Mentionsy Mentionsy
Lucy Phere
Lucy Phere

KLUCZOWE ZEZNANIA | PODCAST KRYMINALNY

30.08.2023 ·29 min 3 s · 3 rozdziały

Dodatkowy materiał: https://www.youtube.com/watch?v=YDH6vsrBmh4&t=0s Źródła:MTV Documentary Films, The Fire That Took Her https://www.judysfoundation.org/ https://www.nytimes.com/2022/10/20/movies/the-fire-that-took-her-review.html https://www.independent.co.uk/news/world/americas/woman-set-on-fire-dies-two-years-after-burns-horrific-injuries-ohio-judy-malinowski-a7811766.html https://eu.marionstar.com/picture-gallery/news/local/2022/10/23/photos-documentary-revisits-judy-malinowski-murder/10560543002/ https://nowthisnews.com/news/judys-law-judy-malinowski-story-continues-help-domestic-abuse-survivors https://www.insider.com/judy-malinowski-burned-alive-testified-own-trial-2023-5 https://abc7news.com/former-beauty-queen-dies-after-being-set-on-fire-by-ex-boyfriend-judy-malinowsk/2159348/ https://www.independent.co.uk/news/world/americas/judy-malinowski-documentary-fire-that-took-her-b2342165.html https://www.foxnews.com/us/ohio-mother-burned-alive-ex-boyfriend-testified-own-murder-trial-doc-reveals-evil https://nypost.com/2023/05/23/woman-testifies-against-her-murderous-ex-in-mtv-doc/ https://www.abcactionnews.com/morning-blend/she-was-burnt-alive-by-her-boyfriend-the-fire-that-took-her-tells-the-story-of-judy-malinowski https://eu.marionstar.com/story/news/crime/2022/10/23/the-fire-that-took-her-judy-malinowskis-justice-documentary-domestic-violence-murder/69572278007/ https://www.10tv.com/article/news/local/judy-malinowskis-daughter-hopes-documentary-can-lead-to-more-law-changes/530-7491a193-0d3f-4eec-b658-65e98e9edf23 https://fox8.com/news/fire-that-took-her-documentary-released-on-fiery-murder-of-judy-malinowski/

0:00 · Opowieść Judy Malinowski 23

Postaram się więc podlinkować Wam w opisie dodatkowy materiał z samymi wstawkami filmowymi i fotografiami. Zaznaczę jednak, że jeśli jesteście osobami bardzo wrażliwymi, to zalecałabym Wam pozostanie jedynie przy wysłuchaniu. Dzisiejszy odcinek będzie dotyczył sprawy Judy Malinowski. Judy Ann urodziła się 26 sierpnia 1983 roku w stanie Ohio. Była pierwszą i wyczekiwaną córką Bonnie Bowers i Thomasa Hensela. Później w parze urodziło się jeszcze dwoje dzieci. Judy dorastała więc razem z siostrą Daniel i bratem Patrickiem.

Rodzeństwo łączyła bardzo bliska więź. Judy miała niezwykle szczęśliwe dzieciństwo. Wszędzie było jej pełno, była głośna i ciągle uśmiechnięta. Pozytywnie też podchodziła do życia i ludzi. Dobrze przebywało się w jej towarzystwie. Umiała zaprzyjaźnić się praktycznie z każdym i wszystkim poprawić humor. Podchodziła do innych ludzi bez uprzedzeń i nie oceniała nikogo pochopnie. Jako nastolatka Judy brała udział w konkursach piękności. Bliscy wspominają, że była piękna i miała tak samo piękne wnętrze. Zawsze stawiała potrzeby innych ponad swoimi.

Dziewczyna mówiła, że chce prowadzić normalne, proste życie. Chciała zostać nauczycielką, mieszkać w spokojnej dzielnicy, mieć kochającego męża i dwójkę dzieci. Plan więc wydawał się być nieskomplikowany, lecz niestety los przygotował dla niej zupełnie inny scenariusz. Judy wyszła za mąż w młodym wieku. Jej wybranek miał na imię Ron. W marcu 2004 roku na świat przyszła pierwsza córka pary, Caitlin, a 3,5 roku później kolejna, Madison. Małżeństwo Judy i Rona nie przetrwało jednak próby czasu. Mąż zdradził ją, gdy była w drugiej ciąży i tak ich drogi się rozeszły.

Niemniej nie tylko w życiu uczuciowym kobieta napotkała na problemy. Na początku 2005 roku zdiagnozowano u niej raka jajnika. Judy natychmiast podjęła leczenie i wkrótce już mogła ogłosić swoje zwycięstwo nad chorobą. Niestety nie na długo. Już 15 miesięcy później choroba wróciła. Tym razem było o wiele trudniej. Judy musiała przejść operację usunięcia macicy, a to oznaczało, że nie będzie mogła już mieć więcej dzieci. Nie były to jednak jedyne konsekwencje przebytych kuracji i zabiegów. Judy ciężko to wszystko zniosła.

Lekarz przepisał jej mocne leki przeciwbólowe. Kobieta po raz kolejny uwolniła się od raka, ale wtedy skończyła z nowym towarzyszem życia – uzależnieniem od opioidów. Mimo, że brała jedynie dawki przepisane przez specjalistów, to szybko zauważyła, że bez nich z trudem funkcjonuje. O swoich obawach opowiedziała nawet matce, lecz Ta uspokajała ją, także była przekonana, że lekarze wiedzą co robią. Niebawem ubezpieczenie medyczne Judy wygasło. Kobieta w jednej chwili straciła dostęp do środków, które pozwalały jej żyć bez bólu. Nie umiała sobie z tym poradzić i wówczas sięgnęła po heroinę.

W jej życiu w tamtym czasie działo się naprawdę źle. Bliscy starali się ją wspierać z całych sił, również w tych gorszych chwilach. Wzięli pod opiekę jej córki, pomagali finansowo. Finalnie Judy trafiła do prywatnej kliniki na odwyk i powoli wracała do siebie. Uczęszczała na terapię, odstawiła nielegalne środki i znowu zamieszkała z córkami. W końcu była w stanie dostrzec niewielkie światełko w tunelu. Wszystko nareszcie zaczęło się układać. W kwietniu 2015 roku Judy otrzymała wiadomości na Facebooku. Pochodziła ona od 40-letniego Michaela Slagera.

Judy kojarzyła go z widzenia. Co prawda od dawna nie mieli kontaktu, ale wcześniej obracali się w tym samym gronie znajomych. Michael był bowiem kolegą jej byłego męża. Mężczyzna napisał, że Judy ślicznie wygląda, że zawsze mu się podobała i że jest nią zauroczony. Zaprosił ją na randkę. I już po ich pierwszym spotkaniu stali się nierozłączni. Bliscy Judy nie byli jednak zachwyceni, mieli jakieś złe przeczucia. Michael nie przypadł im specjalnie do gustu. Aczkolwiek 40-latek umiał być niebywale charyzmatyczny i czarujący, jeśli tylko tego chciał.

Matka Judy, Bonnie, wspomina, że kiedyś niespodziewanie do niej przyjechał i poprosił, żeby dała mu szansę. Tłumaczył, że rozumie, że kobieta się niepokoi, że nie podobają się jej jego tatuaże, lecz że tak naprawdę jest dobrym człowiekiem i jej to udowodni. Bonnie w tamtym momencie przyznała, że może rzeczywiście to w niej tkwi problem, że niepotrzebnie od początku źle się nastawiła i zbyt szybko go oceniła. Wtedy jeszcze nie wiedziała, że jej pierwsze przeczucie było bardzo dobre. Związek Judy i Michaela szybko stał się toksyczny. Mężczyzna był kontrolujący i zaborczy. Śledził każdy krok swojej dziewczyny.

Wkrótce też zaczął przynosić jej narkotyki. Uzależnienie wróciło. Choć on sam nigdy nie brał tego rodzaju środków, to było mu wręcz na rękę, że Judy znowu przegrała walkę z nałogiem. PODCAST KRYMINALNY. Nie minęło dużo czasu i pojawiła się także przemoc fizyczna. Judy zaczęła bać się swojego chłopaka.

Ukrywała się przed nim, uciekała z domu. Podczas ich kłótni Michael wielokrotnie wyzywał policję. Potem nigdy nie wnosił żadnych zarzutów, ale starał się w ten sposób pokazać Judy, że ma kontrolę nad sytuacją. Że wszyscy są po jego stronie, a jej i tak nikt nie uwierzy. I rzeczywiście trochę tak było. Kobieta kilka razy opowiedziała funkcjonariuszom o swoich obawach. Wprost oznajmiła, że Michael w końcu ją zabije. Nic to jednak nie dało. Policjanci tłumaczyli, że nie mają podstaw do aresztowania. Do tego Judy była osobą uzależnioną, a w ich domu wielokrotnie pojawiała się policja.

W ich oczach nie była zbyt wiarygodna. Judy zatem postanowiła, że jej jedyną szansą na wydostanie się z tej relacji jest udanie się na odwyk. Nie tylko chciała znowu zerwać z uzależnieniem, ale przede wszystkim zdystansować się od Michaela. 2 sierpnia 2015 roku miała zgłosić się do środka. I chłopak zaoferował, że ją tam zawiezie. Nie chcąc wywoływać kolejnej awantury, kobieta się zgodziła. Po drodze zatrzymali się na stacji benzynowej w mieście Gahana, także w stanie Ohio. Judy chciała bowiem kupić papierosy i zadzwonić do swojej matki.

Michael poszedł więc do sklepu, a ona udała się na tyły budynku. Kiedy jej partner wyszedł, początkowo nie mógł jej zlokalizować. W końcu jednak ją dostrzegł. Niemniej wówczas był już naprawdę zdenerwowany. Kazał jej natychmiast wracać do samochodu. Wtedy zaczęła się kłótnia. Michael wyzywał Judy. Kobiecie w pewnym momencie również puściły nerwy i rzuciła w niego styropianowym kubkiem, który trzymała w ręku. Napój rozlał się mężczyźnie na koszulkę i w tamtej chwili wpadł on w szał. Ruszył w kierunku bagażnika i chwycił spory czerwony kanister.

Judy w tym czasie próbowała się oddalić, lecz potknęła się i upadła na trawę. W tamtym momencie 40-latek podbiegł do niej i wylał zawartość czerwonego pojemnika na jej głowę. Benzyna zaczęła spływać po jej plecach, wlała się także do jej gardła. Kobieta była praktycznie cała przesiąknięta benzyną. Krzyczała i błagała o pomoc. Zapytała też swojego chłopaka, dlaczego to zrobił. Mężczyzna, nie zważając na jej słowa, ruszył w kierunku samochodu, tak jakby miał zamiar odjechać. Po chwili jednak zawrócił. 31-latka wciąż prosiła go o pomoc. Zapewniała, że wsiądzie z nim do auta i razem ruszą w dalszą drogę.

Mimo to on wówczas wyjął z kieszeni zapalniczkę i podpalił Judy. Kobieta stanęła w płomieniach. Kilkukrotnie próbowała się podnieść, ale za każdym razem znowu upadała na ziemię. Michael natomiast usiadł na chodniku i spokojnie obserwował to co się dzieje. Wszystko to trwało zaledwie kilka minut i działo się na oczach wielu świadków. Jeden z nich, gdy zobaczył ogień, od razu podbiegł do Judy. To wtedy dopiero Michael wstał i ruszył po gaśnicę. Roztrzęsiona kobieta, która także widziała całe zajście, zadzwoniła w tym czasie na numer alarmowy. Policjanci początkowo myśleli, że na stacji benzynowej wybuchł jakiś niewielki pożar i że ktoś w jego następstwie został poparzony.

Gdy jednak dotarli na miejsce, od razu wiedzieli, że mają do czynienia z czymś zupełnie innym. Kiedy matka Judy tamtego dnia otrzymała telefon ze szpitala, była zaskoczona. Jeszcze kilkanaście minut wcześniej rozmawiała z córką. Pracownik poinformował ją, że powinna jak najszybciej przyjechać, bo Judy doznała poparzeń. Bonnie wiedziała więc jedynie, że na stacji benzynowej wybuchł pożar. Kiedy dotarła do szpitala i zaczęła szukać sali, na której leżała jej córka, przypadkowo trafiła do pokoju, gdzie przebywał Michael. On także doznał bowiem niewielkich oparzeń. Bonnie wówczas nie wiedziała, co się tak naprawdę stało, zatem zapytała go, gdzie jest Judy.

On powtarzał jedynie, że to był wypadek. Zaraz potem kobieta została wyprowadzona z sali, czego też do końca nie mogła zrozumieć. Wszędzie było pełno policjantów. Co więcej, lekarze poinformowali ją, że może nie rozpoznać swojej córki, że jest ona bardzo mocno poparzona. Chyba jednak żadne słowa nie były w stanie przygotować matki na to, co chwilę później zobaczyła. Judy była nie do poznania. Jej druga córka, a siostra poparzonej, która dotarła chwilę wcześniej, w tamtym czasie wymiotowała na korytarzu. Zaraz potem zemdlała. Dla Bonnie natomiast liczyło się tylko jedno – odpowiedź na pytanie, czy istnieje w ogóle jakaś nadzieja dla jej córki.

Michael na samym początku oznajmił policjantom, że Judy tankowała jego samochód, gdy przypadkowo wylała na siebie paliwo. I to dlatego, gdy on już później podszedł, żeby zapalić jej papierosa, Judy stanęła w płomieniach. Mężczyzna utrzymywał, że kochał swoją dziewczynę i że mu na niej zależało, przecież nawet odwoził ją na odwyk. Jego wersja wydarzeń, zdaniem śledczych, nie miała jednak większego sensu. Obrażenia Judy były ogromne. Obejmowały ponad 70% powierzchni jej ciała. Rzeczy i ubrania, które kobieta miała tamtego dnia na sobie, były albo częściowo spalone, albo po prostu się roztopiły.

Te obrażenia nie korespondowały z treścią zeznań Michaela. Poza tym kłóciły się też ze słowami świadków. Ci twierdzili, że to mężczyzna oblał ofiarę benzyną. Jeszcze gdy funkcjonariusz prowadzący śledztwo przebywał w szpitalu, to otrzymał nagrania z kamer i te kamery były zamontowane na budynku banku znajdującego się niedaleko miejsca zdarzenia. To one potwierdziły, że między parą doszło do kłótni i że Michael wylał na Judy zawartość kanistra, a następnie ją podpalił. Gdy tylko śledczy weszli w posiadanie tego dowodu, udali się do sali, gdzie mężczyzna leżał i poinformowali go, że jest aresztowany za napaść i podpalenie.

Oświadczyli, że mają nagrania z monitoringu i że wiedzą co się stało. Wtedy podejrzany zmienił swoją wersję wydarzeń. Upierał się, że to wcale nie było tak, jak policjanci sądzą. Przyznał, że między nim a Judy rzeczywiście doszło do ostrej wymiany zdań i kobieta rzuciła w niego napojem. To bardzo go rozzłościło, bo jak sam twierdził, uszkodziła jego ubranie. Postanowił zatem odpłacić jej tym samym. Wedle jego słów, to dlatego sięgnął po kanister i oblał ją benzyną. Jego celem było tylko i wyłącznie zniszczenie jej ubrań w ramach odwetu. Judy potem usiadła na trawie, zdjęła bluzkę i planowała się przebrać.

Napięcie opadło. 31-latka poprosiła go nawet, żeby nie odchodził i spytała czy ma zapalniczkę, po czym wyjęła papierosa. Gdy Michael schylił się, żeby go dla niej zapalić pojawił się ogień. Mężczyzna twierdził, że także był w kompletnym szoku. Policjanci oczywiście nie uwierzyli w ani jedno jego słowo. Judy doznała oparzeń trzeciego i czwartego stopnia, czyli tych najcięższych. Przy oparzeniach trzeciego stopnia pełna grubość skóry właściwej ulega zniszczeniu. Rany mają brunatne zabarwienie i towarzyszy im ogromna bolesność. Czwarty stopień obejmuje oparzenia pełnej grubości skóry, podczas którego spaleniu ulegają tkanki leżące pod tkanką podskórną, mięśnie, ścięgna, kości i stawy.

Przy uszkodzeniach ciała, jakich doznała Judy, nie dawano jej żadnych szans na przeżycie. Lekarze uważali, że kobieta odejdzie w ciągu kilku godzin, maksymalnie kilku dni. Policjanci obawiali się, że nastąpi to jeszcze zanim będą w stanie z nią porozmawiać. O dziwo jednak, Judy była przytomna, rozumiała co się do niej mówi. Detektywowi prowadzącemu sprawę pozwolono więc na zadanie jej kilku pytań. Mężczyzna wspomina, że gdy schylił się, aby coś do niej powiedzieć, to zobaczył, że ofiara nie ma uszu. Głośno zatem zapytał, czy Judy sama oblała się benzyną. Kobieta przecząco pokręciła głową.

Przytknęła natomiast, gdy funkcjonariusz spytał, czy zrobił to Michael. Oprócz uszu Judy straciła również kilka palców i była praktycznie niewidoma. Nawet oddychanie sprawiało jej ból, a proces zmiany opatrunków był prawdziwą dręką. Zdecydowano się na wprowadzenie jej w stan śpiączki farmakologicznej. Na początku prokurator w tej sprawie grał na zwłokę. Był bowiem przekonany, że Judy niestety nie przeżyje i że będzie mógł oskarżyć Michaela o morderstwo. Niemniej po prawie 8 miesiącach w śpiączce, ku zdziwieniu chyba wszystkich, Judy odzyskała przytomność.

To był cud, że przeżyła. Lecz, jak sama przyznaję, musiała się zmuszać, aby przetrwać każdy kolejny dzień. Tylko odwiedziny bliskich, a w szczególności córek trzymały ją przy życiu. Judy przeszła ponad 50 operacji, w tym kilka nieudanych przeszczepów skóry. Siedem razy doszło do zatrzymania akcji serca. Koszty jej leczenia były astronomiczne. Jej matka Bonnie wnioskowała o pomoc finansową, ale jej nie uzyskała. Zgodnie z regułami, jakie obowiązują w stanie Ohio, Judy nie mogła zostać uznana za ofiarę, bo w jej organizmie wykryto nielegalne substancje. W związku z tym, że kobieta żyła, jej dręczyciela oskarżono jedynie o napaść i podpalenie.

19:47 · Proces i zmiany prawne 2

Jak się okazało, Michael Slager był już wcześniej karany. Jego kartoteka była naprawdę obszerna. Kradzieże, przemoc domowa, groźby, posiadanie broni, Składanie fałszywych zeznań, gwałt, stawianie oporu przy aresztowaniu, zakłócanie porządku publicznego, prześladowanie, włamanie, fałszowanie czeków, utrudnianie czynności urzędowych. Lista wydawała się nie mieć końca. Judy była gotowa przeciwko niemu zeznawać. Prawnik Michaela wiedział jednak, że jest to najgorsze możliwe rozwiązanie dla jego klienta. Nie tylko biorąc pod uwagę możliwy wyrok, ale także to, że gdyby Judy zmarła w następstwie ataku, to jej zeznania w tej sprawie mogłyby zostać wzięte pod uwagę w późniejszym procesie o morderstwo.

Chciał, aby jego klient przyjął ugodę i dobrowolnie poddał się karze. I tak w grudniu 2016 roku mężczyzna został skazany na 11 lat więzienia. Judy była bardzo niezadowolona z takiego obrotu spraw. Jej partner już nie po raz pierwszy nie dał jej nawet dojść do głosu. Poza tym nie okazał też żadnych oznak wyrzutów sumienia. 31-latka ze swojego szpitalnego łóżka zaangażowała się wówczas w kampanię mającą na celu zmiany w prawie. Chciała, aby maksymalna kara w przypadku przestępstw powodujących trwałe okaleczenie lub oszpecenie została zwiększona do 20 lat więzienia.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.