Łukaszenka i Putin. Stare, nie kochające się małżeństwo
Aleksandr Łukaszenka i Władimir Putin są mistrzami wzajemnych gestów, uścisków. Głęboko patrzą sobie w oczy, ściskają, ale przyjaźni, ani nawet sympatii w tym niema. Dyktator białoruski potrzebuje Kremla, podobnie jak rosyjski prezydent potrzebuje Mińska i tak od bardzo wielu lat. Niemniej nie jest dobry związek. Dr Agnieszka Bryc z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu tłumaczy, na czym polega to toksyczne małżeństwo. Projekt "Wspieramy Białoruskie Przebudzenie'24" został dofinansowany przez Fundację Solidarności Międzynarodowej w ramach polskiej współpracy rozwojowej Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP kwotą 230 000 zł.Publikacja wyraża wyłącznie poglądy autora i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP.
Podsumowanie relacji między Łukaszenką a Putinem, opisanej przez Agnieszkę Bryc, z uwzględnieniem braku chemii i wielu interesów.
Analiza interesów Łukaszenki wobec Putina, w tym korzyści z zależności od Chin i strategii utrzymywania władzy.
Analiza działań Łukaszenki wobec wojny ukraińskiej, w tym symbolicznych gestów i strategii mediacyjnych.
Analiza stanu armii Białorusi i jej potencjału, w tym problemów z jej efektywnością w wojny.
Analiza możliwości rozpadu relacji Putina i Łukaszenki, w tym roli Chin i sytuacji Białorusi.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Aleksandr Łukaszenka i Władimir Putin są mistrzami wzajemnych gestów, uścisków. Głęboko patrzą sobie w oczy, ściskają, ale przyjaźni, ani nawet sympatii w tym niema. Dyktator białoruski potrzebuje Kremla, podobnie jak rosyjski prezydent potrzebuje Mińska i tak od bardzo wielu lat. Niemniej nie jest dobry związek. Dr Agnieszka Bryc z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu tłumaczy, na czym polega to toksyczne małżeństwo.
Projekt "Wspieramy Białoruskie Przebudzenie'24" został dofinansowany przez Fundację Solidarności Międzynarodowej w ramach polskiej współpracy rozwojowej Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP kwotą 230 000 zł.
Publikacja wyraża wyłącznie poglądy autora i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP.