Obywatelska sieć wykrywania dronów
Po atakach rosyjskich dronów pojawiła się koncepcja stworzenia w Polsce rozproszonego, obywatelskiego systemu wykrywania bezzałogowców, opartego na nauce obywatelskiej. Polegałoby to na wykorzystaniu dużej liczby prostych, niskokosztowych czujników, których dane, uśrednione, tworzyłyby skuteczny system monitorowania przestrzeni powietrznej, uzupełniając profesjonalne rozwiązania. Inspiracją jest ukraiński system „Sky Fortress”, który używa prawie 10 tysięcy smartfonów lub dedykowanych czujników z mikrofonami do wykrywania dronów, osiągając ponad 90% skuteczności przy znacznie niższych kosztach niż tradycyjne systemy. Informacje są przesyłane do obrony przeciwlotniczej, skupiając się na głośniejszych dronach. Polska, z polskimi firmami, specjalistami w wojskach cybernetycznych i zaangażowanymi obywatelami, ma wszelkie predyspozycje do stworzenia podobnego rozwiązania. […]
To serio można zrobić. Nauką i edukacją zajmuje się od dawna, od bardzo dawna i od lat obserwuje rosnący trend tzw. nauki obywatelskiej, citizen science. W największym skrócie polega ona na tym, że niespecjaliści włączają się w badania naukowe, w poszukiwania, w interpretowanie danych itd. Czasami udostępniają tylko miejsce, czasami rozpoznają obiekty czy obrazy, czasami instalują proste urządzenia naukowe. Siłą tych urządzeń nie jest to, że samo to urządzenie jest bardzo dokładne, tylko to, że takich urządzeń jest bardzo dużo, więc pochodzące od nich wyniki uśredniają się. W niektórych miejscach to uśrednienie jest wystarczające, by zastąpić dokładniejsze, ale jednak punktowe pomiary.
W innych miejscach to uśrednienie jest doskonałym uzupełnieniem jakichś pomiarów, takich bym powiedział profesjonalnych. Na zadziwiająco wielu polach takie podejście może jednak realnie pomóc naukowcom, profesjonalistom czy instytucjom. W Polsce działa na przykład rozproszona sieć czujników jakości powietrza. Nawet nie jedna, tylko kilka takich sieci. Działa też na przykład polska sieć bolidowa. Częściowo to jest projekt obywatelski koordynowany przez pracownię Komet i Meteorów. a częściowo wspierany jest przez Centrum Astronomiczne im. Mikołaja Kopernika Polskiej Akademii Nauk. Zadaniem tej sieci jest monitorowanie nocnego nieba w poszukiwaniu czy rejestrowaniu śladów meteorów. Chodzi jednak nie tylko o to, żeby je wykryć, ale też chodzi o to, że ten system wyznacza trajektorie oraz miejsce upadku.
To właśnie wtedy napisałem, że może byśmy stworzyli niskokosztowy system wykrywania dronów. Sam wpis na ten temat przeczytało albo zobaczyło grubo ponad milion osób. Napisało do mnie całkiem sporo, kilka dzwoniło. Na skrzynce mailowej mam jeszcze sporo nieprzeczytanych maili w tej sprawie. Z tych wszystkich wiadomości i rozmów wynika, że to da się zrobić dość szybko i niedrogo. Że polskie firmy mają wszystko, czego do tego potrzeba. Wszystkie te komponenty. No ale jak zawsze brakuje kogoś w roli lidera całego tego projektu. Kogoś, kto zorganizuje otwarty konkurs, kogoś, kto ma odpowiednio duży stół, żeby wszystkich zainteresowanych zaprosić, poczęstować kawą, herbatą i ciastkami, no i otworzyć dyskusję, a później pracę. Może Kancelaria Prezydenta, może Kancelaria Premiera, może Polska Akademia Nauk.
Widzę to w wielu dziedzinach nauki. Wiem też, że wszystko czego nam potrzeba mamy na miejscu. Trzeba się za to zabrać i choć spróbować to zrobić. Podeślijcie ten film tym, których ten temat może zainteresować. Mega temu kibicuję.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.