Mentionsy Mentionsy
Mistrzowskie Rozmowy
Mistrzowskie Rozmowy

Realna obrona cz. 2: Jak przetrwać atak i nie dać się zaskoczyć |#19

13.05.2025 ·2 godz 19 min

Gościem ponownie jest Damian Laszuk – specjalista od obrony własnej, który tym razem wchodzi na grząski teren tematów tabu.Rozmawiamy o zagrożeniach wynikających z różnic kulturowych, napływie uchodźców i problemach bezpieczeństwa w miejskiej przestrzeni publicznej.Jak reagować na niepokojące zachowania?Gdzie leży granica między czujnością a paranoją?I co zrobić, by nie dać się zaskoczyć?🎧 Posłuchaj, jeśli chcesz wiedzieć:Dlaczego poczucie pewności siebie może być najważniejszą formą obronyJak rozpoznawać sygnały zagrożenia i reagować z głowąKiedy i jak stosować zatrzymanie obywatelskie

Brazylijskie jiu-jitsu zależy od szkoły. W judo i zapasach zawsze masz obalenia i obrony przed obaleniami, to jest kluczowe. A w brazylijskim jiu-jitsu już od dawna możesz ciągać dupą po macie, bo zasady. I absolutnie w pojedynku to się sprawdza, ja tego nie neguję, spoko. Tylko ulicznie nie bardzo, bo z tej pozycji się walka nie zacznie. A propos, trenowałeś z Zybim Tyszką, kiedyś jego podopieczna. Jakiś koleś ją zaczepił pod klatką. Nie wiem, czy ci to Zybi opowiadał, co go zadusiła gilotyną. Podeszła, machała, wiesz, tak rączkami.

Marysia. Złapała go za główkę gilotynka i odłożyła. No i był jakimś zagrożeniem. Powiedziała mu po prostu tam pod klatką, ty tu nie mieszkasz, bla, bla, bla. Doszło do właśnie... Do wymiany słownej dała radę, nie? Także tutaj... To, co mówiłem. W otwartej konfrontacji w walce z mężczyzną. Jeśli jesteś sprawna, wyszkolona, masz tę technikę, tu wchodzisz raz za razem przeciwko mężczyznom, niekoniecznie z nimi wygrasz walkę, ale samą technikę jesteś w stanie zrobić, to jak tu wejdziesz w tempo z zaskoczenia, to też to zrobisz. Nie no, wiesz, to była zawodniczka Zybiego, to pirania, nie? Jak najbardziej, no. Także dobrze, że głowy nie odgryzła. Ale tak, nie, no bo tutaj jest taka pozorna kontradykcja do tego, co mówiłem, że kobieta nie ma szans.

Ale żeby go wykończyć, zrobić wykończenie bojowe, czyli, nie wiem, skręcić mu kart, wziąć go nożem, poderżnąć gardło, kurde, wbić mu w nerki, w serce, cokolwiek, To cała reszta, żeby do tego doprowadziła, jest taka sama jak w sporcie. Bo musisz wejść w tempo, ominąć gardę, zasłonę, musisz zrobić to, zrobić przechwyt, ominąć, przepuścić. I tylko na finiszu jest różnica. Czy ty mu złapiesz gilotynę i go zdusisz, czy mu odkręcisz łeb, nie? A jak już do tego doszedłeś, jest bez różnicy, więc jak ty nie walczysz, w głowie se przetrenuj wykończenie bojowe. Ale dojdź do tej gilotyny, najlepiej na Zybiego, tą futbolówkę, hop. I on ci klepie, a ty wiesz, że jak tu dopchasz jeszcze bardziej i pociągniesz, to że mu pęknie ten i w głowie sobie to przećwicz.

Nie wiem, w obchwycie wyciągasz zapaska, tniesz po rękach, żeby cię puścił. Jak już cię puścił, na odchodne wybijasz mu wódo, przekręcasz, takim zawijasem sobie wyciągniesz. Zresztą nawet takie pchnięcie nie pogoni cię za bardzo, nie? Piotr Czajkowski. Bardzo wiele elementów wspólnych właśnie z Zybim, Tyszką, taka powiedzmy podobna szkoła, taka krótka, prosta, ale w tej prostocie jest geniusz, bo to jest tak uproszczone techniki, że one są odarte ze wszelkich jakichś dodatków i dodane do sedna tego, co sprawia, że ta technika jest skuteczna i po prostu, tak jak ja to mówię, samojebki, że w zasadzie tylko zabożysz chwyt

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.