Mentionsy Mentionsy
Najwięcej
Najwięcej

PARAOLIMPIADA STREAMERÓW

23.09.2025 ·1 godz 6 min

Możecie nas słuchać również jako podcast: https://podcasters.spotify.com/pod/show/mwiecej/Instagram :: http://instagram.com/mwiecej/Facebook :: http://fb.me/mwiecej/TikTok :: http://www.tiktok.com/@mwiecejWYPRODUKOWANO PRZEZ Mniej Więcej sp. z o.o.--RODZIAŁY:00:00 - Wszyscy są chorzy00:38 - Fancy rosół Mandzia02:55 - Chory Mandzio06:36 - Koncert Ignacego - Poznań09:48 - Demografia na YouTubie12:31 - Nowości na koncertach14:52 - Bieganie z Ignacym16:19 - Chory Ignacy17:37 - Ramen vs Rosół20:57 - Koncert Ignacego - Szczecin26:07 - Pierwszy meeting syna Ignacego28:13 - Wielka Olimpiada Streamerów51:40 - Paris Platynov perełka Olimpiady53:50 - Monotonność Streamerów55:02 - Złota era Streamerów58:35 - Podcast w plenerze59:56 - Miesiąc treningowy Mandzia01:01:37 - Diamond Gym01:04:58 - Koncertowanie jest niesamowite!

Mandzia ma papiery. Zajęliśmy ostatnie miejsce. No ale tak. Delord był naszym kapitanem, ale ja jestem atencjuszem, zatem ja się kapitanowałem, ale dałem całą zasługę do Lordowej, to od razu do Lukiego tutaj pocieszyć, że się nie stało, że dobrze, że zrobimy comeback, świetną historię. Przyszła pora na rzut LaFufu. To jedna sama rzuca czy wszyscy? To LaFufu ważyło... Sześć drużyn po cztery osoby były, czyli dwadzieścia cztery osoby. My byliśmy ostatni w tym, ponieważ zajęliśmy ostatnie miejsce w bieganiu, zatem przynajmniej mogłem zobaczyć taktykę innych. I to La Fufu ważyło jakieś pięćdziesiąt gram. Miało jeszcze zawleczkę, było skin, zatem ono się rozrywało na pół, jak się za mocno pociągnęło. No i tam było trochę kombinatoryki. Niektórzy próbowali podlać wodą tą. To nie trzeba było rzucić piłeczką palantową, czyli tak do góry?

No właśnie o to chodzi. Było kilka metod. Niektórzy mieli metodę, żeby rzucić od dołu, inni żeby metodę, żeby rzucić od góry, niektórzy żeby właśnie z boku. Każdy miał metodę trochę inną. No najlepszą metodą miał Japczan, któremu pierwszemu niestety zbiało lafufu w bok i mu nie zaliczyło, zatem zrobił drugi rzut granatem i przerzucił na całe 4 metry. Ale generalnie każdy tak, nie wiem, sobie rzucał 11 metrów, 12 metrów. No i ja podszedłem do tego ostatni, wiedząc, że teraz zależy ode mnie wiele i dostałem taktykę, że mam rzucić od dołu. I wszyscy powiedzieli, że mam rzucić od dołu, ja powiedziałem, że... Rzucę tak, jak będzie chciał, bo ja czuję, że muszę rzucić inaczej. To miało taką zawleczkę, jak z granaty. I tak pomyślałem, że jak rzucę tak, zamachnę się i z nogi wystrzelę, w przód się przechylę i wyrzucę najdalej, to jeżeli wypuszczę to w idealnym momencie, poleci to fest daleko.

Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.