Debata REDPILL vs FEMINIZM - pierwsza taka debata w Polsce | Roman Warszawski i Dagmara Adamiak
Wojna damsko-męska trwa w internecie w najlepsze. Obie strony mają swoje statystyki, krzywdy i guru i obie są pewne, że druga działa w złej wierze. Dlatego posadziłem przy jednym stole feministkę Dagmarę Adamiak i komentatora Redpillu Romana Warszawskiego. Kto naprawdę stosuje przemoc w związkach? Czy pozycja ofiary się opłaca? Czy manosfera to męska przestrzeń, czy zemsta za feminizm? Istnieje toksyczna kobiecość? Najgorętsza debata redpill vs feminizm w historii Menthly.🍀 Partner podcastu Genviti:-10% z kodem "KONRAD" na Genviti: https://genviti.com/discount/konrad📍 Rozdziały:0:00 - Wstęp2:41 - Pytanie 13:26 - Odpowiada Roman8:39 - Odpowiada Dagmara13:22 - Riposta Romana16:11 - Pytanie 216:59 - Odpowiada Dagmara22:06 - Odpowiada Roman28:37 - Riposta Dagmary32:09 - Riposta Romana35:14 - Pytanie 335:37 - Odpowiada Roman40:40 - Odpowiada Dagmara50:39 - Pytanie 451:12 - Odpowiada Dagmara54:30 - Odpowiada Roman1:07:49 - Pytanie 51:08:27 - Odpowiada Roman1:16:42 - Odpowiada Dagmara1:26:16 - Pytanie Romana do Dagmary1:28:15 - Pytanie Dagmary do Romana1:33:09 - Dagmara do mężczyzn1:35:20 - Roman do kobiet#debata #redpill #feminizm #podcast
Nie ma terminu toksyczna kobiecość. Dlaczego? Nie ma takiego terminu, ponieważ nie jest to problem społeczny. Ja chciałabym żyć w społeczeństwie, w którym ja pójdę nago przez ulicę jako młoda, atrakcyjna kobieta, która będzie podobać się mężczyznom. Jak pójdziesz nago przez ulicę dostaniesz bandat. Ja bym prosiła o nieprzerywanie jednak. Czy dopuszczacie w ogóle istnienie manosfery? Co to jest manosfera? Przestrzeń, gdzie mężczyźni mogą rozmawiać bez feministycznego nadzoru. Czyli bez równości. Dla mężczyzny pozycja ofiary niesie bardzo mało zalet, dla kobiety pozycja ofiary jest bardzo, bardzo korzystna. Bo feminizm walczy też o mnóstwo kwestii, które dotykają mężczyzn. A manosfera walczy o to, żeby zemścić się na kobietach za feminizm. Dziś na tym kanale nie będzie wywiadu, tylko debata.
Pytania do debaty. Mężczyźni przodem. Pytania do debaty. Pierwsze pytanie. Czy kobieta ma prawo ubierać się w dowolny sposób, również w sposób eksponujący lub podkreślający jej ciało i jednocześnie oczekiwać, że nie będzie oceniana ani seksualizowana przez mężczyzn? Czy może jednak mężczyzna ma prawo uznać taki ubiór za atrakcyjny, nieatrakcyjny, prowokujący czy świadczący o określonym stylu życia? Jak odróżnilibyście samą ocenę lub komentarz od seksualizowania, uprzedmiotawiania czy przerzucania odpowiedzialności za własną reakcję na kobietę i gdzie waszym zdaniem powinna przebiegać odpowiedzialność każdej ze stron? Będziesz mi musiał tam trochę poprzypominać, bo pytanie jest strasznie długie, ale zacznijmy od tego oceniania.
Czy w ogóle my jako ludzie jesteśmy zdolni żyć bez oceniania? Bo tutaj nie dotyczy to kobiet i mężczyzn. Jak zaczynamy z kimkolwiek jakąkolwiek interakcję, no to gdzieś tam z tyłu głowy jakiś wizerunek tej osoby nam się tworzy i w związku z tym pojawia się nam jakaś ocena. Dodatkowo, jak kogokolwiek widzimy, mamy całą masę reakcji nieuświadomionych, które są też szybsze niż w ogóle jesteśmy w stanie o tym w jakikolwiek sposób pomyśleć. Mamy na ten temat też całą masę badań, które na przykład opierają się na eye trackerach, śledzeniu, gdzie oczy człowieka podążają. I jeżeli chodzi o ten ubiór kobiet, no to dość często I-trackery pokazały, że nawet ci mężczyźni, którzy twierdzą, że nie spoglądają w niektóre miejsca, to mimo wszystko spoglądają, bo gdzieś tam pod spodem leci program, który to wszystko robi.
Problemem jest to, czy nie będziemy przekraczali jakiś pewnych granic, bo samo zauważanie, że o, do pokoju weszła seksowna kobieta, no to chyba zgodzicie się, że nie będzie w tym absolutnie nic złego. Coś złego dzieje się, kiedy ktoś zaczyna czynić jakieś niewybredne komentarze, o które nikt go nie prosił. Coś złego dzieje się, kiedy ktoś przekracza pewne granice, dokonuje chamskich zaczepek. Tylko dość często mam wrażenie, że od mężczyzn się oczekuje, że nie będą seksualizować kobiet, czyli wchodzi seksowna kobieta, a on nie zauważy, że on jest seksowna. I bardzo często w przestrzeni publicznej problem jest wyłącznie z sytuacją, kiedy to mężczyzna seksualizuje kobietę, a nie w drugą stronę. No bo tutaj już należałoby zauważyć, że jeżeli kobiety seksualizują mężczyzn, to z tym zazwyczaj nikt nie widzi jakiegoś większego problemu.
Poza jakimś tam głosem ze strony feministycznej, że to też jest niewłaściwe, bo ma być równość, ale w powszechnym odbiorze raczej to nie ma. Możesz mi przypomnieć drugą część pytania, bo tutaj skoncentrowałem się na tej pierwszej. Masz szafkę pełną suplementów i nie wiesz co brać i po co? GenVT wszystko upraszcza. Dostajesz 4 przemyślane formuły suplementów trzeciej generacji i 2 proste nawyki. Czyli mniej kombinowania i więcej pewności, po co mi te suplementy. Wejdź na GenVT.com i użyj kodu Konrad, aby dostać 10% zniżki. Czy może jednak mężczyzna ma prawo uznać taki ubiór za atrakcyjny, nieatrakcyjny, prowokujący? To mamy. Jak odróżnilibyście samą ocenę lub komentarz od seksualizowania, uprzedmiotawiania czy przerzucania odpowiedzialności za własną reakcję na kobietę?
I gdzie waszym zdaniem powinna przebiegać odpowiedzialność każdej ze stron? Ale też zastanawiam się jak przerzucać odpowiedzialność za to, że moje ciało ma jakąś reakcję, no w czym problem? No jest reakcja mojego ciała, no zauważyłem, zauważyłem obiekt seksualny, no więc gdzieś tam pojawiło się skojarzenie seksualne, jeżeli nie ma ciągu dalszego, no to w czym problem? Problem może być w sytuacji kiedy na przykład na będziemy starali się w miejsce nie jest dopasowanym kontekstem być nadmiernie seksualizowanym chyba na przykład każdy uzna, że jest coś niewłaściwego wybrać się na pogrzeb w. Stroju, który będzie ujawniał absolutnie wszystko i to zarówno dla kobiety i dla mężczyzny. Jakby kobieta przyszła na taki pogrzeb ubrana super wyzywająco, z makijażem wieczorowym takim pasującym bardziej do klubu nocnego.
W sensie, przypomnij proszę, tylko że... Czy kobieta ma prawo ubierać się w dowolny sposób, również w sposób eksponujący lub podkreślający jej ciało i jednocześnie oczekiwać, że nie będzie oceniana ani seksualizowana przez mężczyzn? Czy może jednak mężczyzno ma prawo uznać taki ubiór za atrakcyjny? Nieatrakcyjny, prowokujący czy świadczący o określonym stylu życia? Najpierw może tą część pytania. Myślę, że wszyscy powinniśmy przede wszystkim się szanować. I to jest najważniejsze. Niezależnie od tego, jak się ubieramy, jak się malujemy, powinniśmy się po prostu traktować z szacunkiem. Co innego, trzeba na pewno rozróżnić, czy chodzi tutaj o naszą partnerkę potencjalną albo naszą obecną.
Którą właśnie uważamy za atrakcyjną czy nieatrakcyjną, no to jak najbardziej to jest normalne, że oceniamy, że szukamy osób, które są w naszym typie i nie widzę tutaj w tym nic dziwnego. Natomiast chciałabym zwrócić uwagę, że zupełnie nie stosuje się określeń wyzywająco czy prowokująco w odniesieniu do tego, jak ubierają się mężczyźni. Około 80% z Was nie subskrybuje tego kanału, a potrzebujemy tego, żeby się rozwijać. Więc jeśli doceniasz nasze treści, kliknij teraz subskrybuj pod tym filmem, aby nam pomóc. I dziękuję. No może w przypadku gejów jedynie, którzy ubiorą się, ale wtedy ubierają się bardziej jak na przykład jest to odpowiednie dla kobiet. I wtedy stosuje się takie określenie. A wobec mężczyzn w ogóle nie używa się określeń wyzywająco czy prowokująco.
Więc to powoduje, że my już z biegu przenosimy pewną odpowiedzialność na ofiary, jeśli tą ofiarą jest kobieta i niestety to całe pytanie, ta cała dyskusja wywodzi się Od tak naprawdę przemocy, którą jest przestępstwo seksualne, przemoc seksualna, która zaczyna się od molestowania, a później przechodzi po nawet gwałt i przenosimy niestety w bardzo dużym stopniu winę na ofiarę. I wtedy mówimy, bo ona ubierała się wyzywająco, prowokująco, I dochodzimy do takiej sytuacji, w której nie skupiamy się na tym, że nie można krzywdzić drugiej osoby niezależnie od tego, jak ona wygląda, co ona robi, tylko skupiamy się właśnie na tym, że piętnujemy osobę, która doświadcza przemocy i ja się na to nigdy nie będę zgadzać, no i feminizm istnieje po to, żeby z tym walczyć.
Niestety kobiety doświadczają ogromnej seksualizacji, czasami to jak pomalujemy usta, to jak ruszamy rękoma jest nawet seksualizowane, cały nasz sposób bycia. Ja mam bardzo ciekawą perspektywę, ponieważ ja jestem lesbijką i mi się również podobają kobiety i ja potrafię Widzieć, jak kobieta jest atrakcyjna, potrafi mi się kobieta podobać, a traktuję ją z szacunkiem, nie gapię się, nie mówię właśnie tekstów, które są zupełnie nie na miejscu. Uważam, że każdej kobiecie i każdemu mężczyźnie należy się szacunek i należy się bezpieczeństwo przede wszystkim, niezależnie od tego, co ma na sobie, ani w jaki sposób wygląda.
Druga część pytania, czyli twoim zdaniem, gdzie powinna przebiegać odpowiedzialność każdej ze stron? Bo powiedziałaś trochę o tym, że ta odpowiedzialność jest rzucana jakby na ofiary. No moim zdaniem nie ma tu żadnej odpowiedzialności po stronie osoby. Ja chciałabym żyć w społeczeństwie, w którym ja pójdę nago przez ulicę jako młoda, atrakcyjna kobieta, która będzie podobać się mężczyznom. Jak pójdziesz nago przez ulicę, dostaniesz mandat. Tak, dokładnie. I żeby to, co mi właśnie... Jak pójdę nago jako mężczyzna, też dostanę mandat. Ja bym prosiła o nieprzerywanie jednak i żeby to, co mi będzie groziło, to właśnie będzie tylko i wyłącznie ten mandat, a mężczyźni, którzy będą dookoła, podejdą do mnie i powiedzą, hej, może ci pomóc, masz tutaj kurtkę, ja cię zakryję, a nie mnie zgwałcą.
Dobrze, Roman? Znaczy, zacznijmy może od psychologii ewolucyjnej i badań Davida Bassa, który sprawdził, jak obraża się obie płcie we wszystkich rasach, religiach, kulturach i tak dalej. No i jak zbadał te wszystkie rasy, religie i kultury, no to jak się obraża najczęściej mężczyzn. Ciapciuś, p***a. No powiedzmy miłośnik innych mężczyzn czy coś podobnego. Podważanie męskości to jest zazwyczaj podstawowa obraza w naszym gatunku kierowana w stosunku do mężczyzn. Jaka jest podstawowa obraza kierowana w stosunku do kobiet i to bardzo często stosowana przez same kobiety? Wygląd. Niwka. Puszczalska. To jest coś co ma podważać w oczach płci przeciwnej sens w ogóle posiadania relacji z nią.
Także no nie mamy tutaj takiej sytuacji, że mężczyźni są tak radośnie nastawieni na seksualizowanie kobiet, że dochodzą do wniosku, a stary, ale super, że się złapał za tyłek i jak krzyczała, to było nieźle. Nie, mężczyźni takich mężczyzn tępią, mężczyźni takich mężczyzn w naszym kręgu kulturowym po prostu traktują też dość często dość brutalnie. Chciałabym, żeby tak było, ale no perspektywa kobiet, które się do mnie zgłaszają, moich koleżanek i moja sama jest zupełnie inna. Czy jesteśmy w stanie w ogóle wyeliminować jakąkolwiek przestępczość wśród ludzi? No nie wydaje mi się. Nawet jeżeli mężczyźni by zniknęli, to kobiety by wypełniły tą niszę także dotyczącą brutalnych przestępstw, ponieważ kobiety nie są mniej agresywne od mężczyzn, tylko no po prostu ze względu na swój neurotyzm i to, że ta nisza jest zajęta przez osobniki większe, silniejsze, które mogą więcej zrobić.
Zostałaby ta nisza raz, dwa wypełniona, a jak zniknęliby mężczyźni, którzy pilnują porządku, no to wtedy by się okazało, że jednak do sytuacji agresywnych dalej dochodzi. Moi drodzy, przechodząc płynnie do pytania, gdzie właśnie ta siła się pojawia, zaczynam od Dagmary z tym pytaniem, potem Roman możesz się odnieść. Skoro mężczyźni są statystycznie silniejsi fizycznie i częściej dopuszczają się poważnej przemocy fizycznej, to jak kobiety powinny uwzględnić te różnice w swoim zachowaniu wobec mężczyzn, żeby z jednej strony nie ignorować realnego ryzyka, a z drugiej strony nie traktować z góry każdego mężczyzny jako potencjalnego zagrożenia? I czy analogicznie, jeśli kobieta stosuje przemoc wobec mężczyzny, powinniśmy ją oceniać według tej samej zasady odpowiedzialności?
No i mężczyźni, którzy często pojawiają się na moich social mediach mówią nie wszyscy mężczyźni, a później idą i mówią swoim córkom Ale ja wiem, jacy oni wszyscy są. Wydaje mi się, że to nie siła fizyczna, tak jak powiedział Roman, czy tak jak jest w zadanym pytaniu. Jest aspektem, dla którego to mężczyźni przede wszystkim krzywdzą i przede wszystkim są sprawcami przemocy dzisiaj. Tak, żebyśmy mieli to na uwadze, że dzisiaj. Wydaje mi się, że przede wszystkim bierze się to z tego, że jedyną W sensie to nawet nie jest coś, co mi się wydaje, tylko to jest doskonale już przebadane. Jedyną emocją, która jest akceptowana społecznie wobec mężczyzn, co jest bardzo krzywdzące dla mężczyzn i dla kobiet w konsekwencji, jest złość i wyrażanie jej poprzez agresję.
Który właśnie w ten sposób krzywdzi też mężczyzn, bo nie mogą oni być pełnoprawnymi ludźmi z szeregiem swoich wszelkich emocji, nie mogą płakać, nie mogą przyjść i się wyżalić, tylko właśnie akceptuje się tą agresję i dlatego oni w nią idą i ją wyrażają. A drugą część bym poprosiła o przypomnienie? Zacznę od środka, bo może jeszcze tutaj coś, to jak kobiety powinny uwzględniać tę różnicę w swoim zachowaniu wobec mężczyzn, żeby z jednej strony nie ignorować realnego ryzyka, a z drugiej nie traktować z góry każdego mężczyzny jako potencjalnego zagrożenia? I czy analogicznie, jeśli kobieta stosuje przemoc wobec mężczyzny, powinniśmy ją oceniać według takiej samej zasady odpowiedzialności, nawet jeśli statystycznie konsekwencje takiej przemocy bywają inne? No oczywiście tutaj to nie ma, jakby tak z teorii nie ma żadnego znaczenia, jaką siłę fizyczną ma osoba, żeby ponosiła odpowiedzialność i w żadnym wypadku nie powinno mieć, jednak prawo to rozróżnia, tak?
I jeśli mamy naruszenie nietykalności cielesnej, czyli ktoś uderzy, powiedzmy mężczyzna uderzy kobietę, no i nie odniesie ona żadnych obrażeń, no to ta kara będzie niższa, a jeśli już mamy Uszczerbek na zdrowiu i rzeczywiście dochodzi do tego, że będzie efekt czy mniejszy, czy większy tej przemocy fizycznej i użycia tej siły, no to wtedy ponosi on większą odpowiedzialność. Ale nigdy w życiu nie powinno być tak, nie zgadzam się z tym, że z biegu, jeśli ktoś, kto ma potencjalnie większą siłę fizyczną, a przeciętny mężczyzna ma większą siłę fizyczną i feminizm tego oczywiście nie podważa, bo różnimy się, to jest normalne, niż przeciętna kobieta, No to oczywiście raczej ma więcej tej siły fizycznej, więc te obrażenia mogą być większe.
No ale wtedy patrzymy na to, jakie są konkretnie w danym przypadku obrażenia, a nie że od góry zakładamy, że mężczyźni w takim razie powinni być surowiej karani, bo ich siła fizyczna jest większa. Uważam, że to byłaby dyskryminacja zdecydowanie. Jak kobiety powinny, mogą się zabezpieczać? Co robić? No, mamy narzędzia do samoobrony, warto z nich korzystać. No niestety my, jeśli idziemy na randkę, no to musimy mieć to z tyłu głowy. Mężczyzna boi się czego najbardziej? Jak mówią badania, że zostanie wyśmiany. Tak jak powiedział Roman, że zostanie nazwany brzydko wyśmiany, a kobieta boi się po prostu, że zostanie Zgwałcona albo zabita. No i my musimy mieć to na uwadze, ale też bardzo ważną rzecz chciałabym podkreślić, żebyśmy my pamiętali, że do najczęstszych przypadków przemocy dochodzi w domu pomiędzy partnerami czy też byłymi partnerami i to jest tam, gdzie kobiety doświadczają najwięcej przemocy.
Dobrze, dziękuję. Komentarz Romana? Ja bym tutaj odesłał do doświadczeń Erin Priestly, pani, która nie była feministką i przez feministki była bardzo mocno tępiona, ale założyła jedne z pierwszych w Wielkiej Brytanii domy samotnej matki. No i kiedy założyła te domy samotnej matki i zaczęły się tam pojawiać kobiety ofiary przemocy domowej, to ona bardzo szybko się zorientowała, że tu nie jest kwestia tego, że przemoc ma płeć, bo okazało się, że przemoc ma całe dwie płcie. Tylko, że przemoc zazwyczaj ma swoje źródło, ta domowa, ta taka no dość wtedy stanowiąca problem, zazwyczaj w alkoholu, zazwyczaj w jakichś dysfunkcjach rodzinnych, a nie w tym, że mamy do czynienia z patriarchatem i mężczyzną. Te kobiety dość często, które tam przychodziły szukać pomocy potrafiły być równie brutalne jak partnerzy, przed którymi uciekały.
I tutaj w dzisiejszych czasach to wahadło odnośnie przemocy domowej zaczyna się troszeczkę odwracać, ponieważ kobiety w swoich zachowaniach, zwłaszcza w przemocy psychicznej, czują się bezkarne i uważają, że mają za sobą aparat państwa, który może im pomagać. Bo co prawda ustawa na przykład o przeciwdziałaniu przemocy domowej kwalifikuje prawie wszystko jako przemoc ale żeby była przemoc to domaga się jednej rzeczy żeby była przewaga tego sprawcy nad ofiarą No i teraz mężczyzna mówi, że no partnerka robi mu straszne jazdy i W domu ciągle wszczyna awantury i w ogóle, no to dość często usłyszy odpowiedź, ja wiem, że to jest wina patriarchatu, który jest z nami teraz w pokoju, że no co pan jest za mężczyzna, że nie potrafi sobie z tym wszystkim poradzić.
Tak samo jeżeli mężczyzna na przykład spoliczkuje kobietę, to już będzie traktowane jako bardzo poważny incydent, natomiast kiedy kobieta spoliczkuje mężczyznę, no to pierwsze pytanie jakie będzie, no to co właściwie takiego zrobiłeś, że ona to ci zrobiła? I ta nasza różnica w postrzeganiu to bardzo fajnym źródłem, gdzie możemy zobaczyć tą różnicę w postrzeganiu, są ostatnio latające po internecie odpowiedzi, jakie AI dają w temacie, gdzie wstawiają jakieś zachowanie i tylko zamieniają płeć. I okazuje się, że kiedy kobieta krzyczy na mężczyznę, to trzeba do niej podejść, zastanowić się, czy czegoś nie zrobiło się, żeby ją zdenerwować. Natomiast kiedy mężczyzna krzyczy na kobietę, no to już jest ta sytuacja, gdzie powinna się pojawić interwencja ze strony właśnie jakichś instytucji, które powinny się panem tutaj zająć.
Mam jedno pytanie, bo bardzo płynnie już odpowiadasz na to pytanie, które było. Czy ci je przypomnieć też? I płynnie chcesz dalej się do niego odnosić? Możesz przypomnieć, to wtedy byśmy tak nie marnowali czasu. Dobra. Pytanie było takie, że skoro mężczyźni są statystycznie silniejsi fizycznie i częściej dopuszczają się poważnej przemocy fizycznej, to jak kobiety powinny uwzględniać tę różnicę w swoim zachowaniu Wobec mężczyzn, żeby z jednej strony nie ignorować realnego ryzyka, a z drugiej strony nie traktować z góry każdego mężczyzny jako potencjalnego zagrożenia. I czy analogicznie, jeśli kobieta stosuje przemoc wobec mężczyzny, powinniśmy ją oceniać według tej samej zasady odpowiedzialności, nawet jeśli statystycznie konsekwencje takiej przemocy bywają inne.
Znaczy trzeba pamiętać, że obie płcie mają różne narzędzia, bo też jak były badania dotyczące przemocy, no to okazywało się, że w tej przemocy fizycznej trochę górują mężczyźni, w przemocy psychicznej trochę tam mogą się wysunąć naprzód kobiety, tylko że bardzo często po stronie kobiet bied ich zachowania agresywne przez nie same w ogóle nie są postrzegane jako przemoc, co też jest zresztą bardzo często problem osób stosujących przemoc w relacji, tą relacyjną. A jeszcze wróćmy do jednej rzeczy, bo tutaj było powiedziane, że no ci mężczyźni, brutalna przemoc i tak dalej, tylko mężczyźni fizycznie chętniej krzywdzą innych mężczyzn niż kobiety. Mężczyźni mają zazwyczaj instynkt opieki nad kobietami. I tak, jest oczywiście jakiś margines, który krzywdzi swoje kobiety,
Problemy. Tylko Erin Priestly, właśnie ta pierwsza pani, która w Wielkiej Brytanii te domy samotnej matki zakładała, to ona zwróciła uwagę, że w pewnym momencie zjawisko przemocy domowej zostało porwane przez feminizm i stanowiło takie jakby nowe paliwo do nowego aktywnego działania. No bo jak już mieli załatwione kwestie głosu i powoli załatwiona była kwestia edukacji, no to trzeba było znaleźć nowy problem, którym się trzeba było zająć. I w tym momencie Ten problem stał się problemem mężczyzn, problemem jednej buci, problemem patriarchatu, a druga część tego problemu, czyli na przykład przemoc ze strony kobiet w stosunku do mężczyzn, no to to staje się zupełnie niewidoczne. I feministki to dość często zbywają oczywiście takim stwierdzeniem, że to jest kwestia wyłącznie patriarchatu i tego, że mężczyźni nie potrafią się otworzyć i w ogóle.
No to jest też kwestia trochę Biologii ewolucyjnej pewnie też, gdzie się okazuje, że za różne rzeczy jesteśmy karani i nagradzani. Dla mężczyzny pozycja ofiary niesie bardzo mało zalet, dla kobiety pozycja ofiary jest bardzo, bardzo korzystna. I też to, że pozycja ofiary dla kobiety jest bardzo, bardzo mocno korzystna, to już tak trochę zrobię dygresję, to bardzo widać dobrze na reakcji wielu kobiet na działalność Stowarzyszenia na Rzecz Chłopców i Mężczyzn. Gdzie mówi się na przykład o problemach chłopców w edukacji, gdzie się mówi o męskich samobójstwach, gdzie się mówi o męskim wykluczeniu, no i wtedy się okazuje, że to nie są problemy systemowe, tylko to są problemy indywidualne, a jedyne problemy systemowe, jakie istnieją, to są problemy kobiet.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Roman Warszawski i Dagmara Adamiak przedstawiają swoje pozytywne i opisują debatę o redpill i feminizm.
Roman pyta o prawo ubierania się w sposób eksponujący i odróżnienie oceny od seksualizacji.
Konrad
Wejdź na GenVT.com i użyj kodu Konrad, aby dostać 10% zniżki.
Dagmara i Roman odpowiadają na pytania dotyczące ubioru, ocen i odpowiedzialności w relacjach międzyludzkich.
Rozmowa kontynuuje temat przemocy domowej, analizując statystyki i podkreślając, że przemoc fizyczna jest najczęściej dokonywana przez mężczyzn. Dyskusja skupia się na roli płeć w przemocy i konsekwencjach stereotypów dotyczących roli ofiary i sprawcy.
Roman i Dagmara rozmawiają o obciążeniach biologicznych kobiet związanych z ciążą i porodem, podkreślając, że te obciążenia są często niezrozumiałe i nieprawidłowo oceniane w społeczeństwie. Dyskusja skupia się na potrzebach kobiet i równości w relacjach międzyludzkich.
Debata skupia się na przemoc i agresji, a także na roli płci w tym kontekście. Roman podkreśla, że agresja męska jest już zredukowana, podczas gdy Dagmara podkreśla, że kobiety są ofiarami przemocy, m.in. morderstw, nawet w Polsce.
Rozmowa o statystykach związanym z przemocą domową, w tym zabójstwach kobiet i samobójstwach mężczyzn.
Debata nad problemem przemocy i jego charakterem społecznym.
Roman Warszawski i Dagmara Adamiak apelują do obu stron, aby zrozumiały dynamikę relacji i pomogły sobie nawzajem.
Podsumowanie dyskusji i propozycja podania sobie ręki, mimo różnicy w poglądach.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Konrad
„Wejdź na GenVT.com i użyj kodu Konrad, aby dostać 10% zniżki."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Wojna damsko-męska trwa w internecie w najlepsze. Obie strony mają swoje statystyki, krzywdy i guru i obie są pewne, że druga działa w złej wierze. Dlatego posadziłem przy jednym stole feministkę Dagmarę Adamiak i komentatora Redpillu Romana Warszawskiego. Kto naprawdę stosuje przemoc w związkach? Czy pozycja ofiary się opłaca? Czy manosfera to męska przestrzeń, czy zemsta za feminizm? Istnieje toksyczna kobiecość? Najgorętsza debata redpill vs feminizm w historii Menthly.🍀 Partner podcastu Genviti:-10% z kodem "KONRAD" na Genviti: https://genviti.com/discount/konrad📍 Rozdziały: - Wstęp2:41 - Pytanie - Odpowiada Roman8:39 - Odpowiada Dagmara13:22 - Riposta Romana16:11 - Pytanie 216:59 - Odpowiada Dagmara22:06 - Odpowiada Roman28:37 - Riposta Dagmary32:09 - Riposta Romana35:14 - Pytanie 335:37 - Odpowiada Roman40:40 - Odpowiada Dagmara50:39 - Pytanie 451:12 - Odpowiada Dagmara54:30 - Odpowiada Roman1: - Pytanie - Odpowiada Roman1: - Odpowiada Dagmara1: - Pytanie Romana do Dagmary1: - Pytanie Dagmary do Romana1: - Dagmara do mężczyzn1: - Roman do kobiet#debata #redpill #feminizm #podcast