Mentionsy Mentionsy
Niezatapialni
Niezatapialni

NZ607. Larian i AI, rekrutacje do Lariana. Consume Me, Final Fantasy Tactics, Tower Wizard, A Game About Digging a Hole, Blade Runner. Tokio Nexus

22.12.2025 ·1 godz 55 min · 1 rozdział · 1 sponsor

Witam wszystkich przed wolnym-końcoworocznym! Gierkujemy sobie ładnie, szykujemy się do podsumowań końcoworocznych, czytamy książki i nagrywamy dla Was podcaściki! Jeszcze jeden wleci w tym roku, więc nie macie co się martwić, kochani! A co robimy w tym odcinku? Głównie to mamy problem z Larianem. Z powodu tego, co mówi ich CEO oraz ze względu na […]

To znaczy to jest taki wywiad po amerykańsku, czyli mamy artykuł, gdzie są wplecione wypowiedzi wprost cytowane, a część jest napisana prozą, ale jak rozumiem, ta proza wynika również ze słów, które padły ze strony Svena, a nie są to rzeczy, które sobie Jason Schell po prostu wymyślił, bo trochę by nie miało sensu. Byłoby to słabe, dziennikarsko rzecz biorąc, musiałbym tylko powiedzieć. No i w tym artykule, w wywiadzie pojawiła się w ogóle długi tekst, który mówi o tym, czym... Będzie nowe Divinity, co ma być inne, potwierdza przy okazji po raz pierwszy tutaj to, co Tomek przewidział, a czemu ja, nie chcę powiedzieć, nie dowierzałem, ale być może zastanawiałem się, czy tak będzie, ale Sven Winkler potwierdził, że to będzie gra turowa i że będzie to de facto spadkobierca wszystkiego, czego się nauczyli robiąc swoje kilka ostatnich gier i ukoronowując to Baldur's Gate 3.

tylko ma być oczywiście jeszcze większa i jeszcze lepsza od Baldur's Gate 3, to wprost Sven Winke używa tych dwóch słów, że będzie lepsza i że będzie większa. To jest dosyć dziwne, bo ktoś mi zwracał uwagę, nie pamiętam teraz kto, czy Sven Winke sam nie powiedział, że po wydaniu Baldur's Gate 3, że już nigdy nie zrobią tak dużej gry i że to był błąd. A teraz idzie do Jasona Schreiera i tam... Ile minęło? Minęły dwa lata od wydania. Minęły dwa lata czy nie minęły dwa lata? No nieważne, w każdym razie Nie minęło aż tak dużo czasu od premiery Bandos Game 3, może tak, i mówi, że zrobią większą grę. Ale to wszystko jakby nie ma kontrowersji z tym związanych. Jak mnie to trochę dziwi, że tak mówią, ale z drugiej strony zawsze się tak mówi, jak się robi gra. Nikt nie mówi, że zrobi teraz mniejsze RPG na mniej godzin i tyle.

Mimo, że nie jesteś wynagradzającym przekazujesz wszystkie prawa takie majątkowe, intelektualne do tego pomysłu, na który mogłeś wpaść w trakcie tej rekrutacji. Nie wiem czy to i tak jest, bo nie widziałem takiej umowy dla Rianna, ale często tak jest w Gieryczkowiec. Tak, i to wszystko chciałbym skonkludować w wypowiedziu, po której przekażę głos Idze, bo ktoś też skomentował, że jeżeli widzicie teraz w internecie ludzi związanych z narracją, narrative people, którzy mówią to o Larianie, to wierzcie mi, czekaliśmy na to bardzo długo, żeby o tym mówić. Teraz oddaję głos Tobie, Iga. Chciałem powiedzieć, że o tym mówię od dwóch lat i jak wyszedł Baldur's Gate 3, to byłam uznana w ogóle za jakąś wariatkę i że w ogóle o co mi chodzi, że przecież Larian. What the fuck? Tak mówili ludzie.

A do teraz? Teraz mnie w końcu usłyszą, bo zły oknie też napisały. Zaparity to jest dużo bardziej znaczące niż to, co ja mówię. Ale nie, no chciałam powiedzieć, że ta rekrutacja Laryna się troszeczkę zmieniła. Moim zdaniem się zmieniła na gorsza w ogóle, więc... Tu thumbs up po prostu, bo i tak i tak była tragiczna. Larian po Baldur's Gate 3, jak robił ten Victory Lab i wszyscy się zachwycali Svenem po prostu i Sven się pojawiał wszędzie i był... Korzystając z tego jak wygląda rynek, a rynek wygląda coraz gorzej, Larian zrobił sobie takiego Tindera rekrutacyjnego i o tym bardzo dużo mówiłam, bo oni zrobili taki... to się nazywa nalot dywanowy w polsku, carpetbombing, rekrutacyjne, gdzie chyba na LinkedInie po prostu każdemu, kto miał cokolwiek kiedykolwiek wspólnego z Narrativem i ich matką, wysłali informację na temat tego, że chcieliby z nimi porozmawiać i że może by zrobili testówkę.

No i teraz, biorąc pod uwagę, że Baldur's Gate 3 był szeroko napisaną grą, bo tak powiem po prostu, że tam jest dużo tekstu, jest dużo tekstu, interakcji, questów, dużo literek jest ustawionych w sekwencjach ze spacjami, które tworzą słowa, które czasami składają się w zdania, to każdy myślał, że to jest może jego szansa, taki big break. No i ja, nie będąc zainteresowana pracą w Valerianie, byłam na... trzech rozmowach z nimi, bo też mają taką, przynajmniej w moim wypadku, ja nie mówię, że to jest tam, ja akurat tego nie lubię, ale troszeczkę nie biorą nie jako odpowiedź, że tak powiem, z angielskiego do Polski. Natomiast byłam u nich porozmawiać, bo też niosłam CV iluś innych ludzi, którzy byli zainteresowani, więc żeby były w puli.

Oni mogą sobie pozwolić na to, żeby teraz czekać, natomiast ludzie, którzy są w tej rekrutacji, trochę sobie często nie mogą pozwolić, żeby teraz czekać. I fakt tego, i teraz przechodzę właśnie do długości tych testówek. Te testówki są szalenie skomplikowane. Bo te testówki, jeszcze raz, nie robiłam tej testówki, wymagają dosyć dużo pracy w takich, teraz jak myślicie na przykład Badruz Gate 3, to teraz sobie wyobraźcie, że musicie takiego całkowicie działającego quest'a stworzyć. Czyli to nie jest tak, że realnie trzeba coś usiąść w silniku i zrobić, ale to musi być przynajmniej hipertekst. Po wybraniu niektórych rzeczy, dzieją się inne rzeczy, przeskakuje do innego ekranu, są inne teksty i przechodzimy dalej. Teraz, z tego co wiem, to jest robione iteracyjnie, że nie trzeba dać całego, tylko tam fragmenty, o których się mówi i wtedy, jeżeli porozmawiaje i jest feedback, to można zrobić resztę, co skutkuje w fakcie, że tych rozmów jest dużo, to też załykują, to mówię ja i tam ludzie w wątku twitterowym.

I mam też wrażenie, że przez to, że powiedzieli, że słuchajcie, to Divinity ma być, to ma być więcej, tak, to ma być w każdym momencie lepsza gra niż to, co zrobiliśmy w Baldur's Gate 3, to troszeczkę będą potrzebować więcej rąk do pracy, więc być może troszeczkę mogliby zacząć więcej zatrudniać tych ludzi i zamknąć tę rekrutację. Albo szukać wciąż, ale na troszeczkę innym poziomie. Bo to jest takie troszeczkę strzelanie sobie w piętę, jeżeli stworzenie takiego zadania testowego zajmuje na przykład 40 godzin. No ilekolwiek tak naprawdę, bo trzeba w to jeszcze się wgryźć, często się to robi po nocach albo weekendowo. to sprawdzenie tego nie zajmie krócej niż zakładam 2-3 godziny. Żeby tam spisać feedback, zrobić notatki, przeprowadzić rozmowę. To jest bardzo czasochłonne dla nich w ogóle, tak swoją drogą.

I że wszystko co było w Baldur's Gate 3 i czy ja się zgadzam z niektórymi decyzjami designerskimi czy nie, to też nie jest może ważne, ale za tym widać było, że stoi jakieś takie passionate studio, takie pełne pasji, gdzie ludzie chcą coś robić i oni na tym właśnie wyrosli i na tym troszeczkę te owoce teraz zbierał Sven Wincke, wypowiadając się na temat wszystkiego co się dzieje i mojego potem zeznania podatkowego też Sven Wincke pewnie coś miał do powiedzenia. Natomiast jakby kontrast właśnie tej rekrutacji z tym, co ja sobie myślałam o Larianie jest tak gigantyczny i tak niefajny, że po prostu chciałabym i do tego ja cały czas mówię, że ja troszeczkę ufam, że to, co ja mówię, to być może jest podyktowane czymś, o czym ja sobie po prostu nie zdaję sprawy. Ja mówię, jak to wygląda i jak mam wrażenie, że by to wyglądało, jakbym się zdecydowała na przykład do nich startować.

Ja wierzę w fakt, że będziecie robić rewelacyjne gry. Co więcej, ja wierzę w fakt, że wasze gry będą napisane tak dobrze. Po prostu być może istnieje pewna dyskomunikacja i ja być może niczego nie rozumiem w niej i nie wiem, czy to jest moja brocha, żeby w to mocniej wchodzić, ale jeżeli nas słuchacie, to zróbcie, żeby to było bardziej ludzkie i być może, to jest taki mały hint, Trzeba trochę powstrzymać Svena od wypowiadania się w internecie na każdy temat. I po prostu zróbcie Divinity i niech Divinity będzie super. I wszyscy będziemy golden wtedy. Ja bym tego chciała. Ja bym chciała, żeby Larian to be good guys. Chciałabym, żeby te skalowanie, zasłużone skalowanie po Baldur's Gate 3, wyszło tak, żeby kultura pracy była miła i żeby wszyscy byli happy i żeby tak, jak się mówi o Supergiant Games, to żeby tak się mówiło, kurde, jak się pracuje w Larianie.

To by było super. Więc ja bym to chciała tak troszeczkę podbudować. Tanie, czy to jest w ogóle możliwe w filmie, które się tak rozrosło? Nie wiem, wydaje mi się, że historycznie było wielokrotnie pokazane, że nie. Ale też być może Larian udowodni, że się da, bo mają na to środki i mają bardzo dużo wiary ludzkiej. Bo o ile nie lubię takiego stania za firmą, no bo ludzie kochają Lariana. Teraz jest jakiś tam backlash, ale ludzie kochają Lariana, tak? Jak porozmawiasz z anegdotycznym człowiekiem na ulicy, takim pierwszym, który ci powie, że wie co to jest Larian, czyli tam pewnie 60. osobą, którą spotkasz, to raczej ci powiedzą, kurde no, Larian jest super, nie? W sensie to jest super firma, zrobiły Baldur's Gate 3 i kurde robili to Divinity, w które grałem i w ogóle było super, a teraz to już w ogóle nie mogę się doczekać Divinity.

jakby zróbmy tak, żeby tak było łącznie z deweloperami i użyjcie tej siły dobra, żeby robić wszystko, co jest dobre i być może, jeżeli istnieją pewne dyskomunikacje i to, co powiedziałam, jakby nie jest stricte, prawdziwe, tam, gdzie mówiłam, jest anegotyczne, to żeby to nie była prawda i wszyscy będziemy super happy wtedy. I jakby ja tego życzę sobie, nim i wszystkim dookoła. Chciałabym, żeby świat był dobry. Znaczy ja mam tylko nadzieję, że takie myślenie, że ktoś robi fajne gry i w związku z tym jest fajną firmą, że to ono już nie istnieje od dawna, jakby. No, jakby też bym tak chciała, ale chyba tak ciągle jest. Tylko, że Arianne... Naughty Dog też robi fajne gry, a nie jest fajną firmą. Pamiętajcie o tym zawsze. Wątek nie tylko, że robi dobre gry, ale też tego, jakie ma podejście do społeczności. Od roku do roku dostają te nagrody, tam bez community support na Game Awards, te ich gry są robione bardzo mocno, to też jest takie trochę wiecie, że wydają te wszystkie gry w Early Access, no ale te Early Access wydają się być bardzo dobrze prowadzone, że oni faktycznie słuchają tych ludzi, że ludzie i po pierwszym Divinity Original Sin, i po drugim Agile Divinity Sin.

i po Baldur's Gate 3 wszystkie te trzy gry miały premierę w Early Access. W tych trzech grach gracze uczestniczyli w tym procesie powstawania. Była taka otwarta komunikacja z nimi i oni czuli, że ich feedback jest później wprowadzany do tej gry i że ona jest z nimi tworzona. Ale to nadal nie ma nic wspólnego z warunkami zatrudnienia. Ale z wzórkiem filmu, że gracze patrzą na tą firmę jako na coś fajnego i pozytywnego w świecie. Tak, dlatego mówię, że ja bym chciała, żeby ten cały pozytywny serce fanów, którzy są po prostu zainwestowani w tą firmę, żeby to miało szeroki oddźwięk we wszystkich praktykach, które dokonuje ta firma. I na przykład... Wciąż uważam za niezwykle krzywdzącą wypowiedź Svena, który powiedział, że wystarczy po prostu robić dobre gry, żeby się przydało.

Który dostał Baldur's Gate'a fucking 3 do zrobienia i okej, zrobili to rewelacyjnie. Nie każdy to ma możliwość w ogóle zrobienia tego. Na te będę w Lorianie pracuje teraz 530 osób, tak wydaje Wikipedia. No właśnie. I tutaj odwołuje się do tego artykułu dokładnie Schreiera, że to niby stamtąd jest źródło. No ale tak jak mówię, chciałabym, żeby było lepiej, liczę na to, że będzie lepiej, patrzę na Divinity, czy będę w to Divinity grać, nie wiem, nie wiem, czy jestem osobą, która jest targetem tej gry, ale wierzę w fakt, że będzie to kawał gry i będzie dobrze napisana i fajnie będą ją kochać. I teraz, żeby każdą następną Divinity, ilekolwiek, je nazwiecie, pewnie sześć, żeby robiło się w super atmosferze i żeby każdy z nas za trzy czy do sześciu lat, my tutaj we trójkę, żebyśmy po prostu marzyli o pracy w Orionie i tego nam wszystkim życzą.

I na święta. Iga, nagadałaś się, a teraz będziesz musiała się nagadać jeszcze bardziej. Masz jeszcze powietrze? Tak. W przeponie. To co jest grane u ciebie w takim razie? Słuchajcie, powiem tak, liceum to piekło. Pamiętacie liceum? Jest ogólnie tak, chciałabym polecić niezwykle przed świętami, jest jeszcze teraz na promocji 35% i pewnie będzie, bo teraz jest Steam u jakakolwiek sale, winter sale czy Christmas sale. Tak, jakby są promocje na Steamie. Jest gra, o której nawet z tego co pamiętam było słychać na Game Awardsach w tym roku. Nazywa się Consume Me. I to jest gra poważna, która jest fun to play.

I to życie się staje coraz bardziej skomplikowane dla tej naszej bohaterki. I to, co w ogóle jest takie przy okazji jeszcze takie dosyć fenomenalne w tej grze, to ona zwyczajem dobrze wykonanych jakby gier ma bardzo dużo dystansu do siebie, pomimo tego, że mówi o takim bardzo poważnym przykładzie. Między innymi jest to bardzo mocno zobrazowane w szacie graficznej, bo ona jest narysowana takimi bardzo prostymi... grubymi liniami, bez praktycznie żadnego światłocienia. No ale tak, tak, dosłownie. Bez żadnego praktycznie światłocienia. Taki bardzo komiksowy, śliczny, animowany styl. w którym odbywają się bardzo poważne rzeczy, szczególnie dla takiej młodej osoby, która na przykład stara się pójść do konkretnego koledżu i musi tutaj trzy rekomendacje nauczycieli zdobyć, a ci nauczyciele dadzą ci rekomendacje, jeżeli przejdziesz jakiś taki in-game dungeon, bo wtedy pokaże się, że jesteś zdyscyplinowany na przykład, więc dadzą ci to, co będzie mieć wpływ na jakby późniejsze życie, czy dostanie się do jakiegoś koledżu, czy nie dostanie się do jakiegoś koledżu.

99:31 · Consume Me 5

którą jeszcze robi, nie wiem czy na projekt studiowy, ale jakby ewidentnie jest w dobrym miejscu. Powiedziałabym, że należy ją obserwować jako osobę, jako twórcę po prostu. Może za chwilę odkryje, że wcale nie chce robić gier w życiu. Może, tak jak mój Sims, którego postawiłam i powiedziałam, ty jesteś mną, masz tutaj wszystkie moje cechy, będziesz robić grę. I 10 minut po tym, jak posiedziała i szukała pracy, przyszła i powiedziała, że ma depresję i że czy ona może nie chcieć być może robić gier. I ja jej powiedziałam, nie. Jakby nie, ja w tym jestem, ty też w tym będziesz siedzieć jakby ludzką. Dobra, Consume Me na Steamie, tak jak mówię, teraz kosztuje 44,19 zł. Totalnie astir za tę grę i moim zdaniem jest mądra i fajna. Trochę mniej mądra, ale dosyć fajna. Jest gra, która się nazywa, uwaga, A Game About Digging A Hole.

Zgadnijcie, o czym jest ta gra. Do kupania dziury. Bardzo dobrze. Jest na Game Passie, więc jeżeli jeszcze się ma Game Passa, to można ją za darmo wyhaczyć. Natomiast na Steamie kosztuje 17 złotych i 1 grosz. I to jest gra o kupaniu dziury. To jest taka gra, która jest bardzo relaksująca, bo to, co się dzieje w tej grze, ta gra po pierwsze na samym początku wychodzi z takiego bardzo... Jest wkaz scenka, gdzie jest zawieszone ogłoszenie, że ktoś sprzeda dom za 10 tysięcy dolarów. Nie wiem w jakiej ekonomii to jest możliwe, ale to, żeby chcieć kupić ten dom za 10 tysięcy dolarów, to jest fakt, że w ogródku zakopany jest skarb. Ja siedzę i ja kupię ten dom i nawet nie będę szukać tego skarbu, jeżeli ten dom kosztuje 10 tysięcy dolarów w ogóle, nie?

To jest gra na jakieś 3 godziny. Jest mega relaksująca, ja po prostu sobie polecam usiąść. To jest mniej więcej taki premis jak nazwa tej gry. Uważam, że jest dokładnie tym, co obiecuję. Tam jest taki trochę, może nie twist ending, ale ona się kończy, jest możliwość zakończenia jej, potem ma taki trochę new game plus, który też opłaca się pograć tak swoją drogą, w sensie tam się odsłaniają takie achievementy pewnego rodzaju. Nie będę tutaj super więcej o niej mówić, bo jakby wydaje mi się, że już sam tytuł mówi o czym jest ta gra. Natomiast to, co mogę powiedzieć, to myślałam, że ona będzie po prostu taka, że muszę znaleźć ten skarb gdzieś w tym. Tam się dzieje trochę więcej rzeczy w tym ogródku, jakby w tym zakopaniu. Tam można znaleźć pewne rzeczy jakby wewnątrz tego, jak się kopie.

Jest to bardzo fajna fantazja. Widać, że nie jest to droga gra, patrząc po tym, jak wygląda interfejs użytkownika. Na przykład jest taki bardzo prosty, ale to dokładnie tym ma być. Więc jakby ja polecam, żeby sobie w nią pograć. To zrobiła Double B. Jest na Steamie, jest na Xboxie. Wydaje mi się, że chyba jest na wszystkim. I nazywa się A Game About Dinghy Hall. Więc chciałam zwrócić na to uwagę. Ma overwhelmingly positive. Wszyscy w to grają, ich matka. Była dużym sukcesem. Bardzo głośno o niej było. I mówię, spełnia dokładnie tę obietnicę, którą daje w tytule. Zajebisty premis. Pamiętasz ten moment, jak kiedyś byłeś... na plaży i zaczęłeś kopać dół i ludzie się do ciebie przyłączyli i razem kopaliście wielki dół, zrobiliśmy o tym grę.

Czyli zaczynając Consume Me, co w ogóle najbardziej polecam na świecie, A Game About Digging A Hole i Tower Wizard. Takie rzeczy grane były u mnie. I kończymy na dzisiaj. Było miło. Bardzo długi odcinek nam wyszedł. Na koniec pamiętajcie, że mamy jeszcze Patronite'a, dziękujemy wszystkim, którzy się dorzucają do tego Patronite'a, a najbardziej dziękujemy Tomkowi, Jankowi, Psoro, Masturbatorowi69, Wieprze są bezpieczniej, lepsze, Bluntmanowi, Almie, Przemkowi, Pindrze i Adamowi i od Almy mamy wiadomość, która się zmieniła, pluśna w redotę i jejaj, co trochę się zgadza z naszym odcinkiem dzisiejszym. Również ogłoszenie parafialne, raz z premierą odcinka, Pojawi się i w opisie do odcinka i na Discordzie naszym ankieta a propos gry roku, którą co roku robimy i której będziecie mogli zagłosować.

Pokazano wszystkie 20 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.