89. Andy Warhol: twórca własnego mitu cz.2
Dzisiaj opowiem Wam o mięsistych ciekawostkach z życia bohemy artystycznej Nowego Jorku, która spędzała czas w Fabryce, czyli pracowni Andy'ego Warhola. Oj DZIAŁO SIĘ! Było dużo narkotyków, seksu i romansów przerywanych tworzeniem sztuki. Nie obędzie się bez szokujących faktów z życia Króla POP ARTU! Podcast wychodzi równo 37 lat po jego śmierci,także Andy, to dla Ciebie! Miłego słuchania, Marika Szwal.
Cześć, witam Was w kolejnym niewinnym odcinku. Jest to druga część o Endym Warholu, także czas na najciekawsze miecho z życia króla popartu. Mam nadzieję, że się nie nudziliście podczas pierwszej części, ale przeprasujcie jeszcze raz garsonki, bo czas wybrać się do fabryki, czyli do pracowni Andiego Warhola, do The Factory. Mieściła się ona na 33 Union Square West. Okna zostały zamalowane na czarno. Andy zakleił wszystkie ściany srebrną folią i zamalował każdy jeden element na srebrno. Podłogę, sufit, każde krzesło, stoły, nawet cała łazinka była pomalowana na srebrno razem z muszlą i z płuczką. Wstawiam zresztą Wam zdjęcia pod postem na Instagramie, żebyście mogli zobaczyć.
Ale czy wnętrze było tak istotne? Wydaje mi się, że dla Warhola tak, bo jednak było to mocno ikoniczne. Ale najważniejsza była tłusta śmietanka i bohema artystyczna Nowego Jorku. Zacznę od dwóch przyjaciół artystów, których na pewno znacie. Oczywiście Jean-Michel Basquiat i Keith Haring, którzy przyjaźnili się z Endym. Opowiadałam o ich burzliwych relacjach w odcinku numer 22 o przyjaźni w sztuce. ale przyznam, że uwielbiam historie związane z Andy'im i Baskiatem. Byli wspaniałym teamem pod względem kreatywnym, ale moje dwie ulubione historie związane są z ich kłótniami oczywiście. Kiedy Baskiat czuł się oszukany przez Andy'ego ze względu na jego pozycję w świecie sztuki, to kazał mu oddać wszystkie obrazy, jakie mu podarował i je zamalował na czarno.
Ale moi drodzy, możemy tylko domniemać, co działo się przez 10 lat istnienia fabryki, skoro panowała tam taka wielka wolność. Więc może już będąc w temacie seksu, opowiem Wam o kilku rzeczach związanych z Endym. Uwaga, otwieram dział Laferent. Tutaj już się należy chirysik. Andy był gejem, ale jest wiele historii o jego aseksualności. Wiele kobiet, które były mu bliskie, mówiły o tym, że miały z nim niesamowitą więź i chciały czegoś więcej, ale Andy nigdy się na to nie godził. W pierwszej części wspominałam Wam o tym, że Andy uwielbiał charyzmatyczne kobiety z mocnym charakterem i z tą taką nutą magiczności Hollywood, więc też takimi się otaczał.
Strasznie dziwne uczucie, prawda? Że... Ja naprawdę tego nie planowałam, ale ja nagrałam podcast o Warholu w dniu rocznicy jego śmierci. Ja nazywam takie momenty nieprzypadkami. Ale w każdym razie na dzisiaj to już koniec, ale możecie być pewni, że jeszcze kiedyś opowiem Wam o Endim. Dziękuję za słuchanie, moi drodzy. Pozdrawiam moich niewinnych patronów i patronki. No i słyszymy się już w kolejnym odcinku w czwartek. Także cheersik i pa!
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Dzisiaj opowiem Wam o mięsistych ciekawostkach z życia bohemy artystycznej Nowego Jorku, która spędzała czas w Fabryce, czyli pracowni Andy'ego Warhola. Oj DZIAŁO SIĘ! Było dużo narkotyków, seksu i romansów przerywanych tworzeniem sztuki. Nie obędzie się bez szokujących faktów z życia Króla POP ARTU! Podcast wychodzi równo 37 lat po jego śmierci,także Andy, to dla Ciebie! Miłego słuchania, Marika Szwal.