Marek Aureliusz, "Rozmyślania", (V.1)
Chcesz szkolenia, warsztatu, wykładu? Napisz od razu i ogarniemy! [email protected] #autoreklamaZapraszamy do stoickiej społeczności, szczegóły tutaj, wystarczy pierwszy próg: https://patronite.pl/Stankiewicz
Zacznij tydzień po stoicku, zawsze w poniedziałek, ale po długim weekendzie tym bardziej. Dzisiaj coś bardzo a propos. Marek Aureliusz, Księga, V.1, czy otwarcie tego punktu, zacytuję. Rankiem, gdy się niechętnie budzisz, pomyśl sobie, budzę się do trudu człowieka. I to jest taki punkt, który oczywiście rozwinę i wyjaśnię, natomiast w sumie chyba wyjaśniać nie trzeba, prawda? Cóż tu można dodać? Dzięki właśnie takim myślom jak ta, ta książka, to dzieło Marka Aureliusza i ta filozofia stoicka są ciągle aktualne, mimo że to już 2350 lat od powstania tejże filozofii i 1800 Od napisania rozmyśleń. Jak widać, ludzie w starożytności dokładnie czuli i mieli to samo co my, tylko że my się logujemy na kola poniedziałkowego, na Sprinta, czy gdzie tam jeszcze, no a oni zakładali te togi i udawali się do spraw na forum Romanum.
Technika się zmieniła i, jak to często bywa, doświadczenie człowieka mimo tych zmian technologicznych zostało zaskakująco podobne czy analogiczne. No cóż, jak to młodzież mówi, chciałoby się powiedzieć RL. Rano wstajesz i... No nie masz ochoty wstawać, budzisz się i nie masz trochę ochoty wstawać, musisz się zmuszać. Tam Marek Aureliusz jeszcze to w fajny sposób rozwija, to z tego zrobię osobny odcinek. Natomiast z takiej perspektywy właśnie stricte na tu i teraz, jak ja czytam ten fragment dzisiaj, to pierwsze zdanie dokładnie otwierające Piątą Księgę, to przede wszystkim widzę tu dwie rzeczy, z których pierwszą już powiedziałem. Czyli, że nie jesteśmy sami. Od zarania dziejów ludzie się borykali z tymi samymi problemami.
Miłość, śmierć, cierpienie, Bóg, sens tego wszystkiego, no i niemożliwość czy trudność ze wstaniem z łóżka. To jest odwieczny ludzki problem. Jak widać, nawet ktoś, Nawet najwięksi z nas, tacy jak Marek Aureliusz, czasem nie mieli po prostu fizycznie siły czy ochoty psychicznej, żeby z tego łóżka się podnieść. I to jest takie doświadczenie solidaryzmu czy solidarności, które sprawia, że widzimy, że nie jesteśmy sami, że najwięksi, najbardziej subtelni ludzie z tym dokładnie samym się borykali, z czym my dzisiaj, wstając w poniedziałek po długim weekendzie. To jest z jednej strony, z drugiej strony dla mnie bardzo ważna jest ta fraza, wstajesz do trudu człowieka. Trudu człowieka w tym znaczeniu, że no cóż, każdy trud jest trudem człowieka.
Dlaczego? Dlatego, że każda sprawa, każde zadanie, każda mała praca jest zadaniem człowieka. Chciałoby się jakoś tak powiedzieć, że nawet najgorszą chałturę czy najprostszą siermięgę warto i należy wykonywać dobrze po prostu. Z takiej uczciwości dla siebie samego i z takiej właśnie świadomości, że to jest to zadanie, które robimy i jesteśmy o tyle, o ile tę właśnie rzecz robimy. Wstręt do niedbalstwa, do takiego tumiwisizmu, to jest coś, co warto w sobie kultywować i nie można się dołować tym, że nasza praca jest pracą małych żuczków, o której nikt nie wie, bo po pierwsze w planie szerokiego kosmosu wszyscy jesteśmy małymi żuczkami, A po drugie, można to odwrócić, tak, zobacz, Marek Aureliusz, i o to tutaj też tak naprawdę chodzi, że on to pisze jako cesarz.
Miał Marek Aureliusz, no praca, jeśli można tak powiedzieć, najbardziej lukratywną, wzniosłą i najwyższą w hierarchii, jaka wtedy była w tamtym świecie. No i co, mówiąc dzisiejszym językiem, też miał problem, żeby się do niej zmotywować i żeby z tego Więc tutaj naprawdę możemy ponad epokami, ponad stuleciami uścisnąć dłoń Marka Aureliusza, bo wszyscy jedziemy tu na jednym wózku, na wózku człowieka. Zapraszamy do naszej społeczności, gdzie ostatnio naprawdę już wykipiało mocno podobnymi rozkminkami jak tutaj, tylko że w szerszym gronie, to znaczy nie tylko ja mówię, a wszyscy rozmawiamy, patronite.pl, Łukasnik Stankiewicz. Zapraszamy serdecznie.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Marek Aureliusz opisuje, jak powinien się budzić i myśleć o pracy.
Analiza problemów, z którymi boryka się człowiek, niezależnie od epoki.
Rozważania na temat znaczenia pracy i jej niezależności od wielkości zadania.
Zapraszamy do naszej społeczności, gdzie ostatnio naprawdę już wykipiało mocno podobnymi rozkminkami jak tutaj, tylko że w szerszym gronie, to znaczy nie tylko ja mówię, a wszyscy rozmawiamy, patro...
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Zapraszamy do naszej społeczności, gdzie ostatnio naprawdę już wykipiało mocno podobnymi rozkminkami jak tutaj, tylko że w szerszym gronie, to znaczy nie tylko ja mówię, a wszyscy rozmawiamy, patro..."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
#autoreklama
Zapraszamy do stoickiej społeczności, szczegóły tutaj, wystarczy pierwszy próg: https://patronite.pl/Stankiewicz