OLO: Krwawa spowiedź bosa z miasta K.
Jak to możliwe, że jeden z najbrutalniejszych liderów świata przestępczego, człowiek, który bez mrugnięcia okiem stosował najbardziej drastyczne metody wymuszania haraczy, nagle stał się „najlepszym przyjacielem” prokuratury?
Po wspólnym spożywaniu alkoholu nieświadomy zagrożenia mężczyzna został wywieziony do lasu. Tam doszło do dramatycznych scen. Napastnicy bili go z ogromną siłą, a gdy opadli z sił, postanowili użyć metalowego pręta. Obrażenia, których doznał Grzegorz, były przerażające, liczne złamania kości doprowadziły do stanu krytycznego. Robert, obawiając się o stan tapicerki w swoim samochodzie, nie chciał początkowo zabrać ofiary, lecz ostatecznie uległ namowom kompanów. Nieprzytomny Gała został porzucony przy przystanku autobusowym, a sprawcy próbowali zmylić pościg, dzwoniąc na pogotowie z informacją o potrąceniu pieszego przez samochód. Niestety lekarze nie zdołali uratować życia mężczyzny.
Choć oskarżony urzędnik do końca zaprzeczał tym doniesieniom, szczegółowe zeznania skruszonych bandytów rzuciły na tę sprawę zupełnie nowe światło, obnażając skalę korupcji w lokalnych instytucjach. Sądowy finał wieloletniej działalności Grupy Roberta o nazwisku na literę O, był procesem o niespotykanej dotąd w mieście K. skali. W grudniu 2005 roku zapadł jeden z pierwszych istotnych wyroków, który dotyczył tragicznego w skutkach pobicia Grzegorza o pseudonimie Gała w kompleksie leśnym. Sąd Okręgowy, uznając winę oskarżonych wymierzył im kary, które w dużej mierze uwzględniały nadzwyczajne złagodzenie w zamian za pełną współpracę z organami ścigania. Robert oraz Piotr usłyszeli wyrok zaledwie 11 miesięcy pozbawienia wolności za ten konkretny czyn, co było bezpośrednią nagrodą za ich wylewność i ujawnienie setek innych przestępstw popełnionych przez grupę.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Jak to możliwe, że jeden z najbrutalniejszych liderów świata przestępczego, człowiek, który bez mrugnięcia okiem stosował najbardziej drastyczne metody wymuszania haraczy, nagle stał się „najlepszym przyjacielem” prokuratury?