Czy AI stała się głównym narzędziem dezinformacji w 2025 roku?
Rok 2025 pokazał, że sztuczna inteligencja radykalnie zwiększyła skalę dezinformacji? Dlaczego manipulacje oparte na AI działają lepiej niż "klasyczne" fejki? Jak sztuczna inteligencja wykorzystywana do moderacji treści, sama staje się narzędziem dezinformacji? Jak bardzo dezinformacja generowana przy użyciu narzędzi AI realnie zagraża bezpieczeństwu państwa czy podważaniu zaufania do instytucji państwowych? Jakich cyfrowych umiejętności nadal nam brakuje w kontekście wyzwań wobec AI? Co w przyszłym roku będzie największym wyzwaniem dezinformacyjnym związanym z AI, o którym dziś mówi się jeszcze za mało? Gościni: Dominika Bucholc, ekspert AI i strategii cyfrowej.
Trójka. Program Trzeci Polskiego Radia. Rok 2025 pokazał, że sztuczna inteligencja nie tylko przyspiesza rozwój technologii, ale też radykalnie zwiększa skalę i wiarygodność dezinformacji. I o tym porozmawiam z naszym gościem, którym jest Dominika Bucholc, ekspert AI i strategii cyfrowej. Dzień dobry, witam w Trójce. Dzień dobry, dziękuję za zaproszenie. Jak często w ostatnich 12 miesiącach narzędzia sztucznej inteligencji były wykorzystywane do manipulacji? Ojej, no myślę, że ciężko aż to policzyć, bo faktycznie nie mamy dostępu do wszystkich danych, tak duże są to statystyki. Oczywiście możemy się tutaj opierać o tym, co mówi Ministerstwo Cyfryzacji czy NASK, jak dużą skalę dezinformacji obserwujemy, natomiast nie wszystkie działania wręcz jesteśmy w stanie wychwycić.
Ale intuicyjnie czujemy, że był to w pewnym sensie, mówiąc o narzędziach AI, przełomowy rok? Ja nie patrzę na to, że był to przełomowy rok. Z tego względu, że przełomowym rokiem był ten 2023 rok, kiedy te narzędzia tak bardzo nam weszły do świata codziennego użytku. Raczej 2025 rok moim okiem to był rok przejścia od tego zachwytu do takiej realnej odpowiedzialności, do takiego realnego zastosowania w biznesie, do regulacji związanych ze sztuczną inteligencją. W naszym przypadku oczywiście jest to AI Act. Więc raczej patrzyłabym na to bardziej z tej zabawki, przejście na coś co jest użyteczne i kiedy pobawiliśmy się już w tym poprzednie lata, zaczynamy się zastanawiać ile potrzebujemy tej sztucznej inteligencji na co dzień, no i jak przede wszystkim w kontekście tej odpowiedzialności też zabezpieczać się przed tymi negatywnymi skutkami.
W kończącym się roku coraz częściej, pamiętam, że mówiło się, że to niekoniecznie od nas wszystko zależy, że to nie użytkownicy, ale algorytmy decydują, które fejki będą klikały. Ile w tym prawdy? No niestety algorytm jest czymś, na co my nie do końca mamy wpływ. To big techy sterują tym algorytmem. No i ten algorytm faktycznie nie jest dla nas groźny. Z tego względu, że największym trendem w AI zeszłego roku i przyszłego roku również, ponieważ w tym roku on nie do końca się rozwinął, to jest XAI, czyli z angielskiego explainable. Chodzi o tą wyjaśnialność algorytmu i tego jak te narzędzia, czy chociażby media społecznościowe działają, jest dla nas bardzo ważne, żeby to rozumieć. No niestety te duże platformy cały czas mówią, że to jest ich tajemnica przedsiębiorstwa.
To nie jest skomplikowane pod względem technologicznym, tylko kwestia tego, czy tym big techom na pewno to się opłaca. No właśnie, dlaczego ta dezinformacja oparta na AI, również na oszustwach nas, użytkowników mediów społecznościowych, działa lepiej niż klasyczne fejki sprzedajmy na to kilku lat? Co zmieniło się po stronie odbiorcy na przestrzeni tychże kilku lat? No ja myślę, że przede wszystkim no ilość tych treści, którymi my jesteśmy zalewani, to jest ten pierwszy problem. Kolejnym problemem jest to, że my cały czas jeszcze myślimy o tym, że te media społecznościowe są za darmo, a dobrze wiemy już, że nie są, że one są za nasze dane, są za pieniądze reklamodawców, więc oczywiście ja rozumiem, że big techy, jak biznes, muszą zarabiać, więc... No chociażby ten moment, w którym Meta sprowadziła weryfikację tego, czy konto jest z niebieskim znaczkiem.
Z głosem też już jest coraz więcej faktycznie tych treści. Natomiast wydaje mi się, że jednak ta skuteczność grafiki, to co my widzimy realnie, miało największy skutek. Sama dostawałam, mówię, mnóstwo tego do weryfikacji i w trakcie kampanii, i w kontekście właśnie tej dezinformacji rosyjskiej. I niektóre z tych treści mogliśmy rozpoznać i widzieć pewne elementy, krzyworeńka, coś źle wygenerowane. Ale z miesiąca na miesiąc faktycznie sama coraz więcej uwagi musiałam poświęcać, żeby wynajdować pewne elementy albo weryfikować, bo wręcz ciężko było znaleźć elementy, które wyglądają na wygenerowane. Pamiętam, że rok, dwa, może trzy lata temu przetoczyła się dyskusja na temat oznaczania treści generowanych przez AI.
Obecnie, po tych dwunastu miesiącach kończącego się roku, Uważa pani, że narzędzia właśnie do oznaczania treści generowanych przez AI rzeczywiście działają, czy to raczej jest takie uspokojenie sumienia platform, o tak bym to nazwał? Ja nie widzę tych elementów, które powinny się tam znaleźć. To tak na dobrą sprawę powinno działać troszeczkę inaczej, to znaczy my nawet mając to narzędzie, tam się pojawia jakiś znak wodny, który jeśli zapłacimy możemy na przykład zdjąć. Albo wystarczy, najprostsze co widzę w mediach, ludzie odcinają po prostu to dane wideo czy grafikę do tego poziomu, kiedy tego znaku wodnego nie ma. Więc to troszeczkę nie tak powinno być zrobione. Znowu, gdyby nad tym Big Techom bardzo zależało na tej etyce, to w czym problem jest zaszyć jeden piksel w takiej grafice, w taki sposób, żeby był niewidoczny dla oka, ale do odczytania przez algorytm.
No bo my oczywiście możemy, jeśli jesteśmy bardzo uważnymi użytkownikami, sprawdzać wszystkie ciasteczka, które akceptujemy. Możemy sprawdzać sobie panele, na przykład Google Moje Centrum Danych i sprawdzać, jakie informacje Google o nas ma do wyświetlania reklam i zgadzać się bądź nie zgadzać na pewne treści. Więc jeśli jesteśmy bardzo takim użytkownikiem dociekliwym, to oczywiście mamy jakiś tam przestrzeń na sterowanie. No ale prawda jest taka, że TikTok W kończącym roku widzi Pani, że AI była częściej wykorzystywana do rozwoju, czy jednak do rozsiewania dezinformacji?
Chciałabym powiedzieć, że i to i to, ale niestety nie mam, tak jak powiedziałam, tych danych do końca dotyczących dezinformacji, więc obawiam się, że skala tej dezinformacji może być większa niż to, jak ja sama ją widzę, bo każdy z nas w jakiejś bańce jest. Więc obawiam się, że ta dezinformacja może dorastać spokojnie temu rozwojowi, chociaż no mam nadzieję jednak wciąż optymistycznie patrzę, że staramy się jednak większość z nas biznesowo, czy to na własny użytek wykorzystywać tych systemów, no jednak w dobrych celach. Przynajmniej wciąż tak będę starała się myśleć. No niektórzy z co bardziej optymistycznym nastawieniem mówią, że właśnie te narzędzia AI można by zaprzęgnąć do odszyfrowywania tej dezinformacji albo do odkłamywania niektórych. Ta współpraca właśnie tych firm, które z jednej strony chcą te narzędzia właśnie mieć etyczne i tych, którym trochę jest wszystko jedno, a mogłyby zaszyfrować właśnie te metadane, to że na przykład platforma mogłaby dodać taki element AI, który z tych grafik, które mają zaszyte te metadane, wyciąga od razu taki label, taką karteczkę, że tak, że ta grafika została wygenerowana przy pomocy AI.
Jak Twitter obecny X pozwala na dopisywanie pewnej informacji od ludzi, to tak właśnie mógłby działać system, który by wyłapywał od razu treść tej AI. I właśnie to, co powiedzieliśmy, że w tym szybkim świecie, kiedy my scrollujemy, nie weryfikujemy, I mamy od razu taką karteczkę z napisem tak, to zostało wygenerowane przez AI, no to byłoby faktycznie łatwiej, gdyby wszyscy chcieli. Gdyby wszyscy stwierdzili tak, idziemy w tą stronę, to oczywiście moglibyśmy zaprząc właśnie AI do tej pracy. A które obszary, polityka, zdrowie, energetyka, czy być może bezpieczeństwo były w minionym roku najbardziej podatne na dezinformację właśnie wspieraną przez sztuczną inteligencję? No wydaje mi się, że z tego co mówi Ministerstwo Cyfryzacji czy DKWOT, czyli Dowództwo Komponentów Wojsk Cyberprzestrzeni, mieliśmy mnóstwo ataków.
A czy uważa pani, że strategie cyfrowe państw nadążają dziś za tempem rozwoju AI, czy raczej reagują z opóźnieniem na te, które już się pojawiły, być może także te, które wyrządziły różnego rodzaju szkody? Niestety prawo, kwestie związane z państwowością, zawsze są troszeczkę do tyłu. My i tak naprawdę robimy co możemy, mam takie poczucie, na poziomie europejskim, jeśli chodzi o ten AI Act. Oczywiście zawsze prawo jest troszeczkę przestarzałe i tutaj wchodzimy już w tę dyskusję, czy regulować, czy pozwolić się innowacjom rozwijać, ale my mamy to szczęście, że akurat Europa jest bardzo nastawiona na bezpieczeństwo jednostki.
My akurat powinniśmy się bardzo pod tym względem cieszyć. Oczywiście biznes, który nas słucha może być trochę niezadowolony z tej mojej wypowiedzi, ale jako jednostki faktycznie ten AI akt ma dbać o nasze bezpieczeństwo. No i w kontekście tej strategii cyfryzacji Polski czy innych krajów europejskich, No to jest tak, że my i tak naprawdę wypadamy całkiem nieźle. Na przykład chociażby ten mObywater, który się tak rozwija i co miesiąc dostajemy nową funkcjonalność, nowe powiadomienie, które faktycznie ułatwia ludziom życie, bo sama nawet pracując z seniorami widzę, że te narzędzia mają sens, nawet jak nam się to wydaje po prostu prostą aplikacją. Natomiast oczywiście mamy jeszcze mnóstwo do zrobienia. To nie jest tak, że wszystko idzie po naszej myśli. Są jakieś przeszkody, są teraz na dniach informacje dotyczące gigafabryki AI, że zmieniają się troszeczkę zasady, więc musimy jako kraj znowu się przyłożyć.
Więc mamy dużo wyzwań związanych z cypryzacją i jest na szczęście coraz mniej białych plam na polskiej mapie. Dzięki między innymi takim programom jak chociażby KPO, które wykorzystujemy teraz w rozwoju tych kompetencji krytycznych, cyfrowych. No ale jeszcze dużo pracy przed nami, chociaż ja widzę bardzo pozytywnie, przynajmniej tak mam nadzieję, że w tą stronę pozytywną to wszystko zmierza. No to patrząc w przód, patrząc w rok 2026, jaki kierunek rozwoju sztucznej inteligencji uważa Pani za największe wyzwanie dezinformacyjne, o którym być może dziś mówimy jeszcze za mało? No na pewno real-time, taki AI-owy, czyli właśnie przetwarzanie danych tam, gdzie są generowane, w czasie rzeczywistym, bez tych opóźnień.
Związane jest to oczywiście z tym bezpieczeństwem czy tak zwanym governance jako warunkiem, tym zarządzaniem, tym ryzykiem AI. To będzie coś, co my jako kraj będziemy musieli bardzo mocno wziąć na tapetę, czyli żeby te cyberzagrożenia związane z AI-em Wyłapywać w czasie rzeczywistym, szybkim, przetwarzać dane. To co widzimy mnie tutaj napawa takim pozytywnym patrzeniem na to, na przykład łączenie biznesu z sektorem wojskowym. Ostatnie informacje właśnie z sektora prywatnego typu firmy typu DataWalk łączące się właśnie z tym wspomnianym ze mną wcześniej DKWoc-em. To są te elementy, które myślę w 2026 roku przyspieszą. Włączanie sektora publicznego, prywatnego w celach zbrojnych, bezpieczeństwa, to będą najważniejsze elementy, bo biznes oczywiście też będzie się transformował, będzie wdrażał te narzędzia już teraz bardziej strategicznie, nie tylko jako pojedyncze narzędzia, tylko całą architekturę IT.
Ale w Polsce przede wszystkim musimy się skupić na tym bezpieczeństwie, wykorzystanie AI właśnie w tym sektorze, no i oczywiście naszej suwerenności cyfrowej, bo to też jest bardzo ważne dla nas budowanie Polski jako rynku, który nie tylko ma bardzo mocne cyberbezpieczeństwo, ale także ma całe portfolio, na przykład praktyczne specjalizacje modeli, tych mniejszych takich jak Bielik czy Plum, tak żeby budować po prostu swoją niezależność jako kraj. I na koniec, gdyby doświadczenia z fejkami opartymi na AI i nowych technologiach w 2025 roku miały przełożyć się na jedną praktyczną radę dla słuchaczy na nowy rok, to co powinniśmy zmienić w swoim sposobie korzystania z informacji, jaką konkretną umiejętność rozwijać, żeby ta technologia nie myślała, nie decydowała za nas, byśmy byli świadomymi konsumentami, czuli się, o czym Pani mówiła, bezpiecznie?
Myślę, że najważniejszą idzie ta weryfikacja, czyli korzystanie z tych narzędzi w taki sposób, żeby niekoniecznie podsuwały nam jako algorytm jedną informację, tylko na przykład wykorzystać narzędzia AI-owe takie chociażby jak Perplexity, które pokażą nam jeden news z różnych perspektyw. Podadzą nam 10 różnych źródeł z różnych narracji na przykład, tak żebyśmy to my jako ludzie decydowali co jest dla nas prawdą, niekoniecznie czytając słowo w słowo to co algorytm w danym momencie nam podeszło. Dominika Bucholc, ekspert AI i strategii cyfrowej, bardzo dziękuję za rozmowę. Bardzo dziękuję. Piotr Łodej, do usłyszenia. News Albo Fake News. Trójka.
Pokazano wszystkie 15 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.