Mentionsy Mentionsy
MUZYCZNE PODRÓŻE PRZEZ ŚWIAT
MUZYCZNE PODRÓŻE PRZEZ ŚWIAT

Czechy. Śladami sagi Krzywy kościół

31.01.2026 ·1 godz 10 min

Odwiedziliśmy Śląsk Cieszyński, krainę o złożonej tożsamości, gdzie od pokoleń splatają się dwie kultury, dwa języki i wspólna pamięć.Z Karin Lednicką, autorką czeskiego fenomenu „Krzywy kościół”, najlepszej śląskiej powieści od czasu „Dracha” Szczepana Twardocha, rozmawiał Jerzy Jop. Z autorką zaproponowaliśmy spacer po nieistniejącym już mieście w starej Karwinie. Zajrzeliśmy do przechylonego o 6,8 stopnia kościoła. To więcej niż wynosi krzywizna wieży w Pizie (5,1 stopnia). Wybraliśmy się do Uzdrowiska Darkov, głównego ośrodka uzdrowiskowo-rehabilitacyjnego w Czechach, jednego z najstarszych uzdrowisk jodowych w Europie.W kopalni Michał w Ostrawie zobaczyliśmy jak wyglądała droga górnika nim zjechał na dół. Zajrzeliśmy do drewnianych chat na Borku z 1878 roku, będących pozostałością kolonii robotniczej Huty Trzynieckiej.Na naszej trasie znalazł się Czeski Cieszyn, w którym poznaliśmy historię jednego z niewielu miast na świecie, przez którego środek przebiega granica państwowa.Byliśmy w Żywocicach pamiętających o cierpieniu i walce mieszkańców Śląska Cieszyńskiego w czasie II wojny światowej, a także w Stonawie, jednym z najważniejszych miejsc pamięci dotyczących wojny polsko-czechosłowackiej. Zatrzymaliśmy się również przy Żwirkowisku, w miejscu tragicznej śmierci polskich pilotów Stanisława Wigury i Franciszka Żwirki.

Dziś, proszę Państwa, ruszamy na szlak razem z Anną Gruszczyńską, reprezentującą Czech Tourism Poland. Dzień dobry. Tak, dzisiaj rusza trip do Karwiny i Śląska Cieszyńskiego. Inspiracją do organizowania tego presztripu, wyjątkowego presztripu, było przetłumaczenie na język polski, wydanie w języku polskim pierwszego tomu trylogii Karin Lednickiej, Krzywy kościół. W Czechach ukazały się trzy tomy i cieszyły się olbrzymią popularnością. Karwina i Śląsk Cieszyński zostają odkrywane na nowo, że tak powiem. Zapomniany region, gdzie przeplatały się losy polskie i czeskie.

Pierwszy tom się doskonale sprzedaje w Polsce, chociaż dopiero się ukazał. Jest to dla pana niespodzianką? Ja miałem nadzieję, że się spodoba Polakom. Jeżeli tak jest, jeżeli ludzie czytają i chcą zobaczyć właśnie ten region, który jest nasz wspólny, przez wszystkie zawirowania historii, przez wszystkie różne interpretacje, wzajemne krzywdy, blizny, które się tam stały, tym bardziej ten region jest obecnie szczególny. Jeżeli ktoś napisał tak fantastyczną książkę, Myślę, że warto, żeby się ludzie tym zainteresowali i cieszę się, że tak się dzieje. Niedawno, bo we wrześniu ukazał się w Polsce, w polskim przekładzie pierwszy tom trylogii Karin Lednickiej Krzywy kościół.

Był techniką firmy Volkswagen i zemrzał 60 lat po tej tragedii obklopem milującej rodziny. Tylko kilka osób, która brała udział w tym ludobójstwie, była skazanych, ale główny winowajca szczecińskiego oddziału Gestapo, Guido Magwitz, jemu udało się uciec do Niemiec, gdzie później pracował w fabryce Volkswagena i zmarł 60 lat po tej tragedii w objęciach swojej kochającej rodziny. Proszę powiedzieć fanom w Polsce, co będzie w drugim tomie w polskim przekładzie, bo wkrótce z pewnością otrzymamy. Dziękuję bardzo. Naszym gościem była Karin Lednicka. Dziękuję bardzo.

Gdzie funkcjonuje do dzisiaj pozostałość po kolonii 20 domków dla pracowników Huty Trzynieckiej. I część z tych domków udało się w ramach współdziałania w turystyce, współdziałania transgranicznego zrewitalizować i oddać turystom do oglądania. Dzisiaj możemy zobaczyć jak w różnych etapach końca XIX wieku, XX wieku, żyli robotnicy pracujący między innymi w Hucie Trzynieckiej. Ja jestem Karin Sikorowa. W roku 1654 Śląg Cieszyński przeszedł pod Habsburgów i zacznijmy od Marii Terezii. Miała 16 dzieci, mało chłopców, dużo dziewczyn, chociażby nie wszystkie dożyły do dorosłości.

Co trzeba jeszcze powiedzieć, że tutaj w tych Michałkowicach, gdzie się akurat znajdujemy, kiedyś pracowało bardzo dużo Polaków. Tyle tylko, że po I wojnie światowej wiele z nich odeszło właśnie na Górny Śląsk do tamtejszych kopalń albo po prostu do miejsc, skąd pochodzili, ponieważ kiedyś było tutaj prawie 60% Polaków. Nigdy nie doliczyliśmy się ofiar górniczej profesji. Liczyła się każda tona czarnego złota. Zapadały się z tego powodu całe dzielnice naszych miast. Dziś niektórzy odwracają się od górnictwa, udając, że w ogóle go nie było. Ale to nieprawda, bo górnictwo stanowi wielką historię tego regionu, powiedziała Karin Lednicka, autorka trylogii Krzywy kościół, dodając, nie ma chyba drugiego takiego zawodu na świecie, obarczonego tak ogromnym zagrożeniem.

I wymyślono tą rzekę Olzę, ponieważ to jest linia koszycko-bogumińska, czyli najkrótsze połączenie ze Słowacją. To ze względów ekonomicznych w ogóle nie wchodziło w grę, żeby to miało być w Polsce. To była strasznie ważna rzecz i Polacy jeszcze wymyślili na koniec, jeszcze przed samym podziałem, wymyślili, że może, że nie, nie dzielmy tego miasta, jeżeli ta linia kolejna jest taka ważna, to odetnijmy, odetnijmy i zrobimy taki objazd, objazd wokół Cieszyna, nie, ale Czechosłowacja się na to nie zgodziła, wcale się nie dziwię, jeszcze się nie zgodziła, no i stąd jednak doszło do podziału. I tego podziału naprawdę nikt się tak naprawdę nie spodziewał, że taka będzie historia, natomiast Karin napisała w książce, że że hrabia Larisz zrobił wszystko, żeby ten dworzec był po polskiej stronie, ponieważ większość jego majątków była po czeskiej stronie. Wszystkie te jego siedziby były w tym momencie w Czechosłowacji. I teraz nawet to, co my mówimy, że tu jest za Olzię, to jakbyśmy popatrzyli na mapę, którą Państwu potem pokażę, to mamy kawałek przed Olzia też, które zostało przyłączone do Czechosłowacji dlatego, że tam były ziemie hrabiego Larisza.

Jesteśmy w uzdrowisku Darkow, w pięknym parku zdrojowym. Lecznicze działanie tutejszej solanki jodowo-bromowej znane jest od XIII wieku. O historii uzdrowiska opowie Karin Lednicka, zafascynowana dziejami Karwiny i jej okolic, autorka bestsellerowej trylogii Krzywy kościół. Tłumaczyć będzie Anna Gruszczyńska z Czech Tourism Polska. Właśnie ten przybieg zniku Lászny Darków jest takim przybiegiem XIX wieku, kiedy obecny właściciel tych terenów, hrabiec Bess, chciał także wzbogacić i widział, że wszyscy już wzbogacili z uhli, a on wciąż nie był wyższy, był relatywnie mały, więc zdecydował się, że zrobi pokusny wrt. Historia Mzdrowska-Darkow sięga XIX wieku, kiedy właściciel tutejszych włości, pan Hrabia Bes, chciał wzbogacić się.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.