bliskie kuzynostwo. Wchodzi w związek małżeński. Co tam się na końcu dzieje? No na końcu jeszcze jest taki plot twist, że Kathy jednak kręci ze swoim drugim kuzynem. Z którym? No bo tak, bo syn Heathcliffa i Izabeli Nazywa się Linton Heathcliff. No. I jest poślubiony Cathy. I potem, ale on jest też bardzo chorowity, bo oni wszyscy tam są mega chorowici, bo te skóra są bardzo wichrowe i tak jak mówisz, byle przeciąg leżą i byle podniesione ciśnienie, a drama za dramą, więc ciśnienie mają podniesione ciągle i więc oni po prostu są chorej wici i padają tutaj jak muchy.
No i ten syn Heathcliffa i Izabelli umiera i wtedy Cassie na końcu przełamuje tą międzypokoleniową traumę i między nią a Haretonem Rodzi się uczucie. Jak nie przeczytacie tej książki, to jakby nie odnajdziecie się w tym gąszczu zdarzeń i na pewno też adaptacja Emerald Fennell wam nie pomoże, bo Emerald Fennell w ogóle wycięła bardzo dużo postaci w swojej wersji filmowej. Ale zanim właściwie przeskoczymy do filmu, to bym proponowała, żebyśmy jeszcze tylko powiedziały pokrótce, dlaczego ta książka Emily Bronte była tak wyjątkowa. Bo czyta się to z dzisiejszej perspektywy, moim zdaniem, właśnie jako... Ja w ogóle zaczęłam to czytać i się nie spodziewałam totalnie właśnie, że to będzie taka drama za dramą i po prostu pędząca drama na kółkach i...
Trochę się ta tajemnica rozwikła, jak wiemy, że czytały Lorda Byrona, który też miał mega duży wpływ na literaturę swoich czasów. I wtedy staje się to trochę bardziej jasne, skąd te takie napięcia niezdrowe, skąd te wszystkie traumy, skąd ten taki dreszczyk delikatnego gotyckiego horroru i takie przełamanie tej wiktoriańskiej pruderii i sztywnego gorsetu norm społecznych. Dużo jest w tej książce o tym, że... Jest napięcie klasowe, jest właśnie ten inny, ta postać innego reprezentowana przez Heathcliffa. Jest o tym, że kobieta nie ma wolnego do końca wyboru wobec tego kogo może poślubić.
Jest o statusie, jest o sprawach spadkowych, bo to co Heathcliff robi z tymi posiadłościami i że może to zrobić. I tak się wypowiemy!. Drozdowego Gniazda. I potem jakby jest ta druga opowieść, czyli to co mu opowiada Nelly, to co próbowałyśmy, próbowałaś tutaj opowiedzieć, ale no trudno jest to opowiedzieć, bo tam jest tak dużo wątków.
I ta kwestia tego whitewashingu, czyli tego, że jednak tego castingu, że w roli Heathcliffa w Wichrowych wzgórzach, w cudzysłowie Emerald Fennell, widzimy jednak Jacoba Elordi, białego australijskiego bożyszcza. No to dopiero w wersji z 2011 roku takiej brytyjskiej reżyserki Andrej Arnold dostajemy czarnego Heathcliffa i to jest w ogóle bardzo oryginalna adaptacja, bo w niej w ogóle nie ma muzyki. Więc jest taka bardzo surowa i oddaje też ten taki naturalizm, tą surowość, którą wydaje mi się można odczuć właśnie w wichrowych wzgórzach. A przez cały wachlarz tych adaptacji, czyli od tej wersji z 1939 roku, tej takiej hollywoodzkiej wersji, takiej najsłynniejszej adaptacji, no to Heathcliff jest po prostu białym mężczyzną, którego jakby no...
Wichrowe wzgórza. Kilkanaście procent w ogóle ludzkości, także stanowimy de facto mniejszość, to jeśli chodzi o główne role w Hollywood, to na pewno będzie to białe jakieś, tak jak mówisz, bożyszcze, jakiś najbardziej popularny aktualnie aktor. Kiedyś właśnie Ralph Fiennes, nie? Też zapisał się jako taki słynny Heathcliff.
Tak. Więc ja szłam z takim nastawieniem, że no dobra, szału nie będzie, ale zobaczmy co tam jest. Już pierwsza scena otwierająca. Mnie zaintrygowała. Uważam, że ta otwierająca scena jest bardzo fajna z tym wisielcem. I ogólnie pierwszą połowę filmu oglądało mi się dobrze. Miałam takie poczucie, że okej, że widzę, że są cięcia, że reżyserka zrobiła takie jakieś amalgamaty postaci, że w ogóle skupiła się po prostu, skupiła się na Heathcliffie i Cathy. I na przykład właśnie połączyła postać Hindleya i ojca Kathy i Josepha w jedną postać po prostu przemocowego pana, który ma władzę nad Catherine.
Wiesz, bo jeszcze oprócz tego, że to było wszystko takie wysmakowane wizualnie, to cały czas było takie napięcie seksualne, ale sugerowane, że był dreszczyk, ale no tylko był ten jeden wzwód w tej pierwszej scenie otwierającej, wzwód trupa, ale mówię ogólnie nieźle. Ale potem, ta druga część, jak okazuje się, że Emerald Fennell po prostu popuściła wodze swojej własnej chyba nastoletniej fantazji i po prostu zrobiła wymyśloną drugą część filmu, gdzie Heathcliff i Catherine po prostu Bardzo się kochają, bo słowo kocham Cię, kocham Cię, słowa kocham Cię po prostu padają bardzo często z ekranu.
No emocjonalnej tej więzi, ona też go traktuje, ona dostaje go w ogóle jako zwierzątko tego Heathcliffa od swojego ojca, nie ma tam w ogóle brata w tej wersji. Nadaje mu imię Heathcliff po swoim zmarłym bracie, to w ogóle jest jakiś dziwny twist w tym wszystkim, w tym filmie. No i też jest ta scena, kiedy ona traci do niego jako mała dziewczynka cierpliwość, bo uczy go czytać i go traktuje po prostu jak to takie Zwierzątko jako taką swoją własność w tej samotności na tym dworku w Wichrowych Wzgórzach, więc ja trochę nie znalazłam takiego odsadnienia fabularnego, że tam rzeczywiście się narodziło jakieś wielkie uczucie, tylko nagle jest scena, kiedy ona mówi, że on ją zdegraduje i ona musi wyjść za tego Lintona. I sobie mówić, kiedy to się stało, czy ja przysnęłam na tym filmie, czy co tutaj się wydarzyło.
No tak no. Tak jak mówisz, Emerald Fennell robi taką wersję bardzo uproszczoną, nie? I rzeczywiście łącząc tą postać ojca Catherine i jej brata, który się potem, bo właśnie tak jak mówiłaś na początku w książce, ojciec Catherine bardzo kocha przygarniętego Heathcliffa, a brat Catherine Go nienawidzi. Tak. No a Fennell zrobiła z tego jedną postać. Rzeczywiście w książce po śmierci ojca Catherine I Catherine i Heathcliff jakby doznają przemocy ze strony tego brata. Tak. A w filmie mamy to jakby właśnie taką skróconą, uproszczoną wersję, że oni dorastają jakby w cieniu tego ojca właśnie pijaka, który bywa uroczy, a bywa przemocowy. No i dla mnie jedynym jakby takim jakimś uzasadnieniem tej ich więzi jest to, że razem właśnie dorastali w tym surowym krajobrazie, na tych zimnych wiatrach i rozległych wrzosowiskach.
Jest, ale mimo wszystko w tych trudnych czasach dla kobiety udało jej się wyzwolić w książce spod jarzma przemocowego męża, uciec i żyć przez jakiś czas na swoich zasadach, więc jest trochę... Oczywiście, że jest ofiarą, bo nieświadoma po prostu tego, jak brutalny będzie Heathcliff, wchodzi w tą pułapkę. Świadoma, nieświadoma, bo zostaje ostrzeżona, ale no jednak postanawia spróbować sama. Tak, ale no jednak jest też jakąś taką przetrwanką, że coś tam w książce jej się udaje, a w filmie... No w filmie to jest w ogóle zupełnie inna postać. Inna totalnie. Ona jakby nie ma żadnych cech Izabeli, oprócz tego, że jest siostrą tego bohatera. Nawet nie jest siostrą, bo w filmie jest jakąś podopieczną. Aha, ona nie jest jego siostrą.
Jest to trochę wspaniałe. Tak. No w każdym razie ona daje się uwieść temu Heathcliffowi, no bo on jest po prostu taki przystojny i piękny. No i ona wchodzi w nim w taką relację z Poletka BDS-em. Mhm. I on się staje jej panem, ona jego własnością. No i ona kiedy zostaje w jakiś tam sposób, próbuje się ją wyzwolić i próbuje widzieć się w niej tą ofiarą, to się okazuje, że ona totalnie wie co ona robi. I można sobie pomyśleć, że ona jest zmanipulowana, no ale kiedy tam okazuje się, że ona przyza niego listy i tak dalej, to ona potrafi mu tam i odpyskować, i potrafi It's gross.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.