#16 - Rzuciła architekturę dla makram Ewa Michalska, Makramy Plote
Ej to z plecenia makram da się żyć? Przecież miałaś taki dobry zawód architektki z wysokimi uprawnieniami. Co się stało, że zmieniłaś swoją profesję? Zapytałam Ewę. Poznaj jej historię oraz motywy życiowych zmian. --------------------------------- Namiary na Ewę: https://makramyplote.pl/ IG: @makramy_plote FB: https://www.facebook.com/makramyplote --------------------------------- Dołącz do Platformy MOVE SPACE www.movementor.pl Zapisz się na Mentoring 1:1 https://movementor.pl/oferta/mentoring/ Znajdź mnie na IG jako natalia_movementor na FB: https://www.facebook.com/healthystyle.trenerka
Jak kilka sznurków i kawałek patyka może zmienić życie? Okazuje się, że może i to bardzo. Na przykład Ewa dzięki makramom odkryła, a raczej przypomniała sobie dlaczego wybrała architekturę, a później stworzyła sobie nowy zawód związany właśnie z tworzeniem makram. Tworzenie makram może nas wiele nauczyć. Czego? Dowiesz się w tym odcinku. Ponadto ta rozmowa obfituje w wiele życiowych przemyśleń i olśnień. Jestem ciekawa, co z niej zabierzesz ze sobą. Koniecznie daj znać po wysłuchaniu tego odcinka. Cześć, nazywam się Natalia Święc i jestem założycielką platformy MOVE SPACE, przestrzeni pełnej uważnego ruchu i oddechu. Pomagam odnaleźć wewnętrzną siłę i spokój poprzez ćwiczenia fizyczne, medytacje i praktyki rozwojowe.
Zawsze miałam dużo zainteresowań, więc raczej miałam problem co wybrać, Czym ja się zajmę? Tak, niż czym ja się zajmę. I właśnie też ta praca architekta sprowadzała się często do wielogodzinnej pracy przy komputerze, właśnie w takiej przestrzeni 3D, po prostu w komputerze, w projektach, w programach komputerowych. A właśnie chciałabym wrócić do tego, dlaczego wybrałam architekturę. Powiedz, powiedz nam, to jest bardzo ciekawe. No i właśnie było to związane z twórczością, z pracą właśnie rękoma.
I przez cały rok przed dostaniem się na architekturę, właśnie dużo rysowałam, po trzy godziny dziennie uczyłam się rysunku, żeby dostać się na architekturę. Wtedy było właśnie siedem osób na miejsce, więc to było takim też wielkim osiągnięciem w ogóle dostanie się na te studia. I bardzo lubiłam ten czas, kiedy właśnie dużo rysowałam, dużo tworzyłam. I na studiach też było dużo takiej manualnej pracy. Ale później już w zawodzie architektki nie było tego tak dużo. Totalnie mi tego brakowało. I właśnie ta moja praca teraz z makramą to jest mocno powrót do takich moich korzeni, też do właśnie tworzenia rękoma, do takiego też wyjścia z przestrzeni komputera właśnie.
No i nagle znalazł się na to czas. Więc pierwsze co, zamówiłam te sznurki i zaczęłam się uczyć z jakichś różnych tutoriali na YouTubie. Okej. I no, stało się to dla mnie taką właśnie odskocznią. Sprawiało mi to wielką przyjemność. Właśnie wtedy tak jakby dopiero odkryłam tą, że to jest to, czego mi tak brakowało. Ta praca rękoma. To takie tworzenie, takie wolne, nie? Takie... Na moich zasadach też. Wow, czyli Ty przed tą pandemią po prostu nie zrobiłaś jeszcze wcześniej żadnej makramy, tylko one dopiero powstały w pandemie. Tak. No to skąd taki pomysł jakby, że okej, idę w to teraz, teraz 100% będę się tylko tym zajmować.
Ja bym to chciała inaczej zrobić. Ja bym inaczej chciała te kursy przygotować. Inaczej bym chciała te tutoriale przygotować. Że nie było takich materiałów, Names mentioned by Ewa Michalska, Ewa, Natalia Movementor. Nie wygodne nawet dla mnie właśnie niektóre filmiki i jednak robiłam te swoje prace. I potem właśnie stwierdziłam, że a może tu jest jakaś nisza, w którą ja mogę wejść, że to jest coś, co ja bym chciała robić, wiem jak to robić, żeby to było właśnie przydatne dla osób, które się uczą, wiem czego mi brakuje, wiem co mi się nie podoba w tych filmikach, bo tam przeglądałam ich dziesiątki.
I to właśnie są no i podróże, i tworzenie czegoś, ale też właśnie spotykanie się na warsztatach z ludźmi, takie bycie właśnie bliżej ludzi. Oprócz tego, że tworzysz te makramy, to też je projektujesz, wymyślasz swoje projekty, więc dalej jesteś architektką, tylko w innym wydaniu. Tak, dokładnie. To też nie jest tak, że ja nigdy nie przestanę być architektką, że to jest jednak 15 lat pracy zawodowej, przedtem 5 lat studiów, No to jest połowa mojego życia i tak naprawdę wiele rzeczy, które robiłam, właśnie projektowanie, zestawianie kolorów, faktur, wymyślanie też funkcji odpowiedniej, nie wiem, w budynku, w mieszkaniu, które by były właśnie odpowiednie dla ludzi mieszkających w tym miejscu, to było coś, co bardzo lubiłam.
Jakby tak, to jest takie już wryte i mimowolne, to taka nakładka się sama włącza, po prostu taki filtr, nie, więc dobrze to rozumiem. Powiedz, a jak zareagowała Twoja rodzina, rodzice, znajomi na to, że jednak nie będziesz już taką typową architektką, tylko teraz będziesz tworzyć makramy. No tak, to dla nich też był proces. Też nie wszystkim było to łatwo przyjąć. Szczególnie było to trudne dla osób, dla których w świadomości zawód musi być jakiś taki bardzo, bardzo konkretny.
Jeżeli już robić coś, to na 100%, jeżeli już mieć zawód, to właśnie architekt, lekarz, prawnik. No i właśnie takie też sygnały dostawałam od swojej rodziny. Też zwyczajnie ludzie przyzwyczaili się do jakiejś mojej funkcji w ich życiu, że nawet znajomi, którzy, nie wiem, przychodzili do mnie po rady różne, to już wiedzieli, że no już nie mogą tego robić, tak? Ja już zostawiłam to też dlatego, że no właśnie miałam za dużo tej pracy w życiu, że czasami po pracy ja też pracowałam. Więc no nie było to dla nich łatwe.
Na wieczorze panieńskim plecienie makramy, którą wszystkie dziewczyny razem plotły i ona była takim prezentem dla Panny Młodej. Tak, to było super, to było świetne, bo ja też robię właśnie warsztaty z różnych okazji i takim fajnym, fajną okazją jest na przykład właśnie wieczór panieński albo urodziny, ale tutaj dziewczyny same wyszły z taką inwencją, żeby, z takim pomysłem, żeby wszystkie tworzyły jedną makramę i to było bardzo fajne, bo tą makramę potem dały właśnie tej pannie młodej w prezencie, To też było jej marzenie, żeby mieć takie warsztaty i żeby już ta makrama, którą stworzyły dla niej wszystkie jej przyjaciółki, a było tam aż chyba 11 osób, 11 dziewczyn, więc było to też ciekawe, żeby każda trochę właśnie plotła i potem to dzieło było przekazane i faktycznie było to świetne spotkanie.
Można zrobić hamak, można zrobić jakieś fajne takie parawany jakby. Naprawdę można mnóstwo zrobić. Torby, torebki, też taką większą chcę teraz zrobić. Od dłuższego czasu ona czeka, aż ja ją w końcu zrobię, bo mam taki fajny projekt, który chcę zrealizować. No właśnie nie jestem w stanie zrobić wszystkiego, co bym chciała. I też te warsztaty, które prowadzę jednak też zajmują sporo czasu, bo to nie jest tylko ten moment warsztatów, ale też właśnie przygotowanie tego projektu przed warsztatami, żeby on był możliwy do zrobienia właśnie w trzy godziny na konkretnym poziomie zaawansowania osób, więc
Też moja fascynacja makramami wzięła się właśnie z projektowania wnętrz. Ja projektowałam różne wnętrza, hotele, restauracje, kawiarnie, mieszkalne pomieszczenia i jak oglądałam właśnie Pinterest i tam były różne makramy, to jest taki styl wnętrza, taki boho, Taki właśnie troszeczkę etniczny. One mi się zawsze kojarzyły np. z podróżami z, nie wiem, z Bali, z Meksykiem, więc to jest taki trochę powiew podróży, powiew trochę lata, jakiejś takiej lekkości. To też ma taką funkcję, że mamy jednak spojrzeć na to i to ma nas relaksować, że dać nam też takie wytchnienie zwyczajnie w codzienności.
I faktycznie mam teraz taką fajną grupę, kilku dziewczyn. Właśnie w Gdańsku, w pracowni Wolność Siostrom robimy swoje spotkania. I faktycznie już dziewczyny były na nie wiem czy sześciu czy siedmiu moich warsztatach różnych. I jest to też fajne, bo ciągle spotykamy się w stałym gronie, więc i możemy porozmawiać sobie i już się lepiej znamy. I te spotkania są Nawet coraz fajniejsze dla nas, dzięki temu, że się coraz lepiej znamy, ale faktycznie ja co kolejne spotkania już teraz wymyślam coś, co by było dla nich ciekawe, co ja też chcę zrobić, wiadomo. I dzięki nim też to jest takie dla mnie motywujące, żeby teraz, na za miesiąc, wymyśleć kolejną rzecz, którą możemy zrobić razem w te trzy godziny i potem też mieć ją dla siebie.
A skąd czujesz pierwsze pomysły? Wirtuję cały internet. I patrzysz po prostu, co do Ciebie przemówi, co by zrobiła inaczej, to bym dodała to, to bym zrobiła tamto. Tak, przeglądam dużo na Pinterestie, trochę na Instagramie, na YouTubie. Robię kilka projektów, jeżeli na przykład mam zrobić, teraz na przykład właśnie robię różne case'y na telefon, więc robię kilka różnych projektów. I z nich składam jeden swój, czyli wprowadzam różne modyfikacje, coś co bym chciała inaczej. Ja zawsze wiele rzeczy chcę zrobić inaczej, trochę bardziej po prostu po swojemu. Więc modyfikuję je, sprawdzam jak długo się je robi, przygotowuję taki właśnie projekt albo przepis, czyli przepis na makramy to jest taki krótki, krótka jakby lista ile jakich sznurków potrzebujemy, ile jakiej długości sznurków potrzebujemy.
A, super. A powiedz, czego uczą jeszcze makramy? Bo mówiłaś, że można zobaczyć to połączenie między prawą i lewą półkulą, ale ja wiem, że czegoś jeszcze, więc powiedz nam, czego może uczyć robienie makramy? Czego uczy? Uczy bardzo też cierpliwości. Tak, jest to czasami wymagające bardzo, szczególnie jak nam na początku nie wychodzi. Na pewno Najłatwiej jest faktycznie na takich warsztatach albo jeden na jeden, na przykład teraz w lato robię warsztaty na plaży. Spotykamy się na plaży, wieszamy drewienko na drzewie i po prostu patrząc w horyzont, rozmawiając robimy makramy, więc to też jest jeden z takich najprzyjemniejszych sposobów dla mnie przekazywania wiedzy.
Więc od początku proces tworzenia tej makramy był taki trochę magiczny i bardzo silny. I faktycznie to pierwsze drewno, które zostało przywiezione z lasu, też była fajna historia, że Ty po prostu szłaś, byłaś na spacerze i ono leżało. Tak, ja jeszcze nie wiedziałam, czy Ty się zgodzisz, czy jeszcze czekałam na wycenę, nie wiedziałam, czy mój budżet to dźwignie, po prostu nie wiedziałam. Ja sobie tak szłam i tak idę, tak zrobiłam właśnie te dwa kroki i mówię, o, dwa, dwa metry, czy tam ile wtedy? Wtedy ona miała dwa i pół, ta pierwsza. Dwa i pół nawet, o Jezu. Ja mówię, to będzie świetna, nie? I zabrałam ją ze sobą. No i ona była piękna. Była taka surowa, taka jakby rzeźbiona przez las, w sensie była taka właśnie takie fajne surowe drewno, ale właśnie jednocześnie miała tą wilgoć z lasu i okazało się później, że miała też swoich mieszkańców, którzy ją zjadali.
Tak, mimo że ona się suszyła z tydzień na balkonie, ja ją trzymałam na słońcu, ale te skubańce nie wyszły. Tak, one też u mnie powoli... ja myślałam, że to jest muszka jakaś przez długi czas, że to są jakieś muszki, które latają, już się robiło coraz cieplej i w ogóle... I przez to, że ona też była długa, ja ją zaczynałam zrobić z jednej strony, a okazało się, że najwięcej tych owadów było z tej drugiej strony. I dopiero jak ja ją zaczęłam robić z tej drugiej strony, to był właśnie taki moment, że tu wychodzi jeden owad, tu wchodzi drugi do takiej dziurki i ja miałam takie, o nie, o nie, i co teraz, nie? Więc na przykład tu jest też ta nauka cierpliwości, nie? I też takich szybkich decyzji, że no co teraz robimy, nie?
Ale mnie jara to tworzenie, to kreowanie. Za każdym razem powstaje coś nowego, więc bardzo dobrze rozumiem Twoją potrzebę właśnie projektowania. Projektowania, sprawdzania i to mi się bardzo podoba. Też mam tą chęć do tworzenia. I też wtedy łączę z różnych rzeczy. W ogóle ja to samo robię w swojej pracy jako mentor ruchu, że z różnych dziedzin ja je poznaję, ja się ich uczę, ale z każdej zabieram to, co mi pasuje. Ja później miksuję, ja je łączę w coś, co chcę przekazać dalej, co mi pasuje, co mi smakuje. I na tym jakby to polega. Ja widzę to maksymalne podobieństwo w tym, jak działamy,
Więc to jest jedna sprawa. A druga, gdy ktoś Zaczyna ćwiczyć, bo lubi, bo chce. Albo pyta się, ej, a jak zrobić to i to, naucz mnie techniki, wiesz, takie liźnięcie tego i pójście w to samodzielnie, nie? Okej, zrobię tutaj jakiś trening, który podpowiedziałaś, ale ja jeszcze zrobię coś, ja odkryję swoje ciało też w jakiś inny sposób, jakiś inny ruch, czy taniec spontaniczny, czy jakąś inną formę i ja sobie sprawdzam, sprawdzam sobie, w czym mi jest dobrze. Tak, to jest niesamowite i też pozwalam sobie odkrywać w tym przyjemność, że jakby poznaję swoje ciało i poznaję jego możliwości, nie? I odkrywam jakby coś też po swojemu, nie?
Ale po pewnej chwili w wytłumaczeniu kilku rzeczy możemy jednocześnie też rozmawiać o życiu, czasami od serca, czasami naprawdę bez masek można spędzić bardzo ciekawie razem czas. I to jest totalnie coś, co najbardziej lubię w tych warsztatach, więc na pewno dalej chciałabym mieć takie inspirujące spotkania z różnymi osobami. I też przyznam, że właśnie to tworzenie takich kursów online jest dla mnie też bardzo fajne, bo uwielbiam potem widzieć, jak osoby są w stanie właśnie zrobić i mówią, że było
I jeszcze, jeżeli tak sobie już marzymy o takiej przyszłości za 5 lat, to ja zawsze marzę o podróżach. To jest coś, co bardzo dużo daje mi nowych informacji o świecie, właśnie poznawanie nowych kultur, czyli pojechanie w miejsce, gdzie Jest całkiem inna kultura, gdzie ludzie funkcjonują całkiem inaczej niż u nas i patrzenie właśnie jak oni widzą świat, jak oni podchodzą do różnych problemów, więc na pewno za 5 lat będzie w moim życiu jeszcze więcej podróży. Takie podróżowanie i obserwowanie tych innych kultur widzę też jako takie
Nawet nie spodziewałam się, że aż tyle ich będzie. No ja Ci również dziękuję. To dla mnie też była bardzo fajna i też wzruszająca często właśnie rozmowa. I bardzo dziękuję Ci, że mnie zaprosiłaś do niej. No jest to wyjątkowe przeżycie. Dziękuję. Cieszę się, że przyjęłaś zaproszenie, bo wiem, że też to Nie było aż tak łatwa decyzja. Tak, tak, tak. Ale się jednak zgodziłaś. Dla mnie jest to o tyle trudne, że właśnie no raczej byłam zawsze introwertyczką, więc każde takie otwieranie się na rozmowy, na forum jest dla mnie procesem i jest dla mnie wyzwaniem, ale właśnie to jest kolejna rzecz, na którą jeżeli się otworzysz, popracujesz, to jest niesamowicie satysfakcjonujące.
Pokazano wszystkie 21 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Natalia przedstawia gościa i jej projekt, a Ewa opowiada o swoim przejściu z architektury na makramy.
Ewa opowiada o swojej karierze jako architekta i jej przejściu do projektowania wnętrz.
Ewa opowiada o swoim zainteresowaniu makramami i jak to zainteresowanie wpłynęło na jej decyzję o zmianie zawodu.
Ewa opowiada o tym, jak pandemia stała się przyczyną rozpoczęcia pracy z makramami.
Ewa opowiada o swojej pracy z makramami i jak to zintegrowało się z jej dotychczasowym doświadczeniem z projektowania wnętrz.
Ewa opowiada o swoich warsztatach i jak one pomagają jej rozwijać się jako instruktorka.
Ewa opowiada o różnych zastosowaniach makram i jak one pomagają rozwijać cierpliwość i odpuszczenie perfekcjonizmu.
Ewa opowiada o procesie tworzenia makramy, od wyboru drewna do finalizacji. Podkreśla znaczenie intencji i cierpliwości.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Ej to z plecenia makram da się żyć? Przecież miałaś taki dobry zawód architektki z wysokimi uprawnieniami. Co się stało, że zmieniłaś swoją profesję? Zapytałam Ewę.
Poznaj jej historię oraz motywy życiowych zmian.
---------------------------------
Namiary na Ewę:
https://makramyplote.pl/
IG: @makramy_plote
FB: https://www.facebook.com/makramyplote
---------------------------------
Dołącz do Platformy MOVE SPACE www.movementor.pl
Zapisz się na Mentoring 1:1 https://movementor.pl/oferta/mentoring/
Znajdź mnie na IG jako natalia_movementor
na FB: https://www.facebook.com/healthystyle.trenerka