Ćpała, spała na klatkach, urodziła w więzieniu. Potem oddała życie Jezusowi. |#28
Klaudia Stachowska przeszła przez piekło – dopalacze, ulica, poród w więziennej celi. Ale jej historia to nie dramat.To opowieść o przełomie, o wolności i jednej decyzji, która zmieniła wszystko.To historia, która boli – ale daje nadzieję.Klaudia miała 13 lat, gdy pierwszy raz sięgnęła po używki.Ucieczka od rzeczywistości, która zabrała jej wszystko: dach nad głową, rodzinę, godność. Spała na klatkach schodowych, w piwnicach.Trafiła do więzienia, gdzie – już jako dorosła kobieta – urodziła swojego syna.Dziś mówi wprost: nie żyje w strachu. Od 2,5 roku jest na wolności. Od 2 lat nie pije i nie ćpa.Zaczęła od nowa.W odcinku jest też o:– samotności i uzależnieniu w bardzo młodym wieku– realiach życia kobiety bezdomnej– porodzie za kratami i macierzyństwie w więzieniu– wspólnocie Dotyk Nieba, Tomaszu Dorożale i Arturze Cerońskim– duchowym przełomie i walce o trzeźwośćLuźna rozmowa o ważnych sprawach. Bez ocen.📅 Nowe odcinki we wtorki i soboty🔔 Subskrybuj i włącz powiadomienia – to jedyny sposób, by nie przegapić najważniejszych rozmów💬 Masz myśl po tym odcinku? Zostaw komentarz📩 WSPÓŁPRACA → [email protected]
Cześć wszystkim, witam was w kolejnym odcinku Mistrzowskich Rozmów. Dzisiaj gościmy Klaudię. Dobry wieczór albo dzień dobry. No w sumie dobry wieczór, już taka pora, że dobry wieczór. Także mam dla was taki wstęp. Wyobraźcie sobie, że macie 13 lat i pierwszy raz sięgacie po alkohol, potem narkotyki. Z czasem trafiacie na ulicę, nie macie gdzie spać, nikt już wam nie wierzy. Później trafiacie do więzienia i tam rodzi się dziecko. Tak zaczyna się historia Klaudii. A to jak się skończyła, to zaraz tutaj się wszyscy dowiecie. Powiedz mi, jakie miałaś dzieciństwo? Jak pamiętasz dzieciństwo, zanim pierwszy raz dotknęłaś alkoholu, załóżmy?
Ale to mi nie przeszkadzało, bo ja dalej ćpałam to. Dalej to waliłam ten towar, nie? Ale trafiłaś do... Pierwsze co to... Już wiedziałaś, że wyrok jest. Już był rok. Ja już wiedziałam, że mnie szukają, bo mi ludzie mówili. No, ale jak trafiłaś na... Jak cię złapali, nie? Mhm. Bo mówili ci ludzie tak, że jesteś poszukiwana i... Jak cię złapali w ogóle w ten moment? Ojej, ja pamiętam, że to oni zadzwonili do mnie. Policja? Tak. Mieli numer? Tak. Coś tam dostali, nie pamiętam dokładnie, jak to było. A to byli tacy policjanci, którzy mnie wcześniej gdzieś tam łapali po sklepach, wiedzieli, jaka jest moja sytuacja, że jestem na ulicy, jak to wszystko wygląda i oni do mnie zadzwonili po prostu. Klaudia, chodź, podpisz dokument. Ja mówię, oha, dobra. Poszłam. Poszłam i oni mnie wzięli do lekarza.
Ja mówię im, że chyba jestem w ciąży, nie? I oni gdzieś tam to wszystko porobili, jakieś tam notatki. Jeszcze mi hamburgera kupili. Masz, Klaudia, mówią. Ale powiedzieli ci, że idziesz... Tak, ja już wiedziałam. Ja już wiedziałam, że to jest taka podpuchanie. I że rok. Tak, ale potem się to wszystko przedłużyło. Tak zwane dolewki? Tak, tak. Właśnie za te merci, za czekolady. Po 2-3 dni przychodziły... O kurczę. To jest najgorsze, nie? Jak wiesz, że masz rok, a za chwilę tutaj i jeszcze, i jeszcze przychodzi pan dolewa. Tak, tak. A gdzie trafiłaś do wykładu? Ojej, ja pierwszy trafiłam do Katowic, bo to był rejon taki na tym Śląsku i ja tam trafiłam jako... Tam jest głównie arysz lecz, ale ja tam trafiłam dopóki... Czekałam aż mnie przewiozą do Grudziądza.
Taka, że zaprosiłam Jezusa do swojego serca. Zaprosiłam Go do swojego serca, oddałam Mu swoje życie, narodziłam się na nowo. I tu piękny zaczynamy rozdział. Nowa Klaudia wtedy? Tak. Tam ogłosili mi prostą Ewangelię, że Jezus za mnie umarł 2000 lat temu i umarł i zmartwychwstał za każdy mój grzech, za każdą moją chorobę, za każde moje uzależnienie. Zaprosiłam Go do swojego serca. Wyznałam Go swoim Panem i Zbawicielem. Przeprosiłam Go za to, że żyłam do tej pory bez Niego, bez Jezusa. W ten sposób uratowałam swoje życie. Narodziłam się na nowo tym aktem po prostu mojej wiary, że zaprosiłam Jezusa do swojego serca.
To jest wszystko na tym zbudowane, na prawdzie, na Biblii, na Słowie Bożym. I co rozumiesz przez to, że przyjęłaś Jezusa, zaprosiłaś Go do siebie? Jak to wygląda wtedy twój dzień codzienny? Co ja rozumiem? Ja ci powiem, co ja rozumiem. Rozumiem przez to, że mam pewność swojego zbawienia, że po śmierci idę do nieba. Że moje stare ja, to, co było wcześniej, ta Klaudia, to już nie żyję. Jestem nowym człowiekiem, jestem w ogóle nowym stworzeniem. Nie utożsamiam się z tamtą osobą. Ja mogę mówić ludziom ku zbudowaniu ich, że słuchajcie, miałem takie życie, może się wyjść z tego. Ale to już nie byłam ja. To już nie jestem ja. To jest w ogóle osoba, która już nie żyje. Ale fajna do przykładów, do tego, żeby dawać świadectwo.
Na pewno cierpiała, wiesz... Dzisiaj mam z nią w ogóle takie relacje, że to... Właśnie, jak masz dzisiaj relacje? O Jezu, z moją mamą? Ja nigdy nie miałam takiej relacji jak teraz. Moja mama też się narodziła na nowo. Też z tobą tam wiesz udział? Tak, tak. Moja mama się narodziła na nowo. Zaproponowałaś jej... Pojechała z tobą, czy...? Tak, ona sama... Zobaczyła, ja, mnie zobaczyła, że kurczę Klaudia, wcześniej to było tak, że za chwilę był znów ten meraż, nie mogła mi zaufać, bała się. Nic dziwnego chyba, co? I nagle patrzy zupełnie inna osoba. O co tu chodzi? Pojechała w to miejsce, też narodziła się na nowo. Oddała życie Jezusowi. I mam zupełnie z nią inne relacje, mam bliskie z nią relacje, tak?
Tak to ładnie to nazwę. Jest to dla każdego człowieka. Mój pastor się nazywa Artur Ceroński, można go znaleźć też na Facebooku, jeżeli ktoś by chciał do niego się odezwać. Ja się nazywam też Klaudia Stachowska, też mogę podać namiary na ludzi z różnych miejsc, którzy są z naszego ramienia. W ten sposób można się odezwać. Ja widziałem wam właśnie Tomka na tych, co ci mówiłem, tych filmikach. Pamiętam, bo to jak wsiądzie ta melodia w głowę, to nie może wyjść Jezwa, ale diabła w mordę nokautuje go. Ale tam widziałem, tam jedna dziewczyna fajnie tam boksowała, wiesz, jako trener.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
sponsorował? O, sponsora, tak, dobre słowo.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„sponsorował? O, sponsora, tak, dobre słowo."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Ale jej historia to nie dramat.
To opowieść o przełomie, o wolności i jednej decyzji, która zmieniła wszystko.
To historia, która boli – ale daje nadzieję.
Klaudia miała 13 lat, gdy pierwszy raz sięgnęła po używki.
Ucieczka od rzeczywistości, która zabrała jej wszystko: dach nad głową, rodzinę, godność.
Spała na klatkach schodowych, w piwnicach.
Trafiła do więzienia, gdzie – już jako dorosła kobieta – urodziła swojego syna.
Dziś mówi wprost: nie żyje w strachu. Od 2,5 roku jest na wolności. Od 2 lat nie pije i nie ćpa.
Zaczęła od nowa.
W odcinku jest też o:
– samotności i uzależnieniu w bardzo młodym wieku
– realiach życia kobiety bezdomnej
– porodzie za kratami i macierzyństwie w więzieniu
– wspólnocie Dotyk Nieba, Tomaszu Dorożale i Arturze Cerońskim
– duchowym przełomie i walce o trzeźwość
Luźna rozmowa o ważnych sprawach. Bez ocen.
📅 Nowe odcinki we wtorki i soboty
🔔 Subskrybuj i włącz powiadomienia – to jedyny sposób, by nie przegapić najważniejszych rozmów
💬 Masz myśl po tym odcinku? Zostaw komentarz
📩 WSPÓŁPRACA → [email protected]