Kompromitacja Ligi Narodów. Dlaczego Mussolini zaatakował Etiopię?
Włoska agresja na Etiopię z 1935 roku jest jednym z najbardziej kompromitujących momentów w historii Ligi Narodów. Mimo prób powstrzymania konfliktu, społeczność międzynarodowa okazała się bezradna wobec imperialnych ambicji Benito Mussoliniego. Dlaczego duce chciał kontroli nad tym afrykańskim państwem? W Misji specjalnej odkrywamy tajemnice II wojny włosko-abisyńskiej.
Kompromitacja Ligi Narodów. Dlaczego Mussolini zaatakował Etiopię? Listopad 1935 roku. Nieopodal miasta Wellwell, leżącego na spornej granicy między Cesarstwem Abysyni a włoską Somalią, gromadzą się etiopskie oddziały. Wraz z nimi pojawia się etiopsko-brytyjska delegacja, której zadaniem ma być ustalenie ostatecznego przebiegu linii granicznej. W odpowiedzi Włosi umacniają garnizon w Wellwell i sytuacja staje się coraz bardziej napięta. 5 grudnia 1935 roku dochodzi do serii starć, w wyniku których ginie 107 Etiopczyków i 30 Włochów. Dodatkowo oba kraje obwiniają się wzajemnie o oddanie pierwszego strzału. Wojna staje się coraz bardziej prawdopodobna.
Liga Narodów stara się nie dopuścić do wybuchu zbrojnego konfliktu, ale jej działania są nieskuteczne. Niecały rok później przywódca Włoch, Benito Mussolini, wydaje swoim wojskom rozkaz wkroczenia na teren Cesarstwa Abysynii. Dlaczego jednak władze w Rzymie były tak zainteresowane kontrolą nad Etiopią? Jak na konflikt zareagowała społeczność międzynarodowa? O II wojnie włosko-abysyńskiej opowiemy w dzisiejszym odcinku Misji Specjalnej. W 1870 roku zostaje zakończony proces jednoczenia Włoch. Nowo powstałe państwo ma ambicje stania się europejskim mocarstwem i chce ugruntować swoją pozycję na arenie międzynarodowej poprzez zdobycie kolonii. Wkrótce Włochy przejmują kontrolę nad Erytreą i Somalią, a władze w Rzymie zwracają uwagę na Etiopię, zwaną też Cesarstwem Abysynii, która w tamtym czasie jest jedynym z nielicznych wciąż niepodległych państw w Afryce.
W 1895 roku oddziały włoskie atakują Abysynię, licząc na łatwe zwycięstwo. Jednak 1 marca 1896 roku Włosi ponoszą niespodziewaną klęskę w bitwie pod Aduą. Porażka zmusza Rzym do rozpoczęcia negocjacji pokojowych i ostatecznego uznania niezależności Etiopii. Wielu Włochów odczuwa ogromne upokorzenie i w kraju zaczynają się pojawiać głosy wzywające do zmazania hańby Adui. W 1922 roku władzę w państwie przejmuje ruch faszystowski, a na czele nowego rządu staje Benito Mussolini. Duce postrzega Włochy jako spadkobiercę Imperium Rzymskiego i jego pragnieniem staje się zbudowanie mocarstwa w obrębie Morza Śródziemnego. Mussolini nie chce jednak ryzykować wojny z Francją czy Wielką Brytanią i zwraca uwagę na Etiopię, znajdującą się pomiędzy włoską Erytreą i Somalią.
Organizacja została założona po I wojnie światowej i jednym z jej zadań miało być zapobieganie konfliktom zbrojnym. Zarówno Włochy, jak i Etiopia są członkami Ligi, która staje przed jednym z największych wyzwań od czasu swojego powstania. Podczas gdy w Genewie toczy się spór dyplomatyczny, Mussolini nakazuje. Musimy rozpocząć koncentrację naszych wojsk w Erytrei i Somalii. Trzeba też przygotować plan ataku i zajęcia Abysynii. Równocześnie Duce prowadzi rozmowy z Wielką Brytanią i Francją, próbując zapewnić sobie ich neutralność w nadchodzącym konflikcie. Oba mocarstwa pragną uniknąć wojny, ale jednocześnie nie chcą zniechęcić do siebie Włoch, widząc w nich potencjalnego sojusznika przeciwko nazistowskim Niemcom.
Abysynia powiadamia ligę o koncentracji wojsk przy jej granicach, ale te protesty zostają zignorowane. 3 października 1935 roku, bez formalnego wypowiedzenia wojny, włoskie oddziały dowodzone przez marszałka Emilio de Bono wkraczają do Etiopii. W operacji bierze udział ponad 300 tysięcy włoskich żołnierzy wspieranych przez czołgi i samoloty. Choć Etiopia ogłasza mobilizację na kilka dni przed atakiem, to większość oddziałów jest gotowa do walki dopiero w grudniu. Miasto Adua, gdzie w 1896 roku Etiopczycy odnieśli zwycięstwo, jest przez dwa dni bombardowane i 6 października zostaje zajęte przez oddziały włoskie. Liga Narodów potępia inwazję, ale ogranicza się jedynie do nałożenia sankcji na Włochy. Mimo sukcesów na froncie, Mussolini nie jest w pełni usatysfakcjonowany.
Marszałek de Bono jest zbyt ostrożny i przez to nasze postępy są powolne. Zdecydowałem, że zastąpi go generał Pietro Badoglio. Zmiana głównodowodzącego sprawia, że ofensywa chwilowo się zatrzymuje. Pozwala to Etiopczykom, którzy właśnie zakończyli mobilizację na przeprowadzenie ofensywy. Ma ona na celu rozdzielenie włoskich sił oraz atak na Erytreę. Początkowo Etiopczycy odnoszą sukcesy i udaje im się odzyskać część utraconych terenów. Jednak Włosi posiadają dużo nowocześniejsze uzbrojenie oraz wsparcie lotnicze i szybko udaje im się ustabilizować sytuację. Co więcej, 28 grudnia 1935 roku generał Badoglio otrzymuje wiadomość od Mussoliniego. Upoważniam waszą ekscelencję do użycia w walce gazów bojowych oraz miotaczy ognia.
Wykorzystanie broni chemicznej ma dewastujące skutki. Etiopczycy nie potrafią się przed nią bronić, wielu żołnierzy ginie, a morale wszystkich oddziałów spada. Włochy łamią jednak w ten sposób protokoły genewskie, które zabraniały wykorzystania tej broni w walce. Tymczasem rządy Wielkiej Brytanii i Francji szukają sposobu na zakończenie konfliktu w Etiopii. Ministrowie spraw zagranicznych obu krajów, Pierre Laval i Samuel Hoare, opracowują projekt traktatu pokojowego, zgodnie z którym Etiopia miała oddać Włochom sporą część swojego terytorium. Początkowo Mussolini rozważa przyjęcie traktatu, nie chcąc pogorszenia stosunków z europejskimi mocarstwami. Jednak włoskie społeczeństwo popiera wojnę w Etiopii i Duce wie, że decyzja o zakończeniu walk mogłaby doprowadzić do spadku jego poparcia, dlatego ostatecznie odrzuca propozycję.
Z kolei Etiopczycy uważają proponowany traktat za zdradę, a cesarz Hayles Lassie stwierdza jedynie Ta propozycja jest skandaliczna Wiadomość o dokumencie przedostaje się też do brytyjskiej i francuskiej prasy, co wywołuje ogromne oburzenia opinii publicznej. Wybucha skandal, a obaj ministrowie zostają zmuszeni do dymisji. Na początku 1936 roku Włochy rozpoczynają kolejną ofensywę. Etiopczycy próbują stawiać opór, ale brak nowoczesnej broni sprawia, że udaje im się jedynie spowolnić ruchy wrogich wojsk. Armia włoska odnosi kolejne zwycięstwa i 5 maja 1936 roku zajmuje stolicę kraju – Addis Abeba. Trzy dni wcześniej cesarz opuścił miasto. Mussolini ogłasza aneksję kraju i mianuje króla Włoch, Wiktora Emanuela, cesarzem Etiopii.
Pozbawiony tronu, Haile Selassie udaje się na wygnanie. Z terenów Erytrei, Somalii i podbitej Abysynii zostaje utworzona włoska Afryka Wschodnia. Nie oznacza to jednak końca walk. Włosi kontrolują niecałą połowę cesarstwa i upłyną jeszcze trzy lata, nim uda im się opanować resztę kraju. Wojska okupacyjne dokonują wielu zbrodni na ludności cywilnej. Wysocy rangą dygnitarze czy duchowni zostają aresztowani i rozstrzelani, co ma zniechęcić Etiopczyków do stawiania oporu. Na rozkaz Mussoliniego wszyscy wzięci do niewoli rebelianci są natychmiast zabijani. Kulminacją terroru są represje, które spadają na mieszkańców Addis Abeba po próbie zamachu na wicekróla włoskiej Afryki Wschodniej. W ich wyniku śmierć miało ponieść ponad 20 tysięcy cywili.
Choć wojna włosko-abysyńska oficjalnie dobiega końca, to jej skutki są bardzo poważne. Hitler i Mussolini dostrzegają, że zachodnie mocarstwa nie są chętne do podejmowania zdecydowanych kroków, które miałyby chronić ład na kontynencie. Wykorzystują ich słabość i niezdecydowanie do prowadzenia dalszej ekspansji terytorialnej. Co więcej, wbrew nadziejom Francji i Wielkiej Brytanii dochodzi do zacieśnienia stosunków między III Rzeszą a faszystowskimi Włochami. Konflikt w Abysynii jest też uważany za ogromną klęskę Ligi Narodów, który pokazał, że organizacja nie jest w stanie skutecznie zapobiegać konfliktom zbrojnym. Z kolei coraz śmielsza ekspansja III Rzeszy doprowadza ostatecznie do wybuchu II wojny światowej.
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.