Mentionsy Mentionsy
MOC HISTORII
MOC HISTORII

Wola Świdzińska w gminie Krasocin

31.07.2022 ·39 min 45 s · 8 rozdziałów

Wiadomo, że istniała XVI wieku. Ciekawy wątek związany jest z biskupem krakowskim Marcinem Szyszkowskim, fundatorem kościoła, a potem klasztoru bernardynów na Karczówce. Podobna świątynia miała powstać na górze w Woli Świdzińskiej. Dlaczego tak się nie stało i co wspólnego z wioską ma major Henryk Dobrzański, ps. ”Hubal”? Tajemnice miejscowości rozwieją Cezary Jastrzębski i Robert Szumielewicz.

0:10 · Wprowadzenie i historia nazwy 4

To mogło być kilka lat, kilkanaście lat, dwadzieścia nawet lat, tak i bywało w niektórych przypadkach. Czyli właścicielowi zależało na rozwoju tej miejscowości. Oczywiście tak i dlatego właśnie doprowadzał do zwolnienia jakiegoś miejsca, które otrzymywało tę nazwę Wola, Wolica i tak bardzo często te nazwy przetrwały do dzisiaj, tak się ciągle nazywają, więc to jest zawsze dla nas wskazówka o tym, że to jest dawna miejscowość, że jej historia rzeczywiście to jest co najmniej kilkaset lat. Ale w przypadku Woli Świdzińskiej mamy ten problem, że ona znajduje się między dwiema miejscowościami, między Świdnem a Olesznem. Za to Świdno właściwie powinniśmy się w pierwszej kolejności zabrać, no bo to oznacza, że skoro jest Świdno i Wola Świdzińska, to że Wola Świdzińska powstała jako rodzaj kolonii.

Czyli, że najpierw była miejscowość ta ważniejsza, a później rozszerzano osadnictwo i stąd to określenie Wola. Ale akurat powiedzmy, że odłożymy sobie Świdno dlatego, że Wola Świdzińska przez to swoje położenie i przez też związki z Olesznem jest bardziej skomplikowana niż by na pierwszy rzut oka się wydawało, że ona jest związana właśnie ze Świdnem. Dlatego, że jeszcze w XVI wieku Czyli już wiadomo, że istniała Wola Świdzińska. Ona nie nazywała się Świdzińska, tylko nazywała się Oleszańska, a więc związana była z Olesznem. No i w związku z tym to usprawiedliwia nas, że nie zabraliśmy się najpierw za Świdno,

Tylko omawiamy sobie Wolę Świdzińską, no bo ona pierwotnie aż zdaje się do XVIII wieku nazywana była inaczej. W 1791 roku zapisano Wola Świdzińska, czyli wtedy jakby rozluźniły się te więzi z Olesznem, które przecież bardzo blisko też jest położone. A zacieśniły ze Świdnem, które tuż obok Góry Świdzińskiej, która właściwie związana jest z obydwoma miejscowościami, zarówno ze Świdnem jak i z Wolą Świdzińską, czyli to Świdno położone jest przy Górze Świdzińskiej i stąd zapewne to rozluźnienie związków z Olesznem, Było przyczyną tego, że tak sytuacja jeśli chodzi o nazewnictwo wygląda.

Z niewiadomych tak do końca powodów zmieniono tę nazwę, bo jednak cały czas było to określenie Wola Oleszyńska. Na pewno tutaj na te problemy nakłada się również ta kwestia, która dotyczy przynależności parafialnej. No i wiadomo, że Wola, już mówmy Świdzińska, żeby nie komplikować, ale Wola razem z takimi miejscowościami w pobliżu położonymi jak właśnie Oleszno, Chotów, ale też właśnie Świdno i Motyczno należała do parafii w Chotowie. To jest parafia, która istniała już w XIV wieku, jeszcze w Olesznie. Nawet nie mieli pojęcia, że kiedykolwiek będzie tutaj parafia i będzie to znaczniejsza miejscowość.

5:52 · Nazewnictwo i rośliny 1

I to jest w obydwu tych miejscowościach i Świdna, w przypadku Świdna, no i w przypadku dzisiaj Woli Świdzińskiej rozpatrywane, chociaż tak jak mówimy, tu jest problem Woli Oleszeńskiej i bardziej by nas to interesowało skąd jest nazwa Oleszno. I w związku z tym trzeba myśleć o tych powiązaniach parafialnych z Chotowem, ale jednocześnie, skoro Wola Oleszejska, to znaczy, że w jakiś sposób od Oleszna była uzależniona ta miejscowość. No i kiedy mówimy o Olesznie, to rzecz jasna, że od razu nam na pamięć przychodzą przedstawiciele rodu, który był bardzo rozganziony w naszym regionie i w wielu miejscach nawet takich dość niespodziewanych miał swoje włości szczególnie kiedy do wielkiego znaczenia doszły trzy pokolenia tej rodziny a były to pokolenia związane z osobą pierwszego polskiego kardynała czyli Zbigniewa Oleśnickiego.

12:17 · Właściciele i historyczne dokumenty 2

No i tu mamy jednak taki motyw, który powoduje, że trzeba troszeczkę inaczej patrzeć na niektóre sprawy. I moglibyśmy powiedzieć tak, że no to jest być może jakaś opowieść. Tak, oczywiście przekazywana. Ona jest zapisana w takim dziele z XIX wieku księdza Romualda Wójcika, który był proboszczem w Olesznie i on taką książeczkę przygotował na temat historii okolicy. Ale zapisał, że to tradycja ludowa, tak właśnie przekazuje. I zgodnie z tą tradycją do tej fundacji nie doszło, czyli klasztor Bernardynów nie powstał w Woli Świdzińskiej, dlatego że miał się powiesić podczas budowy jakiś robotnik.

No i te woły szły, szły, szły, zeszły sobie z tej Góry Świdzińskiej, poszły w stronę Oleszna. Tam jest też taka wybitna górka, na której stoi kościół. Okazało się, że uklękły tam. Zatrzymały się w tym miejscu, na tej górce, gdzie dzisiaj jest kościół w Olesznie. Tam pojawiła się też jasność. Matka Boża miała się pojawić, no i uznano, że aha, no to w takim razie tutaj trzeba ten kościół wystawić. I w ten sposób Wola Świdzińska znowu musiała ustąpić miejsca ważniejszym miejscowościom. No to już wiemy, że Wola Świdzińska miała trochę pecha jeżeli chodzi o kościół, który miał powstać na Wspominaliśmy też wcześniej o Liber Beneficiorum biskupa Łaskiego, bo tam kilka ciekawych informacji odnośnie naszej miejscowości zostało zawarte.

24:21 · Ekonomiczne i społeczne warunki XVI wieku 5

I na ich podstawie możemy sobie już w jakiś sposób wyrobić zdanie na temat takich głównie społecznych i ekonomicznych uwarunkowań XVI-wiecznej Woli Świdzińskiej. No bo te szczegóły rzeczywiście pozwalają nam wyrobić sobie jakieś zdanie. I one wiążą się z tym, że w Woli Świdzińskiej, ale podkreślmy jeszcze wtedy zwanej Oleszeńską, czy Oleszyńską, bo i tak zapisywano, podkreślano, że są podobnie jak i w Olesznie, czyli wtedy należały obydwie miejscowości do parafii Chotów, że są zarówno łany kmiece, jak i łany folwarczne. No i z nich pobierano dziesięcinę snopową oraz dziesięcinę konopną.

W przypadku Oleszna ta dziesięcina była wysoka i dochodziła Z kolei w Woli naszej była to znacznie mniejsza wartość. Zapisywano, że to była dziesięcina, ale ona była podzielona w przypadku naszej Woli na snopową i w przypadku snopowej wartość jej wynosiła szóstaka. Czyli szóstą część grzywny, a w przypadku dziewięciu grzywien w Olesznie to bardzo duża różnica. I widać było, że Wola jest znacznie skromniejszym majątkiem i folwarkiem. Natomiast jeśli chodzi o stałość tej opłaty, to zapisano wyraźnie, że ta opłata jest czasami niższa, a czasami wyższa.

No więc tu dość to było ruchome. Natomiast w przypadku dziesięciny konopnej zapisano, że jej wartość jest taka sama jak w Olesznie. No to tu była identyczna sytuacja, a w przypadku Oleszna wtedy pobierano od jednego łanu 2 grosze dziesięciny konopnej. No więc tu akurat możemy powiedzieć, że na równi Wola była z tym swoim dużym sąsiadem. No i tak to wyglądało. Szkoda, że nie ma tutaj takich informacji, które dotyczyłyby ilości tych łanów. Ile było łanów kmiecych, ile było łanów folwarcznych, no bo to wtedy też trochę lepiej pozwala zorientować się na przykład tym, jaką przestrzeń dana miejscowość zajmowała.

No ale wiemy, że to położenie między Świdnem które odgrywało ciągle no sporą rolę, a Olesznem w ostateczności sprowadzało się do tego, że trochę tak ta wola była wciśnięta. No i z drugiej strony ta Góra Świdzińska, ona naprawdę jest imponująca i to nie jest tak, że z drogi, która biegnie, a to jest odwieczna droga prowadząca właśnie przez te tereny, czyli odwieczna droga z południa naszego kraju na północ i ze wschodu na zachód, no boczny trakt, ze wschodu na zachód boczny, Ale ten kierunek północ-południe no to jeden z głównych traktów. Niestety właśnie ta góra nie jest taka łagodna, żeby na przykład można było z uprawami na nią wejść. Nie sądzę, żeby kiedykolwiek mieszkańcy Woli Świdzińskiej tutaj tym się trudnili, bo każdy kto

Dość dobrze zachowany, więc to najlepiej nam uświadamia, że nie poddawała się tak Wola Świdzińska w swoich dziejach. Jeżeli mówimy o dworze w Woli Świdzińskiej, no to oczywiście wszystko nam się kojarzy z kolejnymi właścicielami, bo od pierwszej połowy XVIII wieku właśnie miejscowość należała do rodu Niemojewskich, o czym już tutaj tak lekko na marginesie wspomnieliśmy. Ale zanim oni zostali właścicielami, to jeszcze była rodzina Podowskich i oni właśnie po długiej przerwie, to prawie było 40 lat przerwy, jeśli chodzi o budowę kościoła w Olesznie, czyli spadkobiercy szyszkowskich, oni ukończyli budowę kościoła w Olesznie, no i potem władali tutaj tymi terenami. A okazało się, że w tę rodzinę wrzenili się niemojewscy.

33:51 · Historia dworu pod II wojną światową 3

Jeżeli mówimy o II wojnie światowej i dworze w Woli Świdzińskiej, no to wiadomo, że Niemojewski przyjaźnił się, czy znał się z majorem Henrykiem Dobrzańskim, Hubalem, który doskonale wiemy, że w tamtym rejonie po wybuchu II wojny światowej działał. Tak, czyli ostatni żołnierz Września i pierwszy partyzant II wojny światowej, legendarny dowódca, który już na zawsze z naszym regionem jest związany, a dalekim krewnym jego żony był Konrad Niemojewski, który tu był właścicielem Oleszna, wprawdzie w samej Woli Świdzińskiej był Józef Niemojewski. Krewny Konrada, ale przede wszystkim z Konradem się Hubal znał i jeśli spojrzymy na przykład na taką ostatnią publikację, która poświęcona jest Hubalowi, w 2014 roku została wydana taka książka, Major Hubal.

Historia prawdziwa. No to nie ma tam wprawdzie odniesienia do samej Woli Świdzińskiej, natomiast jest odniesienie do Oleszna. Jest taka wzmianka, po kilku dniach odpoczynku z Gajówki Rosochy, czyli gdy przeskoczyli drogę z Kielc do Skarżyska w okolicy Zalezanki, no to ten oddział jeszcze taki nierozwinięty jeszcze. Oni z gajówki Rosochy wyskoczyli w lasy włoszczowskie. Trasa wiodła przez Kaniów, Kuźniaki, do Brzeszów, do Krężałka, a następnie do wsi Zabrody, gdzie zatrzymano się na jednodniowy postój. W czasie postoju w tej miejscowości Dobrzański wraz z dwoma ułanami udał się do Oleszna. Spotkał się tam z właścicielem dworu i hodowcą koni, Konradem Niemojewskim, którego znał jeszcze z okresu międzywojennego.

Po zakończeniu wizyty wrócił do Świzabrody, no i potem były te kolejne już wydarzenia związane z epopeją Hubala. No i mamy więc też takie informacje, że w tym dworze też Hubalczycy przebywali, korzystali oczywiście z pomocy Niemojewskich, także w Woli Świdzińskiej. Ale, kiedy mówimy o II wojnie światowej, to jest jeszcze jeden motyw. Już teraz tak musimy pędzić, żeby rzeczywiście zdążyć o wszystkim powiedzieć. Jeden motyw, czyli gdy z Woli Świdzińskiej udamy się, jadąc od strony Oleszna w stronę Świdna, miniemy najpierw po lewej stronie dwór. Dwa zdania jeszcze o nim musimy chociaż powiedzieć. I to za tym dworem jest taka droga szutrowa w lewo, w dół najpierw, a później na górkę.

Pokazano wszystkie 15 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.