Mentionsy Mentionsy
Najwięcej
Najwięcej

BYŁEM NOTORYCZNYM KŁAMCĄ - NAJWIĘCEJ #5

06.08.2024 ·1 godz 29 min · 10 rozdziałów

Jak historie i dramy Youtubowe mogą być przyczynkiem do podzielenia się swoimi prywatnymi historiami. A także omówiliśmy bieżące wydarzenia pod kątem naszych przemyśleń - takie jak Olimpiada a także ostatnie łowy na PDFów. Możecie nas słuchać również jako podcast: https://podcasters.spotify.com/pod/show/mwiecej/ Instagram :: http://instagram.com/mwiecej/ Facebook :: http://fb.me/mwiecej/ TikTok :: http://www.tiktok.com/@mwiecej Prowadzący: Ignacy Łukowski i Łukasz Samoń Kierownik produkcji: Hubert Oleksiak Scenografia: Aleksandra Adamczyk 0:00 - Jak Ci minął tydzień? 18:42 - Kłamstwa Szalonego a nasze "kłamstwa" 25:10 - Jak kłamał Mandzio 31:20 - Jak kłamał Ignacy 44:48 - Czy przejmujesz się opinią widzów? 1:00:20 - Czy powinniśmy nagrywać MW na dworze czy w studiu? 1:03:30 - Wnioski z Olimpiady 1:19:35 - Kebaby Youtuberów 1:22:08 - Wiedział i Powiedział

0:00 · Wstęp i pogoda 2

Witamy w podcaście Najwięcej. Siema. W podcaście, w którym wyjaśniamy skomplikowane rzeczy. Nie, ja po prostu siema. Czemu siema? Mamy ładny taki wstępniak. Dzisiaj taki luzik, co nie? Bo pogoda miała super luzik, zdecydowała się na to, że nie będzie już fajnych, cudownych upałów, 30 stopni, globalne ocieplenie, tylko spadł deszcz. Nie podoba mi się to. Nioskuję o powrót słońca. Jednak za mało ci mówisz, że wypaliło cię w Warszawie te dwa stopnie więcej niż w każdym innym miejscu Polski, które nie jest większym. W sensie, muszę ci powiedzieć, że rzeczywiście jak jeżdżę do siebie na wioskę, jakby przyjeżdżam tutaj do pracy, to czuję różnicę, zasadniczą różnicę czuję. Tak, przez betonownię. Betonownia, tak, oczywiście. Ale ogólnie teraz to jest jakieś wyż atmosferyczne, że w Polsce jest jakaś niesamowicie wysoka temperatura w porównaniu nawet do zachodniej Europy. Ciekawe co to za zjawisko jest, że tak się dzieje.

Dostał potężnego tipa oczywiście, bo uratował mi tutaj czas. Ale najsmutniejsze jest to, że z tego pierdzielonego Wrocławia się jedzie 5 godzin do Warszawy. A to nie ma Pendolino? Czy jest? Chyba dwa w ciągu dnia. Jest o super niekompatybilnych godzinach, zatem tu jedzie się 5 godzin pociągiem bezpośrednim praktycznie. To też nie jest jakiś wolniejszy. Ale to jest Warszawa, to jest chyba 3,5 godziny. No właśnie, 3,5 godziny to jest. Ale ja lubię pociągi. Bardzo dobrze, z Bjorka ją chcesz podróżować, to bardzo zdrowo. Tak, ja lubię pociągi, rowery, komunikacja miejska, wszystko, żeby... Wiesz, wszystkie powody, dlaczego jestem ekologiczny, a nie wszystkie powody, dlaczego... Bo nie mam prawa jazdy. Bo nie mam prawa jazdy i się, wiesz, boję się zacząć uczyć do prawa jazdy. Prawda jest taka, że gdybyś... Właśnie ciekawi, wiesz, jesteś takim typem osoby, która jakby miała jednak prawo jazdy i się przymogła do jazdy, to czy byś zrezygnował właśnie z komunikacji miejskiej roweru na rzecz auta?

7:50 · Siłownia i trening 3

Zrelaksowane ciało i odlatujesz. I w ten sposób łapałem też drzemki, że w ten sposób i to była metoda na głowę, no bo ja mam tak samo głowę, tak jak zresztą, teraz testuję mój nowy ratunek, będę siedział tak, żeby wam nie robić. Więc jak możecie się domyślić, moje myśli też bardzo często galopują, więc jakby znalazłem tę metodę, jest super przydatna. Jeżeli ktoś z was się przetestuje, to możecie nam napisać na odcinek za tydzień. Spróbuj sobie. A mówiąc o tej nodze, to zabawki idą. Będą zabawki na ADHD, będzie testowanie zabawek na ADHD i zrobimy wielką tier listę tutaj. Po kolei będziesz umieszczać sobie. Doskonałe. W sensie zajebiste. To może być mega fajny aspekt. I kończąc jeszcze, co się działo w tygodniu, no to finalizujemy już te wszystkie elementy tam domowe. Kiedyś wam o tym opowiem, bo ja miałem całą dużą, może za jakiś miesiąc, dwa, opowiem wam całą dużą operację, jaką zrobiłem gdzieś na przestrzeni czerwca, lipca, jeżeli chodzi o przeprowadzki domy, mieszkania, konsolidacje kredytowe, inne rzeczy, bo

Konkludując, to jest jakby jeden wątek, który się kończy i kończyć się będzie w zasadzie jutro i pojutrze, ale to pewnie popowiadam dziwie wrześniu, październiku, jak to wszystko ostygnie. I ostatnią rzeczą jest to, że rzeczywiście miałem zejście z treningu już Mam teraz bardzo spokojne dwa tygodnie i co zrobiłem wczoraj? Chodziłem po stronach internetowych, chodziłem, chodziłem, chodziłem, odbijałem się w głowie, odbijałem. 52 kilometry, ultramaraton bieszczadzki, 11-12 października, 2000 przewyższeń, ale, ale co ważne... No właśnie, jakiś lamerski, tylko 52 kilometry. Tylko w górę, prawda? Co to jest, nie? Ale nie kupiłem biletu na jeden wariant wyżej, bo był wariant wyżej. 4000 przewyższeń, 90 kilometrów. To dobrze, bo... czyli na dziewięćdziesiąt jednak. Nie, biegnę na pięćdziesiąt. Pięćdziesiąt dwa. Aha, okej. Przecież jasne.

Każdy może sobie tak pójść i przebiec pięćdziesiąt dwa kilometry. Przepraszam, ale teraz już ustanowiłeś pewien standard. Na płaskim. Jesteś tym uczniem, który przyniósł kilka szóstek, co nie, a teraz... Na płaskim. Na płaskim to jest inne bieganie. Nigdy nie biegam na górach, ja chodzimy do góry. Nie, rzeczywiście, jak nigdy po górach nie biegałem, to rzeczywiście trzeba się nauczyć. Tam jest dużo takich elementów, które trzeba umieć i trzeba robić, ale będę miał okazję, bo to jest jeszcze fajna pogoda, bo to są Bieszczady jesienią. To jest bardzo fajny okres dla Bieszczad. Nie wiem, czy byłeś kiedyś? To gorąco polecam. Nie miałem okazji za dużo być w górach. Zawsze byłem trochę hejterem gór, ponieważ jestem fanem morza. A czy hejterstwo gór wynika z tego, że kiedyś się po prostu nie ruszałeś? Wiesz co? Co to za różnica? No wiesz, mogłbyś się odmienić w tym zakresie. Wiesz co mnie bardzo irytuje?

23:01 · Podcast jako platforma 1

O Jezu, tak. Zwłaszcza te tysięczne, bo jeszcze dziewięćdziesiąte. Jeszcze nie wszędzie te szanse były równe, nie? Nigdy nie były zawsze. Wydaje mi się, może się mylę, ale chyba ten boom właśnie kapitalizmu w Polsce dziewięćdziesiąte i dwa tysięczne lata można porównać do tego, jaka była na początku era social media. Że te pierwsze osoby, które weszły na YouTube'a, właśnie na przykład ja, trochę ty, że również mieliśmy, ale również mieliśmy pusty rynek. Ci, którym mogliśmy zapełnić dosłownie czym tylko chcieliśmy i mieliśmy to pierwszeństwo, że byliśmy pierwsi i nawet jeżeli nasz produkt nie był doskonały, to był jedyny, zatem ludzie to oglądali, a przez to, że zaczęli to oglądać, mogliśmy go udoskonalić, mogliśmy się ulepszać. Ci, co się nie ulepszyli, to zniknęli, ale że to również była tego rodzaju szansa. Tak, to prawda. Rzeczywiście ten pusty rynek, ten brak takiej silnej konkurencji był dużo...

26:18 · Kłamstwo w dorosłej przekazie 2

Takie naprawdę dziecko wymigujące się od odpowiedzialności, zamiast dorosła osoba, która jest w stanie powiedzieć, nie, to nie jest zrobione, będzie to zrobione za czasu X. Okej, ciekawe. A powiedz mi, czy to potem jeszcze przeszło na przykład na, nie wiem, relacje z bliskimi, z przyjaciółmi, też miałeś wrażenie, że tam to też szło, czy nie? Ty mi powiedz. Czy jest się okłamywany? Już aż tak nie pamiętam. Bardziej właśnie, tak jak wspominałeś, to rzeczywiście może przy jakimś robocie... Kurczę, w robocie nie, no bo znamy się najbardziej zaostrzyła relacja, jak zaczęliśmy razem pracować, to wtedy nie. Rzeczywiście być może raz czy dwa cię złapałem właśnie na takich małych, tak jak wspominasz, takich małych, takich kompletnie niepotrzebnych, takich z dupy, to wtedy mi się wydaje. A dobra, to pójdę inaczej.

Tak, równia pochyła. Szedłeś kilka schodków w dół, to te kolejne już nie są takie przerażające. Te kolejne wcale nie są takim wyzwaniem. To już masz dużo mniej, że tak powiem, barier moralnych przed tym, żeby jeszcze mocniej doszło. Jeszcze mocniej można. Jeszcze trochę mocniej. I siedziałem w domu, wiesz, na mieszkaniu i wiesz, mówiłem, nie wiem, dziewczyna mnie pytała, co dzisiaj robiłeś. Mówię, a zajęcie mi odwołali, wiesz, dlatego siedziałem w domu, coś, nie? I zaczęło się to dziać. I brutalne zdarzenie miałem, jak poszedłem pracować do kancelarii adwokackiej, Na dwa miesiące, na jakąś mega prostą pozycję i byłem tak słaby, gdzie nagle się okazało, że przychodzisz na rynek pracy. Ok, to była operacja za tysiąc złotych, to nie było nic wyjątkowego. Tak naprawdę byłem ziołemca odbieralisty. Ale nie wiem, adwokat mówił, nie wiem, pani Ignacy, niech pan znajdzie coś tam, coś prostego. Ja mówię, jak to kurwa szukać? Jak napisać jakieś podstawowe rzeczy? W ogóle byłem tak Słaby, poczułem się nagle tak kiepski.

36:11 · Zmiana kariery i nowa szansa 1

I wtedy też całkowicie się zmienia myślenie o sobie, bo wcześniej to zawsze się tylko patrzyło na siebie w lustrze i widziało się problem. Zawsze widziało się, że coś jest nie tak. Zawsze się widziało, że coś tutaj nie gra. Wiesz, mam dwa... tak mocno poszedłem być wątkiem, a chciałem trochę tak przenieść się do czegoś takiego bardziej przyziemnego, twórczego. To znaczy rzucę ci tezę, jaką kiedyś miałem i zastanawiam się, czy się zgodzisz. Bo wielu twórców... I suck it. Ale strzeliło, ale strzeliło. Dobra. Jako twórca nie powinieneś nigdy pytać widzów, co powinieneś nagrywać na kanale, bo to twój zasrany obowiązek, żebyś jako twórca wiedział, co należy nagrywać, a nie prosić o to ludzi, bo komentarze to jest jakieś pół procenta osób, które oglądają, a to ty sam powinieneś mieć takiego czuja jako twórca, żeby wiedzieć, co należy nagrywać.

52:44 · Komentarze i debata na temat formatu podcastu 5

Szczególnie, że teraz bardzo chcemy działać na bieżąco. Jak już nagrywamy odcinki, to raczej dwa tygodnie do przodu. O Jezu, strasznie chcemy wam pokazać format kuchenny. Boże z tyłu, jak bardzo chcemy wam pokazać to. Ale cały czas budujemy kuchnię. Jest, to się trochę schodzi. Co nie mówiliśmy, że to format kuchenny? To się wydaliśmy teraz. To się wydaliśmy. To ja się wydałem, przepraszam. No nie szkodzi. Nie wycinajmy. Na najwięcej zostawmy. No zostawmy. Nie, będzie, będzie. Chcemy wam pokazać, bo uważam, że to jest fajny pomysł do takiego diffów, takiego skrętu. O właśnie, znowu komentarz. Ktoś mi słusznie przypierdzielił, że używam tych anglicyzmów. A ja lubię! A ja lubię, że ty jesteś tak national taki. No ale powinno się używać polskich zwrotów, są przepiękne. Zawsze będę uważał... Główny, znasz Boysów, ten film, serial? Tak, znam. Tam jest, wiesz, jakie jest tłumaczenie Homelander? Chłopaków, nie Boysów, tylko chłopaków. Wiesz, jakie jest tłumaczenie Homelander na polskim?

Może być nawet, że soldier boy'em, jak już jesteśmy w temacie boysów. Wracając. Rzeczywiście to był taki wątek olimpijski. Drugą rzecz, która mnie strasznie porusza, tak jakoś wyjątkowo, To jak dwie sportsmenki nasze, Iga Świątek i Ewa Swoboda, jak te dziewczyny zareagowały na porażki i to tak w komparycji do naszych kochanych piłkarzy. Ja pierdolę, te laski po prostu. Iga Świątek, która jest jakimś w ogóle legendą będzie naszego tenisa. Będziemy kurwa wspominać przez 100 lat. Muszę wreszcie tutaj moją taktykę stania się bogatym wpleść i muszę zacząć regularnie cokolwiek, co robi Iga, obstawiać, że wygra. Jako, że wygrywa większość rzeczy, powinienem być na plus. To nie jest porada finansowa, oczywiście, proszę tak nie robić, nie jestem doradcą, jestem tylko...

Naj. Dokładnie tak. Jak to w kasynie się albo wygrywa, albo przegrywa. 50-50 znana metoda. Wracając. I jakby laska, która zdobywa tylko brązowy medal, jest zapłakana, zaryczana i tak dalej. Kobieta, która, kurwa, rozpierdala ten ranking WATP, która jest w ogóle już jakąś tam mistrzynią rekordy B i tak dalej, nie? Opierdala na olimpiadzie i wiesz, beczy. Tak samo Ewa Swoboda. Nie wchodzi do finału sprinterek. Brakuje jej 0,01 sekundy. Tak, ona czwarte miejsce miała, tak? Nie, nie, ona nie weszła do ósemki. A, do ósemki było. Bo tam jest, biegi są na osiem. I jest laska zarycza, no nie? I wiesz, i widzę, dosłownie dzisiaj sprzed nagrania podcastu, rano to było, bo poniedziałek nagrywamy, poleciała świątkowa, słuchaj, do naszych siatkarzy i z nimi celebrowała wejście do półfinału. I oni się, kurwa, cieszą, jarają się.

Człowieku, nie mijają dwa dni, chłopy, kurwa, fociaszki, kurwa, Zanzibary, Malediwy, cała reszta. Przyzwyczajeni, słuchaj, bo to jest właśnie różnica, że Iga za często tej porażki nie odczuła, a szczególnie porażki jeszcze olimpijskie takie. Nie no, odczuwała też. No tak, tak, ale wiesz, że ma dobrą pasce, idzie jej też dobrze, szło jej też... Ale presja, bo ona też dużą presję se nałożyła na olimpiadę, ona chciała dużo dobrych wyników na nią osiągnąć. Wiesz, bardzo dobrze, że jej zależy, aż tak. Ale dlaczego nawiązuję do piłkarzy? Bo trochę głosujemy, to jest tak jak opowiadałem przy rzeczach, które mi się nie podobały w internecie. Głosujemy oczami, głosujemy nogami. I na przykład ja z tego powodu, że strasznie mi irytuje patologia polskiej piłki, jak i wiele rzeczy w polskiej piłce, przestałem ją oglądać. Ja też, od 28 lat. Od 28 lat nie wspieram piłki nożnej. Okej, to ja kiedyś oglądałem, prawie zawsze uważałem, dobra, jak gra Repra, to obejrzę, nie?

I dlaczego olimpiada, dlaczego igrzyska olimpijskie potrzebują kontrowersji? Bym rozumiał, że jakby to był jakiś komercyjny produkt, bym rozumiał, jakby to było coś… Poniekąd jest, no, poniekąd jest. Bo tam jednak są sponsorzy, są pieniądze, sportowcy dostają pensje, oczywiście dużo też płacą lokalne związki, ale to jest jednak... No ale to chyba nadal nie powinno się to opierać na tej negatywnej kontrowersji, bo nie wierzę albo ktoś musi być bardzo ślepy, że myślał, że z tego będzie jakiś pozytywny feedback. To zobacz, wiesz, to jest tak, w momencie, kiedy Monika Kociołek wrzuca instastorkę, że o, to chyba dwa metry, co nie? To tak samo, moja pierwsza myśl nie była tego, jaka ona jest głupia, tylko było pytanie, jakim cudem to przeszło przez pięć par rąk i wszyscy to puścili. I tak samo, jakim cudem ta ceremonia otwarcia przeszła przez pięćdziesiąt par rąk i wszyscy to puścili i powiedzieli, gicio.

Pokazano wszystkie 14 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.