Czy Serbia naprawdę może odciąć Kosowu wodę?
Czy Serbia naprawdę może odciąć Kosowu wodę? 9 sierpnia prezydent Serbii Aleksandar Vučić zapowiedział, że jego kraj rozważa przekierowanie zasilającej północne Kosowo w wodę rzeki Ibar. To dokładnie ta sama groźba, po którą sięgnął już raz, po wybuchu na kanale dostarczającym wodę do kosowskich elektrowni w 2024 roku. Skąd bierze się spór o transgraniczną rzekę i czy tak potężna hydrologiczna rewolucja jest w ogóle ‒ technicznie i politycznie ‒ wykonalna? Nową odsłonę napięć na linii Belgrad-Prisztina relacjonuje analityk Ośrodka Studiów Wschodnich Jan Nowinowski. Pyta Maks Walewski (Fot. Mario Heller on Unsplash)
I następnie płynie ponownie na północ, zawijając z powrotem wpada na terytorium Serbii. Natomiast ważny jest również kanał, który został utworzony W latach osiemdziesiątych jeśli się nie mylę i on właśnie służy, on płynie na południe od jeziora Gaz i Wodę i służy między innymi dostarczaniu wody chłodzącej do elektrociepłowni węglowych, które odpowiadają za większość systemu energetycznego Kosowa. Dlatego rzeka Ibar zacielająca ten zbiornik Gaz i Wodę ma tak strategiczne znaczenie dla funkcjonowania energetyki no i w ogóle codziennego życia w Kosowie. Czyli mówimy o dość niewielkim skrawku kraju, od którego jednak funkcjonowanie, gospodarki funkcjonowania tego kraju w dużej mierze zależy, ale oprócz tego znaczenia gospodarczego, ekonomicznego, ta rzeka jest też swego rodzaju granicą etniczną.
Na przykład w Mitrowicy, gdzie rzeka przebiega przez środek miasta zamieszkanego i przez Albańczyków i przez Serbus. Tak jest. Ibar właśnie w Mitrowicy symbolicznie dzieli miasto na pół. Na północy mieszkają w większości Serbowie, na południu tradycyjnie Albańczycy, chociaż w ostatnich latach trochę się to jednak zaciera. To znaczy coraz więcej jest albańskich lokali przedsiębiorstw również na północy. Ma to również związek z tym, że populacja serbska w Kosowie się kurczy. I w związku z tym też ta granica się coraz bardziej, powiedziałbym, zaciera. W ostatnich dniach mieliśmy również decyzję misji KFOR. To jest międzynarodowa misja stabilizacyjna pod auspicjami NATO.
Z tego względu, że oni bojkotują spisy powszechne, które są realizowane przez administrację w Pristinie. Wedle szacunków oficjalna liczba Serbów to jest między 50 a 100 tysięcy, przy czym ja bym się skłaniał bardziej ku tej górnej granicy. No mniej więcej procentowo to jest około 5% społeczeństwa Kosowa. Przy czym te cztery gminy na północy to jest obszar najbardziej zwartej serbskiej populacji, gdzie ona jest najbardziej skupiona. Natomiast w wartościach bezwzględnych ona, więcej jej, mieszka w rozproszonych częściach kraju, w gminach w centrum, w okolicach Pristiny i bardziej na południowy wschód. Podsumowując, no około 100 tysięcy ludzi, mniej więcej 5-6 może procent społeczeństwa kosowa.
370 milionów metrów sześciennych wody to pojemność Jeziora Gaz i Wodę, czyli mniej więcej tyle co w Jeziorze Włocławskim, trochę mniej niż w Jeziorze Solińskim. To wszystko opiera się na zaporze jakieś 10 kilometrów od granicy Kosowa z Serbią. Kto właściwie obecnie tą zaporą zarządza? Generalnie to jezioro jest obszarem spornym i Serbia rości sobie do niego prawa po tym, jak Kosowo ogłosiło niepodległość w 2008 roku i tego typu kwestie są przedmiotem sporu. Natomiast formalnie, administracyjnie Nad tym zarząd ma przedsiębiorstwo kosowskie i to też było w ostatnich dniach przedmiotem eskalacji, a z tego względu, że tam w minionych latach pobudowało się trochę Serbów, zbudowało takich domków letniskowych, to jest generalnie
Wcześniejsze władze bardziej tolerowały to limbo, które istniało. To, że Serbowie funkcjonowali gdzieś pomiędzy instytucjami kosowskimi a serbskimi, często czerpiąc na przykład płace z obydwu krajów. Administracja Kurtiego jest dużo bardziej Asertywna i od tego 2021 roku konsekwentnie te problemy stara się eliminować, co budzi sympatię społeczeństwa kosowskiego. Partia, samo stanowienie premiera Kurtiego wygrywa kolejne wybory, natomiast generalnie te napięcia serbsko-kosowskie również z tego powodu mają miejsce. Nad jeziorem gaz i wodę w ostatnich tygodniach mieliśmy do czynienia z dość spektakularnymi obrazkami z buldożerami wyburzającymi czy te domki letniskowe, czy serbski hotel, który tam został także wybudowany.
Jaki był formalny powód dla tych wyburzeń? Formalny powód jest taki, że One nie mają odpowiednich pozwoleń, znaczy zostały budowane wbrew obowiązującemu prawu budowlanemu, nie ma na to stosownych dokumentów. Ci właściciele natomiast bronią się, że oni na przykład zawarli umowę na kupno tej ziemi jeszcze przed 2008 rokiem, przed ogłoszeniem niepodległości przez Kosowo. I nabyli ziemię np. od takich przedsiębiorstw jak Lasy Serbii, które wówczas jeszcze miały pewną jurysdykcję nad tym terenem. I to wszystko prowadzi do takich sporów natury prawnej. Władze kosowskie się zdecydowały na takie rozwiązanie trochę bardziej inwazyjne, bym powiedział, czy nawet bardzo inwazyjne w postaci wyburzenia i nawet jeżeli w takiej interpretacji prawnej oni długofalowo mogą mieć rację, natomiast generalnie ta decyzja o takich radykalnych wyburzeniach wzbudziła nie tylko protesty serbskie, ale też społeczności międzynarodowej ze strony
Poprzedni był w listopadzie 2024 po eksplozji w kanale doprowadzającym wodę z jeziora Gaz i Wodę do elektrowni, tym o którym mówiłeś. Co wtedy się stało właśnie w tym kanale? Śledztwo z tego co pamiętam cały czas się toczy. Władze w Pristynie obwiniły za to Serbię, która oczywiście się odcięła, natomiast z tego co pamiętam aresztowano bodajże trzech Serbów za to. Ja bym powiedział, że to jest jakiś taki szerszy element destabilizacji. Oczywiście nie mamy takich jasnych dowodów, że to było jakoś zlecone przez Belgrad, niemniej historia pokazuje nam, że różnego rodzaju tego typu incydenty mogą być. Przez Belgrad inspirowane, wykorzystywane wszelka próba destabilizacji sytuacji w Kosowie czy pokazania Kosowa jako państwa nie funkcjonującego jest jak najbardziej Serbii na rękę i wpisuje się w to, o czym wcześniej mówiłem, w polityce Belgradu wobec Pristiny.
Na przekierowaniu Ibaru, tak jakby płynął tylko przez Serbię, z pewnością ucierpiałaby także społeczność serbska, która po prostu nad Ibarem czy na północy od Ibaru w Kosowie żyje. Natomiast wspominałeś o reakcji społeczności międzynarodowej na Wyburzenia posiadłości serbskich nad jeziorem Gazivode, które mają wątpliwy status prawny. Jak, czy to Albania, czy także państwa instytucje zachodnie zareagowały na wypowiedź prezydenta Wuczicie? Krytycznie, politycy kosowscy zdają sobie sprawę, że taka inwestycja, jakkolwiek nierealna, bardzo poważnie zagrażałaby bezpieczeństwu energetycznemu, żywnościowemu Kosowa, o czym już powiedzieliśmy.
Dodatkowo to nie jest tak jak mówi Wuczyć, że to jest terytorium Serbii i oni mogą tam sobie zrobić to co chcą. Bo po pierwsze, jak powiedziałem, Ibar ma źródła jeszcze w Czarnogórze i na taką operację zgodę musiałaby wyrazić również Podgorica. Dodatkowo wymagana jest zgoda Komisji Dunajskiej, która mimo, że w nazwie ma Dunaj, to też jakby Ma pod swoją kuratelą różne inne cieki wodne w Europie Środkowo-Wschodniej i na Bałkanach, więc ta wypowiedź Wuczycia technicznie jest można powiedzieć mrzonką, natomiast należy ją traktować właśnie to o czym mówiłem wcześniej, czyli w kategoriach Politycznych jako element tej szarmierki na słowa z Pristyną i właśnie jako element odciągania uwagi mediów społeczeństwa serbskiego od realnych problemów tego kraju oraz władzy.
Powiedziałbym po pierwsze, że Wuczyć uwielbia mówić. Zacznijmy od tego. To znaczy prezydent Serbii jest absolutnie kluczową figurą tego obozu rządzącego, która jest niesamowicie eksponowana po pierwsze w mediach publicznych, ale też w całej sieci mediów Prywatnych formalnie, natomiast blisko związanych z ludźmi wspierającymi Wuczycia. To znaczy, gdziekolwiek się prezydent Serbii pojawia, zawsze towarzyszy mu świta dziennikarzy reżimowych mediów, którzy chętnie słuchają czy podstawiają mikrofon na to, co on ma do powiedzenia. I żeby pokazać skalę tego zjawiska, to mogę powiedzieć o takim raporcie organizacji Cyrta, która policzyła, że w zeszłym roku, w 25.,
Ich domagają się cały czas, ich rozpisania domagają się cały czas protestujący. Ci, którzy protestują od października, listopada 24 roku na czele tego ruchu są Natomiast Wuczyć, tak jak w poprzednich latach generalnie chętnie posługiwał się instrumentem przedterminowych wyborów, tak teraz zdaje sobie sprawę, że jego poparcie może nie zapewnić mu albo wcale wygranej, albo tak przekonującej wygranej i w związku z tym ten moment rozpisania bardzo mocno odkłada. I to jest tutaj kolejny Link między tym, co powiedziałem, że lubi mówić. Nie wiem, na przykład kilka miesięcy temu zapowiadał, że poznamy datę wyborów na pewno w okolicach początka maja. Minęło od maja już kilka miesięcy i cały czas żadnej daty nie znamy.
Wiele się mówi o tym, że wybory mogłyby się odbyć parlamentarne pod koniec tego roku. Natomiast formalnie one wypadają dopiero na grudzień 2027 roku lub początek 20... Niemniej, no rzeczywiście obserwujemy pewne wzmożenie w ostatnich dniach. Wuczyć dużo jeździ po kraju, był też w Bośni i Hercegowinie. I tak jak powiedziałem, dużo mówi, dużo się opowiada na tematy, które często sam sobie wymyśla. To jest taka stała, powiedziałbym, strategia różnych takich polaryzujących wypowiedzi. Nie wiem, przypominam sobie kilka miesięcy temu, jak bardzo mówił dużo o Z sojuszu wojskowym Chorwacji, Kosowa i Albanii obliczonym rzekomo przeciwko Serbii, jak to Serbia się zaraz musi bronić przeciwko zagrożeniu ze strony państw sąsiednich, oczywiście nic takiego nie miało miejsca, więc powiedziałbym, że to wszystko jest jakby element jego szerszej narracji obliczonej na to, tak jak już wspominałem, na odciąganie uwagi od faktycznych problemów kraju i to do pewnego stopnia się sprawdza, no bo
Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Maksym Walewski przedstawia audycję i opisuje rzekę Ibar, jej znaczenie dla Serbii i Kosowa.
Jan Nowiński wyjaśnia strategiczne znaczenie rzeki Ibar, w tym jej rolę jako granicy etnicznej.
Analiza sytuacji z Jeziora Gaz i Wodę, w tym formalnych powodów i kontrowersji związanych z wyburzeniami.
Analiza wypowiedzi prezydenta Wuczycia o potencjalnym zawróceniu biegu rzeki Ibar i jej wpływ na sytuację.
Analiza polityki Serbii wobec Kosowa, w tym kontekstu wyburzeń nad Jeziora Gaz i Wodę i wypowiedzi prezydenta Wuczycia.
Analiza reakcji międzynarodowych na wyburzenia i wypowiedzi prezydenta Wuczycia, w tym polityka Albanii.
Analiza strategii prezydenta Wuczycia, jego styl uprawiania polityki i aspekty wyborowe.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
9 sierpnia prezydent Serbii Aleksandar Vučić zapowiedział, że jego kraj rozważa przekierowanie zasilającej północne Kosowo w wodę rzeki Ibar. To dokładnie ta sama groźba, po którą sięgnął już raz, po wybuchu na kanale dostarczającym wodę do kosowskich elektrowni w 2024 roku. Skąd bierze się spór o transgraniczną rzekę i czy tak potężna hydrologiczna rewolucja jest w ogóle ‒ technicznie i politycznie ‒ wykonalna? Nową odsłonę napięć na linii Belgrad-Prisztina relacjonuje analityk Ośrodka Studiów Wschodnich Jan Nowinowski. Pyta Maks Walewski
(Fot. Mario Heller on Unsplash)