Mentionsy Mentionsy
Najwięcej
Najwięcej

STANO STRACIŁ PRAWO JAZDY

01.09.2026 ·1 godz 19 min

Instagram :: http://instagram.com/mwiecej/Facebook :: http://fb.me/mwiecej/TikTok :: http://www.tiktok.com/@mwiecejWYPRODUKOWANO PRZEZ Mniej Więcej sp. z o.o.--RODZIAŁY:00:00 - Najbardziej męskie cechy u mężczyzn08:13 - Ulubiona ryba09:00 - Narratorzy w reality show13:35 - Nieprzyjemna historia samochodowa Huberta21:30 - Pomoc drogowa powinna być uprzywilejowana26:55 - Zamykanie autostrad na czas wypadku30:55 - Laweta na lawecie na lawecie na lawecie34:18 - Co jeśli stracisz prawo jazdy na drodze?36:40 - Ograniczenia prędkości40:33 - Czy mandaty działają?44:55 - Czy łapówki dalej mają miejsce?53:40 - Koniec projektu Szpont aka Faza56:05 - Co się dzieje z uczestnikami po końcu projektu?01:06:24 - Skkf wrócił01:12:50 - Powrót do szkoły

Czyli między szósta a pierwszą gimnazjum. Wtedy się nawet stresowało. Bo wiesz, zmieniasz całkowicie szkołę, w sumie nie wiesz jak ona wygląda. Dziadki już nie ma gimnazjum. Całkowicie ludzi, dobrze, to liceum. Wiesz, że idziesz do właśnie totalnie nowej ludzi, nie wiesz jak będzie twoja klasa wyglądać, wiesz może dwie czy trzy osoby z listy, bo wtedy kiedy jeszcze, kiedyś to wieszało się jeszcze imię i nazwisko, wieszało się po prostu na oknie i jakby nie było z tym problemu. Więc tak, więc wtedy to było tak, że idziesz, patrzysz, idziesz do jakiejś klasy, patrzysz na wychowawczynię, mówisz o Jezus. To będzie moja wychowawczyni przez następne trzy lata, ale potem zdajesz ludzi, idziesz na godzinę wychowawczą, poznajesz plan, patrzysz, jak to wygląda. W sensie, że jakby to jest taki moment, w którym trochę na nowo definiujesz cały swój przyszły rok, więc... No łamasz sobie siebie trochę, no. Że jest trochę taki stres, no bo nagle dostajesz plan lekcji i mówisz...

Cztery WF-y i religia w środku, no nie, nie dam rady. Czemu wybrałem tę klasę sportowo-religijną? Rozszerzony WF, o Jezus, najgorzej. Liceum Katolickie, wychowania, Akademia Sportu. Pierwsza lekcja to matematyka, potem masz WF, WF, religia, religia, WF, WF i na przykład, nie wiem, przyroda na końcu. Nie, etyka na końcu powinna być. Nie, ale najgorsze momenty, jak ja pamiętam w życiu, to było to, jak WF był na przykład w środku zajęć. Przejebane. Albo na początku. Przejebane. Na przykład był, pamiętam, że chyba w drugiej klasie liceum było tak, że we wtorki mieliśmy, bo w szkole mieliśmy podwójne PRAWO JAZDY.

I to było jeszcze, bo to było tak Kuszące do wagarów. Jeszcze pewnie pięciominutowa przerwa pomiędzy. Dokładnie tak. Bo była ta długa, więc już potem były te krótkie przerwy same. Więc została cała pięciominutówka, czyli po WF-ie, zajechany. To już była taka akurat trzynasta, więc zwykle już wtedy było gorąco. Jeżeli miało być gorąco, to wtedy było gorąco. I to było tak sprzyjające, żeby spieprzyć te lekcje. Jezus Maria, jak strasznie chciałeś zawsze uciekać. O, może oleje. A, może nie pójdę. Mnie najbardziej kusiło rano, jak była jakakolwiek lekcja przed WF-em, no to... A nie, to ja po południu. Nie, nagle jej nie ma, nagle jej nie ma. Miałem jakiś taki jeden przedmiot, kurde, to było chyba w trzeciej liceum, jakaś właśnie, bo ja nie zdawałem chyba chemii na maturze, ale było tak, że miałem trzy chemie jakby w trzy lata. I wydaje mi się, że to była albo chemia, albo geografia, że w trzeciej klasie, ja nie wiem, czy ja chociaż raz byłem na tej liceum. Nie, to w liceum było, że jak nie miałeś ani rozszerzonej fizyki, chemii, biologii, to miałeś przyrodę.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.