Po puchar Legio marsz! Zapowiedź finału na Narodowym
W 13. odcinku podcastu "Legioniści Na Fali" omawiamy sobotnie zwycięstwo w Katowicach i zapowiadamy to, czym żyją wszyscy legioniści w tym tygodniu, czyli finał Pucharu Polski. Zapraszają Kamil Dumała i Wojciech Dobrzyński, a naszym gościem jest Maciej Frydrych z Przeglądu Sportowego.ZRZUTKA NA OPRAWY FINAŁOWE: https://zrzutka.pl/9hhjw21:30 - "Gieksa" pokonana na nowym stadionie: - Absurdalne decyzje sędziów- rosnąca forma Szkruina, majeląca Morishity19:35 Finał na Narodowym:- Piłkarskie szachy czy uczta dla oczu?- Kto faworytem? Kto bohaterem?- Kto w ataku? Kto w bramce? Kto młodzieżowcem?- Poprzednie finały piłkarsko i kibicowsko- Typujemy wynik!
Cześć Legioniści! Odliczamy godziny do finału Pucharu Polski. Przed Legią kulminacyjny mecz tego sezonu, którego ciężar gatunkowy jest ogromny, no bo z dużym prawdopodobieństwem gramy o być albo nie być w europejskich pucharach w przyszłym sezonie. Wynik starcia z Pogonią zauważy na tym, jakie decyzje będą zapadały w gabinetach przy Łazienkowskiej 3 i w kolejnych tygodniach i w miesiącach, no bo na pewno będzie miało to wpływ na ewentualne transfery. Jak oceniamy szanse zespołu Gonzalo Fejo w tym meczu? O tym dziś porozmawiamy w składzie Maciej Frydrych z Przeglądu Sportowego, który przez wiele lat tworzył treści również na legioniści.com. Witaj Maćku. Dzień dobry, serdecznie witam. Oraz Kamil Dumała. Witam serdecznie. A mówi do was Wojtek Dobrzyński. Startujemy.
Połowie spaja zespół i myślę, że podobnie możemy mówić w przypadku Legii, że takie zwycięstwo w pełnym składzie w takim bardzo mocnym zestawieniu, jeżeli chodzi o aktualne. Wielkie dzięki i do zobaczenia w kolejnym odcinku!
Że fajnie tak to wyglądało, może gdzieś tam brakuje wiadomo tych młodych, o tym zawsze mówimy, wiadomo Maksim Jedara zagrał w tym spotkaniu, gdzieś narzekaliśmy często, że Wojciech Urbański nie gra, może szkoda, że kilka jeszcze młodych zawodników tych szans nie dostaje w podstawowym składzie w takich meczach jak z GKS-em Katowice, ale tak na koniec dnia myślę, że to była dobra decyzja, aby jeszcze ten zespół na dobre wygrał jakieś spotkanie przed tym najważniejszym meczem, no bo tutaj już każdy kibic oczekuje po prostu tylko i wyłącznie zwycięstwa, innej opcji nie ma. No ja się tutaj zgodzę z Maćkiem. To był bardzo fajny i pożyteczny mecz w naszym wykonaniu. Na pewno nie spodziewałem się takiej gry Legii, która od pierwszych minut naprawdę agresywnie i dążyła do tego, żeby po prostu otworzyć wynik spotkania i za chwilę strzelić kolejnego gola.
Jest to bardzo rzadka sytuacja spotykana w Ekstrakrasie w tym sezonie w wykonaniu Legii. Bardzo fajny, pożyteczny mecz. Oczywiście chcielibyśmy tych młodych więcej, tylko też musimy wziąć pod uwagę to, że Fejo bardzo rzadko lotuje składem, a na pewno bardzo rzadko będzie wystawiał wielu młodych zawodników, ze względu na to, że ufa tylko i wyłącznie tym zawodnikom, których ma teraz w kadrze. Też trzeba pamiętać, że rezerwy walczą nadal o awans do drugiej ligi, dlatego też nie będzie chciał osłabiać tego zespołu drugiego. Oczywiście, no mam nadzieję, że w jakimś meczu jeszcze dostaną swoje szanse, ale nie spodziewałem się wielu zmian na to spotkanie. Tak jak myślałem, wyszła praktycznie podstawowa jedenastka, no bo wiadomo, że mamy jakieś tam kontuzje i dopiero niektórzy zawodnicy wracają, a niektórzy nie wrócą tak jak Bartek Kapustka w tym sezonie.
Myślę, że pożyteczny mecz, na szczęście bez kontuzji i to chyba najważniejsze. No to jeszcze zajrzyjmy na boisko, no bo w sumie chyba sporo się działo. Może zacznijmy od tego nieuznanego gola Capuadiego, który już też w Kanal Plus był w niedzielę analizowany. No nie popisali się sędziowie chyba w tej sytuacji, bo to wygląda na to, że to oczywista bramka dla Legii. Mam takie wrażenie, że chyba największym problemem tej sytuacji, i tu się zgodzę z Adamem Leczmańskim w Kanał Plus, że jest ten zawczesny gwizdek. Po prostu, bo czasami tę sytuację naprawdę trudno mi się wyobrazić, dlaczego sędzia pozwala gdzieś dokończyć akcję w momencie, kiedy ten spalony jest trybun bardzo widoczny. Zapowiedź finału na Narodowym. Names mentioned! Zapowiedź finału na Narodowym. Names mentioned!
No tak trochę specyficzna sytuacja. I jak zazwyczaj uważam, że te kartki przyznawane sędziom są prawidłowe. Tak tutaj mam spore wątpliwości, czy faktycznie tak było. No ale trudno to ocenić, bo chyba brakuje nam troszkę do tego informacji i sytuacja wygląda troszkę irracjonalnie. Pierwszą bramkę w Ekstraklasie w barwach Legii zdobył Iliasz Szkurin. Tak patrzę na niego, przyglądam się coraz bardziej i wydaje mi się, że lepiej się go ogląda, szczególnie w tym polu karnym, jego zachowanie, jego decyzje, niż to, co pokazuje nam zwykle Mark Gual. Wiesz co, jak obserwowałem cały mecz Szkurina i te jego poprzednie mecze, to uważam, że to może być naprawdę pożyteczny napastnik dla Legii, który da wiele temu zespołowi, tylko no niestety... Brakuje mu jeszcze trochę rozegrania, brakuje mu zgrania się z zespołem.
Zaczął już w marcu strzelać, więc dawał to, co napastnik powinien i Szkruin dorównał poziomem Białorusinowi, który grał w Stalimielec, bo jak sobie zerknąłem na statystyki, w Legii Szkruin strzela co 310 minut, podobnie było co 339 minut, co 310 minut strzelał gola w Stalimielec, więc to są bardzo podobne liczby i to myślę, że cieszy. No i też jak przypominamy sobie te mecze Szkruina w kwietniu, mamy gole z Ruchem Chorzów, asysta w meczu z Górnikiem Zabrze oraz taki Naprawdę bardzo dobre spotkanie w jego wykonaniu. Dwa nieuznane trafienia z Jagiellonią i niezły występ z Lechią Gdańsk, choć ten karny niewykorzystany gdzieś nad nim ciążył. No i teraz to przełamanie w PKŁP Ekstraklasie w barwach Legii, więc wydaje mi się, że wchodzi na dobrą drogę i tylko i wyłącznie można obwiniać tutaj, uważamy, klub za to, że ten transfer był tak późno, że nie mógł grać w europejskich pucharach, że nie przetrenował tego okresu przygotowawczego z Legią, bo dziś dostajemy taką namiastkę, jak Szkruin mógł wyglądać od początku rundy wiosennej, a nie mógł po prostu.
Bo jeszcze go w Legii nie było. A mnie się wydaje, że na ile znam ten Rafael, to wystawi Marka Guala od pierwszych minut, jeżeli Mark jest już w pełni zdrowy, a raczej jest, no skoro wszedł już na boisko tutaj w starciu z GKS-em Katowice i wydaje mi się, że to Hiszpan zagra od pierwszych minut w finale Puchary Polski. A ja raczej przynajmniej liczę na to, że jednak zagra Szkruin, bo to zaczęło iść w taką dobrą stronę, tak? Mamy trzy wygrane z rzędu. Jest, że tak powiem, w cyklu meczowym, więc taki nagły powrót do Goala, no nie wiem, czy to będzie dobre rozwiązanie. Ja jeszcze też nie wykluczyłbym tej opcji z dwoma napastnikami, no bo spójrzmy na to, co dzieje się z Royą Morishitą. Nie za bardzo dobrze sobie radził w ostatnim meczu Japończyk, więc może tutaj kwestia jakiegoś minimalnie innego ustawienia się rysuje.
Tak, no w ogóle w Katowicach myślę, że akurat Morishita był taką postacią. Gdzieś mam w pamięci dwie sytuacje, które miał i powinien się zachować zdecydowanie lepiej. Gdzieś za późno zadekał z tym uderzeniem. Nie wiem, co się stało z Morishitą. Troszkę mogę prześmierczo powiedzieć, że przed meczem z Chelsea, tym pierwszym, rozmawialiśmy i udzielał Po puchar Legio marsz! Zapowiedź finału na Narodowym. Dawał jakość na boisku i dzisiaj nie poznaje tego gracza od kilku meczach. Po prostu jest postacią niewidoczną. Trudno powiedzieć, co się stało i to akurat jest taki ten brak fantastycznego Morishity w meczu, nie wiem, z Agilonią w Pucharze Polski.
Zagrał fenomenalne spotkanie. To był taki jego naprawdę genialny moment. To jest taka, moim zdaniem, duża obawa Legii przed finałem Pucharu Polski, bo jednak... Wątpię, żeby kimś jednak trener Fejo zastępował Morishitę, chociaż może tutaj zaskoczy, no a jednak Japończyk po prostu kolokwialnie mówiąc nie dojeżdża. Czyli można powiedzieć, że mamy winnego tej słabej formy Morishity. No, śmieję się oczywiście, żeby nie było. Morishita ostatnie mecze gra bardzo słabe, podejmuje niesamowicie złe decyzje i jestem trochę zdziwiony tym wszystkim. Bo tak naprawdę to jest zawodnik, który w wcześniejszych meczach właśnie te decyzje miał na najwyższym poziomie. Czy to dogranie w pole karne, czy asysty, czy strzelanie.
Ja jeszcze jedną taką ciekawostkę po tym meczu znalazłem ze statystyk, bo sprawdziłem sobie, że w tym sezonie ligowym, gdy obejmowaliśmy prowadzenie na wyjazdach w pierwszym kwadransie, to ani razu nie wygraliśmy. Tak było w Niepołomicach, tak było w Mielcu, w Radomiu i w Lublinie z Motorem. No i mecz w Katowicach to można powiedzieć takie małe przełamanie w tej materii, no bo ta szybka bramka pociągnęła ze sobą drugą, no i udało nam się to prowadzenie dowieźć do końcowego gwizdka, więc to taki też mały plusik. To też jest taka statystyka ciekawa, bo przecież są drużyny w Ekstraklasie jak Radomia, które potrzebują stracić jako pierwsze gole, aby potem... Po puchar Legio marsz! Zapowiedź finału na Narodowym. Names mentioned!
Tutaj ja bym jeszcze wspomniał o meczu z Górnikiem Zabrze, który też był fatalny w pierwszej połowie, a dopiero w drugiej połowie trochę lepiej wyglądaliśmy. Natomiast odnośnie tych pierwszych połów to tak naprawdę przypominam sobie jeden mecz ostatnio właśnie z Pogoją Szczecin, gdzie fajnie wyglądaliśmy w pierwszej połowie i naprawdę nawet dało się oglądać naszą grę, natomiast później w drugiej połowie totalnie siedliśmy i zagraliśmy tak jak niektóre pierwsze połowy w naszym wykonaniu w tym sezonie. Przechodzimy do najważniejszego wydarzenia tego tygodnia, czyli finału Pucharu Polski na Stadionie Narodowym, który odbędzie się w piątek o godzinie 16. Legia, jak wiadomo, to najbardziej otytułowana drużyna pod względem liczby zdobytych pucharów.
Już dwudziestokrotnie go wygrywaliśmy. W sumie Legia zagrała w 26 finałach, z czego aż 20 wygrała. To bardzo fajna statystyka i taka optymistyczna przed tym chyba, co nas czeka w najbliższy piątek. To doświadczenie finałowe z meczów w Pucharze Polski zdecydowanie jest po stronie Legii. To jest fantastyczna informacja, tym bardziej, że chyba siedem ostatnich finałów, w których Legia brała udział, to zawsze były jej zwycięstwa. Więc mam nadzieję, że tutaj to doświadczenie też da coś Legii. Jestem ciekaw, jak to spotkanie w ogóle będzie wyglądało, bo gdzieś można się zastanawiać, czy to nie będą może piłkarskie szachy.
Mi się wydaje, że tak ogromna presja ciąży i na Legii, i na Pogoni, że może się ten mecz rozpocząć do jakiegoś ogromnego błędu jednej z drużyn, szybkiej bramki i to spotkanie się od razu otworzy. I troszkę na to liczę, żeby te emocje od początku były, żebyśmy jednak nie oglądali tego meczu, tych typowych szachów, bo ta presja, wiemy, na Legii, chyba każdy z nas zdaje sobie sprawę, co się stanie, jeżeli Przetrafiłaby się porażka, a z drugiej strony mamy Pogoń, która dzisiaj między innymi na gol.pl opublikowała informację, że 2,5 miliona złotych premii do podziału będzie dla zawodników w momencie, gdyby ten puchar udało się wygrać, więc widać, że oba kluby po prostu nie widzą innego rozwiązania niż zwycięstwo w tym meczu i to chyba nawet dla takiego postronnego kibica to jest fantastyczna informacja przed 2 maja.
Jestem ciekaw, jak w ogóle ta premia zadziała, bo wydaje mi się, że w Legii też będzie niezła premia za ten mecz. Szczególnie patrząc na to, że jednak do tego trzeciego miejsca trochę tracimy obecnie punktów i będzie bardzo ciężko osiągnąć to miejsce w lidze, żeby zakwalifikować się do eliminacji europejskich pucharów w przyszłym sezonie. Dlatego myślę, że tutaj Legia będzie miała większy trochę nóż na gardle. Jednak w tym spotkaniu ze względu na to, że brak europejskich pucharów no to jest niestety już bardzo duży cios dla naszego klubu pod względem finansowym. A jak wiadomo nie zawsze się przelewało i nie zawsze będzie się przelewać w tym klubie, a na pewno taki cios finansowy będzie tutaj miał duże znaczenie pod względem budowania kadry na przyszły sezon i będzie jakiś tam ciosem dla nowego dyrektora sportowego, który pewnie nie będzie miał
W sumie 10 zwycięzców, 2 remisy, 2 porażki. Tutaj średnio 2,29 punkty na mecz. To przy tym bilans Legii jest zdecydowanie gorszy, bo tam raptem 1,71 ta średnia punktowa wynosi. Kto będzie faworytem tego meczu? Bo ja przyznam, że jeszcze przed rewanżem z Chelsea minimalnie większe szanse dawałem Pogoni. Byliśmy w dołku, jakby nic nie zapowiadało tego, że nagle się to odmieni, a potem mamy raz, dwa, trzy zwycięstwa i... No i wydaje się, że odzyskaliśmy jakąś tą świeżość i forma idzie w górę, więc znowu te szanse minimalnie z kolei widzę większe dla Legionistów. Znaczy wydaje mi się, że tutaj Pogoń może nie będzie miała w głowach tego zeszłorocznego pucharu, a ostatni mecz w Niepołomicach.
I ja jestem ciekaw strasznie, jak oni to wykorzystają. Chyba wszyscy pamiętamy doskonale mecz nasz, grając w dziesiątkę z Pogonią, który wygraliśmy 4-3. I po tym meczu chyba mieliśmy taką serię koszmarnych występów. Po puchar Legio marsz! Zapowiedź finału na Narodowym. Names mentioned! Dumała, Kamil, Dobrzyński, Wojciech, Frydrych, Przegląd Sportowy, Katowice, Stadion Narodowy, Szkruin, Morishity.
Na pewno to nie jest finał Pucharu Polski rodem z 2018 roku, gdzie Legia była zdecydowanym faworytem w meczach z Arką, a bliżej temu finałowi do tych wcześniejszych z Lechem, które były bardziej wyrównane jeszcze przed startem. Wskazanie faworyta jest bardzo, bardzo trudne, ale jednak pod względem piłkarskim troszkę bym skierował się w stronę Pogoni. No ale nie wiem, czy doświadczenie nie przemówi tutaj jednak za Legią. Wiemy, że też te mecze na PG Narodowym to zawsze była jednak mocna strona warszawiaków. Pogoń drugi raz przyjedzie na Narodowy i może być różnie, więc... Faworytem, jeżeli chodzi o doświadczenie, jest zdecydowanie Legia, ale jeżeli chodzi o piłkarskie aspekty, to wydaje mi się, że może troszkę jednak Pogoń, ale to są tak nikłe te różnice między tymi dwoma drużynami, że naprawdę to spotkanie może pójść w bardzo różne strony i trudno jest dzisiaj przewidywać, kto właściwie jest faworytem tego meczu.
A kogo najbardziej obawiacie się w zespole Pogoni? Oczywistym zawodnikiem wydaje się Kuluris. Grek jest takim zawodnikiem, który gdybyśmy połączyli gole Szkurina i Guala w Pekowie po Ekstraktaście, to wciąż by im bardzo, bardzo dużo brakowało. Do Kulurisa nawet by chyba nie była połowa jego trafień, więc to jest na tyle dobry zawodnik i na tyle gracz bramkostrzelny, skuteczny, który mało ma takich gorszych momentów, że trudno się jego nie obawiać. Dzisiaj możemy mówić o tym, że Jan Ziłkowski będzie miał naprawdę trudne zadanie, żeby gdzieś schować do kieszeni Greka. Pamiętamy też, że zimą pojawiały się jakieś spekulacje odnośnie tego, że Kuluris może zawitać do Legii. Z perspektywy czasu szkoda, że tak się nie stało, no bo widzimy w jakiej fantastycznej formie jest ten zawodnik.
Więc na pewno największe obawy są do niego, ale także do Kamila Grosickiego, no bo ten piłkarz w tym momencie nie ma za wiele do stracenia, to może być dla niego ostatnia szansa, aby taki trofeum zdobyć, więc tych dwóch graczy na pewno zrobi wszystko, aby tego dnia pokonać Legię, ale czy to wystarczy, no to dzisiaj trudno stwierdzić. Wiele zależy od defensywy Legii. Ja odpowiem trochę przewrotnie. Ja się boję całego kolektywu Pogoni i Szczecin, bo uważam, że cały ten zespół tworzy fajny kolektyw. Każdy wie jakie ma zadania, bo tak naprawdę możemy wymienić Grosickiego, Kurulisa i myślę, że Urwestada, bo to trójka najważniejszych zawodników Pogoni. Natomiast tam podoba mi się kolektyw. Kto nie wejdzie ten naprawdę gra na niezłym poziomie i wie jakie ma zadania i te zadania pomagają zwyciężać zespołowi.
Wydaje mi się, że bardziej należy się Tobiaszowi, aby zagrał w tym meczu, no ale wiemy, że Fejo potrafił nas zaskoczyć w Londynie, później potrafił nas zaskoczyć z Lechią Gdańską, bo jakoś postawił na Kowacewicza, czemu nie Kowacewicz w meczu z gdańszczanami, więc... Ja jednak myślę, że będzie tutaj występ Tobiasza, chociaż zdziwię się jak będzie to Kowacewicz, ale nie dziwię się z perspektywy tego co działo się wcześniej. Wiem, że wielu kibiców tutaj się ze mną nie zgodzi. Ja uważam, że Tobiasz powinien grać w tym meczu i zasłużył na tą szansę. Wielu kibiców uważa, że on jest gorszym bramkarzem od Kowacewicza. Ja się tutaj nie zgodzę z tym, bo uważam, że był pewniejszy w tych ostatnich meczach niż Wladan. Dlatego mam nadzieję, że będzie to Tobiasz i krótko Kacper bardzo lubi takie mecze wysokiego napięcia, tak zwanego wysokiego napięcia, więc wszyscy pamiętamy co się wydarzyło z Rakowem dwa lata temu, gdzie naprawdę był bohaterem zespołu Legii.
To było też takie spotkanie, gdzie Lech przecież wynik otworzył, więc Legia właściwie od początku musiała go gonić. Udało się i tamto zwycięstwo smakowało bardzo dobrze. Więc na pewno z perspektywy samego spotkania tamto, chociaż oczywiście tak jak powiedziałeś ten mecz z Rakowem był trochę inny, był specyficzny. Nie był aż tak ciekawy moim zdaniem z perspektywy kibica typowo do oglądania, no ale był bardzo emocjonujący. No jednak z mojej perspektywy składałbym ten pierwszy mecz z Rachem Poznań. To było coś niesamowitego. Myślę, że mecz z Rakowem to przejdzie do historii ze względu na to co się działo na ławkach rezerwowych i po tym całym meczu co się działo. Po tym zwycięstwie Legii. Samo spotkanie było bardzo nudne. No niestety przez to, że Juri Ribeiro dostał czerwoną kartkę.
I tak to się wszystko ułożyło, że no niestety my cały czas graliśmy w ultradefensywie. Tak naprawdę bardzo rzadko wychodziliśmy pod bramką, byliśmy pod bramką Rakowa. No tutaj się zgodzę z wami. No dla mnie najbardziej w pamięci zapad ten mecz z Lechem Poznań. Ten pierwszy, gdzie wygięliśmy 2 do 1. Ja mam bardzo duży sentyment do tej drużyny, która wtedy tam była. I Wica, Marek Saganowski. Tomasz Jodłowiec, którego bardzo lubiłem jak miał w Legii, nawet strzelił wtedy dwie bramki, jedną samobójczą, ale no okej. Więc no na pewno to był jeden z takich meczów, który zapadł w pamięci. Lech też tam bardzo cisnął nas, z tego co pamiętam, zwłaszcza w tej pierwszej połowie.
Oczywiście wszystkie te oprawy były bardzo fajne i na wysokim poziomie. Ta najbardziej zapada mi w pamięci, bo uważam, że to jest takie fajne hasło też dla zawodników, że niech zwyciężają w walce, niech zwyciężają tutaj na Murawie, bo też jest to ważne dla nas, że nawet jak przegrywają, bo wiadomo, że każdemu się podwini noga, to też po walce, więc ja uważam, że tutaj to hasło i ta oprawa była najlepsza. A ja z kolei bardzo lubię oprawy, w których jest wielki herb Legii, więc tutaj dla mnie numerem jeden jest Narodowa Duma. Lubię kartoniadę, to taka mocna, prosta, ale jednocześnie mocna oprawa. Taki ogromny herb Legii na tak dużej trybunie robił niesamowite wrażenie. To pierwszy mecz z Lechem, prawda?
Dobrze pamiętam. Tak, to pierwszy mecz, no pierwsza oprawa, tak. Więc to też ten sentyment tutaj pozostaje. No ale też były, jedno hasło też mi mega zapadło w pamięć, no bo tam nie brakowało ich. Ale w Konstytucji nowe prawo, puchar na zawsze dla Ciebie Warszawa, to mega pomysł, mega wykonanie i też przekaz niesamowity. Kreatywności odmówić nie można i tych starań na trybunach, więc tylko liczyć na to, żeby te starania jak zawsze zawodnicy mieli takie same jak kibice, bo akurat tutaj zawsze fani Legii na tych finałach zdecydowanie dowożą. Tak naprawdę gdyby piłkarze dostosowali się do poziomu tutaj kibiców, to byśmy grali tak jak Dariusz Mioduski chce co roku w Lidze Mistrzów. Naprawdę, no właśnie, to jeszcze na moment wróćmy na boisko, no bo jak Legia taktycznie powinna zmierzyć się z tym spotkaniem, jak upilnować mega szybkiego Grosickiego, czy to trzeba zagrać trochę cofniętym w tej defensywie i czyhać na kontry, czy raczej starać się trzymać tą piłkę i...
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W 13. odcinku podcastu "Legioniści Na Fali" omawiamy sobotnie zwycięstwo w Katowicach i zapowiadamy to, czym żyją wszyscy legioniści w tym tygodniu, czyli finał Pucharu Polski.
Zapraszają Kamil Dumała i Wojciech Dobrzyński, a naszym gościem jest Maciej Frydrych z Przeglądu Sportowego.
ZRZUTKA NA OPRAWY FINAŁOWE: https://zrzutka.pl/9hhjw2
- "Gieksa" pokonana na nowym stadionie:
- Absurdalne decyzje sędziów
- rosnąca forma Szkruina, majeląca Morishity
Finał na Narodowym:
- Piłkarskie szachy czy uczta dla oczu?
- Kto faworytem? Kto bohaterem?
- Kto w ataku? Kto w bramce? Kto młodzieżowcem?
- Poprzednie finały piłkarsko i kibicowsko
- Typujemy wynik!