# 20 Potwór z Rzymu
Dzisiejsze turystyczne centrum Rzymu 100 lat temu wyglądało inaczej. Na ulicach bieda, brud, dzieci pozostawiane bez opieki przez przepracowanych rodziców. Na salonach umacniający się faszyzm. Między zaułkami zaczyna grasować zło. Seryjny morderca porywający dzieci. Potwór. Bibliografia:F. Sanvitale, A.Palmegiani - "Un mostro chiamato Girolimoni. Una storia di serial killer di bambine e di innocenti"A. Gorza - "Il mostro di Roma: Il caso Girolimoni" Tekst o Giuseppe Dosim na "The History Blog" https://www.thehistoryblog.com/archives/45743Film Girolimoni, il mostro di Roma:https://www.dailymotion.com/video/x9inbvmużyty motyw muzyczny:“Tangos de lo zingaro” – Mascarimirì (2020)Produced by Arra Produzioni Mediterraneedotyczy (tagi): Rzym, Gino Girolimoni, Ralph Lionel Brydges, Giuseppe Dosi
Krzyczała, zostaw mnie, chcę do domu. Świadek został wezwany, aby zobaczyć zwłoki Rosiny i potwierdził, że to właśnie ona była tą dziewczynką, którą widział dzień wcześniej. Podobnie se znały dwie kobiety, które na polanie przy Montemario rozwieszały pranie. One nie widziały dziewczynki, ale widziały mężczyznę, który podejrzanie tam się kręcił, tak że aż one wzięły go za jakiegoś spoczeńca. A jego płaszcz miał być pokryty płatkami polnych kwiatów, tak jakby tarzał się przez chwilę w trawie. Z kolei przy zabójstwie Kłębuszka, Bianchi Carlieri świadków było aż 10. Wiele osób dostrzegło wysokiego dżentelmena z lekko zgrabionymi ramionami, o wystających kościach policzkowych, z wąsami koloru blond,
Ten oskarżony został o napastowanie przez dwójkę nieznajomych dziewczyn. Po zatrzymaniu przyznał się do zabicia Bianchi Carlieri. Dla policjantów wydawał się wręcz idealnym podejrzanym, 32 lata, udokumentowane problemy psychiatryczne, żywot pełen perturbacji, wielokrotne pobyty w przytułkach. W dodatku był już zatrzymywany za czyny nieobyczajne. Nawet wygląd uznawany za zdegenerowany, ostające uszy, spiczasty nos. Pamiętajmy, że wtedy bardziej niż teraz żywe były nauki Cesare Lombroso, który wiązał skłonność wypełniania przestępstw z wyglądem. Powiązania, które jakkolwiek słabo broni się na gruncie naukowym, to, nie oszukujmy się, dobrze trafia do ludzkiej wyobraźni.
Jednak jego przyznanie się do winy okazało się konfabulacją. Uratował go dyrektor jednego z przytułków, który zeznał, że w czasie kiedy doszło do zabójstwa Bianchi Carlieri, Gigione był właśnie w jego placówce i na pewno stamtąd się nie wydostał. Imbardelli dla dobra ogółu i też jego samego zostaje i tak zatrzymany i umieszczony trwale w ośrodku dla chorych psychicznie, gdzie spędził kolejne 30 lat aż do swojej śmierci. Raczej spektakularna okazała się sprawa Amadeo Sterbiniego. Ten 38-letni mężczyzna z zawodu woźnica zależony został na ulicy będąc w stanie agonalnym. Jak się okazało była to próba samobójcza, w czasie której wypił on tak dużo kwasu mrówkowego jak tylko mógł i choć brzmi to jak naprawdę straszny pomysł na popełnienie samobójstwa, to niestety okazał się skuteczny.
Mężczyzna trzyma ją za rękę i kiedy ta próbuje się wyrwać, zaciska ją mocniej, co tylko utwierdza w niej potrzebę ucieczki. Po krótkiej szarpaninie udaje jej się wyswobodzić. A kiedy odwróciła głowę, żeby zobaczyć, czy mężczyzna jej nie ściga, dostrzegła, że Jak się okazuje, miejsce, w którym uciekła owemu nieznajomemu dżentelmenowi znajduje się blisko fontanny, do której szła Elsa Berni, która nie miała już tyle szczęścia. Odbywa się pogrzeb sześcioletniej Elsy. Wśród tłumu znajdujemy matkę Bianchi Carlieri, matkę rodziny Pelli, dwóch z poprzednich ofiar. I to właśnie obok maleńkiej Bianchi zostaje pochowana Elsa.
To otwiera drogę, aby sprowadzić go znowu do Rzymu. I tak się właśnie staje. Do Bridgesa dociera list z konsulatu włoskiego w Kapsztadzie, informujący, że Bridges wraz z żoną wsiedli na statek płynący do Wielkiej Brytanii, który ma jednak zawinąć też do portu w Genui. I to tam właśnie Dosi czeka na niego 13 kwietnia 1928 roku. Bridges zostaje zatrzymany, a Dosy przyszykuje też jego kajutę na statku. Znajduje tam notatnik pastora, a w nim m.in. nazwisko Carlieri, które wydaje się odnosić do rodziny zamordowanej Bianchi. Na tej samej stronie napis Coll, co Dosy odnosi do Via del Colonnato, czyli ulicy po drugiej stronie Columnadie, placu św.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Dzisiejsze turystyczne centrum Rzymu 100 lat temu wyglądało inaczej. Na ulicach bieda, brud, dzieci pozostawiane bez opieki przez przepracowanych rodziców. Na salonach umacniający się faszyzm. Między zaułkami zaczyna grasować zło. Seryjny morderca porywający dzieci. Potwór.
Bibliografia:
F. Sanvitale, A.Palmegiani - "Un mostro chiamato Girolimoni. Una storia di serial killer di bambine e di innocenti"
A. Gorza - "Il mostro di Roma: Il caso Girolimoni"
Tekst o Giuseppe Dosim na "The History Blog" https://www.thehistoryblog.com/archives/45743
Film Girolimoni, il mostro di Roma:
https://www.dailymotion.com/video/x9inbvm
użyty motyw muzyczny:
“Tangos de lo zingaro” – Mascarimirì (2020)
Produced by Arra Produzioni Mediterranee
dotyczy (tagi): Rzym, Gino Girolimoni, Ralph Lionel Brydges, Giuseppe Dosi