Mentionsy Mentionsy
Mistrzowskie Rozmowy
Mistrzowskie Rozmowy

Realna obrona cz. 2: Jak przetrwać atak i nie dać się zaskoczyć |#19

13.05.2025 ·2 godz 19 min

Gościem ponownie jest Damian Laszuk – specjalista od obrony własnej, który tym razem wchodzi na grząski teren tematów tabu.Rozmawiamy o zagrożeniach wynikających z różnic kulturowych, napływie uchodźców i problemach bezpieczeństwa w miejskiej przestrzeni publicznej.Jak reagować na niepokojące zachowania?Gdzie leży granica między czujnością a paranoją?I co zrobić, by nie dać się zaskoczyć?🎧 Posłuchaj, jeśli chcesz wiedzieć:Dlaczego poczucie pewności siebie może być najważniejszą formą obronyJak rozpoznawać sygnały zagrożenia i reagować z głowąKiedy i jak stosować zatrzymanie obywatelskie

Jeśli ja mam inne spojrzenie na wartości nienaruszalne dla ciebie, przez co sam je naruszam, no to się nie dogadamy raczej. Zgrzyty będą oczywiste. No taki temat jest... Zaznaczę, ja nie lubię, bo aż mnie obrzydzenie bierze, no ale żeby było... Jesteśmy niby z jednego kręgu powiedzmy kulturowego cywilizacji zachodniej i tak dalej, nie? Ale tam całkiem na zachodzie pewna... Pewien pogląd staje się coraz bardziej popularny i że miłość do nieletnich to miłość taka sama jak każda inna.

Bo teraz też patrzysz, jeśli na przykład kogoś przesłuchujesz. Broń Boże, nie jestem ekspertem przesłuchań, troszkę wiedzy po prostu mam. Kogoś to NP2 Consulting, Piotr Sudnik, on tam w Quantico się szkolił i tu w Polsce ten mój dobry znajomy. Ale teraz jak rzucasz komuś coś, to obserwujesz jego reakcję. I teraz kwestia, jak reaguje. Nie będzie powodu do zatrzymania, ale już jest powód, że tak, to tu coś jest na rzeczy. I są dalej obserwowani. No i tyle. W świetle naszego prawa tyle możesz zrobić. Co z tego, że ja... Spostrzegłem u Ciebie wyobrażenie na te nogi na stoliku u Ciebie w domu.

Ja mam pewną wiedzę, która daje mi 100% pewności co do tego, co powiedziałem. Skali Twojej reakcji, tego jak Cię to nerwuje i że właśnie sobie to wyobraziłeś. A jak Ty byś się tego wyparł, ktoś nie ma mojej wiedzy, Ale no co, popatrzył się na stolik i tyle. Ale właśnie, jak mimika zagrała wszystkie te inne elementy, nie? Ale na tej podstawie, że ja jestem pewien, albo sygnały wstępne ataku. Czyli rozmawiamy sobie, a ty nagle gesty autouspokajające, czyli gdzieś tam ręce cię swędzą, żeby mi przypierdolić, nie? I se pocierasz albo bawisz się tam rękawem, mankietem, tak? Przeczesałeś włosy.

W większości to samo, co mówiłem wcześniej. Należy budować swoją pewność siebie, żebym ja był w stanie reagować, bo też w walce... Wrócę do tego sportu, bo jak ktoś się interesuje, to tu bardzo fajnie widać. Jest wielu mistrzów sparingu, mistrzów treningu, nic im nie ujmując. Świetnie wyszkoleni, naprawdę z pełnym szacunkiem, ale wchodzą do walki i coś nie gra. Bo nie ma tej pewności siebie, że dam radę, bo popatrzył na tego drugiego, on przed walką tu, tu, pach, pach, obrotówka z wyskoku, coś tam. O kurde, nie mam z nim szans. A już Sun Tzu mówił, że niezwyciężonym jest tylko ten, którego sam w swojej głowie niezwyciężonym uczynisz, nie? W zasadzie Sun Tzu.

Z piekła rodem. Ale kiedyś będzie wam brakowało tych popisanych ścian, także nie ścierajcie tego za szybko. Więc te wszystkie rzeczy, jeśli mamy, to ja mam tą świadomość sytuacyjną, ja umiem rozpoznawać, czytać to otoczenie w jakimś tam zakresie, oby wystarczającym. Ja wtedy postępuję pewniej. Ciężej wtedy u mnie o niewłaściwą reakcję, jak już zareaguję, To ciężej u mnie o przesadę z tą reakcją. Więc to się na wszystkie takie rzeczy składa. Pomaga oglądanie właśnie tych nagrań z kamer przemysłowych, gdzie widzę, aha, przed atakiem wygląda tak, tak, tak i tak. Żeby to zobaczyć, bo my się uczymy. My jesteśmy, nasze bezpieczeństwo, nasza skuteczność w walce pochodzi z wiedzy.

No bo ja mam córki, tak? Więc moje córki muszą wiedzieć, czasami przychodzi moment, że nieważne czy ty masz rację, czy nie masz rację, jest taka sytuacja, że dla twojego bezpieczeństwa jest lepiej, że siedzisz cicho, tak, dobrze, przepraszam i wychodzisz. Nie? Tylko... Jeśli sytuacja jest ze mną, to później sobie wyjaśniamy, tak? Słuchaj, to było tak dlatego, dlatego, dlatego, żeby rozumiałaś, żebyś się nie poczuła stłamszona, tylko ja przychodzę i traktuję ją podmiotowo i mówię, to wynikało z tego i z tego i z tego. Za to, że poczułaś się źle, bardzo cię przepraszam, nie, to było moim celem. Ale dlatego i dlatego wydarzyło się to, to i to. I ona wtedy rozumie sytuację, nie? I nie ma z tym problemu. Natomiast jak takie rzeczy się nie odbędą, to ona będzie w lokalu

Tak, słucham panią, słucham pana. I staje się odwrócić, bo jedną z takich przestępczych, standardowych jest to, że tu cię ktoś zatrzymuje, zagaduje. U facetów często podchodzi piękna, wydekoltowana kobieta i odwraca uwagę, a z tyłu ktoś podchodzi, pach w łeb, na boczek, w boczną uliczkę czy do bramy, opędzlowanie i sayonara, tak? Więc zawsze to odwracam. Ale czy znowu z taką paranoją i że kurczę, bo ktoś mnie napadnie? Nie, po prostu robię to z automatu. Jak chcę przejść i nie, sorry, nie mam czasu, bo przychodzi jakiś taki niewyjściowo wyglądający jegomość i że on tam na wino czy coś.

Jeśli chcę się zatrzymać i mu dać pieniądze, bo mam taki kaprys, nie wiem, piątaka mu rzucić, robię to według tego schematu. Jeśli nie, to szerokim łukiem mijam, patrząc na niego. Mówię do niego uprzejmie, że przepraszam cię najmocniej, nie wziąłem dzisiaj pieniędzy. Bo co się wtedy dzieje? Ja idę, odwracam się, patrzę, patrzę sobie co tam jest, patrzę co on robi. Idę niejako bokiem i odchodząc w tamtą stronę. Tak, ale jak się spotkamy następnym razem, na pewno coś będę dla ciebie miał. Miłego dnia życzę. Idę cały czas, bo co? Bo ja cały czas patrzę. Patrzę po co? Czy czegoś, ktoś nie był z nim? Albo czy on nie idzie za nim? Bo jeśli ja go minę na ciasno, to już tutaj mogę dostać, albo może mnie złapać, albo ciągać za rękę, albo wytrącić mi telefon z ręki, bo szedłem, nie?

Bo się zderzyliśmy. Więc choćby dlatego warto przejść tym łukiem szerszym, taki około półtora metra. Poza zasięgiem ręki plus jeden krok, nie? Tak jak dystans walki. Nie, że on, żeby mnie trafić, to musi dojść i dopiero uderzyć, a nie, że gdziekolwiek nie stoi, to jest pach i coś dostanę, nie? Dalej, spoglądając na niego, mówię coś do niego, plus to zapobiega eskalacji, bo niektórzy mogą się poczuć urażeni i za to myślą, że jesteś lepszy gnoju, bo coś tam, bo mu coś odbruknąłem. Pójdzie za mną, a ja nabzdyczony, bo jestem prezesem, czy tam mam garnitur albo BMW w leasingu i już jestem królem podwóra, nie zwracam uwagi, pójdzie za mną i dostanę w łeb. I takich przypadków...

Ha, ale pytanko mam. W mentalnym plecaku. Znowu będziemy wracać do... Ja mam taką filozofię. Kościół pewności siebie, kurde, mógłbym założyć. Dnia ósmego, również wolnego. W zasadzie każda zdolność psychiczna, każda nasza umiejętność, możliwość jej zastosowania wynika z tej pewności siebie. To, że prezentujesz się jako asertywny człowiek. To wynika z pewności siebie, bo jeśli ja jej nie mam i się boję, to ta moja asertywność nie będzie asertywna, będzie takim błaganiem, no proszę, nie zrób mi krzywdy, albo no wiesz, no proszę, czy mógłbyś przestać już 64. raz wylewać mi mojej kawy i coś tam, nie?

Pewność siebie to nie jest tak, że mam na poziomie, nie wiem, skala od zera do stu i we wszystkim co robię mam sto. Nie, jeśli ja mam skala od 0 do 100 i ja uśrednioną wartość mam powiedzmy 80, w niektórych sytuacjach będę miał 100, ale w innych mam 60, 50, 40. To jest różnie z poziomem, bo teraz moja reakcja w danej sytuacji zależy od wielu czynników. Na przykład facet, mistrz KSW, to wszystko, to, to, to, tamto, zabijaka, misje, Wietnam, filmowy bohater John Wick. I boi się zagadać do kobiety. No to jest pewny siebie czy nie jest? No to czemu nie może zagadać? Bo jest problem z pewnością siebie w tym typie sytuacji, tak?

Też rękę w tą, dalej w tamtą. A mi zawsze kazali, no nie szarp się tylko o myśl. Ja mówię, nad czym mam myśl, jak znam, kurwa, poznałem trzy techniki na krzyż i żadna mi tu nie pasuje. To mówię, to się czepię jak koza w rajtuzach. Także zawsze mówię, bo to kształtuje tą pewność siebie do walki. Masz iść odważnie, tu zrobiłeś nieważne, zaklep to czymś, bo najgorszy jest ten błąd, którego nie naprawiłeś. Jak go naprawiłeś, okej. To czyli można by wnioskować, sparingi dużo podnoszą, tak jakby najbardziej co podniesie taką pewność siebie to... Jeśli ktoś się przygotowuje, znowu wracamy do sportu, jeśli trenujesz tylko mordercze techniki i nie walczysz, nie sparujesz, bo go zabijesz, nie, to po pierwsze go nie zabijesz, bo różnica między systemem cywilnym, w cudzysłowie, sportowym, a bojowym, to jest tylko ta wisienka na torcie wykończenia.

Prowadziłem tam w jakimś areszcie śledczym na przykład tam, nie? Procedury bezpieczeństwa. Coś tam dla tych wychowawców, dla psychologów jakieś tam tematy, no to też się musiałem, że tak powiem, zaznajomić z tym otoczeniem, w którym pracują, nie? No więc jak tak chodziłem po tych blokach, tak, pawilonach, antresolach i w ogóle co oni tam jeszcze mają, no to mnie pytali, kurde, ile mam od siatki, czy gry psuje, nie? I to pomimo tego, że byłem w dżinsach i w płaszczu, nie? Także jak ktoś taki, wiesz, do ciebie ten, do ciebie podejdzie i wściekły, cały wykrzywiony, drze się, że aż pluje i cię wyzywa, tak, i ty się boisz powiedzieć odejdź, albo cię mierdzi, jak ktoś powie, weź spierdalej, a ty oburzony jesteś, ale wręcz wisceralnie, tak, aż do szpiku kości oburzony, jak tak można mówić, że tak nie można i coś tam.

No to w takiej sytuacji, jak to będzie skierowane do ciebie osobiście, to ty z tego zamarzniesz i równie dobrze można ci nóż przyłożyć do gardła, bo twoja reakcja będzie taka sama. To jest tak stres dla ciebie poza skalą, że ty jesteś już odcięty kompletnie. I wtedy jeleń w reflektorach. Dokładnie, dokładnie. Dlatego na przykład z moimi córkami ja nie unikam, tak? Jak któraś powie, kurwa mać, to mam, nie wiem, 10-8 lat, nie? No to ja nie opierdzielam jej, skoro tak mówię, to nie mogę jej opieprzyć za to, że tak powiedziała. Tylko się uczymy, kiedy w jakich sytuacjach można ujdzie. Kiedy nie, kiedy to jej może zaszkodzić, kiedy fajnie podkreśli, nie wiem, puentę do wcipu, a kiedy coś tam, nie? Ale nie mogę jej za to karać, a nie mogę też tego unikać. Dlaczego? No bo sam tak mówię.

No bo takie, jakie jest prezentowane zagrożenie, tak? Jeśli typ na przykład całą tą wiązankę puszcza, idzie po prostu na nią, ale nie śpieszy się, mam trochę czasu, wyciągnę, sięgnę po gaz. Jak muszę na już coś używać, bo idzie, bo może wyciągnął sam jakieś narzędzie, O, no to ten, nie? Ona się nie ma zastanawiać w praktyce, tylko widzi taki obraz, taka reakcja. Taki obraz, taka reakcja, nie? Właśnie mam tu taki fajny przygotowany quiz. Możesz odpowiedzieć tak lub nie. I jednym, no dam się, że jeszcze jednym zdaniem sobie uzasadnić, dlaczego tak, albo dlaczego nie.

Gotowy? A czy mam jak najszybciej powiedzieć, co mi przyjdzie do głowy? No tak lub nie, jedno, jedno zdanie. Piwo. Jest to, jest to, jest to taki, wiesz. Gotowy? No damy, cały czas. Zobaczymy jak bardzo. Czy gaz pieprzowy naprawdę działa? Tak. Jak przetrwać atak i nie dać się zaskoczyć 19. Names mentioned.

Na niektórych nie działa wcale, na niektórych dużo szybciej zadziała, więc nawet jak go zadziała od razu, ale był rozpędzony i idzie na mnie, Ja nie zejdę z linii ciosu, to nawet na ślepa jak wpadnie na mnie, a jak już będzie na mnie, po omacku i tak będzie wiedział, gdzie mam głowę i w tej wściekłości i tak mnie zatłucze, nie? Chyba że reakcja będzie tak silna, że on po prostu będzie w takiej panice będzie psychicznie obezwładniony działaniem tego gazu, nie? Ale mówię, ja nie lubię liczyć na szczęście, więc zakładam, że coś jeszcze będę musiał zrobić. Okej. Czy telefon w kieszeni może być bronią? Ho! Nie. Widzę te rzeczy, że takie do uderzania czy do czegoś w większości wypadków nie może być bronią.

Jedyne do czego bym go użył, to rzucić w czyjąś stronę jako odwrócenie uwagi. Wywołacie ten odruch obronny tutaj, gdzie często są przymykane oczy. Gdzieś te ręce idą tutaj i mam wtedy drugie narzędzie i go używam, albo wbijam się w gościa i go leję, albo uciekam. Zależnie od tego, czy jestem kobietą, mężczyzną, jaki jest mój zestaw umiejętności, czy mam narzędzia, jakie tam jest otoczenie i możliwości. Więc do tego. Ale jak jest w kieszeni, to go nie mam. To samo, co z gazem. Okej. Czy warto nosić nóż? Zdecydowanie tak. Raz, że to co jest wyświechtane jest narzędzie użytkowe, bo tam do różnych rzeczy się przydaje, żeby przeciąć. Natomiast czy warto nosić nóż?

Tak. A skoro warto jeden, to dwa jeszcze bardziej. Dlaczego? Bo jeśli dopuszczamy użycie noża w razie W w obronie koniecznej, co jest dopuszczalne przez prawo w pewnych tam powiedzmy okolicznościach, przypadkach i wypadkach, jak najbardziej i nie tylko wtedy, kiedy ta druga strona też ma nóż albo pistolet, może być z gołymi rękami i też mogę go użyć w pewnych okolicznościach. 2. Jeśli tego mam używać, to on nigdy nie powinien być widoczny. On jest, jest, on jest niedotykalny, nieruszalny. Nikt nie wie, że on jest, że go mam. 2. Jakiś składak, folder z Biedry za 30, 40 złotych, czy tam na temu za 20, taki właśnie, żebym ja go wyciągnął, przeciął sznurek, obrał jabłko, nie wiem, córce pokroił na cztery, czy zrobił coś innego.

A jakbyś chciał jedno takie przesłanie zostawić każdemu, kto dziś chce być bardziej świadomy i bezpieczny. Każdemu kto chce. Niestety trzeba się przygotowywać, a już parę lat temu wskazywałem na to. Mówili, że jestem odklejony, bo to nie fawele brazylijskie i tak dalej. Natomiast ja wśród znajomych sam się interesuję i mam pewną wiedzę też powiedzmy tam z innych dziedzin jakaś taka wiesz Dywersja psychologiczna, wywieranie wpływu, inżynieria społeczna i mam znajomych z takich kręgów, nawet ludzi, którzy dosłownie tym się zajmowali. Więc jak masz taką wiedzę, to tak jak mieliśmy z tymi ticami, coś widzisz i wiesz do czego to prowadzi, a dla kogoś to nic nie mówi.

Mały, niepozorny gość, ale ci mali są zdrowoszurnięci, jak wiemy z lokali, z bramek, na nich trzeba najbardziej uważać, stąd ksywka Animal. Mark McYung in the name of self-defense. Jeśli mielibyście przeczytać jedną, także sorry Kamil, Jedną tylko książkę dotyczącą tego tematu. Jedną mi tylko jedną, wybierzcie tą. Tam te rzeczy, o których mówiłem, większość z tego tam jest, część jest rozwinięta, bo takie to miszcze jest takie solidne. Ja komuś pożyczyłem, nie mam na półce, bym pokazał, ale komuś pożyczyłem i zapomniałem komu, kurde. Ale już zamówiłem, leci do mnie drugi raz, bo to popatrzę, kurde, nie mam. Gdzie moja książka jest?

Gdzie ta Biblia? I mówię, komuś pożyczyłem. Komu? Dzwonię do tego... Mam nadzieję, że mówię prawdę. I od razu zamówiłem, także to jest naprawdę, tam jest o tej komunikacji w konflikcie, o tym troszkę, jak działa ta psychika, o tych taktykach przestępczych, ale to jest takie... Uliczne naprawdę ABC, oczywiście rozwinięte, rozpracowane, tak jak my to tutaj gdzieś tam rozwijaliśmy, ale także nie wchodząc idealnie głęboko w żaden z tematów, są wszystkie pokryte i jak ktoś chce coś więcej, żeby to bardziej zrozumieć, to tam też jest. Nie ma takiego całkiem bełkotu naukowego, że on też jest praktykiem, no bo on właśnie i na bramkach stał i tak dalej, i tematy nożowe, ale właśnie tamta.

Ale chcę się dzielić tą wiedzą, którą mam dla ludzi, dlatego że ze mną się niczym takim nie podzielił i mało nie zginąłem, niestety, zatłuczony kamieniem gdzieś pod blokiem. Więc z tego względu, no i tu cała masa rzeczy, jakichś tam jest takich różnych powiedzmy projektów czy tam szkoleniowych, jakichś tam innowacyjnych, no długo by opowiadać. Także pieniądze zdecydowanie by to ułatwiły. Albo magicznie, żeby tam to się po prostu zaczęło urzeczywistniać, to też może być. To taki plan na przyszłość, gdzie byś chciał, nie wiem, ze swoją szkołą i z tym czym się zajmujesz być załóżmy za 5 lat. Kurde, wszędzie. Wszędzie, żeby były twoje szkolenia.

Bo prezentujesz jakieś brednie, no to no sorry, no nie dogadamy się. Nie dogadamy się i ja ich nie wyszukuję, ale przy każdej okazji, jak to mi wleci, bo tam, wiesz, samoobrona, samoobrona, no to mi algorytm gdzieś tam czasem pokaże, nie? No to no sorry, no skomentuję, pokażę. Przy wybitnych, no to tworzyłem nagrania na ich temat z imienia i nazwiska. Przy wybitnych osobistościach tej uszerki i januszostwa samoobrony. Żeby ludzi po prostu ostrzec. Nie dlatego, że mi brakuje pieniędzy. Pieniędzy to mi zawsze brakuje, jak każdemu. Bo jeszcze jest ten projekt, jeszcze to, jeszcze tamto można zrobić. Ale ja mam na życie, mam spokojnie, mi tego nie potrzeba. Ja nie z tego względu to robię. Zresztą w Polsce 35 milionów ludzi.

Starczy dla każdego. Starczy dla każdego. To chyba ponad 40 będzie. No, może. W Polsce, Polska dla Polaków to 35. Żart. Więc dlatego, zresztą jakby mi zależało, żeby kogoś pognębić, bo nie wiem, bo nie mam klientów, nie mam tym, ja mam na kilka miesięcy do przodu... Weekendy porezerwowane na szkolenia, więc ten, a że pieniędzy mi szkoda, no kilku ludzi albo ich wyprowadziłem, albo ich ośmieliłem, pomogłem, wsparłem, zapewniłem jakieś tam wspólne, ten czy na przykład Marcin Snopczyński, no nie chciał wychodzić jakoś tak z tą wiedzą gdzieś do przodu. Tu poprosiłem, tu się uśmiechnąłem, tu mrugnąłem do niego, oczko puściłem.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.