Mentionsy Mentionsy
Made In Poland - Ania
Made In Poland - Ania

🎧 „Miłość, która przetrwa wszystko” ❤️

05.03.2026 ·45 min 39 s

Send a textW tym odcinku podcastu rozmawiam z Jolą, mamą Piotrusia – chłopca, który swoją odwagą, radością życia i uśmiechem poruszył serca wielu ludzi. Jola dzieli się historią swojego syna oraz opowiada, jak z miłości do niego powstała Fundacja Piotrusia, która spełnia marzenia dzieci chorych na raka i daje nadzieję rodzinom w najtrudniejszych chwilach.To bardzo poruszająca rozmowa – taka, która potrzebuje ciszy, uważności i otwartego serca.🎧 Zapraszam do wysłuchania odcinka.www.petertfoundation.orgSupport the show

Cześć, tu Ania, a to jest Made In Poland. Witajcie w kolejnym odcinku podcastu Made In Poland. Dzisiejszy odcinek jest inny niż wszystkie. To rozmowa o miłości, której nic nie jest w stanie przerwać. O stracie, która zmienia wszystko. I o sile, która rodzi się w człowieku wtedy, gdy wydaje się, że nie ma już światła. Moim gościem jest Jola, mama, kobieta o ogromnym sercu oraz założycielka fundacji, która upamiętnia jej syna. Będziemy rozmawiać o doświadczeniu niewyobrażalnej straty, jak pokonać ból oraz pomagać innym.

To było największe szczęście jego i ona nadal jest. Mam wrażenie, że ma jakiegoś tam aniołka, bo zawsze tak jakby ją kieruje. Ja myślę, że to nas chyba uratowało w takim sensie, że mieliśmy jakiś sens życia. A żałoba, ta tęsknota, ten ból nie mija. Myślę, że z biegiem czasu my wracamy do normalności i ten ból jest chyba jeszcze głębszy, bo nie mamy już takich bardzo bliskich wspomnień typu coś było rok temu, coś było dwa, to już było cztery, to już było pięć, to już było sześć i moment,

I przeżywa ten moment, gdzie ona wie, że tego nie będzie, a my znowu ciesząc się z tych chłopców dorastających, że coś osiągają, nam jest brak tego, że my nie widzimy naszego syna w takiej sytuacji. Nigdy nie poznamy jego pierwszej dziewczyny, będziemy patrzeć jak on kończy studia, czy coś osiąga, ale ten ból jest taki, on jest taki sam cały czas. Myślę, że z czasem Przestajemy patrzeć na jakieś bzdury, coś, co naprawdę nie ma żadnego znaczenia. Jak ktoś narzeka, jak moi znajomi narzekają, o mój Boże, muszę jechać godzinę na basen, wieść dziecko czy coś tam, to ja mówię, naprawdę?

Po śmierci Piotrusia to się wszystko zmieniło. Zaczął inaczej funkcjonować, zaczął inaczej myśleć o swoich doświadczeniach i swoim życiu. I mówi tak jakbym dostał zaszczyk życia. Powiedz mi, Jolu, czy pojawiły się pytania o sens życia, wiarę lub duchowość? Tak. Ja się trochę obraziłam na wiarę moją, na duchowość, na Kościół, na to wszystko, gdzie Wszyscy mówili, modlimy się, modlimy, na pewno z tego wyjdzie, bo Bóg tak nie pozwoli, bo Bóg tak... Ja wierzę, że jest Bóg.

Ja myślę, że nadal jest Bóg i w coś trzeba wierzyć i nie odchodzę od tego, ale myślę, że po takich wszystkich przeżyciach to trudno jest być naprawdę taką osobą, która w stu procentach wierzy i idzie do kościoła i się tam modli Piotr patrzy na niektórych ludzi, którzy siedzą obok mnie i ja widzę, jakim on jest czasami złym człowiekiem dla drugiej osoby i on tu siedzi i się modli ze mną. I ja mówię, to ja chyba wolę być na zewnątrz tego kościoła i robić coś innego, dobrego, pokazywać, że można inaczej. I chyba to jest moja wiara w takim sensie, że ja chcę czynić dobro i być...

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.