Demonschool, Metaphor: Refantazio i inne — Świąteczne egzorcyzmy | Gorące Krzesła 74
Grudzień to czas na wybór gry roku — ale nie w Gorących Krzesłach. My, jak zwykle, wolimy zamknąć rok, zanim zaczniemy go podsumowywać. Zamiast tego Krzysiek z Kamilem omawiają całkiem sporo różnych gier, gierek i giereczek (a nawet gierzysk), w które ostatnio grali, takich jak The Séance of Blake Manor, Metaphor: Refantazio, Forestrike, Demonschool i jeszcze parę innych.00:00:00 — Wstęp00:01:15 — The Séance of Blake Manor00:16:04 — Marvel's Guardians of the Galaxy00:25:07 — Marvel's Spider-Man00:27:13 — Metaphor: Refantazio00:44:07 — Ape Out00:47:38 — Forestrike00:54:02 — Demonschool01:18:05 — News Tower01:19:07 — Pokémon Lazarus01:20:56 — Krzysiek liznął Clair Obscur--⭐ WSPIERAJ NASZE PODCASTY NA PATRONITE ⭐https://www.podsluchane.pl/patron💬 Dołącz do naszego Discorda: https://www.podsluchane.pl/discord🎧 Sprawdź inne nasze programy: https://www.podsluchane.pl⏯️ Słuchaj na Spotify: https://www.podsluchane.pl/spotify👍 Polub fanpage naszej sieci: facebook.com/podsluchanepl😎 Dołącz do naszej grupy: https://www.podsluchane.pl/grupa- Napisz do nas na [email protected]#podsluchane #podcast #goracekrzesla #metaphorrefantazio #demonschool
W moim przypadku to nie są rzeczy, o których zapomniałem, to są rzeczy, o których nie miałem siły mówić podczas ostatniego odcinka, kiedy byłem chory. A, no to świetnie. Teraz jesteś już zdrowy jak ryba, świeży, uśmiechnięty, wypoczęty i gotowy na święta, to dawaj. O czym ostatnio nie miałeś siły? Nie miałem siły opowiedzieć o The Seance of Blake Manor. Seans w Blake Manor, w posiadłości Blake'ów. Ja wiem, że to jest posiadłość Blake'ów, ale to brzmi również jak imię jakiegoś pulpowego bohatera, więc w mojej głowie ta gra egzystuje jako seans Blake'a Maynora. Widzę, jakby to mogło działać. To jest jedna z wielu gier dedukcyjnych, o których ostatnio mówię zaskakująco regularnie w krzesłach.
Ale my jesteśmy tam ściągnięci przez tajemniczy list, ponieważ podczas tygodnia prowadzącego do seansu jedna z gościn, Evelyn Dean, nagle zniknęła. I my dostajemy w tej sprawie niepodpisany list, który wyjaśnia, że osoba, która nas wynajmuje podejrzewa, że za kulisami dzieje się coś złego. Załącza nam 300 dolarów w XIX-wiecznej walucie, co jest bardzo dużo. A jeśli rozwiążemy sprawę, to dostaniemy jeszcze więcej. I to polega zasadniczo na tym, że eksplorujemy posiadłość Blake'ów z pierwszej osoby, jak już powiedziałem, rozmawiamy z gośćmi, znajdujemy klucze do ich pokoi, po czym przeszukujemy ich rzeczy, potem rozmawiamy z nimi dalej i te wszystkie wskazówki, które znajdujemy są dodawane do takiej mapy myśli.
I to jest bardzo fajny loop tak zwany. To jakby zbieranie wskazówek, rozmawianie o nich z innymi osobami, potem wracanie do danej osoby. To jest wszystko satysfakcjonujące. I to absolutnie wystarczy, żeby polecić tę grę, zwłaszcza jeśli ktoś lubi gry dedukcyjne. Jeśli ktoś nie grał na przykład w Golden Idola, to mimo wszystko bym wysłał go, żeby najpierw zagrać w Golden Idol, bo uważam, że to jest lepsza gra, czy nawet The Root Trees Are Dead, o których też mówiłem w podcaście. Ale jeśli ktoś po prostu lubi gry dedukcyjne albo interesuje go ten styl, ten klimat właśnie taki, wiesz, późny XIX, wczesny XX wiek, posiadłość arystokratyczna, tego typu rzeczy, to absolutnie można w to zagrać.
Gra ma sporo drobnych mankamentów i jakby... To nie jest tak, że ona jest niedopracowana, ale też mam wrażenie, jakby cały czas miałem takie wrażenie, że gdzieś po drodze skończył się czas na produkcję i trzeba było podjąć decyzję, żeby tę grę wypchnąć. Ale to nie jest tak, że to jest niedokończony produkt. Po prostu i twórcy o tym pisali nawet na Steamie można znaleźć ich takie ten update'y, w których piszą, że przed premierą mieli masę problemów z tym, że nagle po prostu im wcięło cały tekst i musieli go dodawać do gry od nowa, tego typu rzeczy, że po prostu nagle mieli jakieś ogromne problemy, które musieli rozwiązywać w ostatnim momencie.
A więc na przykład w tekście się zdarzają literówki zaskakująco często. Nie super, nie tak, że w co drugim zdaniu, ale po prostu zauważalnie często masz, że nagle jakieś tam literówki się pojawiają. Ale znowu, to nie jest tak, że ten tekst jest nie do pracy. To jest wszystko bardzo ładnie napisane, tylko po prostu najwidoczniej to, że musieli to wpisywać od początku. ponownie sprawiło, że tam się wkradły jakieś problemy. Ale na przykład zagadki są takie coś w stylu minigier, które sprawiają wrażenie zrobionych trochę na odwalsie. Na przykład sprowadzają się do tego, że musisz znaleźć przepis i dodać składniki, żeby osiągnąć jakiś efekt.
I po prostu znajdujesz miejsce, w którym możesz przygotować ten przepis. a potem masz ten przepis przed oczami i musisz klikać na składniki po kolei zgodnie z przepisem. Nie ma tam nic, że musisz skompletować rzeczy do tego przepisu albo domyślić się, co tam było. Po prostu tu masz przepis, tu masz rzeczy na ekranie, narysowane przedmioty i po prostu poklika je w nie. I to jest takie trochę... Okej, ale to po co to w takim razie dodawać? Ani nie czuję, że przez to jestem jakoś bardziej w świecie. ani nie jest to wyzwanie intelektualne, ani manualne, ani nic takiego. I tak samo to błażenie po posiadłości z czasem potrafi stać się nużące, bo pomiędzy różnymi obszarami posiadłości są ekrany ładowania, więc kiedy trochę się zatniesz w grze i musisz przejść z jednego końca na drugi i ciągle się natykasz na ekrany ładowania, no to to jest męczące.
Jeszcze wiesz, na początku gry to... Idziesz z jednego końca posiadłości na drugi i po drodze spotykasz różne postaci i masz z nimi do pogadania, więc zatrzymujesz się po drodze i załatwiasz inne rzeczy. Ale pod koniec gry to już nie miałem o czym rozmawiać. Są rzeczy, które po prostu muszę, wątki, które muszę pozamykać i muszę łazić po tej posiadłości i to trwa i trwa. Gra ma taki system, że... jest w tej grze grafik i pewne rzeczy dzieją się o konkretnych godzinach, przy czym czas nie płynie w czasie rzeczywistym. Czas jest przedstawiony w taki sposób, że za każdym razem, kiedy wchodzisz w jakąś interakcję, czyli na przykład klikasz na przedmiot, żeby go obejrzeć, albo klikasz na opcję dialogową, żeby zapytać postać o coś, to mija minuta.
Więc masz taką presję czasu, Ona jest trochę udawana, jakby w żadnym momencie ona nie stanowiła problemu dla mnie, że rzeczywiście musiałem walczyć z czasem, ale przy tym też... nie sprawia, że na przykład mamy grafik i na przykład możemy ten grafik uzupełniać znajdując informacje, że możemy znaleźć czyjś pamiętnik i na podstawie tego jest nam uzupełniane, że ta postać będzie w tych miejscach o tej godzinie albo na przykład, że ta postać będzie rozmawiała, umówiła się na jakąś tajemniczą rozmowę o tej godzinie w tym miejscu. Więc musimy po prostu to brać pod uwagę, żeby nie przegapić tego.
Ale to też nie ma w tym żadnego wyboru na zasadzie, że dwie rzeczy dzieją się w jednym miejscu o tym samym czasie i musisz teraz wybrać, co jest ważniejsze dla twojego śledztwa. Nie, takich rzeczy nie ma. To jest po prostu kwestia tego, że musisz obskoczyć te rzeczy w konkretnym momencie, ale ten grafik nie stanowi elementu decyzji. Co w takim razie dzieje się, jeśli przegapisz jakąś rzecz? Zazwyczaj są inne sposoby, żeby poznać jakąś prawdę. Nie jestem pewien, czy można w ten sposób w ogóle przegapić jakiś wątek. Pytam, no bo oczywiście legendą gatunku jest The Last Express przed 25 lat, w którym rzeczy działy się, jeśli dobrze kojarzę, w czasie rzeczywistym.
sorry, koniec gry, załaduj grę. Ale tak. Sejwy można robić na bieżąco, więc to nie jest ogromny problem. Widziałem bardzo dobre rzeczy o Blake'u Manorze na Blue Sky'u i mam takie pytanie. Jeśli odbiłem się od Golden Idola, czy jest sens, żebym sprawdzał Blake'a Manora? Tak, bo to jest zupełnie co innego. To układanie słówek to jest tylko elemencik jakby rozgrywki. Zasadniczo większość czasu spędzasz rozmawiając z ludźmi, szukając wskazówek. To jest tylko taki... Na zakończenie danego wątku zazwyczaj musisz rozwiązać taką zagadkę w dostawianiu słówek, ale to nie jest podstawa rozgrywki, więc to polega na czymś zupełnie innym.
I dopiero wtedy dowiaduje się czegoś. Rue Trissardet to jest na zasadzie, ponieważ to wszystko się dzieje w udawanym internecie, to Masz teorie, wpisujesz to, sprawdzasz, porównujesz to z innymi rzeczami i to jest taki... Czujesz, że zbierasz te informacje i układasz je w jedno, więc na przykład to mi pasuje, ale wiem, że tobie, Obradim, pasowało, więc może na przykład to umieszczenie w świecie byłoby ciekawsze dla ciebie. Jak mawiał Mikołaj Rej, jest to zdecydowanie jedna z gier z mojej topki dekady, więc... Zobaczymy. Mam wrażenie, że ta gra sprawia wrażenie w sensie Blake Manor jakby była oryginalnie planowana jako gra o pętli czasu, bo aż się o to prosi.
Ten grafik, to, że czas mija tylko wtedy, kiedy wchodzisz w coś w interakcję i że możesz źle skończyć. Aż się prosi o to, żeby zacząć od początku i zrobić z nowymi informacjami coś. Tylko po prostu mam wrażenie, że po prostu czasu zabrakło i ostatecznie postanowili z tego zrobić jednak bardziej liniową przygodę i tak po prostu tajemnicę, którą się poznaje. To jest dosyć długa gra. To jest kolejna rzecz, dla której bym mimo wszystko polecał prawdopodobnie co innego, bo ja spędziłem w niej 27 godzin. Przy czym to jest, zostawiając ją włączoną na długi czas, ale nadal How Long To Beat pokazuje 17 godzin na przejście tego. Ja po prostu chciałem wszystko pozamykać i dużo się tam nałaziłem, a przy tym miałem to takie na zasadzie, że
Więc ja też się cofam do gry, w którą grałem już chwilkę temu, ale w przeciwieństwie do ciebie nie skończyłem jej. Mhm. A mimo to chciałbym ją polecić z wieloma zastrzeżeniami. Mowa oczywiście o takiej grze indie mało kto słyszał Marvel's Guardians of the Galaxy z 2021 roku. Nie mylić z grą pod tym samym tytułem, którą zrobiło Telltale parę lat wcześniej. To była trzecioosobowa action adventure, czyli trochę strzelamy, trochę eksplorujemy nierozbudowane w ogóle poziomy. Generalnie chodzimy korytarzami, ale czasem trzeba znaleźć drogę przez korytarz, bo jest przeszkoda terenowa. Wydana przez Square Enix, zrobiona przez Eidos Montreal, kiedy jeszcze to studio istniało.
Więc po Indyce zacząłem grać w Guardiansów i tak, to znaczy historia, to nie jest wielka historia, nie spodziewajmy się tu wielkiej rosyjskiej literatury. To jest jakby... W kosmosie! To jest space opera podszyta komediowym tonem w duchu filmów, ale jednocześnie postaci są takim miksem swoich filmowych wersji i komiksowych, przez co szczerze mówiąc to znaczy wszyscy są bardziej złożeni i mają więcej głębi niż w filmach. Dzięki temu. jest to również wersja tej galaktyki jak przymkniesz oko to możesz sobie wyobrazić, że to są po prostu bohaterowie po pierwszym filmie natomiast wydarzenia są nie do końca w sensie, tak był był zły Thanos i go pokonali
Bo tak, gramy Peterem Quillem zwanym Starlord, więc gramy gościem, który ma dwie spluwy i strzela do masy ludków. I ma rakiety w butach, więc do eksploracji się przydają. Double jump he can do. No ale kierujemy gwardzistami, co oznacza, że mamy czwórkę pozostałych bohaterów. Draxa Niszczyciela, Roketa Rakietę, najgroźniejszą kobietę w galaktyce Gamorę i Gruta, wiecie, jest Grutem. I pomysł tej gry na to jest taki, że gramy Piterem, który jest w trzecioosobowej strzelance i strzela do masy ludków. ale wydajemy też rozkazy naszym towarzyszom.
plus te ataki żywiołami przydają się potem, odblokowują kolejne opcje w eksploracji. To brzmi jakby to była metroidwania. To nie jest metroidwania, nie możesz się cofnąć do poprzednich poziomów, po prostu nagle na poziomach zaczyna się pojawiać nowa przeszkoda, ale akurat odblokowałeś umiejkę, która pozwala ci pokonywać tę przeszkodę. I na papierze to wygląda na fajny system, w którym rzuca ci sporo taktycznych problemów na zasadzie, a ci przeciwnicy, no to ich trzeba w tej kolejności tymi atakami naszych towarzyszy z drużyny i w ogóle. W praktyce ci wszyscy przeciwnicy mają strasznie dużo punktów życia, które zbijasz szybciej, jeśli wykorzystujesz ataki postaci z drużyny. Tak, ale żeby wykorzystać atak postaci z drużyny, musisz przywołać jakby mini menu i gra ci w tym momencie zwalnia do tam, nie wiem, 25% czasu, ale nie zatrzymuje się kompletnie.
ja wiem o czym mówisz bo ja grałem w tę grę trochę ponieważ parę lat temu jak byłem chory to właśnie miałem wciąż jeszcze abonament playstation i właśnie stwierdziłem że słyszałem o tej grze dobre rzeczy i właśnie odpaliłem na zasadzie że to będzie dobra gra na chorobę niewymagająca ode mnie za dużo tylko po prostu będę sobie oglądał film i te walki ale te walki były tak nudne że później jak już wyzdrowiałem to mi się nie chciało do tej gry wracać bo mnie trochę to odrzucało. Więc tak. Jeśli w ciągu najbliższych kilku miesięcy jeszcze raz wezmę sobie ten abonament z jakiegoś innego powodu, to jak już przejdę grę, dla której wezmę abonament, chętnie wrócę do Gwardzistów. bo jakby ta historia jest naprawdę przyjemna, polubiłem tę wersję postaci, jakby fajnie mi się, fajnie obserwować ich przygody.
Jeśli minie dużo czasu, to prawdopodobnie jak ją odpalę, to sobie przypomnę, jak strasznie mi się nie podobają te walki, a już na tyle zapomnę fabułę, że nie będzie mi zależało na tym, żeby poznać jej drugą połowę. co w ramach tego samego miesiąca abonamentu spotkało Spidermana. Z którego roku jest ten Spiderman? Są jaka pierwszy? 2018? 19? Coś takiego. Coś co do tego. W każdym razie ten pierwszy, ten jeszcze bez Milesa. W sensie tam Miles jest, ale jeszcze niby nie gramy. To dopiero w dodatku. I dla mnie to była bardzo przyjemna gra, kiedy grałem w nią po raz pierwszy. Śmiganie na peju, czyli po mieście, super. W sensie trzymasz jeden przycisk i śmigasz, ale jakby masz wrażenie, jakbyś robił dużo więcej.
Natomiast walki... to teoretycznie są walki inspirowane Arkham Asylum, ale to nie stało przy Arkham Asylum. Jakby kompletnie nie mam frajdy z tłuczenia tych niekończących się band zbirów. Więc dosłownie odpaliłem, przeszedłem jedną misję i miałem takie nie, nie, nie. Nie zależy mi, żeby poznać jakby pozostałe dwie trzecie fabuły, czy ile właściwie ja tej gry przeszedłem. Przeszedłem obie, ten, oba Spider-Many, jakby te walki nie są najlepsze, ale też... są wystarczająco dobre, żeby mnie nie odrzucały, plus tam jak się trochę poodblokowuje rzeczy, to się robi ciutkę ciekawiej, no ale tak, nigdy nie jest jakoś, nie ma tego uczucia, które było w Arkamie, że to rzeczywiście jakby czułeś tę walkę pod palcami.
No właśnie, więc to były moje przygody z Marvelowymi bohaterami w listopadzie, to chyba było w listopadzie. Piłka jest po twojej stronie. Widziałem, że to Guardians of the Galaxy ten jest, że może po prostu obejrzę sobie gdzieś w tle gameplay z tego, żeby po prostu poznać fabułę, ale nie musieć w to grać. Widzę, że na kanale tam chyba się nazywa MK Ice and Fire, już zamknąłem, czy coś takiego. Oglądałem na tym kanale wszystkie filmiki z Mortal Kombatów tych nowych, od dziewiątki do ten, bo też mi się nie chciało grać, a byłem ciekaw lore'u. Więc może sobie tam obejrzę kiedyś tych Guardiansów, jeśli będzie mi się nudziło.
Ale tak, a propos mi się nudziło, przeszedłem cały metafor Refantazio, co... natychmiast sprawiło, że ta gra wskoczyła w zestawienie Steama na koniec roku na zasadzie to jest gra, w którą grałeś najwięcej, to musi być twoja ulubiona gra. Nie znasz mnie, nie oceniaj. Znaczy... Zagrałem w Metaforii Fantasia, ponieważ swego czasu odpaliłem personet, kiedy była jeszcze na Game Passie i kiedy miałem Game Passa, zanim był albo zanim widziałem o bojkocie
związany z tym, że Microsoft wspiera ludobójstwo w Palestynie. Więc nie dokończyłem nigdy tej persony, mimo że podobał mi się klimat. interesowały mnie postaci w taki sposób, w jaki właśnie ogląda się tasiemcowe anime. Niekoniecznie to będzie moja ulubiona rzecz, ale po prostu jakoś ten klimat i dziwność sprawia, że ta gra mnie trzyma przy sobie. Tylko, że właśnie jak miałem takie na zasadzie kurczę, wróciłbym do tej persony. Wyszła niedawno na Steamie.
Ale jest droga i nie chce mi się wydawać tyle. Akurat była jakaś promocja na Metafory i Fantasia, kosztowało połowę swojej oryginalnej ceny. Więc stwierdziłem, że dobra, to jest taka persona, tylko że fantasy. I słyszałem zasadniczo dobre rzeczy o tym. Więc odpalę. I od razu powiem, że to nie jest tak, że ja tej gry nie lubię. Ona jest Spoko. Całkowicie kromulentna. To jest taka dosyć... Znaczy na poziomie fabularnym to jest stosunkowo taka prosta, naiwna historia o tym, że ludzie czasem potrzebują prostych, naiwnych historii.
I to jest ciekawe podejście do tematu w miarę No ale nadal gramy w dosyć prostą, naiwną historię, która polega na tym, że gramy chłopcem w krainie, która rządzona jest przez króla. Książę, syn tego króla, została podjęta próba zamachu na jego życie, ale podczas tej próby coś poszło nie tak i on jest w magicznej śpiączce od lat. Przy czym nikt o tym nie wie, wszyscy myślą, że on nie żyje, ale ty wiesz. I chcesz uratować tego księcia.
Czy ja źle użyłem tego słowa? Cundere, przeczytam ci z polskiej Wikipedii. Oznacza osobę chłodną uczuciowo, zamkniętą w sobie, posełkną, ale która w pewnym momencie zmienia się w ciepłą przyjazdą, zakochaną, prezentującą delikatne uczucia. Okej, dobra, to tylko ta połowa. No to jest jakby, to jest vilan tej historii, więc rzeczywiście tsundere do vilana nie pasuje. Masz rację, dziękuję, że mnie na tym przyłapałeś zanim dorwali mnie w swoje ręce funny anime. Ale to jest po prostu, okej, hot boy Trump. Lepiej... Tak, świat jest podzielony na plemiona, czyli takie podgatunki.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Grudzień to czas na wybór gry roku — ale nie w Gorących Krzesłach. My, jak zwykle, wolimy zamknąć rok, zanim zaczniemy go podsumowywać. Zamiast tego Krzysiek z Kamilem omawiają całkiem sporo różnych gier, gierek i giereczek (a nawet gierzysk), w które ostatnio grali, takich jak The Séance of Blake Manor, Metaphor: Refantazio, Forestrike, Demonschool i jeszcze parę innych.
— Wstęp
— The Séance of Blake Manor
— Marvel's Guardians of the Galaxy
— Marvel's Spider-Man
— Metaphor: Refantazio
— Ape Out
— Forestrike
— Demonschool
— News Tower
— Pokémon Lazarus
— Krzysiek liznął Clair Obscur
--
⭐ WSPIERAJ NASZE PODCASTY NA PATRONITE ⭐
https://www.podsluchane.pl/patron
💬 Dołącz do naszego Discorda: https://www.podsluchane.pl/discord
🎧 Sprawdź inne nasze programy: https://www.podsluchane.pl
⏯️ Słuchaj na Spotify: https://www.podsluchane.pl/spotify
👍 Polub fanpage naszej sieci: facebook.com/podsluchanepl
😎 Dołącz do naszej grupy: https://www.podsluchane.pl/grupa
- Napisz do nas na [email protected]
#podsluchane #podcast #goracekrzesla #metaphorrefantazio #demonschool