Mądrze Gada 7: Piotr R. Frankowski o bliskich relacjach Sowietów z Nazistami
Send a textDo naszego dzisiejszego podkastu po raz kolejny zaprosiliśmy Piotra Frankowskiego, którego słuchacze Lewackiego Pitolenia znają już z odcinka o przyszłości motoryzacji. Tym razem jednak tematem jest przeszłość - ale, jak to zwykle z historią bywa, mająca przełożenie na teraźniejszość. Nasz gość wydał właśnie książkę zatytułowaną "Wspólnota Czerwieni", w której rozprawia się z mitem sowieckiej Rosji od zawsze walczącej z Nazizmem, która pokonała go własnym sumptem dzięki niezwykłemu bohaterstwu tak sowieckich żołnierzy jak i ludu pracującego miast i wsi w całym ZSRR (sprawdzić czy nie Ukraińcy). Ku zaskoczeniu absolutnie nikogo okazuje się jednak, że Rosja sowiecka tak przed wojną jak i po niej - a także w trakcie swojego w niej udziału - bo to, że udział ZSRR w II Wojnie Światowej rozpoczął się dopiero po ataku Hitlera jest oczywiście kolejnym rosyjskim kłamstwem - bardzo blisko współpracowała z Nazistami. Z podkastu - a jeszcze bardziej z książki - dowiecie się także o tym, że handel i transfer technologii do ZSRR był także intrantym interesem dla wielu państw Zachodu oficjalnie nie utrzymujących stosunków z państwem sowieckim. Zapraszamy do wysłuchania tej ciekawej rozmowy, a następnie ruszenia do księgarni po "Współnotę Czerwieni" wydaną nakładem wydawnictwa Bellona. (Podkreślamy, że nie jest to odcinek sponsorowany - zaproszenie gościa wyszło od nas, bo jego książka w dzisiejszych czasach kiedy właśnie obserwujemy kolejną katastrofalną konferencję w Monachium jest książką bardzo ważną, pokazującą, że to nie tylko w Rosji nic się nie zmienia). * * * Nazwa tej audycji jest nieco ironiczna. Takimi słowami oburzeni prawicowi czytelnicy podsumowywali kiedyś artykuły w prowadzonym przez Maćka i Tomka portalu Gazeta Elektroniczna. Choć jednak serca mamy bardziej po lewej niż po prawej, to załoga podkastu różni się w swoich poglądach, co pozwala nam toczyć dyskusje i spory które - mamy nadzieję - są interesujące również dla naszych słuchaczy. Jako że postanowiliśmy oddzielić nasze pitolenie od mądrego gadania, które często prezentują zapraszani przez nas goście, nasze wywiady będą teraz ukazywać się w serii Mądrze Gada. Rozsianą po świecie ekipę przygotowującą te podkasty tworzą: Alex Cetera - archeolog z Londynu Magdalena Lasota - fotografka i przedsiębiorca z Wrocławia Adam "Beret" Mańczuk - nomad, żeglarz, hippis i programista pomieszkujący wszedzie po trochu. Tomasz Oryński - niezależny dziennikarz i kierowca ciężarówki mieszkający w Helsinkach Maciej Przybycień - dawniej redaktor prasy polonijnej a dziś barman i programista żyjący w Edynburgu Dariusz Wójcicki - project manager z branży IT mieszkający w Warszawie W pierwszym okresie działania podkastu współpracowała z nami także Martyna Sokołowska, dziennikarka z Sanoka.Kontakt: [email protected]
Piotr wydał niedawno książkę, której przyznam się, że jeszcze nie czytałem, natomiast czytałem kilka jego esejów, z których ta książka się niejako wykluła i strasznie mnie temat zainteresował i dlatego bardzo tutaj prosiłem, żeby się dał jeszcze raz do nas zaprosić. Więc może, żeby nie przedłużać, po prostu zdradzisz nam, co to za książka, bo ona jest bardzo ciekawa w dzisiejszym kontekście. Książka nazywa się Wspólnota Czerwieni. Nazywa się tak dlatego, że flagi Związku Sowieckiego i hitlerowskich Niemiec miały dominującą tę samą barwę czerwoną i były bardzo podobne. I ona, jej podtytuł, który znajduje się na okładce, czyli kwestia militarnej współpracy III Rzeszy ze Związkiem Radzieckim jest tak naprawdę tylko ułamkiem jej tematyki.
Oficjalna historia Związku Sowieckiego też w pewien sposób przyznaje się do właśnie tego takiego no nie do końca zrozumienia Hitlera, że trzeba było lepiej się obronić i tak dalej, bo to im dawało furtkę do wytłumaczenia się ze swoich niedociągnięć. No właśnie, bo to przywołałeś te wszystkie przykłady, żeby pokazać czemu ta rosyjska propaganda leży, tak brzydko mówiąc, też zachodnim państwom. Ale teraz przejdźmy do tego mięska. Związek Radziecki, jak tam zaczął się po tej pierwszej wojnie światowej, to był krajem strasznie zacofanym. No i tam jeździli różni inżynierowie z różnych krajów, tam industrializować i tak dalej, ale jednak ty skupiasz się na tej współpracy z Nazistowskimi Niemcami. Ja z tego, co czytałem o Ciebie, podejrzewam, że to się też bierze troszkę dlatego, że Niemcy po I Wojnie Światowej byli tam obłożeni różnymi sankcjami, jeśli chodzi o modernizowanie swojej armii i znaleźli sobie takie ujście, gdzie mogli się troszkę, brzydko mówiąc, realizować w tej kwestii, nie?
Słuchaj, no w tym okresie współpracy nawet było wspólne przedsięwzięcie naukowe zajmujące się eugeniką. Niemieccy eugenicy wspólnie z sowieckimi eugenikami badali na podstawie ludów Kaukazu generalnie, kto się nadaje do wytępienia, a kogo należy pozostawić przy życiu. To były tak bliskie koncepcje, koncepcją nazistowskiego kierownictwa, takiej konferencji z Wannsee. Gdyby inaczej trochę poszło, to myślę, że na konferencji Wannsee by siedzieli w mundurach uśmiechnięci oficerowie sowieccy. Ale to, co się wydarzyło, co się zwykle mówi, Hitler doszedł do władzy, tutaj muszę dokonać pewnego skrótu, on nie chce opowiedzieć całej książki, zresztą prawdopodobnie twoi słuchacze już wtedy zasnęliby.
Przyjęło się mówić, że jak Hitler doszedł do władzy, to w tym momencie się ta współpraca skończyła, bo Hitler od zawsze, rzekomo, był wrogiem Związku Sowieckiego, bo napisał to już Maykant. Więc jeżeli on w książce napisanej W 1924-1925 roku napisał, że chce zaatakować Związek Sowiecki. Mnie uczono w szkole, że to jest dowód na to, że zawsze tak chciał i to, co się wydarzyło w 1941 roku, było naturalną konsekwencją tej jego chęci kilkunastoletniej napadnięcia na Związek Sowiecki. Sęk w tym, że to tak nie jest. Faktycznie w rozdziale czwartym bodajże jest takie zdanie na ten temat. Ale jak się przeczyta kontekst, który jest wokół tego zdania w tej niezwykle nudnej książce, która w całości brzmi jak tyrady
Jak to się ładnie przekłada na nasze dzisiejsze czasy, w których żyjemy, prawda? To taka dygresja tylko. W związku z tym, że Stalin nie znał żadnego obcego języka, to kazał sobie tę książkę przetłumaczyć i na Kremlu w tajnej drukarni wydrukowano mu ją nawet. On lubił czytać drukowane w jednym egzemplarzu. No to on wiedział, co jest w tej książce, prawda? Gdyby ona rzeczywiście mówiła o tym, że już w 1924-1925 roku Hitler Piotr Frankowski, Lewackie Pitolenie, Bellona.
Obrona tylko służyła zabezpieczeniu przed kontratakiem tego, kto był atakowany. Zawsze chodziło tylko o atak, więc jeżeli hitler rzeczywiście tak nienawidził i tam w tym 33 wszystko odciął, no ale to jest też kłamstwo, bo Uczono nas zawsze, że w 1933 Hitler wszystko urwał, ośrodki tajne w Związku Sowieckim zwinięto, a potem w 1939 dlatego, że Zachód nie chciał się dogadać z dobrym Stalinem, no to Stalin musiał z Hitlerem, no bo nie miał wyjścia, bo chciał bronić Rosji. Tak nas uczono i tak się dalej wmawia, wpiszesz po angielsku, francusku, niemiecku te hasła w internet i to, co się pokazuje, to jeży włosy na głowy, bo to jest wszystko to samo. Tak po prostu było. No i ten biedny Stalin, on po prostu w uzasadniony sposób przejmował się losem swojego narodu, z którego wymordował więcej niż Hitler ze swojego.
Ale to już jest inna sprawa. I tutaj jest rzecz zupełnie fundamentalna. Jeżeli rzeczywiście tak miało być, że była taka cezura, to nie byłoby żadnych stosunków w tym czasie. A problem polega na tym, że od 1926 roku Niemcy, wspierani przez amerykańskie banki, udzielali, przedłużanych co kilka lat, ogromnych kredytów handlowych Moskwie. I w czasie rządów Hitlera, przed 1939, gdzie rzekomo dopiero Stalin musiał bronić swojego kochanego kraju, no tych kontaktów nigdy nie przerwano. Mój kolega Calum Douglas, inżynier silnikowiec, który przez wiele lat budował silniki Formuły 1, On napisał najlepszą książkę na świecie, jeśli chodzi o rozwój silników lotniczych w II wojnie światowej.
Dałem więcej plakatów z tej epoki pokazujących właśnie tych imperialistów, którzy chcą zniszczyć naszą pięciolatkę i tak dalej. To ci imperialiści budowali tę pięciolatkę. Plany pięciolatki pisano w Detroit. No więc tak, żeby podsumować troszkę, doszliśmy do tego, że potęga przemysłowa Sowietów została zbudowana w dużej mierze dzięki współpracy z Amerykanami i nie tylko, a technologie i taktyka wojskowa opracowane były wspólnie z nazistami. No i tak Powiedzmy, mamy teraz ten rok 1939, minęła jakiś czas temu ta poprzednia katastrofalna konferencja z Monachium i nagle niespodziewanie ten niedobry Hitler najeżdża w Polskę, oczywiście zupełnie nie mówiąc nic o tym miłującym pokój Rosjanom.
A tutaj też można wspomnieć, skoro takie nawiązują paralele do dzisiejszych czasów, że Jak tam rozbili jakieś z tych pierwszych jednostek, to się okazało, że w ciężarówkach oni nie wieźli tam sprzętu i amunicji, tylko instrumenty i mundury paradne dla orkiestry dętej, która miała w Helsinkach paradować, więc to też się troszkę przypomina to, co było na początku tej dużej inwazji na Ukrainę, prawda? Dokładnie tak i też tutaj było pod Kijowem orkiestra wojskowa i przygotowane mundury galowe dla spadochroniarzy. Którym pewnie przydałoby się trochę więcej amunicji w to miejsce, ale tak czy inaczej konferencja monachijska pokazała, że Europa boi się Hitlera, ale Stalin jeszcze nie wiedział do końca, Europa zrobi to, czego on od niej oczekuje, to znaczy czy wejdzie do wojny z Hitlerem o coś.
To zawdzięcza wyłącznie temu, że był używany do tłumienia powstań tubylców w koloniach. Jest takie przepiękne, jubileuszowe zdjęcie samolotów RAF-u nad Mosulem. Mosul był bardzo ważny dla Imperium Brytyjskiego, dlatego że stamtąd była pompowana ropa rurociągiem do Hajfy i dlatego z drugiej strony potrzebny był mandat do terytoriów, które dziś są Izraelem i częściowo Egiptem, dlatego że tam były porty, do których dochodziły te rurociągi. Ale to jest zupełnie inna kwestia. Ale skoro wspomnieliśmy o ropie, bo ja tak jednak ciągle nas pcham w stronę tej sowieckiej Rosji, bo tak jak już też chyba wspomnieliśmy, no Hitler na tą swoją wielką wojnę potrzebował troszkę ropy.
Stalinowskie, żeby budować skuteczność w tym, zgodnie z doktryną Triantafiłowa, w tym takim pierwszym niespodziewanym uderzeniu. To miało być tak druzgocące, tak wielkie, żeby żaden kraj Europy nie mógł się obronić. Niemcy z kolei musieli udawać, że są bardzo silni. I to na przykład, że brytyjskie Daily Mail, którego właścicielem był Lord Rodemeyer, który bardzo zabiegał względy Hitlera, jeździł na jego rodziny do Berchtesgaden i tak dalej. Już o abdykującym królu Edwardzie VIII nie wspomnę, który wręcz sprzedawał Niemcom przez pośrednika informacje na temat brytyjskich i francuskich jednostek we Francji. To Brytyjczycy uwierzyli w to, co pisało Daily Mail z materiałów, które nadsyłał bezpośrednio Goebbels.
Jeszcze byli tam na pokładzie Niemieccy inżynierowie i spawacze, którzy ten okręt dla nich kończyli. I teraz wracając do mojej tezy z pierwszej części naszej rozmowy. Gdyby Hitler faktycznie pracował od czasu swojego uwięzienia, od czasu napisania Mein Kampf, planował zawsze atak Na Rosję to najprostszą rzeczą na Ziemi było już przez ileś tam lat wcześniej produkować na przykład ciepłą odzież. A nie sprzedawać technologii Rosjanom. Oczywiście, którzy rzekomo byli jego wrogiem. Z kolei Stalin. Dlaczego całe wojska jakie zbudował były wojskiem przeznaczonym do ataku? Dlaczego miał największe na świecie i pierwsze jednostki powietrzno-desantowe? Które nie nadają się do absolutnie niczego oprócz ataku i zajmowania tymczasowo powierzchni, którą trzeba potem zająć wojskami konwencjonalnymi.
Pod ich komentarz, jakoby Rosja od zawsze walczyła z faszyzmem. Murowana metoda, sprawdziłem osobiście. Natomiast no, oni tam zaraz potem zaczęli współpracować, tak jak mówiłeś. Niemcy im sprzedawali tą najlepszą technologię. No to może powiedzmy sobie, kiedy to się zmieniło, że Hitler zdecydował, że będzie wjeżdżać do Rosji, a Stalin szykował się Do zrobienia tego samego w drugą stronę. No ja rozumiem, że mogło tu chodzić o znowu ropę, nie? Dokładnie tak. Tu, żeby nie zdradzić wszystkiego, o czym piszę w książce, także paniki Stalina, który się ukrywał przez pierwsze dni po rozpoczęciu niemieckiej inwazji. To sobie niech Państwo sobie przeczytają w książce.
W tamtym momencie miało taki efekt, że rozpoczynały się naloty na Wielką Brytanię i Bitwę o Anglię. Bitwa o Anglię oznaczała, że Hitler był odwrócony przodem do Anglii. To był jego główny cel. Okupacja Francji, tej części, która była okupowana i wyprowadzanie tych uderzeń, które rzekomo miały zaowocować inwazją. Stalin się cały czas bał, że wiedząc świetnie od swojego wywiadu, że wśród Brytyjczyków, wśród władz jest mnóstwo sympatyków faszyzmu, że oni się jednak dogadają. Że wojsko niemieckie nie wjedzie do Wielkiej Brytanii na łodziach i że po prostu rząd brytyjski będzie rządem profaszystowskim, podpiszą kwity i się skończy wojna. I w tym momencie Niemcy będą znowu silni, bo będą mieli te wszystkie siły, które były zaangażowane, mogli odwrócić drugą stronę, a wiedział o tym, bo naprawdę wiedzieli wszystko o niemieckim wojsku i o jego taktyce, o strategii, o poziomie dowódców, bo ci dowódcy też często wykładali w Rosji Sowieckiej.
Że wtedy już nie będzie tak łatwo, że się nie dojedzie do Madrytu czy do Porto w Portugalii jednym ciosem. Więc musiał zadbać o to, prawdopodobnie za wcześnie odkrył karty, spanikował, że Niemcy jednak, nawet jak on im odetnie paliwo, to będą mieli to paliwo rumuńskie. W związku z tym zajęli te sporne tereny przy pomocy gigantycznych jednostek, przed którymi się Rumuni wycofali, natomiast nie dali Rumunom czasu na takie wycofanie się z godnością. I w tym momencie otoczenie Hitlera i sam Hitler zrozumieli, że Wojska Żukowa Które stanęły na tych nowych terenach, są w stanie na czołgach BTS budowanych na amerykańskim patencie, produkowanych na amerykańskich maszynach, dojechać do Zagłębia Naftowego w Ploieści w 4 godziny.
Pokazano wszystkie 15 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Piotr Frankowski przedstawia swoją nową książkę o współpracy między Związkiem Sowieckim a III Rzeszą.
Frankowski wyjaśnia, że oficjalna historia Związku Sowieckiego zawiera kłamstwa, które pomagały zwycięskim aliantom ukryć swoje błędy.
Frankowski podaje przykłady kłamstw historycznych, takie jak historia Dunkierki, ukrywających błędy zachodnich mocarstw.
Frankowski podaje konkretne przykłady współpracy technologicznej, takie jak produkcja samolotów i silników lotniczych.
Frankowski omawia rolę niemieckiego przemysłu w rozwoju przemysłu w Związku Sowieckim, zaczerpnięte z historycznych źródeł.
Frankowski przedstawia przykłady współpracy technologicznej w czasie wojny w Hiszpanii, takie jak sprzedaż silników lotniczych.
Frankowski omawia konflikty i kooperację między Związkiem Sowieckim a III Rzeszą w czasie II wojny światowej, zaczerpnięte z historycznych źródeł.
Piotr R. Frankowski omawia operację wojskową w Finlandii i relacje technologiczne między Związkiem Sowieckim a III Rzeszą.
Analiza zakupu technologii i zasobów ropy między Związkiem Sowieckim a III Rzeszą oraz wpływ na ich strategie wojenne.
Podsumowanie działań w czasie II wojny światowej, w tym wpływ Lend-Lease na Sowietów.
Rozmowa kontynuuje omówienie relacji Sowietów z Niemcami i Amerykanami, skupiając się na dostawach żywności i technologii podczas II wojny światowej.
Analiza wpływu technologii i zasobów dostarczanych przez Niemcy i Amerykanów na rozwój Sowietów po II wojnie światowej, podkreślenie zależności od zachodnich technologii.
Krytyka systemu komunistycznego i jego wpływu na rozwój technologii, omówienie problemów gospodarki centralnej i jej nieefektywności.
Najprawdopodobniej jeszcze w 2025 nakładem najsilniejszego wydawnictwa, jeśli chodzi o historię militarną świata, czyli brytyjskiego Pen and Sword.
Okej, w takim razie zapraszamy do przeczytania.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Najprawdopodobniej jeszcze w 2025 nakładem najsilniejszego wydawnictwa, jeśli chodzi o historię militarną świata, czyli brytyjskiego Pen and Sword."
„Okej, w takim razie zapraszamy do przeczytania."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Send a text
Do naszego dzisiejszego podkastu po raz kolejny zaprosiliśmy Piotra Frankowskiego, którego słuchacze Lewackiego Pitolenia znają już z odcinka o przyszłości motoryzacji.
Tym razem jednak tematem jest przeszłość - ale, jak to zwykle z historią bywa, mająca przełożenie na teraźniejszość.
Nasz gość wydał właśnie książkę zatytułowaną "Wspólnota Czerwieni", w której rozprawia się z mitem sowieckiej Rosji od zawsze walczącej z Nazizmem, która pokonała go własnym sumptem dzięki niezwykłemu bohaterstwu tak sowieckich żołnierzy jak i ludu pracującego miast i wsi w całym ZSRR (sprawdzić czy nie Ukraińcy).
Ku zaskoczeniu absolutnie nikogo okazuje się jednak, że Rosja sowiecka tak przed wojną jak i po niej - a także w trakcie swojego w niej udziału - bo to, że udział ZSRR w II Wojnie Światowej rozpoczął się dopiero po ataku Hitlera jest oczywiście kolejnym rosyjskim kłamstwem - bardzo blisko współpracowała z Nazistami. Z podkastu - a jeszcze bardziej z książki - dowiecie się także o tym, że handel i transfer technologii do ZSRR był także intrantym interesem dla wielu państw Zachodu oficjalnie nie utrzymujących stosunków z państwem sowieckim.
Zapraszamy do wysłuchania tej ciekawej rozmowy, a następnie ruszenia do księgarni po "Współnotę Czerwieni" wydaną nakładem wydawnictwa Bellona.
(Podkreślamy, że nie jest to odcinek sponsorowany - zaproszenie gościa wyszło od nas, bo jego książka w dzisiejszych czasach kiedy właśnie obserwujemy kolejną katastrofalną konferencję w Monachium jest książką bardzo ważną, pokazującą, że to nie tylko w Rosji nic się nie zmienia).
* * *
Nazwa tej audycji jest nieco ironiczna. Takimi słowami oburzeni prawicowi czytelnicy podsumowywali kiedyś artykuły w prowadzonym przez Maćka i Tomka portalu Gazeta Elektroniczna. Choć jednak serca mamy bardziej po lewej niż po prawej, to załoga podkastu różni się w swoich poglądach, co pozwala nam toczyć dyskusje i spory które - mamy nadzieję - są interesujące również dla naszych słuchaczy.
Jako że postanowiliśmy oddzielić nasze pitolenie od mądrego gadania, które często prezentują zapraszani przez nas goście, nasze wywiady będą teraz ukazywać się w serii Mądrze Gada.
Rozsianą po świecie ekipę przygotowującą te podkasty tworzą:
W pierwszym okresie działania podkastu współpracowała z nami także Martyna Sokołowska, dziennikarka z Sanoka.
Kontakt: [email protected]