Mentionsy Mentionsy
Niedyskretnie o politykach
Niedyskretnie o politykach

PIS W KIESZENI KRYPTO-MAFII! CHYTRY PLAN TUSKA I ZADYSZKA MORAWIECKIEGO | Miziołek & Olczyk

07.09.2026 ·56 min 58 s · 11 rozdziałów

Premier Donald Tusk chce rozmontować Trybunał Konstytucyjny za pomocą swojej prawej ręki Macieja Berka, Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego łapie polityczną zadyszkę, a PiS ponosi konsekwencję swoich lepkich rąk do krypto-pieniędzy. Zapraszamy na "Niedyskretnie o Politykach" Joanny Miziołek i Elizy Olczyk w Super Expressie.Cenisz wartościowe treści? Posłuchaj reportaży z cyklu "POLSKA NA UCHO":Spotify: https://open.spotify.com/episode/2aB2b3ZCMmDgeTCTW8JnsC?si=vwZOdR9JSISej8-khcSEKAApple Podcasts: https://podcasts.apple.com/sk/podcast/na-polu-walki/id1769346089?i=1000750446553Spreaker: https://www.spreaker.com/episode/na-polu-walki--70143528YouTube: https://www.youtube.com/watch?v=pcAU6qZD-5U

4:52 · Trybunał Konstytucyjny 1

I to jest ta siódemeczka, która została wybrana jeszcze za czasów PIS-u. No i ósmy, ostatni, pan Berek. On rzeczywiście dawałby większość, ale jeżeli nie będzie Ślubowania przed Trybunałem Konstytucyjnym, przed Panem Prezydentem, to Bogdan Święczkowski znowu nie dopuści go do orzekania. Efekt będzie taki, że oczywiście do orzekania w pełnym składzie, o orzekaniu w pełnym składzie Nie będzie mowy, no bo siedmiu sędziów to nie jest pełny skład Trybunału Konstytucyjnego, ale wszystkie inne sprawy mogą sobie orzekać. Rząd i tak nie zwraca uwagi na orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. W jakim one były składzie zapadały, to rząd od trzech lat ich nie drukuje, udaje, że tego nie ma.

14:06 · Zonda Krypto i afera 2

No i tyle. Tak, to znaczy możemy sobie tutaj prowadzić dysputy na ten temat, co powinno być, co się da, co nie da, ale prawda jest taka, że jak politycy podejmą decyzję, to zrobią tak, jak chcą i będą, tak jak mówił Donald Tusk, rozumieli prawo, znaczy prawo takie, jak my je rozumiemy. No tak, a potem przyjdą następni i powiedzą, my wygraliśmy wybory i teraz będzie tak, jak my chcemy. No tak, i to mówił o tym Leszek Miller w Polsat News, że Donald Tusk robi bardzo źle z panem Berkiem, dlatego że PiS już teraz nie będzie miało żadnych jakby hamulców. Będzie, mówiło Platforma, wzięła swojego polityka, prawą rękę Donalda Tuska, do Trybunału Konstytucyjnego. Wy mówicie o politykach. O upolitycznieniu, tak jest.

Po czym, wiesz, następują Nowe wybory i pan prezydent mówi, no ale przepraszam bardzo, a cóż ci przebierańcy w togach, bo tak mówiono o też sędziach Trybunału za czasów PiSu, cóż ci przebierańcy w togach robią ciągle w Trybunale Konstytucyjnym? Trzeba ich usunąć, wybrać nowych i będzie Trybunał właściwie należycie, nie? A wiadomo, że ten Trybunał i ten pod wodzą pana Berka i ten obecny pod wodzą pana Święczkowskiego nie cieszy się żadnym autorytetem i ten następny nie będzie się cieszył żadnym autorytetem. Zatem wszystko to jest tylko gra pozorów. Ludzie na tym cierpią, bez wątpienia. Tak, ale ja z jednej strony trochę też współczuję Donaldowi Tuskowi tej roli, w jakiej on jest, bo on rzeczywiście

16:56 · Rozwój Plus i PIS 2

Prawo i Sprawiedliwość zostawiło za sobą dużo bezpieczników. I on realnie nie może rządzić. Oczywiście, taka jest prawda. On ma związane ręce w wielu kwestiach, dlatego robi co może. PIS miał swojego prezydenta i mógł po prostu nastawiać tych min bez liku. Tak, dokładnie. Ale pamiętam, jak kiedyś rozmawiałam, był wiceministrem, zdaje się jeszcze, Sprawiedliwości, Patryk Jaki. On mi to powiedział. My tak zabezpieczymy państwo, że oni nie będą w stanie rządzić, jeżeli wygrają kiedyś wygodne. Wygrali wybory i rzeczywiście nie są w stanie rządzić. Po części jest to racja. Powinni byli odbić urząd prezydenta dla siebie. Taka jest prawda. Nie udało się. Odbić na Elizę. Odbić w tym sensie, że wygrać wybory.

Troszkę z haczykiem małym, no ale 5% to jest siedzenie na progu wyborczym. Ja tak rozmawiałam z takim politykiem z otoczenia Jarosława Kaczyńskiego, który był bardzo przychylny zresztą Mateuszowi Morawieckiemu i namawiał do tego, żeby on został w tym Pisiej, żeby Jarosław też się tak nie zachował, żeby go nie wyrzucał i wszystko i tak dalej. I mówił wtedy, że to był najgorszy moment na wyjście z Prawa i Sprawiedliwości, to było lato. No po prostu to jest taki najgorszy moment na rozpoczęcie jakiejkolwiek inicjatywy politycznej, jego zdaniem. I rzeczywiście wtedy to miało 7%, gdzieś ten rozwój plus. I były ciągłe te transfery, my się tym interesowaliśmy. Ale jak teraz i te transfery są takie, że ty nie kojarzysz tych ludzi. No bo to są samorządowcy gdzieś tam, z różnych części kraju. No bo jeszcze na początku, jak byli prezydenci miast, no to okej, ale później to już tak właśnie.

22:00 · Problemy PIS-u 8

Poza tym, w tym wszystkim jest też to, że trudno będzie, bardzo trudno jest prowadzić kampanię partii, która balansuje na progu wyborczym. Bo ludzie nie wiedzą, czy oddawać głos na tą partię, czy jest sens po prostu. Bo można stracić głos, a wyborcy tego nie lubią, to prawda. A poza tym jednak to jest PIS i PIS Lite. I za bardzo ten... Oni w poglądach się nie odróżniają niektórymi rzeczami. I to jest dlatego trudne dla ludzi, bo jak oni mają wybrać PIS, no to wiadomo, że głosują na Jarosława Kaczyńskiego. A tutaj oni nawet sami nie wiedzą chyba do końca, czy oni zmienią nazwy. 15 października ma być ten kongres założycielski partii. Ale nie wiadomo, czy ten rozwój plus nie zostanie, znaczy ja nie wierzę, że zostanie, bo to jest moim zdaniem beznadziejna nazwa, ale że ludzie się przyzwyczaili, że coś tam, ale to nie jest chwytliwa nazwa po prostu, więc ja uważam, że oni powinni ją zmienić, ale jeżeli już się takie rzeczy pojawiają, oni też są już wszyscy tam przemęczeni, bo muszą po prostu bardzo mocno pracować.

A to dopiero początek. Już są przemęczeni? To trzeba było zostać w PIS-ie. Ale wiesz, plus ich jest taki też, że to są bardzo pracowici ludzie. Ja nawet ostatnio, jak czekałam tam na komentarz Polsat News i koło mnie usiadła jakaś posłanka Platformy Obywatelskiej, Koalicji Obywatelskiej, To ona tak rozmawiamy, rozmawiamy, ona o tych oczywiście tam nakrytykowała pisiory za to, mówi te pisiory, za szczekanie, że coś tam, coś tam, coś tam, po czym nagle mówi o tym Rozwoju Plus, że wie pani co, ja się nigdy nie zapiszę oczywiście do Rozwoju Plus, ale muszę przyznać, że to są bardzo inteligentni i pracowici ludzie, ci, którzy wyszli, znaczy taka wartość dodana była. Więc wiesz, no nawet ta, powiedziałabym, opozycja w stosunku do nich to zauważa. I to wszystko jest pięknie i ładnie, tylko w polityce głosuje się emocjami.

I o ile to jest, jak mówi ten mój rozmówca z otoczenia, Jarosława Kaczyńskiego, najbogatszy startup ever, tak naprawdę, no bo oni po prostu mają mnóstwo pieniędzy, nie dość, że Mateusz Morawiecki, to jeszcze mają kontakty z przedsiębiorcami, więc ten startup jest rzeczywiście taki, powiedziałabym, no bogato, to jednak w tym wszystkim musi być jakaś emocja. A ta emocja jest taka, no wiesz, no mają oczywiście technokratycznego Mateusza Morawieckiego kontra Jarosława Kaczyńskiego, który coś tam już trochę odpiął wrotki, nie? Ja nie wiem, na kogo ludzie będą chcieli głosować. Czy rzeczywiście widać odpływ do Rozwoju Plus, tylko czy ten odpływ jest na tyle duży ze strony Prawa i Sprawiedliwości, żeby oni przekroczyli ten próg wyborczy? Moim zdaniem właśnie żadnego odpływu nie widać. Nie widać, bo jak ma PIS 22%, a powiedzmy miało trochę więcej, no to chyba...

A PIS ma 5%, a miało więcej. Nie PIS, tylko Rozwój Plus. Miało 5%, a miało więcej. No to im też odpływa. Być może wszystkim odpływa do Konfederacji. Ten rozłam, naprawdę, ja już to kilkakrotnie mówiłam, ale naprawdę on mi wypisz wymaluj przypomina rozłam w SLD, gdzie też mówiono, że odeszli najlepsi, najbardziej pracowici, najbardziej inteligentni do SDPL-u. I jak to się skończyło tym, że czegoś takiego jak SDPL już dziś nie ma? Na scenie politycznej bardzo szybko zresztą przestali funkcjonować na scenie politycznej. Byli bohaterami jednych wyborów, a i tak takimi bardzo skromnymi bohaterami, bo tam zdobyli, nie wiem, trzy czy cztery mandaty do europarlamentu.

I to mi wygląda dokładnie tak samo. Jeżeli masz partię, która w niczym się nie chce odróżnić, nawet nie to, że nie odróżnia, oni się nie chcą odróżniać od PiSu, bo oni chcą przejąć elektorat PiSu. I jeszcze na dodatek nie chcą atakować PIS ZADYSZKA MORAWIECKIEGO Czymkolwiek wśród wyborców PiSu, to oni są zainteresowani Jarosławem Kaczyńskim. Nie masz atakowania Jarosława Kaczyńskiego, nie masz żadnych emocji, rzeczywiście nie masz żadnych emocji, a ideowo nie odróżniasz się niczym.

Prawda jest taka, proszę państwa, że ani w polityce, ani w dziennikarstwie Najbardziej utalentowani, najbardziej pracowici i nawet najładniejsi nie wygrywają. Często wygrywają zupełnie nie ci, to znaczy są na szczycie i robią karierę, więc to tak nie wygląda. Czasem to jest selekcja negatywna niestety, a na razie to tak trochę jest. Jarosław Kaczyński sobie ugruntował tą pozycję w Prawie i Sprawiedliwości latami. No a Mateusz Morawiecki chciał przejąć Prawo i Sprawiedliwość, to się nie udało, Jarosław Kaczyński wyczuł to i bardzo nie chciał tego zrobić i dzisiaj to może być taki kłopot, no w tym sensie, że to tak po prostu nie działa, bo to nie jest korporacja. No i oczywiście problemy PIS-u na dodatek, to jest dosyć znamienne.

Problemy PIS-u się nawarstwiają, czyli to może być powód, dla którego odpływają wyborcy, a Rozwój Plus nie jest w stanie zdyskontować I przyciągnąć tych ludzi do siebie, przynajmniej na razie. A mówiąc o problemach PiSu, mam tutaj oczywiście na myśli problemy związane z aferą Zonda Krypto. Tak, bo co by nie powiedzieć. Tak jak PiS w tej chwili mówi, że to jest afera rządzących. Może i jest afera po części rządzących. Ale jak na razie to Zbigniew Ziobro wziął pieniądze od pana Krala, który sprzeniewierzył właśnie środki inwestorów, którzy wpłacali swoje pieniądze na tę giełdę, a pan Michał Moskal miał ochotę wziąć.

Pojechał na Ibizę po to, żeby się spotkać i być może wytargować z tego tortu, wykroić coś dla siebie. No to jest niestety bardzo obciążające. I Zbigniewa Ziobro, i pana Moskala, no i cały PiS niestety. Bo jakie oni mają w tej chwili argumenty, że Donald Tusk nie przeciwdziałał w porę? No to nie jest takie proste, żeby przeciwdziałać oszustwom. Wiesz, i plus tutaj jest teraz Mateusza Morawieckiego taki, że on się z tych ludzi już nie musi tłumaczyć. To jest prawda. On idzie do Radia Z, chyba, do Bagdona Rybmanowskiego dzisiaj i mówi, że po prostu jak to wziął, Zbigniew Ziobro pieniądze, że tak w ogóle nie powinno być i tak dalej. I nikt mu już nie mówi, ale to jest człowiek z pana partii.

31:21 · Mateusz Morawiecki i jego książka 1

Ani pan Moskal też, to nie jest już człowiek z jego bajki. No pani Chorosińska, która szczekała w Sejmie, co prawda była dwutygodniowym ministrem w rządzie Mateusza Morawieckiego. Do rozwoju plus nie przystąpiła. Więc on też ma tutaj tą łatwość, że to już nie on musi się z niej tłumaczyć. No i dlaczego nie jest w stanie przyciągnąć tych odpływających ludzi do siebie? Dlaczego nie jest w stanie zdyskontować tych kłopotów PiSu? To znaczy, że właśnie to co mówisz, on nie budzi emocji, nie budzi pozytywnych emocji. Ja nie twierdzę, że tak będzie przez całą kampanię. Ja mówię, że on nie budzi pozytywnych. Nie budzi radykalnych. To znaczy, że dzisiaj w polskiej polityce jesteś albo za, albo przeciw. Karol Nawrocki budzi pozytywnie u swoich zwolenników, ale budzi radykalne. To nie jest człowiek, powiedzmy, to nie jest człowiek koncyliacyjny.

32:44 · Strategie PiSu w kryzysie 5

Mało takie emocjonujące. Ani dla żelaznego elektoratu, ani dla przeciwników tego żelaznego elektoratu nie masz tutaj oferty, tak? Bo i krytykujesz Tuska, i krytykujesz tam poszczególnych ludzi z PiSu. Stajesz się symetrystą. A kim są symetryści? Największymi wrogami wszystkich. Żeby jeszcze nie kończyć wątku zonda krypto, to muszę powiedzieć, że absolutnie zadziwiła mnie strategia ujawniona przez jakichś tam anonimowych polityków PiSu, że oni czekają na to, aż pojawi się coś, co obciąży koalicję rządzącą i wtedy wyjdzie na remis. Oni są obciążani, ale koalicja rządząca też będzie obciążana.

No ale na tej zasadzie, że po prostu ludzie już dlatego nie wybrali PiSu, bo tam było za dużo tych tłustych kotów, właśnie z tego powodu. I to im tylko oni dzisiaj utwierdzają, że tak to było. Co jest w ogóle w tym wszystkim ciekawe, to moim zdaniem to zachowanie Prawa i Sprawiedliwości. Jarosław Kaczyński zamiast nie mówić, że to po prostu błąd i tyle, tylko wyrzucić tego Ziobrę, Moskala, ale mówi się o tym, mówi się o tym, że panowie się nie znajdą na listach wyborczych. No to to akurat to by mnie mocno zdziwiło, jakby się znaleźli. No ale jednak Michał Moskal to jest bardzo bliski współpracownik Jarosława Kaczyńska. To taki jego pupilek, można by powiedzieć. Przecież pamiętasz tę oświadczynę w tej kopalni. To jest po prostu jakiś nie dość, że kuriozum, to jeszcze naprawdę bezczelne wykorzystywanie stanowiska politycznego.

Bezczelne. Ja pana Moskala raz chyba widziałam gdzieś tam. Gdzie ja go widziałam? Była gdzieś tam, gdzie coś mieliśmy, ten jakiś ul tam. Coś tam, programowy ulicopis robiło. Boże, to jest właśnie młody chłopak, który jest taki bufonowaty, powiedziałabym, że to jest głowa mała. Po prostu on czuje, że on ma strasznie wysoką pozycję. A, czyli kolejny Misiewicz PIS-u. Dokładnie tak, tylko że teraz Jarosława Kaczyńskiego Misiewicz taki. To jest takie naprawdę niezbyt fajne. Ja pamiętam taką sytuację, którą mi opowiadał jeden z polityków ze strony Mateusza Morawieckiego, że właśnie pan Moskal, który kiedy Jarosław Kaczyński, pamiętamy, był wicepremierem. Był taki okres czasu. Był pół roku mniej więcej. To nam udzielił wywiadu, pamiętasz? I on tam siedział, bo Jarosław Kaczyński nigdy nie lubił być premierem, dlatego że on to traktował literalnie, że tam trzeba siedzieć i te wszystkie papiery przeglądać.

Tacy ludzie, dlatego jak na przykład miałam Tobiasza Bochańskiego, mieliśmy z Grzegorzem Jankowskim w sobotę w Polsat News, i on mówił o tym, że my też mamy młodych ludzi, nie tylko tak mówicie, że ten rozwój plus. Ja mówię, jakich? Michał Moskal? Znaczy lepiej, żeby takich młodych ludzi nie mieć. Bo ci ludzie nie pomagają. Pan minister Szefernaker też nie stary, no umówmy się. No tak, słusznie. No i w koniec końców moim zdaniem rzeczywiście jedynym wyjściem Jarosława Kaczyńskiego jest dosyć szybkie ogłoszenie tego, że panowie się na żadnych listach nie znajdą, że będą wykreślani, że on ich wykreśla poza margines. I wydaje mi się, że gdyby oni się, znaczy też za duży opór jest w partii, bo to Nie jest tylko kwestia tego, jak to wygląda wizerunkowo, ale też tego, że później ludzie mówią, no to co, to taki Moskal może sobie jechać na Ibizę, rozmawiać z szefem zonda krypto, nie wiadomo jakie interesy załatwiać, a tutaj mnie rozliczaliście z byle głupoty, mówiliście, że jestem tłustym kotem, bo proszę państwa, to też taka informacja, w PIS-ie zaraz po przegranych, wygranych wyborach powstała komisja do spraw, w każdym regionie komisja do spraw tłustych kotów.

Ale też podobno właśnie z tego, co słyszałam, to już trochę czas tego, że maślarze są jedyną frakcją się powoli w PiS-ie kończy, bo Jarosław Kaczyński zaczyna widzieć, dokąd go to prowadzi, a prowadzi go jak na razie do 22%, do ponad dziesięciokrotnej przewagi Koalicji Obywatelskiej, dziesięciopunktowej przewagi Koalicji Obywatelskiej nad Prawem i Sprawiedliwością. No a przede wszystkim prowadzi to do tego, że to maślarze będą mu dyktowali, co ma robić, a nie on maślarzom, ponieważ oni teraz już nie mają konkurencji, prawda? W związku z tym nie muszą się ograniczać, nie muszą się boksować, nie muszą się z przeciwnikami, nie muszą się przypochlebiać. A prezes to najbardziej, najlepiej się czuł wtedy, kiedy były właśnie dwa zwalczające się obozy, a on był tym rozjemcą.

Pokazano wszystkie 19 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.