Mentionsy Mentionsy
Najwięcej
Najwięcej

STANO STRACIŁ PRAWO JAZDY

01.09.2026 ·1 godz 19 min

Instagram :: http://instagram.com/mwiecej/Facebook :: http://fb.me/mwiecej/TikTok :: http://www.tiktok.com/@mwiecejWYPRODUKOWANO PRZEZ Mniej Więcej sp. z o.o.--RODZIAŁY:00:00 - Najbardziej męskie cechy u mężczyzn08:13 - Ulubiona ryba09:00 - Narratorzy w reality show13:35 - Nieprzyjemna historia samochodowa Huberta21:30 - Pomoc drogowa powinna być uprzywilejowana26:55 - Zamykanie autostrad na czas wypadku30:55 - Laweta na lawecie na lawecie na lawecie34:18 - Co jeśli stracisz prawo jazdy na drodze?36:40 - Ograniczenia prędkości40:33 - Czy mandaty działają?44:55 - Czy łapówki dalej mają miejsce?53:40 - Koniec projektu Szpont aka Faza56:05 - Co się dzieje z uczestnikami po końcu projektu?01:06:24 - Skkf wrócił01:12:50 - Powrót do szkoły

No więc on mówi, że wszystko super, ale oni mają płacone za zdarzenie. Czyli jeżeli nie bierze zleceń, to nie dostaje pieniędzy, a wszystkie samochody są, wiecie, na leasing, w najmie i tak dalej. Więc śmiałem się trochę, że taka pomoc drogowa to trochę jak taksówka, bo oni mają płacone tylko i wyłącznie za kilometr. No tak. Czyli tyle, ile jedzie do serwisu, to dostaje tam jakieś 5-6 złotych, coś takiego. I w weekend, i w niedzielę dostają 60 złotych dodatku do akcji, jeżeli jadą. Za to, że robią coś w niedzielę. No ale on mówi, że piątek, świątek 24 godziny na 7 tak naprawdę jest. Mówi, że robi sobie tylko 3 dni wolne w roku. Dniem wolnym w roku nazywa w to, kiedy, tutaj cytat, może się upić na umór, bo następnego dnia nie musi iść do pracy. No bo on mówi, że ani piwa, ani... Znaczy tam piwa to powiedziałbym, a dwa piwka to można.

Ale że wiesz, no ani nie pije alkoholu, no bo zawsze jest w pracy, nieważne o której porze dnia i nocy coś się może wydarzyć. No u niego utrata prawa jazdy byłaby bardzo głośna. Zawsze musi być pod telefonem praktycznie. Tak, a jeżeli nie weźmie roboty, nie wiem, bo śpi, bo nie może czy coś, no to traci potencjalne pieniądze, a ma flotę, którą jest do zapłacenia. No i tu jest dobry argument, że jednak Niemcy mają lepiej. Bo oni mówią, że tam już się zrobił taki, taka unia pomocy drogowej, w sensie, że zrobili sobie związek i stowarzyszenia i wywalczyli to, że każda laweta, na którą podpisany jest kontrakt z ubezpieczycielem, oni tam dostają 500 euro miesięcznie. Gwarantowanego. Za to, że jesteś na standby. Za to, że jesteś gotowy. Bardzo fair. Plus rzecz, którą on ostatnio mi powiedział. Ja się chyba trochę z tym zgadzam, że wszystkie lawety i cała pomoc drogowa jest pojazdem specjalnym w dowodzie rejestracyjnym.

Ania zjadła pół ile arbuzów ma Przemek. Więc ja zadałem mu pytanie, czy jest możliwa lawetowa kanapka. Żeby była laweta, na lawecie, na lawecie i samochód. I on powiedział tak. Oficjalnie nie. Ale parę razy się zdarzyło kilka kilometrów przejechać. Podoba mi się, że to nie jest dla niego absurdalne pytanie. Tylko normalnie ci radia odpowiedź, aby sam Jotun czas usłyszał. Kazus, wiesz. Kazus, który trzeba omówić. A wiecie, a jak wysunę z tego, że zadaje losowe pytanie, mówię, a co by było gdyby... Więc tak, więc co to powiada? Opowiadał na przykład kiedyś, że jego kolega właśnie spot tam innego przerumiał tak, że jechał właśnie lawetą i samochodem, ale coś się wydarzyło na drodze i on tą lawetą wjechał w rów i z tego rowu ten samochód wypiął się z pasów i przeleciał przez rów w drzewo.

A co wówczas, jeżeli na przykład musisz potem przejechać przez most, który ma nośność maksymalnie do 3,5 tony? No to wtedy musi przyjechać helikopter i cię nad mostem przewieźć. Dobra, okej. A jeżeli tracisz prawo jazdy na drodze, zabiera ci policja, to musi po ciebie przyjechać laweta, czy możesz swoim samochodem odjechać? Swoim samochodem oczywiście, że nie możesz. No właśnie, to kto musi po ciebie przyjechać? Albo ktoś, albo laweta? A jaki jest zapasowy kierowca? Możesz odjechać swoim samochodem, jeżeli masz zapasowego kierowcę w samochodzie. Zapasowego kierowcę, no właśnie, to jest moje pytanie. To byłoby mega głupie. Mówi, odda pan prawo jazdy, a on mówi, no dobrze, proszę bardzo. Dobrego dnia, ty siadasz za kółko i odjeżdżasz bez prawa jazdy. Czekasz aż odjadą na 10 minut. Nie, nie, nie, to nie jest takie głupie. Wystarczyłoby, żeby np. policjant wypisywał ci kwit na zasadzie, może pan dojechać np. do swojego domu, czy tam do czegoś takiego i wypisuje ci kwit, że nie wiem, możesz jechać bez prawa jazdy przez ten, nie wiem, tam dwie godziny pod dwie pieczątki.

To prawda i tu trzeba oddać unijne co unijne, że w Unii Europejskiej spada nam odsetek śmierci na drogach i jakby łamania przepisów drogowych i więc okazuje się, że jednak system niestety pogrożenia karą w wysokości kilku tysięcy i utraty prawa jazdy działa. Okej, okej. Że on z roku na rok ten odsetek śmierci na ulicach spada. Bo to jest, zobaczcie, bo to jest znowu jeszcze jeden argument, który by tu trzeba podnieść. Bo utrata prawa jazdy boli. Tak. A na przykład śmiem zarzucić tezą, że Krzysztofa Stanowskiego 5 tysięcy złotych mandatu by niespecjalnie zabrało. O to chodzi, że jakby na przykład parkowanie w niedozwolonym miejscu powoduje, że no dobra, największą niedogodnością jak ci scholują samochód, ale jeżeli dostaniesz tylko mandat, to tak naprawdę to jest cały ten argument, że parkowanie w niedozwolonym miejscu, które za to masz do zapłacenia tysiąc złotych, to nie znaczy, że to jest mandat za tysiąc złotych, tylko kosztuje to tysiąc złotych.

Ja mam poczucie, że rzeczywiście było kiedyś tak, że i do lekarza się szło z czymś, nie? I żeby dostać na przykład ministra przedszkolu, do spółdzielni mieszkaniowej, żeby na przykład być wyżej, wyżej chodzi o kolejkę do mieszkania, że to było takie powszechne, jak ja dorastałem, a w szczególności ja dorastałem no jednak dosyć świadomie w latach 90-tych, no bo jednak gdzieś tam pamiętam od 95-tego, 96-tego. No to była biedna jak dupa kraj przecież, nie? W 2000 było bardzo podobnie, pamiętam, było tak samo. Bardzo silnie pamiętam, że była absolutnie pełna tolerancja dla takiego szeroko pojętego łapownictwa i to było czymś bardzo powszechnym. I to jest coś, co mówi się... Takiej malutkiej korupcji. Nawet, ale ona była taka bardzo powszechna i to jest coś, co często mówi się o krajach, które próbują przystąpić do Unii Europejskiej, na przykład o Ukrainie się mówi jeszcze przed wojną i tak dalej, że jakby chodzi o to, że Tam jest, ta korupcja jest mega tak wszyta w tkankę społeczną i że dlatego jest ją ciężko... To jest naturalne zachowanie dla każdego.

To mimo wszystko już dużo świadczy. Czekaj, jeszcze myślę, czy chyba któryś z krajów Unii Europejskiej miał coś takiego, że wprowadzono chyba odpowiedzialność urzędniczą, ale dawno Znaczy to szybko jakby tylko nadrzucając, że my, ja wiem, że na przykład w Polsce mamy taki zapis, ja nie wiem, czy to nie zrobiła Naczelna Izba Lekarska, czy to nie jest może w ustawie o lekarzach, że podarunek, który można przyjąć od pacjenta nie może przekroczyć 150 złotych wartości nominalnej, czyli bukiet kwiatów, czekoladki, kawa. To mi się wydaje, że to jest fajny zapis, że nie wyłączanie tego, tylko że jeżeli ktoś ma to we krwi, to do 150. Bo z tego co wiem, to to jest tak, że najczęściej to polega na tym, Po skończonej opiece medycznej, że to jest tak, że jednak to starsze pokolenie właśnie przychodzą, panie, które mają kwiatki, czekoladki w podziękowaniu, to jakąś kawę kupują i tak dalej.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.