Mentionsy Mentionsy
Nadgryzieni - Rozmowy (nie tylko) o tech
Nadgryzieni - Rozmowy (nie tylko) o tech

584: John Ternus zostaje nowym CEO Apple, Tim Cook prezesem wykonawczym zarządu

24.04.2026 ·2 godz 27 min · 22 rozdziały

W tym odcinku prowadzący rozpoczynają od różnorodnych tematów, omawiając m.in. zawiłości z kablem zasilającym do potężnego RTX 5090, elektryzującą bieżnię, follow-up do Porsche 911 996 Carrera 4S oraz pilota Siri do Apple TV. Następnie płynnie przechodzą do najświeższych newsów ze … Czytaj dalej → The post 584: John Ternus zostaje nowym CEO Apple, Tim Cook prezesem wykonawczym zarządu first appeared on Retro Rocket Network.

31:30 · Apple ma nowego CEO 23

Praktycznie wyklucza cię to z jakiegoś normalnego życia i już tylko praca ci zostaje. Kiedy ja podejrzewam, że oni na tych stanowiskach Senior Vice President, SVP i tak mają pensje i benefity takie jak CEO tych wszystkich innych firm, w których mogliby pracować. To nie chodzi o kasę, to chodzi o jakieś pewne potrzeby własne, osiągnięcie czegoś więcej, bo to jest jego marzenie. Zacytuję ci Tomek tego, takiego polityka, który już nie żyje, Bartoszewskiego, który powiedział więcej, więcej, więcej. Jakby po prostu to jest takie ciągnięcie do tego, żeby mieć najwyższy status. Rozumiesz? Jakby tak Tomek. Logicznie to nie ma sensu, zwłaszcza kiedy na przykład jesteś właśnie szefem od hardware'u i lubisz ten hardware, lubisz rozwijać te laptopy i myślisz nad nowym MacBookiem Pro czy MacBookiem Neo czy cokolwiek innego, to masz super robotę, za którą ci płacą w milionach.

Po polsku jest milion, bilion, trylion, potem jest kwadrylion. A potem są jeszcze inne. A po angielsku jest... No nie no, million, billion. A nie, billion u nas jest później. Jest milion, miliard, bilion, biliard. A, milion, miliard, bilion, dokładnie. Czyli po polsku Apple jest warte w tej chwili 4 biliony. Tak. Cztery biliony, podczas kiedy ExxonMobil 600 miliardów. Czyli jakby to jest ta różnica. My mamy te miliardy, a oni nie mają miliardów. Czyli jeszcze raz, po angielsku jest million, billion, trillion, a po polsku jest milion, bilion, biliard.

Milion, miliard, bilion, miliard. Zawsze mi się to myli. Masakrycznie jest dużo więcej warty. Co do tego nie ma dyskusji w ogóle. To, co Tim Cook zrobił, jeżeli chodzi o powiększenie wartości firmy. To jest mistrzostwa świata w tym temacie. Ja mam nadzieję taką, że przez to, że Tim Cook już to zrobił, to John Ternus teraz nie ma tego ciśnienia, żeby to robić, bo tego się nie da powtórzyć. Dokładnie. A to jest facet, który się zajmuje produktami i ja mam naprawdę nadzieję na to, że on się na tym skupi. Żeby to, co mają, oczywiście, żeby nowe rzeczy wprowadzali itd., itd., a żeby to, co mają, zostało dopracowane, bo nie jest.

Do dzisiaj nie ma okularów w takiej formie. Komputery, no to Maca Pro pogrzebali i przez cały czas nie da było się do niego wstawiać kart graficznych. Laptopów, no jak ktoś ma laptopa z Windowsem, jest przyzwyczajony do używania go dotykiem, to nie miał żadnej alternatywy u Apple'a. O monitorach, no to tutaj prawie co tydzień wypominam Apple'owi jak bardzo jest źle, więc oni sprzętowo mają jeszcze bardzo dużo produktów do nadrobienia. Dobra, skoro Tomek poruszył ten temat, to czego brakuje? Czego brakuje? Co byście chcieli zobaczyć? Ja najbardziej tego, o czym Tim Cook tak od lat opowiadał w wywiadach, czyli sprzętów AR-owych. Okulary, które idziesz sobie do sklepu, widzisz na wyświetlaczu tłumaczenie na swój język, możesz przeglądać sobie Instagrama gdzieś tam w rogu ekranu, zamiast każdym razem robić wszystko, wyciągając telefon z ręki.

No to to jest dla mnie najważniejsza kategoria. AR, generalnie XR, czyli mieszana rzeczywistość, rozszerzona rzeczywistość. Ja to rozumiem Tomek, ale ciągle mam wątpliwość odnośnie jakby, wiesz, właśnie patrząc na cenę tego Vision Pro, mam wątpliwość co do tego, czy technologicznie to by było do zrobienia, zachowując margines zysku, jaki oni sobie tam zawsze wymyślają. I to jest ten problem. Ale on jest drogi dlatego, że Apple świadomie zdecydowało, że chcą go zrobić takim premium w sposób, w jaki użytkownicy tego nie chcą. Czyli ciężka obudowa metalowa i wyświetlacz z przodu, który był specjalnie projektowany dla tego urządzenia, jego wyprodukowanie, zaprojektowanie było potwornie drogie i

Prosty przykład. Zrobili update AirPods Maxów i tak jak powiedział Wojtek, nie poprawili nic. Z prawdziwych bolączek tych słuchawek. Poprawili lekko dźwięk, zrobili mikroupdate, ale nie poprawili nic z tego, co rzeczywiście było bolączką, tak samo jak z Vision Pro. Vision Pro wypuścili, skumali, dostali feedback, co jest nie tak, to zrobili nowe Vision Pro z lepszym procesorem. I znowu, nie poprawili nic, czyli nie zainwestowali w to, żeby zrozumieć, do czego służy ten sprzęcior. I tak samo z Maxami. No przecież Maxy są za ciężkie, mają tę dziwną poduszkę, która się rozwala. No to wszystko ciągle się nic nie zmieniło. I także Wojtek dziękuję, że jakby dalej nie polecasz tych słuchawek. Bardzo słusznie.

To jest jakby, ja się z tobą jak najbardziej zgadzam. Więc to jest właśnie na ich własne życzenie. Ale wróćmy do tematu tego, co mogli zrobić, to co powiedział Tobie wcześniej. Czyli na przykład Mac Pro. Mac Pro mogli, mogli zrobić Maca Pro, gdzie można by było dodać karty NVIDII. Mogliby wiedzieć, że... No, użytkownicy to zrobili. Dzisiaj możesz sobie pobrać sterownik społeczności i używać kart elektrycznych. Ale nie, to nie jest... On jest za tym, za błogosławieństwem Apple ten sterownik, Tomas. To o tym się nie mówi. Ale Apple jakby po cichu to błogosławiło, bo inaczej by to nie działało. No ale jaki ma sens w erze AI i w erze tego, co się dzieje w tej chwili, zabić Maca Pro?

Jaki to ma sens? Kiedy on jest bardziej potrzebny niż kiedykolwiek w historii, bo gdyby tam się dało te karty graficzne ładować, no to faktycznie różnica między Maciem Studio a tym Maciem Pro nagle stałaby się ogromna. Dokładnie. To jest dla nich taki brak wyczucia, że teraz, kiedy Mac Pro jest bardziej potrzebny niż kiedykolwiek, to oni go zabili. Iliotyzm. Słuchajcie, Mac Pro kiedyś był na maksa uniwersalnym komputerem, jak każdy pecet taki w obudowie dużej, taki wiesz, co pod biurkiem czy na biurku stoi. To był tego typu komputer, tak? I oni cały czas zawężali jego specjalizację z każdą kolejną generacją. Jak był Trashcan Mac Pro, ten w formie tym okrągłym... No Trashcan to była porażka. Tak, bardzo go tutaj ograniczyli. Potem ten nowy jakby był trochę odejściem od tego, ale cena poszła bardzo mocno do góry.

To też jest ograniczające, bo ograniczyli sobie klientele w tym wypadku. Ale znowu na własne życzenie. Kto im darł stworzyć obudowę, która kosztuje po prostu, wiesz, 2 tysiące dolarów, żeby wyprodukować, nie? Jakby bez sensu. I tutaj to, co Tomas powiedział, no i ograniczali, ograniczali. W tej chwili, wiesz, Maca Pro nikt nie potrzebuje, nie jest też uaktualniany do najnowszych procesorów, nikt tego przestaje kupować, no to go ubili. Ale to jest jakby na własne życzenie tak się stało. Przez ich decyzje ludzie przestali to kupować. I to, co Tomas mówi, na przykład to, co mi brakuje w Apple w tej chwili. Chciałbym, bo tutaj Tomas, Ty mówiłeś, chcesz, żeby był wyświetlacz, chcesz, żebyś mógł analizować coś, tłumaczyć, robić to, robić tamto, mieć monitory. To wszystko kosztuje. Gdyby Apple potrafiło… To co inne firmy już robią.

Tak. Gdyby Apple potrafiło, zobaczcie, Vision Pro wypuścili, nazywa się Vision Pro, ma ten przedni ekran, który większość osób, szczególnie ci w domu, którzy z niego korzystają, ten ekran jest dla nich bezużyteczny. Ile ten ekran mógłby odciągnąć wartości z tego urządzenia? Bardzo niewiele. Ile by kosztował mniej, gdyby go nie było? Pewnie może nawet kilkaset dolarów by to mogło wyjść, gdyby go uprościli. Gdyby oni się nigdy nie wzięli za produkcję tego ekranu, to jeszcze dużo więcej, bo oni bardzo dużo researchu w to wpakowali. To było bardzo problematyczne. Jak to zrobić, żeby to działało? To było dla nich bardzo problematyczne, żeby to wymyślić. No i teraz tak. Wyobraźcie sobie, żeby wy wypuścili nie Vision Pro, tylko Vision Air, tak?

Tutaj mogliby też takie proste rzeczy, niewiele prostych rzeczy zrobić z kamerą i myślę, że to by już parę osób zachęciło, żeby mieć dodatkową kamerę. Już kończę. Apple ma jeszcze jedne z najlepszych kamer, jeśli chodzi o... są lepsze pod wieloma względami, natomiast jeśli chodzi o całokształt, Czyli to jakie są rozkminiane kolory i powtarzalność tego wszystkiego i tak dalej. Gdyby oni taką prawie iPhone'ową czy iPhone'ową kamerę wsadzili do takich okularów i zrobili niewiele więcej, nawet bez wyświetlacza, to byłyby okulary, nie wiem, R tak by się nazywały, czy po prostu Neo, o okulary Neo. Apple Glasses Neo, koniec. Potem byłoby miejsce na to, żeby prowadzić Apple Glasses Air, Apple Glasses Pro i tak dalej, które będą miały wyświetlacze i więcej funkcji.

Ja pamiętam, że pierwsze AirPodsy już zrobiły robotę. Potem zrobili AirPods Pro, które po prostu okazały się jeszcze lepsze. Potem były AirPods Pro 2, teraz są AirPods Pro 3. A jaki jest efekt? Efekt jest taki, że jak ja byłem teraz w Tokio, to na palcach jednej ręki są ludzie, którzy nie mają AirPodsów w uszach. Jakby po prostu wszyscy chodzą z AirPodsami w uszach. Wiadomo, w takim dużym mieście jak Tokio jest bardzo głośno, to tym bardziej AirPods Pro to rewelacja do tego, ale naprawdę wszyscy mają te AirPods Pro. To się sprzedaje bardzo dobrze, ale znowu, to nie jest tak jak powiedziałeś, żeby dojść do AirPodsów Pro 3, trzeba było zrobić podstawowe AirPodsy, potem AirPodsy Pro, trzeba było dojść do tego, nie? Ale już przyzwyczajasz ludzi do tego, że masz tego typu produkt.

To tak jak właśnie powiedziałeś z tymi okularami, gdybyś stworzył takie podstawowe okulary i już przyzwyczajasz, że od Apple'a są okulary. I potem, tak jak mówisz, okulary Pro, okulary coś tam i ludzie by już byli przyzwyczajeni, że to jest. Ja już się przyzwyczajam, że te meta wszędzie ze sobą noszę. Zrobić to chociażby po to, żeby zobaczyć, jakich funkcji ludzie używają najczęściej. Czy do notatek głosowych, czy do tłumaczenia, czy do robienia zdjęć. Żeby wiedzieć, jak później to rozwijać. W międzyczasie Meta wydała kolejne okulary, wspomniałem o nich, ale powiem też nazwę, że one się nazywają Meta Ray-Ban Blazer. I Gen 2. I to są bardzo podobne do tych, co ma Michał. Natomiast wygodę poprawili, no bo ludzie narzekali, że one są cięższe od zwykłych okularów, więc fajnie, gdyby miały te takie na nos zakładane takie noski, na co ludzie mówią chyba, takie...

Chcę, żeby rozwinęli linię Vision, czyli oprócz Vision Pro, żebyśmy mieli jakiegoś Vision Air. Serio, może być plastikowy. Ja naprawdę nie mam z tym problemów. Nie chcę, żebym miał tego ekranu z przodu. Po prostu najtańsza możliwa wersja jaką są w stanie zrobić razem z tymi genialnymi wyświetlaczami w środku. Te wyświetlacze w środku tak w ogóle do pracy z tekstem na przykład już wiemy, że mają dwukrotnie za niską rozdzielczość, więc minie wiele lat zanim będą takie wyświetlacze, które będą odpowiadały powiedzmy retinie, którą mamy na płaskich ekranach. Natomiast to już byłoby coś. Niższa cena i przede wszystkim lżejsza waga i zoptymalizować to pod pewne zadania, chociażby kino domowe.

Albo mało osób kupuje Pro, bo 17 jest świetna. Ale znowu, no bo zrobili świetny produkt. iPhone 16 i 16E to były po prostu dużo słabsze produkty. Ale oni je trzymali i na siłę, kiedy cała branża już szła 120 Hz, czyli powinien być płynny ekran, to oni uznawali, że płynny ekran nie, bo to tylko dla wersji Pro. Czyli takie bardzo głupie decyzje. Ile razy było tak, że podstawowy iPhone miał długo bardzo, 16 GB pamięci i się wszystkim mówiło, nie kupuj podstawowego iPhone'a, kup iPhone'a z większą ilością pamięci. I jak długo ciągle mamy, że iCloud w podstawowej wersji to jest 5 GB, co jest po prostu jakimś śmiesznym pomysłem.

Bo znowu, to jest coś takiego, że Apple było słynne... Cztery lata go rozwiązywali, ten problem. Cztery lata. Dokładnie. A Apple wcześniej było słynne z tego, że klawiatury MacBooka są świetne. I jak schodzisz, mam świetne klawiatury, to mam klawiatury, które nawalają i gdzie mi, a propos tego, co mówiłeś o pilocie, że wciskasz E i masz dwa razy E. Jakby to było straszne i oni to dopiero po cztery latach zafiksowali i szli w tym kierunku, jakby w zaparte, bo to tylko było ileś tam procent użytkowników, które to zgłaszało. Inni nie zgłaszali, tylko się wkurzali. Pięć klawiatur w moim MacBooku. No. Ja mam teraz właśnie tego MacBooka Pro w Intelu po moim tacie i po prostu ta klawiatura jest straszna.

To jest coś, co Mogłoby być rewolucją i moim zdaniem Apple powinno iść w tym kierunku. W sensie ich największy produkt kolejnej dekady, no to taki robot to jest coś, czego bym najbardziej od nich oczekiwał. No jako, że oni idą w smart home, to mam nadzieję, że to jest realne, że to nie jest jakiś totalny science fiction. Ja mam wątpliwości, czy oni byliby w stanie coś takiego wyegzekwować, bo patrząc po ich słuchawkach, po Vision Pro i tak dalej, to jak przeciętny robot waży? Nie wiem, ile przeciętny robot Tomas waży, taki domowy, humanoidalny? Między 30... Najlżejsze ważą 30 parę kilogramów, te najcięższe ważą po 80. Dobra, to Apple'owy by ważył 160, bo byłby wykonany kurde z aluminium i z tytanu, kosztowałby 5 razy więcej, miałby najdroższe kamery, wszystko miałby najlepsze i byłby na pewno niesamowity, ale nie pogadałbyś z nim po polsku, czasami jakby przez powieść do niego to by zrobił zupełnie coś innego.

Więc w końcu mi się to udało. Ale nie wierzę, że są w stanie to robić po prostu. Nie wiem, w czym oni mają opór, żeby stworzyć te Vision Pro bez tego przedniego ekranu, żeby nie były z aluminium, tylko były z plastiku itd. Nie wiem, gdzie jest problem, gdzie leży problem u nich w tym wszystkim, żeby nie było tego szkła, tego wygiętego ekranu. To wszystko dodaje ogromne koszty do finalnej ceny produktu. Oni mogą zachować nadal swoje trzydziestoprocentowe marże, ale niech cena produktu nie będzie 3,5 tysiąca dolarów finalna, tylko niech będzie półtora tysiąca. Ale ten Neo chyba im da do myślenia, że skoro by dali coś takiego, co jest gorsze od wszystkiego, co do tej pory stworzyli, ale jednocześnie otwiera ich na zupełnie nowy rynek użytkowników, to jednak to warto, no bo przecież oni nie doszacowali kilkukrotnie sprzedaży.

To jest taki halo product. Czyli to jest produkt, który ktoś, kto używał MacBooka Air, mało użytkowników MacBooków Air czy MacBooków Pro zdecyduje się na Nio. Ale wiele ludzi, którzy nigdy nie mieli doświadczenia z Maca, 500 dolarów, 600 dolarów, spoko. 500 jest chyba przy zniżce edukacyjnej, prawda? 500 chyba jest w Stanach. To jest cena, gdzie wiele osób po prostu, a dobra, co mi tam, 500 dolarów kupię. I potem zostaną w ekosystemie po prostu wciągnąć, a to sobie kupią iPhone'a, a to sobie kupią tamto i tamto. I to jest dla Apple jakby dobry krok. Ale jednocześnie zrobili MacBooka Nio. No mam nadzieję, że zrobią właśnie jakieś takie okulary.

W Japonii to działa, te reklamy. Ja nie wiem, jak oni to robią. To jest niesamowite. To jest takie niesamowite, że to działa. A tutaj zupełnie. Zobacz, wprowadzają reklamy w tej chwili w tych mapach Apple. No, dokładnie. Co to za pomyłka jest, nie? Więc to mnie boli, że oni, wracając właśnie do programu miejscowych deweloperów, że oni nie rozumieją, że I to było też widać w Vision Pro. W Vision Pro nie było chętnych deweloperów wielu do stworzenia aplikacji do Vision Pro. Jakby nie było wielkiego ruchu i wielkiego zmasowanego robienia aplikacji na tą platformę. Więc to jest między innymi też dlatego, że my stwierdzamy, będziemy się chciało. Po prostu to jest bardzo niefajne i to znowu to jest coś takiego, co nie wychodzi ci w Excelu.

To jest wieloletnia podróż i naprawdę będą musieli w to mocno zainwestować. Najlepszym przykładem jest Vision Pro, gdzie mamy bardzo drogi produkt i bardzo mało osób tworzy na to aplikację. I tak naprawdę ta aplikacja, która powstała od deweloperów trzecich, to ze względu na entuzjazm niesamowitych ludzi do VR-u. Taki Thomas na przykład, jakby był deweloperem, to pewnie by coś na Vision Pro stworzył tylko po to, bo jest entuzjastą tych technologii, a nie po to, żeby coś zarobić, żeby z tego biznes zrobić. Steve Jobs powiedział wyraźnie, jak tworzył w ogóle AppStore'a, że te 30% jest na utrzymanie AppStore'a. To nie jest po to, żeby oni na tym zarabiali. I to jest ta duża zmiana strategiczna, że Tim Cook stwierdził, ha, zarabiamy hajs na AppStore'e. Jakby zapomniał, że to miało służyć pokryciu kosztów, żeby to miało sens i żeby to powodowało, że stworzą świetnego AppStore'a.

Kiedyś było tak. Mogłeś kupić, Michał, nie wiem, czy ty to pamiętasz, MacBooki Pro, te jeszcze stare, można było kupić, mogłeś sobie wybrać, miałeś w standardzie jakiś tam ekran o jakiejś rozdzielczości. Mogłeś sobie dokupić opcję matową i czy tam glossy, zależnie która generacja i mogłeś dokupić sobie ekran high resolution i miał wyższą rozdzielczość. Na przykład do MacBook Pro 17 standardowo było 1680 na ileś tam pikseli na szerokość, a jak wziąłeś high resolution to miałeś 1920 przykładowo. I były takie opcje. Czemu oni tego nie robią dzisiaj w Macach? Żeby uprościć produkcję? Być może. Na tej skali być może to rzeczywiście im ogranicza koszty produkcyjne. Ale chciałbym zobaczyć opcję, żebyśmy mieli możliwość zamówienia sobie, tak jak na nas struktura się pojawiła. Zróbcie kolejną opcję.

I tutaj też jest taki argument, że skoro iPhone jest tak Jakby już dojrzałym produktem, to może mieć kilka wariacji. Może być wersja Pro, może być w Pro Max, może być wersja zwykła, wersja Plus, wersja chuda typu R i wersja mini typu właśnie ten maluch, który był. Można to zrobić znowu, bo to ciągle spowoduje sprzedaż iPhone'ów zwiększy, dotarcie do klientów zwiększy. Więc tak, można to robić, ale oczywiście oni muszą optymalizować, chcą optymalizować, żeby jak najmniej wysyłek, jak najprostszą strukturę produktów. Też musimy zawsze patrzeć na z angielska decision fatigue, czyli zmęczenie decyzyjnością, czyli coś takiego, że jak masz do wyboru za dużo produktów z kolei, to wtedy nie wiesz, który wybrać.

Pokazano wszystkie 23 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.