5. Miejsce kobiety jest w kuchni
Odcinek nagrałam spontanicznie, podczas popijania wina w pracowni. Inspiracją jest książka "Kobiety z obrazów", ale jest ona tylko tłem tematu tak jak tytułowe kobiety są tłem dla mężczyzn/Artystów w książce. To mój osobisty wywód i niezgoda na to w jaki sposób kobiety nadal są traktowane i szufladkowane w obecnych czasach. Tyle się zmieniło, a nadal nie zmieniło się nic. W podcaście mówię o patriarchacie, schematach narzucanych przez społeczeństwo, braku wsparcia, ambicji i tym, że inteligencja jest seksi a brak wiedza nie. Miłego słuchania! M.
A reszta historii i zgodziła się ze mną ta moja ulubiona artystka, to te kobiety są tłem dla mężczyzn. Jak książka pisana przez kobietę o kobietach może mieć taki wydźwięk? Po drugie, jest pisana w bardzo prosty, wręcz czasami prostacki sposób, więc to też mi się nie podoba. Wiecie, no ciężko przebrnąć przez taki typ książki, kiedy jest w taki sposób napisana. No i stwierdziłam, że dzisiaj z Wami porozmawiam o kobietach, nie tylko w sztuce, dlatego że ostatnio od długiego czasu ten temat jest dla mnie ważny i teraz właśnie słucham bardzo dużo jakichś podcastów kobiecych. I te przedstawienia Magdy Mołek różnych kobiet, które tak mocno działają w świecie i w ogóle w Polsce na różnych płaszczyznach jest dla mnie ogromną przyjemnością.
Tam właśnie dzisiaj słuchałam akurat Maji Ostaszewskiej. Wczoraj Doroty Wellman. Była też Ola Żebrowska. I mimo, że to był temat parentingowy, mamuśkowy, który mnie tak średnio interesuje, to bardzo mi się podobał. Zresztą ja mam kilka mamusiek na Instagramie i na YouTubie, które oglądam, mimo tego, że ja w tym momencie nie chcę mieć dzieci i nie wiem, czy kiedykolwiek będę chciała, to czasami mnie to interesuje. A w tym przykładzie właśnie Ola Żebrowska bardzo mocno pokazuje, jak można odczarować to rodzicielstwo, że to nie jest sama magia i piękne sesje w sukienkach w stylu boho, tylko to są totalne realia. I moje przemyślenia są takie, że
bycia cichą i usłużną kobietą. A wiecie, no czasy się zmieniły i nie zmieniły, ale pod tym względem, że kobiety głośno mówią o tym, czego oczekują od życia, są kobiety, które rezygnują świadomie z posiadania rodziny, które się skupiają na karierze. Ja Wam powiem o moim przykładzie, bo to jest mój podcast i moje myśli. Kiedyś, jak byłam młodą dziewczyną, ja zawsze byłam bardzo butna i jestem wychowana na kobietę, która ma bardzo mocny charakter i zawsze miała, ale teraz dużo bardziej świadomie rozumiem wiele aspektów życia. I ja nigdy nie doświadczyłam chyba niczego złego przez to, jak mocny mam charakter, bo dla mnie to jest zawsze siła i taką siłą to było przez całe życie, więc ja z tego korzystałam.
Ja mówię, ale nie ma żadnego konkretnego partnera, więc dlaczego ty oczekujesz ode mnie dzieci albo małżeństwa? Ja nie lubię byle jakości, dobrze o tym wiesz, cała nasza rodzina nie lubi byle jakości, Więc ja nie chcę mieć kogokolwiek, tylko żeby kogoś mieć, bo mi jest bardzo dobrze samej ze sobą i jeżeli spotkam na drodze jakiegoś mężczyznę, który mnie na tyle zafascynuje i będzie mnie godzien, no to proszę Was, no oczywiście, że chętnie w to wskoczę, ale nigdy nie byłam kobietą, która chciała być w związku tylko dlatego, żeby być w związku, bo ja jestem bardzo samowystarczalna. Ja, moi drodzy, potrafię Chyba też przez to, że wiecie, bardzo lubiłam siedzieć z tatą gdzieś tam w garażu, jak byłam mała, bo mój tata całe życie pracował w Niemczech, więc dla mnie to było takie święto, jak on przyjeżdżał co tydzień, więc dosyć często i mogłam z nim posiedzieć, więc ja umiem powiesić sobie obraz, dokręcić klamkę albo zrobić jakieś takie rzeczy.
A moi drodzy, powiedzcie mi, kto rządzi światem kuchni? Mężczyźni. Wymienimy Gordon Ramsay. Makłowicz, Pascal, Joe Bastianisz. Wszyscy najwięksi kucharze są mężczyznami, którzy osiągają ogromny sukces. Oczywiście jest nasza kochana Madzia Gessler i kiedyś była Nigella. No ale to są sytuacje, wiecie, bardzo nietypowe jak na świat mężczyzn, w którym żyjemy. I właśnie nawiązując trochę do tej książki, że tutaj jest historia kobiety Pablo Picasso, historia kobiety Modiglianiego, tutaj jest historia kobiety Dalego. Jakby to one wszystkie są tłem dla tych mężczyzn i tutaj jest raczej historia mężczyzn w książce o kobietach.
I uważam, że tak absolutnie nie powinno być. Dlatego uważam, że my jako kobiety w obecnych czasach mamy możliwość o to, żeby powiedzieć, co nam nie pasuje i być asertywnymi i mieć swoje zdanie i nie musimy robić tego, co oczekuje od nas społeczeństwo, bo to są przyjęte schematy, których ja nie lubię od wielu lat. i nigdy z nimi zgodnie nie szłam. I dla mnie na przykład taki schemat, że po studiach, bo powiedzmy, że większość osób z nas kończy studia, bo są dostępne i bezpłatne w Polsce, idzie na etat, no ale wiecie, wychodzi za mąż, bierze się kredyt na tam 100 lat, rodzi się dziecko, jedno, drugie, trzecie.
I co potem? I ja jestem osobą, która nigdy nie krytykuje wyborów innych osób, czy tam innych kobiet. I tak jak ja na przykład nie chcę mieć dziecka, to ja nie krytykuję ludzi, którzy mają dzieci, bo to jest nasz wybór i nasz świadomy wybór tego, jak chcemy, żeby wyglądało nasze życie. Ale już na przykład ja, jako osoba, która nie chce mieć dzieci, która absolutnie się nie jara, nie wiem, instytucją małżeństwa, tylko jest skupiona na tworzeniu, na swojej pasji, na prowadzeniu firmy. Jestem krytykowana, co prawda przez starsze społeczeństwo, a nie młodsze, przynajmniej nie face to face wobec mnie. No to jestem krytykowana, bo ja powinnam mieć już męża i powinnam mieć dziecko. Jakby dla nich jest strasznie niewyobrażalne, jak można tego nie chcieć.
Bo jest jakaś taka rywalizacja, że kobieta musi być ładniejsza od drugiej kobiety, chudsza, mieć lepszego partnera albo w ogóle mieć partnera. Zamiast się wspierać, jakby nie ma tutaj żadnej konkurencji. Na świecie jest miejsce dla wszystkich, naprawdę. A jest jednak taka zawiść, taka zazdrość, która jest dla mnie totalnie absurdalna i niezrozumiała. Ja na przykład mam bardzo duże grono bliskich mi osób, Ja mam, moje wszystkie psiapsi są przepięknymi, chudymi, wysokimi blondynkami, wiecie, pomijając fakt intelektualny i w ogóle cech charakteru, to one wszystkie są przepiękne, a mają bardzo często dużo kompleksów. I ja jako osoba, ja zawsze byłam grubszą osobą, ja nigdy nie miałam kompleksów.
Nie wiem, czy to jest kwestia wychowania, czy jakiegoś takiego, nie wiem, charakteru. I jak ja słyszę, jak one narzekają na swoje baby boczki, ja wiem, że dla nich to może być jakiś problem, ale ja zawsze staram się im powiedzieć, jakie piękne są. Nie tylko zewnętrznie, bo dla mnie piękno jest najważniejsze wewnętrzne. Tak jak na przykład dla mnie najseksowniejszą rzeczą w mężczyźnie jest umysł, inteligencja. Ale z takich aspektów zewnętrznych to jest na przykład dobry tyłek, pomijając to. Ja uważam, że każdy człowiek jest piękny, już nawet pomijam fakt, że tylko kobiety. Niektórzy mają piękne oczy, wiecie, niektórzy mają długie nogi, jakby są takie rzeczy, które naprawdę można lubić w sobie i mało kto jest perfekcyjny, mimo że świat internetu, Instagramu nam wmawia kanony piękna i to, że
Dana określona kobieta jest idealna, ale wcale nie jest, wiecie, trzeba wiele rzeczy normalizować, a mimo, że jest to robione, no to jednak w większej skali nam jest wmawiane jakieś absurdalne, po prostu, nie wiem, kult piękna, który jest... nierealne do osiągnięcia w większości. Dla mnie największą wartością jest właśnie jakość, właśnie ten intelekt. To, że z kimś można porozmawiać na bardzo ciekawe tematy, bardzo niebanalne, wielopoziomowe. I ta jakość to jest dla mnie słowo klucz. I ta taka kobieca solidarność jest dla mnie pięknym zjawiskiem. I ja go bardzo często doświadczam, ale ja też jestem taką osobą.
I na przykład powiem Wam a propos Instagrama i dziewczyn, które ja obserwuję, artystek, które ja obserwuję, to my mamy takie fajne grono osób, które się mocno wspiera. I dla wielu z Was może być to niezrozumiałe, ale chociażby takie udostępnianie wzajemnie swoich prac, to jest taka akceptacja, plus bardzo fajna forma reklamy i tego, że wiecie, ja bardzo lubię tę artystkę, więc możecie sprawdzić, może też i Wam się spodoba. I to jest super, że tutaj nie ma zawiści, nie ma zazdrości, bo ja, tak jak już mówiłam, powtarzałam, że miejsce jest dla wszystkich i dla każdego. I bardzo bym chciała, żeby kobiety zaczęły widzieć w sobie wartość, nie pod względem, czy są wysportowane, czy mają piękne ciało, czy mają modne ciuchy, tylko właśnie taką...
I to jest dla mnie na przykład nie do przejścia, bo ja nie lubię nie mieć wartości w swoim życiu. Ja bardzo lubię się edukować. Oczywiście, jak mówiłam, ja mam więcej czasu na to niż na przykład mama dwójki dzieci. Ale też wolę obserwować teraz takie treści i po prostu ja się nie przejmuję, bo nie wiem, jak są kobiety krytykowane za wszystko oczywiście, ale nie wiem, za pokazywanie w cudzysłowie tyłka na Instagramie. No ale jeżeli chcą, no to dlaczego nie? Niektóre pokazują tyłek, żeby pokazać, że mają celulit i że każda z nas jest normalną, prawdziwą kobietą, a nie wyidealizowaną jakąś Kim Kardashian sfotoszobowaną. Ale są też inne, które pokazują bez większego celu, tylko po to, żeby zebrać lajki.
Tutaj też nie ma krytyki. No wiecie, internet to miejsce dla wszystkich. Ja takich profili nie obserwuję, bo mi to nie jest absolutnie potrzebne do szczęścia. Ja wolę jakąś merytoryczną wiedzę. No i to jest smutne, bo takie profile są dużo bardziej znane i ludzie lubią prosty przekaz, nie lubią ciężkich rozkmin albo właśnie pokazywania problemów tego, że jest wojna w Ukrainie, tego, że kobiety bardzo ciężko za marne pieniądze pracują, gdzie się wręcz niewolniczo w Indiach czy w Chinach. Tego ludzie nie chcą oglądać, nie? Chcą bardzo ładne obrazki, takie nierealne, takie wręcz absurdalnie wyidealizowane, a życie takie nie jest.
I to jest piękne i to też jest wartościowe, mimo że ten jej podcast jest bardzo lajtowy. Tak samo jak mój podcast ma być właśnie takim miejscem, może brzmieć infantylnie dla ludzi, wielu osób, ale żeby był taki trochę edukacyjny pod względem sztuki, żeby właśnie odczarować to, że sztuka jest dla wszystkich. Chociaż dzisiejsze nie jest o sztuce, jest o poważniejszych tematach, no to nie ukrywajmy, ale bardzo chciałam się z Wami tym podzielić, dlatego że ostatnio rozmawiałam właśnie z Szumowską, też bardzo zdolną polską artystką, którą uwielbiam naprawdę, dla mnie to jest niezwykła artystka. Bardzo się cieszę, że mogę z nią sobie porozmawiać często na bardzo ciężkie tematy. I ona mi powiedziała, że przecież mogę nagrywać podcasty nie tylko o sztuce, chociaż sztuka jest w 99% w moim życiu, więc ja zawsze nawiązuję do tego.
Dlatego bardzo bym chciała zrobić ten podcast o zdolnych kobietach, żebyście sobie uświadomili, jakie kobiety, jakie my jesteśmy niewiarygodne. I jak ciężkie mamy życie, dużo bardziej ciężkie, też często kobiety, które idą swoją drogą, generalnie ludzie, którzy idą swoją drogą, inną drogą niż te wszystkie właśnie zapisane odgórnie schematy, mają dużo gorzej. No ale to wszyscy wiemy, nie muszę tego powtarzać, prawda? I jak przytoczę przykład z pierwszego odcinka tego podcastu o lafiryndach, I wiecie, opowiadałam o orgiach, o wciąganiu koksu, o tym, że na przykład Gala zostawiła swojego męża i dziecko dla Salwadora, gdzie tak naprawdę jak zostawiasz swojego męża, to nie jest jednoznaczne z tym, że zostawiasz swoje dziecko, więc to są bardzo hardkorowe i brzydkie przykłady.
No ale ma być spontanicznie. Chciałabym nam wszystkim życzyć empatii, emocjonalności, bycia miłym wobec drugiej osoby i żebyśmy byli tacy, jak byśmy chcieli, żeby ludzie byli dla nas. I to chyba będzie najważniejszy przekaz tego dzisiejszego odcinka. A ja Wam zrobię taki podcast o kobietach w sztuce, że ta książka to będzie mogła, nie wiem, służyć za podstawkę do kawy. I ja opiszę każdą kobietę w niezwykły sposób, w taki, jaki była, ile przeżyła, ile wycierpiała chociażby Frida Kahlo i że dziewczyny z obrazów Egonaschile to nie były jakieś tam randomowe lafieryntki, tylko kobiety, które miały też dużo do powiedzenia.
Wiecie, dla mnie problemem jest ten świat influencerski. Bo jakby nie rozwinęłam myśli a propos tych, powiedzmy, są dzieciaki, które mają 18-20 lat, które zarabiają miliony w tym momencie, co jest super dla nich, prawda? Ale oni nie wnoszą żadnej wartości. Bo ja nie rozumiem tego, dlaczego w obecnych czasach edukacja i wiedza... Nie ma wartości jakby dla wielu osób, że jest pokazywane, że ty nie musisz reprezentować sobą nic, że możesz nie mieć jakiejkolwiek wiedzy i żadnego przekazu. Na pewno wiecie, o co mi chodzi, że takie konta tam pokazują swoje życie, ale tam nie ma nic, nie robią nic.
A osoby promujące to, co promują, czyli nic tak naprawdę w internecie, no to kto będzie o nich pamiętał? Może ktoś dla żartu, ja nie wiem, czy za 40 lat będą jeszcze memy, I to jest właśnie smutne, że tym młodszym jeszcze dzieciakom bardziej zależy na tym, żeby mieć fajne remaksy niż przeczytać interesującą książkę, bo na przykład tamte osoby, o których ja mówię, rzadko czytają książki. Oczywiście są książki książki, nie? Można czytać gówniane książki albo z jakimś wielkim przekazem, więc nie zawsze ten, kto dużo czyta, będzie potem jakoś bardziej elokwentny. co i tak jest większą wartością niż przeglądanie TikToka 24 na dobę, chociaż też tam możesz znaleźć wartość, bo ja bardzo wiele nauczyłam się z TikToka, no ale dobra, to też jest inny temat.
I wiecie, sukces się mierzy w różnej skali, ale jakby tak patrząc z perspektywy jeszcze młodego człowieka, który ma przez większość życia, szczególnie właśnie tego młodego, jakichś swoich idoli, autorytety, Kiedy kształtuje swoją osobowość, jakieś poglądy na świat, no to ja nie wiem, co on może wyciągnąć od takiej osoby, która, nie wiem, ma milion obserwujących, nic nie pokazuje, idzie się napierdalać w klatce. Nie wiem, dla mnie na przykład... Sport powinien być zachowany dla sportowców. Wiem, że mamy jakieś tam pozytywne przykłady tego, że ktoś zaczął z patologii brać udział w tych walkach i potem wyszedł na prostą.
Modne są rzeczy różne, w różnym momencie, tak samo jak w modzie wszystko się zmienia, więc fajnie jakby właśnie edukacja zaczęła być fajną rzeczą i modną rzeczą. I jaką ogromną wartością byłaby rozmowa o książce, a nie np. o nowym TikToku, takim, wiecie, bez przekazu. Ja Wam powiem, że ja mam sporo znajomych, z którymi można w ciekawy sposób porozmawiać na głębokie tematy. Ale też często bywam w miejscach, gdzie po prostu mogę ewentualnie przewrócić oczami i odejść od grupy ludzi, którzy rozmawiają o takich banałach, bo dla mnie to jest strata czasu. I moja psiapsi zawsze mówi, Marika, ale ty nie możesz twierdzić i mówić, że to jest strata czasu, gdzieś tam przebywanie z ludźmi, czy rozmowa z jakimiś ludźmi.
A ja mówię mogę, po pierwsze mogę, bo to jest moje życie, a po drugie ja nie chcę marnować czasu, a dla mnie rozmowa o niczym jest marnowaniem czasu. I nie mówię tutaj, żeby dwa, cztery na dobę, po prostu w jakiś super, mega, głęboki, intelektualny sposób rozmawiać z wszystkimi, no bo wiadomo, że jak się spotykamy z przyjaciółmi, no to wchodzą wszystkie tematy, ja przynajmniej tak mam wrażenie. zaczynając od poważnych i z ilością wina po prostu kończąc na jakichś błahych sprawach, bo to też jest ważne, żeby się zrelaksować i żeby ten nasz mózg trochę odpoczął. No ale ja zawsze będę po prostu fanką tego rozwoju. To jest dla mnie najważniejsze. Chociaż z drugiej strony też mnie męczą rozmowy, jak ktoś o takim samorozwoju, o jakichś dziwnych mantrach, manifestacjach rozmawia, bo to mnie w ogóle nie kręci.
Ja tego nie rozumiem, więc to też jest bardzo ciężkie dla mnie do... słuchania. Bo to są takie powtarzane frazesy. Tak jak kołczowanie. Come on, no, proszę was, ja nienawidzę, jak ktoś powtarza frazesy, a przeważnie dla mnie prości ludzie powtarzają frazesy, bo nie mają swojego zdania, żeby mieć swoje zdanie. To jednak... Musisz wiedzieć trochę więcej. Dogrywam to jeszcze przy porannej kawie, bo sobie pomyślałam, że chcę jeszcze kilka rzeczy powiedzieć. I pomyślałam o tym, że trochę żyjemy w skrajności, w której wielu ludzi boi się powiedzieć, że coś jest głupie albo że z czymś się nie zgadza, bo boi się być skrytykowanym. Jakby pamiętajmy, że nie zawsze musimy być poprawni albo dopasowywać się do kogoś, a przeważnie w ogóle nie powinniśmy tego robić, jeżeli oczywiście zachowujemy granice przyzwoitości, jakiejś tam kultury.
Ale a propos TikToka, znalazłam taką piękną przemowę Angeliny Jolie, którą chciałabym Wam przeczytać. Jest króciutka, ale myślę, że warta i bardzo pasuje. A propos naszej tematyki około kobiecej. Uwaga. Angelina Jolie powiedziała, że nie rozumiem, jak to możliwe, że na świecie istnieją kobiety, które mają szczęście urodzić się z szansą, którą ja dostałam, mają takie życie jak ja, a gdzieś tam na świecie jest kobieta taka jak ja, z takimi samymi zdolnościami i marzeniami, taką samą etyką pracy i tak samo kochającą swoją rodzinę, która prawdopodobnie robiłaby lepsze filmy i lepsze przemowy. Z tą różnicą, że ona siedzi w obozie dla uchodźców i nie ma głosu.
Pokazano wszystkie 23 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Odcinek nagrałam spontanicznie, podczas popijania wina w pracowni. Inspiracją jest książka "Kobiety z obrazów", ale jest ona tylko tłem tematu tak jak tytułowe kobiety są tłem dla mężczyzn/Artystów w książce. To mój osobisty wywód i niezgoda na to w jaki sposób kobiety nadal są traktowane i szufladkowane w obecnych czasach. Tyle się zmieniło, a nadal nie zmieniło się nic. W podcaście mówię o patriarchacie, schematach narzucanych przez społeczeństwo, braku wsparcia, ambicji i tym, że inteligencja jest seksi a brak wiedza nie. Miłego słuchania!
M.