Freak Fighty niszczą prawdziwy sport – Bartek Batra o wartościach, które znikają |#20
Z Bartkiem Batra rozmawiamy o sporcie, ale nie tylko o wynikach.Mówi, co naprawdę daje mu satysfakcję po tylu latach – i dlaczego dziś bardziej przeżywa sukcesy swoich zawodników niż własne zwycięstwa.Wspomina pierwszy trening w Tajlandii, który przewrócił jego myślenie do góry nogami.Opowiada też, jak wyglądała droga od dzieciaka z zajawką na „Wejście smoka” do prowadzenia własnego klubu.W odcinku jest też o: -tym, co potrafi dać (albo zabrać) sport, -trenerach, którzy potrafią popchnąć w dobrą stronę, -trudnych walkach – tych na ringu i poza nim, -frustracjach związanych z freak fightami i czemu już nie ma potrzeby, żeby się tym spinać.Luźna rozmowa o ważnych sprawach, bez przekonywania nikogo do czegokolwiek.📅 Nowe odcinki we wtorki i soboty.🔔 Subskrybuj i włącz powiadomienia – to jedyny sposób, by nie przegapić najważniejszych rozmów.👊Chcesz coś dorzucić od siebie? – 💬 Zostaw komentarz 🧠 A jeśli masz pomysł kim powinien byc kolejny gość – daj znać. 📩 WSPÓŁPRACA → [email protected] 💬 Partnerujesz wartościom? Pogadajmy.
Tak, Max czy Ty Fight to byłem chyba pierwszy z Polski. Też to były wielkie gale. Tak, to były wielkie gale w Bangkoku. Dobrze pamiętam, nie? No to król we własnej osobie. Więc ja tak naprawdę te walki na wyspie to są uznawane w Tajlandii za takie walki amatorskie. Bartosz Batra o wartościach Wiesz, kurwa, co jest. Na starym jeszcze? Tak, na starym jeszcze.
Wielkie dzięki i do zobaczenia w kolejnych odcinkach. Dokładnie. Nie mówię też o wielkich promocji, tak jak teraz jest One, ale wcześniej był Max i Tie Fight. Tak to były wielkie promocyjne gale, duża telewizja. Także to był zupełnie inny ten poziom rywalizacji. Także też dla młodego zawodnika jak ja wjeżdżasz od razu na dużą scenę i to też jest stres.
Jeśli chodzi o taką, myślę, żeby zaadaptować się do nowego otoczenia i reguł i tak dalej, to jednak te walki na gołe pięści były dla mnie takim novum, że kurde, jak to rozegrać mentalnie. Jeśli chodzi o to, do każdej walki podchodzisz inaczej. Czy to jest walka fizycznie trudna, czy psychicznie, czy waga ci źle zeszła. Cały ten, jakby, cały ten, jakby wokół tej walki to się działo, to może być, to może być, że to była akurat najtrudniejsza walka, a nie ten przeciwnik akurat, nie, więc de facto, więc bardziej to, co się wokół tej walki dalej danej dzieje. No to właśnie ten Thai Fight, bo to jednak było duża gala, tam się zebrało tyle ludzi, a wiesz.
I wiesz, o co mi chodzi. Freak Fighty versus tradycja. Jak oceniasz ten boom na tych Freak Fighty? Wiesz co, jak ktoś w ogóle śledzi moją osobę, czy zna moją osobę, to wie, że jak byłem młodszy, to strasznie po tym jechałem. No, w ogóle no... Wiesz o co chodzi, że oficjalnie mówiłem co myślę i tak dalej. I tak wiesz, myślałem, że jak dam upust tej złości i tak powyzywam to i tak dalej, to to się zmieni albo ktoś...
Ludzie już byli i teraz się do tego uwidoczniło. Także ten... I postanowiłem, że nie będę się wypowiadał na ten temat, bo teraz... Teraz to jak ktoś mówi, a jebać, Freak Fighty, to... Nie jest to nic nowego, że ktoś tak mówi, tak? To jak ja mówiłem jebać Freak Fighty, to teraz ci ludzie, co mówią... Bardzo szybko to powiedziałeś. Tak, to teraz jak ludzie mówią... Ci ludzie, co mówią teraz jebać Freak Fighty, to wtedy mi mówili, nie no Bartek, co ty, pieniądze, pieniądze. Wiesz, bo to... Albo, że więcej dzieci na sali, że rozpromuje to dyscyplinę. No to kurwa pięknie rozpromowało. I twoim zdaniem teraz, jako trener, rozpromowało?
Przecież jesteś trenerem, widzisz na sali ile jest. Oczywiście rozpromowało. Zaproś tu do podcastu na przykład żużlowca, albo zaproś piłkarza, albo zaproś koszykarza. I zapytaj, co on sądzi o sportach walki? Zapytaj. My jesteśmy patologią, chłopie. Rozumiesz? My nie jesteśmy uznawani za jakieś niewiadome... Tak naprawdę ci ludzie, co oglądają Freak Fighty, oglądają też KSW. Ci trenerzy, co trenują zawodników KSW czy UFC, jeżdżą na Freak Fighty. Zawodnicy, ex-zawodnicy UFC czy KSW walczą we Freak Fightach. I tak... Rozumiesz? I taki przeciętny widz, przeciętny widz, to czy to jest Fame, czy to jest KSW, on widzi te same twarze i tak dalej, i tak dalej.
Nie ma w tym żadnej... Kiedyś była to jakaś nobilitacja, a teraz przez te freak fighty, przez to wszystko, wszystko się to wiąże w jedną całość i jesteśmy odbierani bardzo negatywnie. Bardzo. Wiesz o co chodzi? Niestety. I to jest takie bolesne, ale z drugiej strony, jak ja bym miał teraz być taki, jak na przykład 15 lat temu czy 10 lat temu, to by mi życia nie starczyło. Na wyzywanie tego. Rozumiesz? Kręciłbym się w kółko, jak taki chomik. Co chwilę sekcja komentarzy. Dokładnie, dokładnie. By mi życia nie starszyło. Wtedy byłem dzieciakiem, gdzieś tam studiowałem, coś tam.
Miałem może więcej czasu na pewno i tak dalej. Ale teraz co ty? Po co? Co to zmieni? Wiesz o co chodzi, trzeba robić swoje itd. Wiesz, też ten fenomen tego, że u nas jest dużo tych freak fightów itd. Nie mówię o MMA, bo MMA w Polsce ma wysoki poziom uważam, ale na przykład kickboxing, no nie mamy wielkiej gwiazdy. Nadal nie mamy, gdzieś to tam... A jeżeli jest już jakaś gwiazda, to z czasem przychodzi do MMA i też się nie ma co im dziwić, bo jednak tam szukają... To jest sport zawodowy, tak? Szukają, żeby zarobić większe pieniądze, nie? Także tu też jakby nie ma tego... Też młody człowiek, młody, szuka, żeby jak najszybciej zmienić swoją rzeczywistość.
On nie chce sobie odłożyć... On nie chce mieć pieniądza, jak będzie stary. On chce mieć pieniądze, jak będzie teraz. Rozumiesz, nie? I tam coś tam i tak wiesz. I te Freak Fighty to taka droga na skróty i to tak, jak my byśmy mieli też naprawdę dobrych zawodników w K1, na światowym poziomie, więcej, tak jak na przykład jest teraz Polaków w UFC czy KSW, to te Freak Fighty może nie byłyby aż tak, chociaż nie wiem. Nie, nie wiem, nie wiem, ale też na przykład nie ma nic, tak naprawdę jesteśmy jedyną federacją K1 kickboksingu, która robi ten kickboksing, tak, a tak naprawdę jest sport taki jakiś niszowy, amatorski i freak fighty, takie jak, kurwa, chłopie, ta oprawa, to jak Madison Square Garden, człowieku, nie?
No jednak dla nas sport, moje pokolenie było odskocznią. Dla mnie przyjście na trening to było miejsce spotkania się ze znajomymi. Dokładnie. To było scrollowanie, trening, trening, trening. Tak, dokładnie. Tutaj to jest problem społeczny. Już nie mówię o problemach kickboksingu, Muay Thai, MMA. Problem społeczny jest. Może dlatego, ale mówię. Dla mnie, ogólnie na wiele tematów, nie ma odcieni szarości. Czarne i białe. To jest złe. Freak Fight. Ja uważam, że to jest złe. Nie ma to żadnych pozytywów. Dla mnie też powinni to w pizdu zamknąć. Tak, ja tak uważam.
Dobra, nie mam osiągnięć. Wiesz o co chodzi. Nie ma, nie ma. Że ja nie chcę w tym uczestniczyć. No i dobra, i kończymy, ucinamy, zamykamy Freak Fighty w pizdu. Otwieramy porządną galę kickbokserską. Dawno takiej nie było w Polsce. Chyba ostatnia co była to DSF Kickboxing Challenge. Jeszcze Arkadiusz Wełna, pozdrawiam. Tak, pozdrawiamy. Robił porządne gale Muay Thai, prawdziwi tajowiek kontra polska śmietanka. Miałeś przyjemność też tam zawalczyć. Miałem, miałem trzykrotnie. No i teraz powstała wasza federacja. Kto jest właścicielem? Czyj pomysł? Jak to powstało? Nie no ogólnie, ogólnie tam jestem ja i Tomek i oprócz tego... Tomasz Sarara. Tak, ja Tomasz Sarara.
I była ta luka, jak myśleliśmy, że jest, że możemy my jako rozpoznawalni bardziej zawodnicy coś stworzyć. Zobaczymy jak to... Uważaliśmy, że w 40 milionowym prawie kraju jest miejsce na dużą organizację K1. Stricte sportową. Zwłaszcza, że turniejów amatorskich i imprez amatorskich było bardzo dużo i bardzo dużo zawodników brało udział. I mówię, nie no to na pewno To będzie git dla naszej społeczności, dla naszej, bo ja absolutnie gdzieś tam mnie zaprosili do kanału sportowego i mnie pyta ten dziennikarz jak uważasz jak będziecie konkurować z MMA i Freak Fightami.
To ja na przykład na dzień dzisiejszy, ja nie jestem zawiedziony, że przysłaniają nas Freak Fighty i MMA i my to jesteśmy taka szara myszka i tak dalej. Ja tak najbardziej zawiedziony jestem środowiskiem naszym. Naszym środowiskiem sportów uderzanych, że tak naprawdę nie odczuwam lub odczuwam małe wsparcie tego projektu. Nie wiem, czym to jest spowodowane. Czy, że ja to robię? Czy, że Tomek to robi? A może jakby robił to ktoś inny, to by było większe to wsparcie? To jest takie dziwne.
Z tego, co mówisz, to widzę to tak. Jest tylu kickbokserów na zawodach, mnóstwo startuje. Mnóstwo trenuje, a sami sobie szkodzą, bo obejrzą na pewno Freak Fighty po cichu, napiszą pocisk na Freak Fighty na Facebooku, a leci gala sami najlepsi polscy kickbokserzy i zamiast wspierać to, obejrzy. Przecież to nie jest codziennie, co tydzień, co miesiąc, tylko raz na jakiś czas i sami siebie wspierają, bo sami mogą później zawalczyć i jeszcze jak widzą, że z tej gali ktoś idzie do One Championship, gdzie może spełnić swoje marzenie. No właśnie widzę takie zjawisko, że polskich kickbokserów na zawodach, na mistrzostwach jest mnóstwo, a jeśli chodzi o galę, którą mają stricte kickbokserską, to wolą na pewno, no to teraz tak przypuszczam, jeśli Freak Fighty śledzą, pocisnąć z nimi na Facebooku, a swoich zamiast wspierać, żeby później móc wystąpić na takiej gali.
A poza tym, tak jak wspomniałeś, są te gale freak fight'owo, ja widzę w narożnikach, to tam co drugi jest kickbokser. Wiesz o co chodzi. I on jedzie tam do narożnika i tam wrzuca zdjęcia z tym i z tym i ten, ja mówię... No nie wiem. No nie wiem, wiesz o co chodzi, także... Ja też, no nie wiem, jesteś tam... Ja na przykład podaję taki przykład Andrzej Kościerski, jest trenerem MMA, tak? Bardzo znany. Nie wiem, czy nie tworzył tego sportu w Polsce. Jeden z tych, który tworzył, tak? I prowadzi ten, to jest najmocniejszy klub w Polsce. Tam chyba co drugi jest w KSW albo UFC, tak? Zawodnik. I tam też trenują freakfighterzy.
Też trenują freakfighterzy. Ja wiem, że trenują, czy tam przychodzą. Mam inne zdanie na temat słowa trenowanie, ale ogólnie przychodzą freakfighterzy, którzy potem biorą udział w tych galach. Ja nie widziałem Andrzeja Kosiewskiego na tej gali, na freakfightowej gali. Ja nie widziałem. Są za coś, z tymi Freak Fighterami jeżdżą zawodnicy, albo ci trenerzy, że tak powiem, dodatkowi. Wiesz o co chodzi. A u nas jeżdżą trenerzy klubowi, znani trenerzy kickboksingu, których śledzą też, młodzież ich śledzi. Jeżdżą na takie gale, gdzieś stoją w narożnikach.
Wiesz o co chodzi, to taki... A tak naprawdę, a my robimy galę i tak jakby nas biorą za pewnik, albo wiesz, tak... Nie wiem czy ludzie zdają sobie sprawę jak działa internet, jak ty napiszesz na gali freak fightowej na portalu, że jebać was tam i coś tam, to tak naprawdę ty im dajesz atencję. Tak, o to chodzi. Tak, ty im dajesz atencję i tak dalej, a nas tak biorą, tak... No jesteśmy sobie tak, wiesz. Wiesz jak to. Wy to sobie tak jesteście. Wiesz o co chodzi. A my też jakby... My mamy też sprzedaż pay per view. To jest też ten... Czemu ty nie wspierasz swojego sportu, nie? Wiesz o co chodzi.
A ja widziałem, oczywiście mamy siebie tam na tym Facebooku, ja widzę kto tego krytykował. Krytykują ludzie ze środowiska. Ja tak patrzę i mówię, przecież wy se strzelacie w kolano. Strzelacie w kolano, że to Freak Fight, że dziadki, że starzy. Chłopie, ty sam strzelasz w kolano swoją dyscyplinę. Wiesz o co chodzi. I tak jak mówię ci, ja w pewnym momencie tak patrzę i tak sobie myślę. Może wy tak lubicie, no. Wy tak chcecie. Po co ja mam na siłę wam robić tą galę z Tomkiem, nie? Po co my mamy to robić, wiesz, o co chodzi, tak? Może wy tak chcecie, żeby to był nadal ten sport niszy niszy, wiesz, nie?
A jednak automatycznie, a tak jakby jest już ten produkt i tak dalej, możecie go wspierać, to i tak narzekacie. No to ja już nie wiem, co, nie? To ja już nie wiem. Wiesz co, i to jest takie... I bardziej tu bym jakby... Mam te obiekcje, niż do tego, że są Freak Fighty i tam MMA i już się tego Key Boxing przejadł. Nie, bardziej ja widzę po naszej społeczności, bo K1 trenuje bardzo dużo ludzi. Dużo zawodników. Amatorskie imprezy to pękają w szwach. To jest duża społeczność. Rozumiesz, nie? Także ja bardziej tu widzę jakiś problem.
Ja nie chcę w ogóle zabierać do oglądania kickboksingu, ściągać ludzi, którzy oglądają Freak Fighty. To jest zupełnie inny target. Niech oni tam robią sobie swoje. Może trochę MMA, wiadomo to jest podobny target, ale Ale nie Freak Fighty, nawet nie do końca to MMA. Bardziej chciałbym, żeby nasza społeczność śledziła i wspierała projekt. No ale nie jest tak. Nie jest tak. Także mówię, to jest takie coś i nie ukrywam, że to nas tak jakby... No mnie zdziwiło, tak. Mnie zdziwiło i Tomka, myślę, też, tak. Ale no już nie chcę tak narzekać i tak dalej.
Bardzo lubiłem, właśnie wychowałem się na filmach dokumentalnych z Krystyną Czubówną i David Attenborough i tak dalej. Także bardzo lubię przyrodę, podróże egzotyczne. Nurkowanie. Tak, nurkowanie. Ile masz tam rekord? Ile tam zszedłeś? Nie, nie dużo, bo ja to tak dopiero zaczynam. Znaczy, zaczynam już. Freak Fighty niszczą prawdziwy sport Bartek Batra o wartościach, które znikają 20. Names mentioned Freak Fighty niszczą prawdziwy sport Bartek Batra o wartościach, które znikają 20. Names mentioned Freak Fighty niszczą prawdziwy sport No, lubię to. Ogólnie życie się toczy wokół sportu. No i też bardzo zawsze chciałem mieć psa. Mama nie pozwalała. Teraz sam mieszkam, mam dwa.
Także jak się dziecko pojawia, to jest największy zaszczyt motywacji. Ogromny. Także tego mi brakowało tak naprawdę też przy tej końcówce mojej kariery. A tutaj nagle pojawił się taki boost i taka motywacja i to wszystko. To zmieniło bardzo dużo. Ale też z drugiej strony jak ja bym... Nadal tak trenował jak kiedyś i urodził i ja bym miał zaostawić moje dziecko na 8 tygodni, fight camp, to, ten, o nie. Nie, nie, nie, nie. To by mi było bardzo źle. Wiesz o co chodzi. Ja, odkąd się urodziła Zoya, to ja wyjechałem najdłużej na 2 dni.
A tak naprawdę i mamy Freak Fight. Teraz jesteśmy tylko z jedną dziewczyną. A nie, przepraszam, ostatnio też chłopaczy mówię, a teraz tylko jedna dziewczyna w One Championship, ale nie ostatnio jeszcze chłopacy. Nie no mówię, zmienia się to tak, ale mówię, Joanna czy Jan to są zawodnicy znani wiele, wiele, wiele lat. To są rozpoznawalni na świecie, także ja jadę do... Stanów Zjednoczonych, Jan Błachowicz, Polish Power, wiesz o co chodzi. Z Norwegii też tak. Także to są zawody, ja na przykład byłem z Asią w Tajlandii, to w Tajlandii zaczepiałam na ulicy rozpoznają, wiesz jak to, no to jest duma, wiesz o co chodzi. Także to jest coś takiego.
Pokazano wszystkie 23 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Koleje Dolnośląskie, na pewno
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Koleje Dolnośląskie, na pewno"
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Mówi, co naprawdę daje mu satysfakcję po tylu latach – i dlaczego dziś bardziej przeżywa sukcesy swoich zawodników niż własne zwycięstwa.
Wspomina pierwszy trening w Tajlandii, który przewrócił jego myślenie do góry nogami.
Opowiada też, jak wyglądała droga od dzieciaka z zajawką na „Wejście smoka” do prowadzenia własnego klubu.
W odcinku jest też o:
-tym, co potrafi dać (albo zabrać) sport,
-trenerach, którzy potrafią popchnąć w dobrą stronę,
-trudnych walkach – tych na ringu i poza nim,
-frustracjach związanych z freak fightami i czemu już nie ma potrzeby, żeby się tym spinać.
Luźna rozmowa o ważnych sprawach, bez przekonywania nikogo do czegokolwiek.
📅 Nowe odcinki we wtorki i soboty.
🔔 Subskrybuj i włącz powiadomienia – to jedyny sposób, by nie przegapić najważniejszych rozmów.
👊Chcesz coś dorzucić od siebie? – 💬 Zostaw komentarz
🧠 A jeśli masz pomysł kim powinien byc kolejny gość – daj znać.
📩 WSPÓŁPRACA → [email protected]
💬 Partnerujesz wartościom? Pogadajmy.