Św. Anna Samotrzecia cz.2
Jest jedną z mniej znanych postaci, choć była matką Najświętszej Marii Panny i babką Chrystusa. Nie pisała o niej żadna ewangelia. Jej kult popularny był w Polsce na przełomie XVI i XVII wieku, kiedy powstawało wiele bractw jej imienia. Św. Anna Samotrzecia jest bohaterką kolejnego programu na który zapraszają Cezary Jastrzębski i Robert Szumielewicz.
MOC HISTORII Dzień dobry, witamy Państwa w drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia. Cezary Jastrzębski z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach i Robert Szumielewicz. Kontynuujemy informacje, kontynuujemy opowieści o Annie Samotrzeciej. A kto to była Św. Anna Samotrzecia? Nie wszyscy z pewnością o tym wiedzą, chociaż po naszym programie wczorajszym myślę, że już znacznie więcej z Państwa poznało tę postać, no bo to jest Matka Najświętszej Marii Panny i Babka Jezusa Chrystusa, o której nie pisały żadne Ewangelie. Wspominaliśmy o tym wczoraj, że tych wizerunków jest wiele.
Te najstarsze pokazywały Św. Annę jako postać dominującą wśród Maryi i Chrystusa, no bo pokazywana była zwykle z Najświętszą Marią Panną i z Jezusem Chrystusem, chociaż później Jak były obrazy większej czy wielkiej świętej rodziny, no to już pojawiały się także inne osoby. No i wspominaliśmy także o tym, że tę postać w naszym regionie możemy zobaczyć w niektórych świątyniach. Powiedzieliśmy o Krakowie, gdzie jest obraz ufundowany przez Krzysztofa Szydłowieckiego, a pochodzący z kolegiaty św. Marcina w Opatowie. No i też mówiliśmy o obrazie, który jest w kościele w Staszowie, ale przed nami jeszcze kilka kolejnych.
Bo mamy nadzieję, że po tym wczorajszym świątecznym dniu nadal jeszcze mamy trochę siły, żeby świętować w takiej atmosferze właśnie trochę sprzyjającej różnym refleksjom. No bo tak właśnie jest ze Świętą Anną. My się dzisiaj przy okazji Bożego Narodzenia zajmujemy tylko tym jednym aspektem, a więc Świętą Anną Samotrzecią. Rozmawiamy np. o tej św. Annie Nauczającej, też bardzo popularnym przedstawieniu, bardzo popularnym wizerunku, który nawet dominował przez dłuższy czas nad tym wizerunkiem św. Anny Samotrzeć. Ale Boże Narodzenie to jest właśnie ten motyw, który też często występuje tam, gdzie jest ta wielka rodzina Maryi i rzeczywiście widać, że centralną część
Takich na przykład obrazów, bo co innego jest z rzeźbą, kiedy ona jest rzeczywiście już wtedy tylko ograniczona do trzech osób, ale w przypadku obrazów no to centralną część zajmuje najczęściej właśnie Najświętsza Maria Panna i Święta Anna, które siedzą na ławce. A między nimi w różnym układzie, bo czasami tak jakby trochę zawieszony w powietrzu między obydwiema kobietami, a czasami siedzący czy stojący na kolanach Najświętszej Marii Panny, ale zwrócony w odpowiedni sposób właśnie z taką czułością, z taką nostalgią w stronę Św. Anny. Czyli takie mamy właśnie najczęściej przedstawienie Św. Anny Samotrzeć. Choć wspominaliśmy o tym i teraz jak chronologicznie trochę bardziej będziemy się zbliżać do naszych czasów, Bo na razie mówiliśmy o tych najstarszych XVI-wiecznych przedstawieniach albo z przełomu XVI i XVII wieku.
Które powodują, że jeszcze to dostojeństwo jest uwypuklone w odpowiedni sposób. No i mamy taki przykład charakterystyczny między innymi w Bodzentynie. Nie jest może zbyt odległy od tych, o których mówiliśmy do tej pory, czyli od tego krakowskiego, pochodzącego z Opatowa obrazu. I obraz ze Staszowa, bo pochodzi z połowy XVII wieku, czyli nie jest nowoczesny, tak moglibyśmy powiedzieć, ale jednak znajduje się tutaj wiele różnych nowych elementów. Chociaż już wspominaliśmy o tym, że na przykład w Staszowie pojawia się ta książka, która później przy Świętej Annie Nauczającej jest podstawowym elementem. To zresztą można by tak powiedzieć był taki ważny motyw emancypacyjny w XIX wieku.
Ale jeśli nie ma sukienki, no to wszystko wyraźnie wskazuje na to, która kobieta jest tutaj starsza i ten motyw dotyczący starości jest tutaj bardzo charakterystyczny. Ale oprócz tego, gdybyśmy tylko chcieli zwrócić uwagę na ten fragment, nie patrzylibyśmy w ogóle na dwie trzecie obrazu, bo ta scena Samotrzeć to mniej więcej centralna część, no i zajmująca jedną trzecią całości. U góry natomiast widzimy też takie nietypowe przedstawienie, oprócz aniołów, które są przedstawione po prawej i po lewej stronie i trzeci anioł jeszcze jest wyraźnie bardzo dobrze widoczny po lewej stronie u dołu, obok postaci Najświętszej Maryi Panny.
Mamy taką kotarę u samej góry, która nieco przysłania nam rodzaj takiej dziurki od klucza, tak moglibyśmy powiedzieć. Mamy tutaj gołębicę, która symbolizuje Ducha Świętego, czyli kolejne elementy pojawiające się właśnie w tym wizerunku św. Anny Samotrzeci. Ich wcześniej nie było, na to nie zwracano uwagi. A teraz są dopełnieniem tej wymowy ideowej dotyczącej obrazu. No i wyraźnie widać takie rozróżnienie między ciemnością a światłem. Dlatego często mówi się w bocentynie właśnie, że to jak dziurka od klucza wygląda, no bo rzeczywiście od tamtej zewnętrznej strony, gdybyśmy chcieli spojrzeć, no to tak by to musiało wyglądać, że musielibyśmy się pochylić
Popatrzeć, co jest gdzieś tutaj w środku, czyli od tej naszej strony. A ponieważ jest to połączenie ciemności i jasności, więc wyraźne są granice między tym krajobrazem, gdzie gołębica, czy symbolizująca Ducha Świętego, unosi się nad takim górskim krajobrazem, bardzo mocno rozjaśnionym. Tutaj nie ulega wątpliwości, że ta jasność, czyli coś nowego wkracza. To rzecz jasna też wiąże się z wymową Bożego Narodzenia, gdzie mnóstwo jest na przykład ruin które pokazują nam odchodzenie tego starego świata i zawsze we wszystkich przedstawieniach dotyczących Bożego Narodzenia, no a św. Anna Samotrzeć do niego nawiązuje, jest też pokazanie tej jasności, że teraz oto właśnie wraz z Narodzeniem Chrystusa następuje ta nowa era, nowy świat.
Ona nawet jest mniejsza niż anioły. Już nawet nie Matka Boża, czy Św. Anna, czy Chrystus. Małe dzieciątko, a tu dorosła kobieta jest jeszcze mniejsza. Widać też, że to jest kobieta już w podeszłym wieku. Ale wspominaliśmy o tym, że no właśnie Św. Anna jest patronką właśnie w tych określonych sytuacjach i tej starości tutaj nikt się Nie obawiał, ale z kolei, kolejne ale w przypadku tego obrazu, no to postać, która znajduje się nad Świętą Anną. To już jest wielkość porównywalna do Najświętszej Marii Panny i do Świętej Anny, a ponieważ znajduje się nad Świętą Anną, a nie nad Najświętszą Marią Panną, no to możemy powiedzieć z pewnością, że to jest Święty Joachim. Czyli właśnie mąż św. Anny i ojciec Najświętszej Marii Panny.
Gdyby był po lewej stronie, no to byłby to św. Józef, bo tak to właśnie przedstawiano. I widzimy wyraźnie też, że zarówno Joachim, jak i św. Anna są wpatrzeni w Chrystusa. Tu są jeszcze pozostałości pewnych geometrycznych zasad panujących w średniowieczu. Tak zwane linie diagonalne, czyli ukośne, przecinające przestrzeń i to widzimy wyraźnie od anioła po prawej stronie poprzez głowę św. Joachima, głowę św. Anny i postać Chrystusa. Możemy poprowadzić jedną linię ukośną, a drugą linię ukośną od lewej strony. Też od anioła poprzez głowę Najświętszej Marii Panny i zetknięcie się tych dwóch diagonalnych linii następuje na postaci Chrystusa.
Po to właśnie były te geometryczne rozwiązania stosowane, żebyśmy optycznie też, bezwiednie często nawet, nie mieli wątpliwości na kogo należy zwrócić uwagę. Czyli czubek tego trójkąta odwróconego koncentruje się właśnie na postaci Chrystusa. No i rzecz jasna też trójkąt można by teraz budować z podstawą u samego dołu, bo też te linie diagonalne możemy poprowadzić w drugą stronę. Mamy więc takie typowe założenia jeszcze sięgające do malarstwa średniowiecznego, ale te elementy, o których wspominaliśmy, już jednak rozbijają taką ideową, skoncentrowaną myśl, Św. Anna Samotrzeca.
I przy tym filarze jest ołtarz. Tam są cztery kamienne takie ołtarze rokokowe. I właśnie w tym ołtarzu obok filara, na którym wisi omawiany przez nas obraz, jest też w ołtarzu obraz św. Anny Samotrzeć. Ale taki no artystycznie mniej ciekawy, więc zwykle się zwraca uwagę na ten, a tamten się pomija, mimo że w jednym kościele mamy dwie Święte Anny Samotrzeć. No i w Bodzętynie oczywiście trzeba by powiedzieć o tym, że działa również bractwo Świętej Anny współcześnie, obecnie. Bractwo, które jest nazywane bractwem miejskim, bo jest też drugie bractwo nazywane bractwem Wiadomo jakim, wiejskim. Nie ma innej możliwości.
Jeszcze czasami literackie miały dużo, ale te związane z Anną rzeczywiście cieszyły się wielką popularnością. Nic więc dziwnego, że w Bodzętynie możemy mieć jeszcze jeden motyw. Zobaczmy, ile o tym Bodzętynie i Św. Annie musimy powiedzieć. No bo oczywiście każdy, kto z Bodzętyna wyjeżdża i przejedzie rzekę Psarkę i za chwilkę zbliżamy się w stronę Tarczka, ten wie, że po prawej stronie mijamy taki słup, Zwany słupem albo właśnie kapliczką Świętej Anny. Dość duży, takiej pięciometrowej mniej więcej wysokości, zakończony taką charakterystyczną, nieco spłaszczoną kulą i krzyżem żeliwnym, który go wieńczy. Ma to być kapliczka wystawiona w miejscu, no i tu jest teraz dyskusja na ten temat.
W kościele, który został wzniesiony w XVII wieku. Czyli styl późno-renesansowy z fundacji oczywiście zakonnika benedyktyńskiego, ojca Sokołowskiego. Później były jeszcze różnego rodzaju przebudowy, dobudowy, rozbudowy. W każdym razie interesujący nas obraz św. Anny Samotrzeć. Troszeczkę właśnie inny, bo ten złoty kolor tutaj dominuje. Znajduje się w nawie głównej po lewej stronie. Tam jest rodzaj takiej bocznej nawy, ale wyraźnie to jest ołtarz boczny po lewej stronie, zanim prezbiterium się rozpocznie. I mamy tutaj bardzo bogaty rzeczywiście ołtarz, tak mocno udekorowany. Obraz św. Anny Samotrzeci jest otoczony dwiema bardzo ozdobnymi kolumnami, a w górnej części znajduje się posąg, rzeźba św. Michała Archanioła oraz nieco niżej, w rogach naczółków,
Dwie rzeźby, jedna to św. Barbara, a druga św. Katarzyna. Widzimy wyraźnie, że mają te atrybuty swoje, czyli wieże i fragment koła. Nas interesuje św. Anna Samotrzeć i ten właśnie wizerunek został udekorowany sukienkami złotymi, również koronami. I pojawia się tutaj też znów no taki element rozbijający trochę tę koncentrację na Św. Annie Samotrzeć, no bo w górnej części mamy chóry anielskie, czyli widać te twarze aniołów w dużej ilości, ale też wśród nich przebija się, bo też jest za pomocą takiej niewielkiej złotej sukienki wyeksponowany, Mamy Ducha Świętego, czyli Gołębicę, która unosi się i znów mamy te nawiązania, o których wspominaliśmy wczoraj, że bezwiednie, mimowolnie, bardzo często o tej Trójcy Świętej, ale w innym układzie oczywiście, w tej żeńskiej Trójcy, zaczynamy myśleć i zaczynamy traktować tak właśnie te przedstawienia.
No i tutaj, powiedzmy tak, że jest też pewne takie niedopowiedzenie, bo ja mówiąc szczerze, nie bardzo wiem, co to może być. Tak jakoś wygląda to niepewnie, być może niestety na skutek przemalowania tak to wygląda, bo po lewej stronie jest Najświętsza Maria Panna, trzyma na kolanach Chrystusa, a po prawej stronie jest, i tu widać wyraźnie, nawet jeśli są sukienki, tu są też takie wielkie korony, Wszystkie te trzy postacie mają bardzo duże korony. To widać też, że ta osoba po prawej stronie to jest Św. Anna, bo jest znacznie starszą kobietą od tej po lewej. I ona trzyma w ręku, przypomina to trochę właśnie kiść winogron, tylko taką niezbyt tak realistycznie wykonaną współcześnie.
Mamy sytuację taką, że do tej pory mówiliśmy za każdym razem po lewej stronie Najświętsza Maria Panna, po prawej Święta Anna, między nimi stojący lub siedzący, albo tak określiliśmy to nieco zawieszony w powietrzu Jezus. Najczęściej nagi, a tymczasem tutaj w Pacanowie sytuacja wygląda kompletnie inaczej, dlatego że nie mamy tej pewnej hierarchiczności tutaj ukazanej, w tym sensie, że do tej pory wspominaliśmy o tym, że są równorzędne, to postacie mniej więcej takie same, fundator ewentualnie jest znacznie mniejszych rozmiarów, gdzieś u dołu ukazany, klęczący lub stojący. Natomiast w Pacanowie widzimy, że od lewej strony taką dominującą postacią, nawet przez to, że ma czerwoną narzutę na zielonej sukni, bardzo to jest obszerny fragment tkaniny, zajmujący dużą połać obrazu i zwracający naszą uwagę.
I po tej lewej stronie jest właśnie Św. Anna. Tu nie ulega wątpliwości, wspominaliśmy choćby o tej chuście, że nieustannie jest właśnie w takiej chuście przedstawiana. No i to do niej wyciąga rączki Mały Jezus, a Najświętsza Maria Panna, która jest ukazana nieco wyżej, bo na jednym poziomie mniej więcej jest Św. Anna, po lewej i po prawej stronie Jezus, mimo że jest mniejszy, ale ponieważ stoi na takim niewielkim podwyższeniu, na pagóreczku, więc głowami są mniej więcej tak zrównane te dwie postacie. A z kolei po prawej stronie, lekko w prawo, ale wyżej znajduje się Najświętsza Maria Panna, która lewą swoją ręką tak lekko, no nie popycha, ale tak skierowuje Jezusa w stronę Babki swojej.
I wyciąga ręce i podchodzi też i jest tak leciusieńko przesuwany, więc widzimy wyraźnie, że tu jest pewna koncentracja właśnie na Świętej Annie. I to św. Anna Samotrzeć ma tutaj rzeczywiście taką dużą wymowę. Ale też myśmy wspominali właśnie o tych grafikach niderlandzkich, w których po raz pierwszy pojawia się taka, dla niektórych by to była obrazoburcza scena, że przyrodzenia Chrystusa dotyka św. Anna. Tu jest właśnie motyw. Nie tyle zasłania tę sferę intymną, Co? No właśnie tak trzyma rękę tu bardzo blisko przyrodzenia. Ale też tutaj wyraźnie jest widoczne to nawiązanie do męki Chrystusa.
Tak to wygląda. No ale były te różnego rodzaju zmiany. Kiedyś tutaj były również groby, no bo to była kaplica grobowa. Ale dla odmiany, pod koniec XIX wieku te groby zlikwidowano, a potem był ten słynny jeden z takich wielkich pożarów w Pacanowie w 1944 roku, kiedy to kaplica uległa zniszczeniu, cały kościół. Ocalała tylko ta kaplica z cudownym krucyfiksem. No i obraz Św. Anny Samotrzec, który się znajdował wcześniej w innym ołtarzu. No właśnie, mówiliśmy tyle co o księdzu Wiśniewskim i ksiądz Wiśniewski pisał o tym ołtarzu, że na zasuwie był tutaj obraz św. Izydora malowany przez Franciszka Nawalnego, a ten Franciszek Nawalny pochodził z Krakowa, on malował m.in.
Ciekawe jest więc to wyobrażenie, bo odbiegające od tego, o czym do tej pory mówiliśmy. Ciekawie jest też w Rakowie, tam też wędrujemy z MOCą HISTORII, to tam również XVIII wiek i obraz przedstawiający Św. Annę Samotrzecią. No i tutaj także te postaci są zupełnie inne, także wyeksponowane są korony i stroje, ale kolory już nie są takie jak mówiliśmy wcześniej. Przede wszystkim dlatego, że tu wielką rolę w takim bezpośrednim odbiorze odgrywają wielkie sukienki. To są srebrne sukienki wszystkich trzech postaci w tym przedstawieniu Św. Anny Samotrzeć. Mają one tylko złocone korony. Ale rzeczywiście są takie dominujące, bardzo obszerne, no bo to też jest takie barokowe przedstawienie Kościół Św. Anny, bo nie mówimy o tym farnym kościele przy rynku, tylko tym, który nieco dalej znajduje się przy tym takim dużym skrzyżowaniu w Rakowie.
Wszystkich słuchaczy zachęcamy, żeby zobaczyć jak wygląda wnętrze tego kościoła dawnego klasztornego. No i żeby zobaczyć również przedstawienie św. Anny Samotrzeć. O tyle też inne, że oprócz tych obszernych sukienek mamy tutaj jeszcze dodatkowe postacie męskie. Co w przypadku tych wcześniejszych wizerunków bardzo rzadko się zdarzało. A tutaj mamy oczywiście św. Józefa i św. Jana Chrzciciela. Ale mówiliśmy właśnie o tym, że często właśnie przy św. Annie te motywy się pojawiają. Między innymi czemu św. Jan Chrzciciel No bo właśnie w tych apokryfach, o których wczoraj mówiliśmy, a szczególnie w protoewangelii Jakuba, wspomina się o tym, że św. Anna była siostrą matki św. Elżbiety, że to była jej rodzona siostra.
No i bardzo często się mówi, że pokonała 7-8 kilometrów do takiej miejscowości leżącej w pobliżu Jerozolimy. Ain Karim. Ale Matka Boża nie pokonała tych 8 km, tylko pokonała około 150 km w takiej prawdopodobnie właśnie pieszej pielgrzymce, bo ona szła przecież z Nazaretu, więc do Jerozolimy to jest mniej więcej właśnie tyle. No i kiedy mamy ten motyw, bo to czasami się właśnie pojawia, ponieważ to była krewna, Św. Elżbieta. No ale właśnie krewna była poprzez Św. Annę, jeśli by przyjąć, że to były właśnie siostry. Więc to były po prostu cioteczne siostry. W takim razie Św. Maria, Najświętsza Maria Panna i Św. Elżbieta.
Stąd też no właśnie takie motywy i wątki pojawiające się, że Święty Jan Chrzciciel, a czemu? A no właśnie temu, że artyści tak jak my w różnych tych materiałach nic nie robili, tylko tam szperali, poszukiwali różnych informacji, A potem przedstawiali to, ale bardzo często to jest właśnie taka wiedza, która gdzieś tam zanika, nie jest przekazywana, nie ma jakichś szczegółowych opisów, tym bardziej więc różnym detalom trzeba się przeglądać. No i oczywiście też postacie anielskie tutaj są, ale to już jest takie wypełnienie tła. Ale myślę też, że o tyle dobre są sukienki w tym przypadku, że nawet jeśli zasłaniają jakieś szczegóły, to jednak następuje koncentracja naszej uwagi z powrotem. Tło już jest nie takie średniowieczne, które ułatwiało nam koncentrację, później już tło jest inne, mnóstwo różnych detali się pojawia, a tutaj poprzez te sukienki z powrotem mamy, aha, zwróćcie uwagę, że to jest centralny punkt, czyli św. Anna Samotrzeć w Rakowie z takimi właśnie sprawami się wiąże.
Idąc dalej śladami Św. Anny Samotrzeciej, wędrujemy do Skalmierza. No i tutaj pojawia nam się motyw, o którym już wspominaliśmy, czyli ta księga, która się pojawia u Matki Najświętszej Marii Panny, czyli Święta Anna Nauczająca. No i tutaj właśnie w Skalmierzu ten motyw także dostrzegamy w sposób szczególny. Tym bardziej, że w górnej części obrazu, tu już mamy właśnie to tło takie bardziej rozwinięte, gdzie są przedstawione postacie anielskie. Jeden zresztą anioł, nawet ten po lewej stronie jest taki odwrócony do nas tyłem i on kotarę podnosi, tak jakby pokazywał więcej światła. Chciał jeszcze tego światła wpuścić, to co w Bodzętynie widzieliśmy przez dziurkę od klucza niemalże.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Cezary Jastrzębski i Robert Szumielewicz kontynuują opowieść o św. Annie Samotrzecji, omawiając jej rolę w Bożym Narodzeniu i różne jej wizerunki.
Analiza zmian w wizerunku św. Annie Samotrzeć, od XVI do XVII wieku, z uwzględnieniem nowych elementów i trendów artystycznych.
Opis obrazu św. Annie Samotrzeć z Bodzentyny, z uwzględnieniem nowych elementów i ich znaczenia w kontekście Bożego Narodzenia.
Opis obrazu św. Annie Samotrzeć z Konie Młotów, z uwzględnieniem jego bogate wyposażenie i stylowe cechy.
Analiza kapliczki św. Anny w Konie Młotów, jej historycznego kontekstu i symboliki.
Opis obrazu św. Annie Samotrzeć z Pacanowa, z uwzględnieniem jego unikalnych cech i symboliki.
Podsumowanie omówionych obrazów św. Annie Samotrzeć i przejście do kolejnego miejsca, Rakowa.
Rozmowa o barokowym obrazie św. Annę Samotrzeć w Rakowie, zwerbowaniu reformatów do Rakowa i charakterystyce postaci, w tym św. Józefa i św. Jana Chrzciciela.
Przedstawienie obrazu św. Annę Nauczającą Matki Bożej w Skalmierzu i opisanie kontekstu historycznego tego obrazu.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.