„Hołd Pruski" na niemieckim celowniku!
„Hołd Pruski" autorstwa Jana Matejki od początku wojny znajdował się na niemieckim celowniku. Obraz najpierw wywieziono do zamościa, a póćniej w tajemnicy zakopano w Krakowie, gdzie przekeżał do końca wojny.
Mętlik w głowie mi się zrobił, pani Zuzanno. Mówiła pani, że opowieść będzie o obrazie, a tu kościół i relikwie świętego Andrzeja Boboli. Co ma piernik do wiatraka? Nie obrażając oczywiście relikwii. Panie Kazimierzu, pan oczytany człowiek jesteś, więc sięgnij pan w zakamarki swojego pofałdowanego mózgu. Ale choć jakiś znak drogowy pani postaw, w której części mam szukać, bo się okaże, że ja w domach uciechy szukam, a pani o całkiem innych domach myślisz. Ech, z wami mężczyznami, jako emerytowana pracownica bankowa, wielokroć spotykałam się z takim podejściem. Wszystko byście chcieli, żeby wam na tacy podać. Proszę wysilić swój umysł.
Mamy trochę czasu, bowiem stoisko dla kolekcjonerów będzie dziś otwarte z pewnym opóźnieniem. Ja wyzwanie przyjmuję, ale jestem jak pies tropiący. Potrzebuję tropu, niewielkiego śladu, a potem to już pójdę jak piorun po drucie. Hołd. Takim tropem jest hołd. No trudno. Jeżeli tego pani wymaga, to niech będzie. Pani Zuzanno, klękam przed panią i składam hołd do zgonny. Panie Kazimierzu, niech pan scen nie robił, proszę wstać! Hołd składam, tak jak pani chciała. Z tymi chłopami to jak z dziećmi. Panie Kazimierzu, miałam na myśli hołd jako podpowiedź.
Na to przyjdzie jeszcze czas. A to ja poczekam. Jak skończymy przy obrazie, to kościelny skrzynię poprzykrywa, ale najważniejsze zadanie należy do księży. No, ja z kościelnym nie pójdę bić tamtego zdrajcę. Złożą księża w niemieckiej komendanturze meldunek o włamaniu. Potrzebny nam jest dokument. Pani Zuzanno, prosiłem już o precyzyjne tłumaczenie, bo trop stracę. Muszę jakoś to szybko opowiadać, bo dziś za bardzo czasu nie mam. Jak to czasu pani nie ma? Na opowieść pani czasu nie ma? Dla mnie czasu nie ma pani? Pewna ważna dla mnie osoba czeka na mnie.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podawanie informacji o zamojskim kościele i przysiędze na zachowanie tajemnicy.
Kazimierz próbuje znaleźć trop do cennego obrazu w Zamościu.
Zuzanna wyjaśnia, że trop to Hołd Pruski z 1525 roku.
Opis Hołdu Pruskiego i jego znaczenia w historii.
Opis ukrywania obrazu Hołd Pruski w Zamościu przed Niemcami.
Opis okupacji Zamościa przez Niemców i sowieckich czerwonoarmiędzi.
Kazimierz i Zuzanna szukają obrazu w kościele św. Katarzyny.
Opis przewozu obrazu do Krakowa przez Niemców.
Podsumowanie i zakończenie opowieści.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.