Mentionsy Mentionsy
Nic Za Darmo
Nic Za Darmo

#266 Różne oblicza RYZYKA: spekulacje, inwestycje, polityka, gospodarka

25.11.2025 ·30 min 52 s · 1 rozdział · 1 sponsor

Ryzyko – naturalny element życia każdego inwestora, spekulanta, ale i przedsiębiorcy – to oczywiste. Ale tak naprawdę nawet jeśli nie jesteśmy w jednej z tych grup, to też podlegamy bardzo wielu rożnym ryzykom – nie trzeba daleko szukać, kredyt hipoteczny to jedna wielka zabawa w przerzucanie ryzyka pomiędzy bankami a ich klientami. Pytanie jest jedno – czy to wiemy i czy możemy to oszacować pod swoje możliwości.Dzisiaj o ryzyku na wielu poziomach m.in.- ryzykach inwestycyjnych, których jesteśmy mniej lub bardziej świadomi,- ryzykach, które ktoś podejmuje, a my obrywamy,- i ryzykach, które widzimy nieco inaczej jako Polacy na tle innych krajów.A wszystko wzięło się od ciekawej książki i… mojej pierwszej wizyty w Kanale zero. Zaczynamy! Tu kupisz książkę ► https://finansoweksiazki.pl/almanach-charliego-mungera-lp/A tu drugą z kodem "doradcatv" ► https://mtbiznes.pl/rozwoj-osobisty/na-krawedzi Odcinek nawiązuje do rozmowy: https://youtu.be/H9FUi6K4DuQ?si=ROkgKd5xBGy5GhJyRejestracja do Gdańska: https://www.gpw.pl/inwestowanie-na-GPW

Ale nie zacząłby się ten proces. Zobaczcie, jakie to jest potężne domino dla świata. To jest dosłownie dla świata, bo to, że Wielka Brytania opuściła Unię Europejską, to jedno. Ale to, że ona pokazała innym krajom Unii Europejskiej, że Unię można opuścić, to już zmienia zasady gry całej wspólnoty europejskiej. To jest game changer na zasadzie dosłownie stulecia. Nie muszę już chyba o tym mówić, że dotknęło dziesiątki milionów ludzi, bo ktoś nie oszacował odpowiedniego ryzyka. I przykład drugi. Znowu z polityki i przepraszam za te liczby, ale to ważne. Dzisiaj urosła już wręcz legenda o tym, jak PiS doszedł do władzy w 2015 roku i władzę miał wtedy ogromną. No bo to była potężna większość w Sejmie, Senacie i jeszcze prezydent Andrzej Duda w Pałacu. Mało kto jednak pamięta... że ten wynik to nie była zasługa jakiejś genialnej kampanii PiSu i cała ta filozofia, że Polska już miała tak dosyć, że tłumnie ruszyliśmy do wyborów i tak dalej.

Nie, nie, nie. Ryzyko, jakie podjęły mniejsze partie, to był bonus dla partii, która wygrała. Polski system Donta premiuje zwycięzców. Już nie będę się rozpisywał dokładnie, jak cały system wyborów parlamentarnych w Polsce działa, ale generalnie chodzi o to, że partia numer jeden bierze mandaty za tych, którzy nie przekroczyli progu wyborczego, czyli dostaje taką premię od tych, którzy podjęli ryzyko. W tamtym czasie takich partii nie dostało się kilka. I teraz spójrzcie na te liczby, żeby sobie uświadomić, jak te decyzje ważą na losach ludzi. Partia Korwin. 722 tysiące głosów. Mniej jak 5%. Zero mandatów w Sejmie. Partia Razem. 550 tysięcy głosów. Mniej jak 5%.

Zero mandatów. I uwaga, ten totalny game changer tamtych czasów. Komitet Wyborczy Zjednoczonej Lewicy, czyli formuła koalicyjna startu. Nie 5%, a 8% tu jest potrzebne, żeby wejść do Sejmu. Jak się skończyło? 1 milion 147 tysięcy głosów. Dobrze myślicie. Zero mandatów. Co to oznacza? 2 miliony 420 tysięcy głosów łącznie. Zero mandatów. Trzy partie wzięły na siebie ryzyko, przegrały. PiS łącznie wtedy miał 5,7 miliona głosów i zgarnęło większość monstrualną. 235 mandatów w Sejmie. I to jest ta sytuacja, która pokazuje jak system Donta nie jest idealny, bo z tego punktu widzenia 2,5 miliona Polaków zagłosowało i nie miało żadnego reprezentanta w Sejmie, a ich porażka przeszła na stronę partii skrajnie po drugiej stronie politycznej dyskusji.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.