2 MIESIĄCE BEZ WYNIKÓW, 3 TYGODNIE BEZ TRENERA
Krajobraz po meczu z Lechią Gdańsk. Cały czas czekamy na nowego trenera, którym ma zostać Marek Papszun.Na słuchowisko zapraszają Kamil Dumała i Woytek.www.legionisci.com
Myślę, że to już każdy niech sobie sam odpowie na to pytanie. Nie no, chyba wiadomo kto. Nie no, myślę, że dla każdego ktoś inny może, nie? Może Jopanewsku jest winien, może piłkarze są winni, którym się nie chce grać w Ekstraklasie. Może dziennikarze z podcastów Legioniści Na Fali. A może jest jeden główny winowajca, który no już od wielu, wielu lat tutaj ładnie szponci. Może teraz winowajcą będzie Świeczewski z Rekowa Częstochowa, bo nie chce puścić nam tutaj Marka Papszuna. Wszyscy już czekamy i nie możemy się doczekać. Oczywiście, albo zaraz wyjdzie opcja, że to wszystko wina Cezarego Kuleszy i atak PZPN-u. To już wiadomo, to już każdy wie, to już od tygodnia, że tutaj PZPN szkodzi Legii jak tylko może.
Okej, to chyba podsumowuje ten mecz. Możemy przejść do najgorętszego tematu ostatnich dni, czyli Marek Papszun w Legii Warszawa. Czekamy, kolejny dzień czekamy. Tak jak już wspomnieliśmy, jeszcze go nie ma. Nasłuch z Częstochowy jest taki, że cały czas trwają negocjacje w niedzielę. Krzysztof Marciniak w Kanal Plus powiedział, cytując zapewne informacje prosto z Rakowa, że oferta założona przez Legię była obraźliwa dla Rakowa, więc miało to wybrzmieć mocno. Szczerze mówiąc, mi się wydaje, że ten temat tak czy siak zakończy się tym, że ten Papszun przyjdzie, ale czy to będzie jutro, dziś czy za tydzień, to w tej chwili chyba nikt nie zna odpowiedzi na to pytanie.
Michał Świerczewski pewnie też nie chce się poczuć taki, że tak powiem, wykorzystany czy nie uszanowany przez stołeczny klub. Teraz klawiatury rozgrzane do czerwoności w środkibicu, bo Dumała znowu wypowiada się o Papszunie. Tak, wydaje mi się, że no jednak każdy dzień bez trenera jest dniem straconym, kolejnym w Legii. I fajnie, bo jakbyśmy naprawdę, jeżeli już chcemy tego Papszuna, to szybko doszli do porozumienia z Akowem. A wiem, że na pewno nie będzie to łatwe, bo Michał Świerczewski też jest taką osobą, która nie da sobie wejść na głowę. A na pewno nie będzie chciała pokazać tego, że jest uległy Legii Warszawa.
No i wiesz, i tutaj da się przekabacić. Na pewno ten sztab szkoleniowy i Marek Papszun jest pod kontraktem, więc no tutaj karty rozdaje Michał Świerczewski. Czy tego chcemy, czy tego nie chcemy? Czy wierzymy w inny scenariusz, czy nie? No jednak tutaj Raków rozdaje karty. Papszun jest pod kontraktem, tak samo jak i sztab szkoleniowy, który chce sprowadzić do Warszawy. No więc no duża zagwozdka, duża zagwozdka znowu, bo no nie wiem, myślisz, że czekalibyśmy do zimy na Papszuna? To jest bardzo ciekawe pytanie, no bo odświeżyłem sobie aż z nudów artykuły z 2021 roku i normalnie powiem Ci, że łapałem się za głowę, śledząc dzień po dniu, co działo się wtedy.
I czasami mam wrażenie, że przeżywamy jakiś déjà vu, czy mamy normalnie jakiś dzień świstaka. No wówczas też Dariusz Meduski ogłosił przyjście Papszuna, a potem kolejne dni, tygodnie ten scenariusz się zmieniał. PAPSZUN Wie, że w jakiś sposób ma już tą zgodę na odejście, tylko jest kwestia wyceny tej zgody na to odejście. Więc to jest ta różnica.
Natomiast tak boiskowo to przeżywamy tą samą tragedię grecką. I to już trochę świadczy o Legii. Fatalnie, bo to fatalnie o tym, że my nie mamy planu. No powiedzmy sobie jasne, Legia nie miała żadnego planu. Legia działa reaktywnie. Pojawił się problem, rozpoczęto szybko rozmowy z Papszunem, a w tym czasie, gdy Legia zaczęła rozmawiać z Papszunem, jakie wieści dochodzą z Częstochowy? Jak się okazuje, oni mają plan już na kolejny sezon, tak? By sprowadzić Łukasza Tomczyka jako następcę Papszuna. U nas, nie wiem, nikt tak daleko nie myśli. Tutaj jest po prostu działanie ad hoc, bo pali się, więc musimy pyk zadziałać, a no już ten nowy trener pomoże i nas uratuje.
Wiesz co, to jest dziwne, bo ja już nawet nie wymagam odlegi tego, żeby była jakaś długofalowa wizja tutaj w klubie. Ale wiesz co, fajnie jakby była wizja na dwa lata. To nie jest długofalowa. Wydaje mi się, że to jednak jest krótkofalowa, ale na dwa lata, bo my co roku zmieniamy tę koncepcję i wszystko odwracamy znowu do góry nogami. Ja wiem, że wielu kibiców chce tutaj Marka Papszuna. No i na pewno wiąże się z tym to, że na pewno kilka osób straci pracę. Tego myślę, że nawet jestem pewien, bo niektórzy nie dogadywali się z Markiem Papszunem w poprzednich klubach, czyli w Rakowie.
Niektórzy na pewno stracą władzę i ta przejdzie w ręce Marka Papszuna. Dlatego dziwi mnie to trochę, bo jak widać Raków działające tak naprawdę bez prawdziwego dyrektora sportowego potrafi jakąś wizję mieć, czyli oglądają trenera z Polonii Bytom. Ta Polonia gra fajnie w piłkę, bo ja oglądam bardzo często mecze pierwszej ligi i drugiej ligi. Więc na pewno oni bardzo fajnie grają w piłkę. Jak widać te informacje o zmianie trenera ich nie podłamały, bo teraz wygrali. Nawet były legionista Jakub Arak szczerzył przepięknego gola. Polecam naprawdę wszystkim obejrzeć, bo to było cudowne trafienie. Dlatego...
Nie wiem co oni w ogóle myślą o tym wszystkim. Czy to nie jest trochę takie gaszenie tego pożaru benzyną i rzucenie teraz wszystkiego w ręce Marka Papszuna. Przepraszam. No dobrze, ale jak się nie uda, no to co wtedy znowu? Bo też musimy zakładać scenariusz, że uda się i się nie uda. A mam wrażenie, że Marek Papszun to jest taka jakby ostateczna ostateczność. I trochę to mnie przeraża, że nie wiadomo co będzie po tym. Bo nikt w Legii nie ma planu, bo jeżeli słyszymy takie opowieści, że ma być Święta Trójca, czyli Dariusz Miedurski, Fredy Bobic i Marek Papszun, no to nie wiem, po kilkunastu miesiącach pozdrawiamy się Michała Żywakowa, no co z nim robimy, no bo to też jest dziwne.
No to po co go zatrudnialiśmy i czekaliśmy na niego bardzo długo. Jak zaraz mamy się go pozbyć, no bo przychodzi Marek Papszun. No ale jeżeli to się nie uda, no to co wtedy? Znowu będziemy poszukiwać dyrektora sportowego. Pamiętajmy, że Fredy Bobic też ma umowę do końca sezonu. Nie było nigdzie powiedziane, że on podpisze nową umowę. No pewnie tak, no jeżeli zwolnią pewnie Michała Żywakowa i będzie tutaj jakiś wakat na tym stanowisku, to tak, ale... Czy to będzie długofalowa wizja znowu? No nie. Tutaj to nie będzie atak na trenera Papszuna, bo znowu będziecie myśleć, że ja tylko atakuję trenera. Ale trener Papszun potrzebuje naprawdę dużo czasu na to, żeby wprowadzić swoją wizję do klubów.
A Legiano tego czasu nie ma, zwłaszcza biorąc pod uwagę, jak wygląda sytuacja i w tabeli ligowej. Ja wiem, że nie stać nas obecnie na trenera, który z marszu jakby poprawi tę sytuację, a na pewno takich na rynku jest bardzo mało, a jeżeli są, no to na pewno drodzy. Dlatego, no jeżeli już chcą zatrudnić tego Mareka Papszuna, to mam nadzieję, że dadzą mu narzędzia, ale też zrobią to wszystko z głową. Że wiesz, że nie będzie dużego przewrotu w klubie, bo no nie wiem czy to będzie korzystne dla Legii, jeżeli już wiesz od samego wejścia będzie przewrót, że kilkanaście osób traci pracę, a no nie ma ich zastępców. Ja powiem Ci z drugą strony.
Twój scenariusz oczywiście taki bardziej negatywny, że jednak, przynajmniej w głowie Darusza Mioduskiego, w głowie Legii jest to, że Marek Papszun jest tym projektem długoterminowym. Zakładam, że jego umowa z Legią krótka nie będzie, więc siłą rzeczy Legia... Zwiąże się z trenerem, który nie będzie kosztował mało z jego sztabem na dłuższy czas, więc przynajmniej w teorii władze Legii muszą się liczyć z tym, że jest to projekt długoterminowy, czyli że wynik przyjdzie później niż za pół roku, że ten sezon może być problemem aż do samego końca, że nie będzie pucharów w przyszłym. Takie scenariusze muszą być brane pod uwagę, natomiast
Ja uważam, że jeżeli chodzi o samego Marka Papszuna, on będzie miał tą władzę. On udowodnił, że potrafi robić wyniki, po prostu, że potrafi, więc mając taki materiał piłkarski do ogarnięcia, daje to nadzieję na poprawę. Plus jeszcze tą nadzieją jest to, że teraz jesteśmy w kryzysie. Kryzys się kiedyś kończy, teraz jesteśmy naprawdę w dużym dołku. Legia jednak gdzieś tam jako ta sinusoida funkcjonuje i myślę, że Jakieś przesilenie musi nastąpić wkrótce. Jeżeli spojrzymy na obecną Legię, to chyba nie są problemem umiejętności piłkarskie, tylko ten mental. Mam wrażenie, że jednak mentalnie ta Legia leży.
Tutaj nie ma zespołu i to wszystko jest w psychice w głowie. A z tego co słychać, Marek Papszun potrafi dojść do głów zawodników, więc oby i teraz tak było, jeżeli on zostanie wybrany trenerem. Będzie w pewnym momencie przesądzone, że on zostanie trenerem Legii Warszawa. To nie będzie tak, że no... Tak to wygląda. No tak to wygląda na ten moment. Chociaż no nie wyobrażam sobie takiego scenariusza, że do zimy zostajemy z Inaki Mastizem. Oczywiście z całym szacunkiem do Inakiego, bo ja go bardzo lubię. To był świetny zawodnik, ja go strasznie uwielbiam, jak on przyszedł z Osasuny do nas. Więc... No nie wiem. Wyobrażasz sobie taki scenariusz, że Inaki zostaje do końca sezonu lundy?
Raków pewnie był rozbity, bo pewnie ta sytuacja z Papszunem, jakby jakieś tu plotki i tak dalej, no to trochę ich podłamały. Było to trochę widać, że mentalnie siedzą, no ale jednak ten piast nie pozwolił na wiele Rakowowi. Chociaż oczywiście, gdyby wpadła bramka do Rakowa, bo było blisko, no to pewnie byśmy inaczej mówili o tym. No ale jednak nie wpadła. Met zakończył się wynikiem 3 do 1 dla Piasta. A gdyby ich skrzydłowi lepiej posłali piłkę w pole kanon, to mogłoby się skończyć jeszcze więcej. Więc też wydaje mi się, że nie możemy lekceważyć Piasta. Wiem, że to śmiesznie brzmi, wręcz tragicznie, no ale taka jest obecnie sytuacja Legii.
Z Motorem gramy w poniedziałek, więc będzie chyba tak dodatkowy dzień na regenerację, odpoczynek. Tak, ale ten wyjazd do Lublina, nawet gdyby był Marek Papszun, to naprawdę będzie bardzo trudny i wywieźć stamtąd trzy punkty to będzie duża sztuka. Ja bym chciał, żeby też kibice zrozumieli i trochę zaznaczył jedną rzecz, że to też nie będzie tak, że przyjdzie Marek Papszun i nie wiem, rzuci jakieś zaklęcie jak z Harry'ego Pottera czy z innych filmów science fiction i tak dalej i to wszystko się odmieni. Bo to będzie proces. To nie będzie tak, że za dotknięciem czarodziejskiej różdżki wszystko się zmieni i będzie coś nowego od razu.
Może być tak, że będą bardziej walczyć, będą lepiej grać piłkę w tym pierwszym meczu, ale na pewno to będzie jakiś proces. To nie będzie tak, że od razu przyjdzie Marek Papszun czy jakikolwiek inny trener. Wydaje mi się, że nawet jakby Guardiola to przyszedł Klopp czy Flick, których bardzo cenię, to że od razu by się to odmieniło. Nie, nie, to jest proces, do tych zawodników trzeba po prostu teraz umieć uderzyć i podejść. A to też nie będzie łatwa sztuka i na pewno to wszystko od razu się nie odmieni i wiesz, nie będziemy wygrywać po... 5-0, 6-0, ale na pewno fajnie by było jakbyśmy pod wodzą nowego trenera, a nawet i zainjakiego Astiza po prostu, żebyśmy wygrywali te mecze.
No to co, wydaje mi się, że chyba na dzisiaj to wszystko. Nie mamy więcej do powiedzenia. Na pewno w poprzednim odcinku mocno wyczerpaliśmy temat. Co też widzimy po reakcjach, że wam się bardzo spodobało. Cieszymy się z tego. Na pewno bierzemy to do siebie, tą krytykę i na pewno w kolejnych odcinkach będzie lepiej. Czy ze mną... To już nie wiem, bo jeżeli podpisze Marek Papszun kontakt, no to ja się zobowiązałem i dotrzymuję słowa. Nie będzie tak, że po prostu zostanę, tylko będzie rok przerwy. Żeby nie było, że będziecie tutaj... Marudzić, płakać, że jestem. Za rok wrócę, wrócę, wrócę. Tak i Marek Papszun jeszcze też będzie świętował tutaj z Legią Sukcesy.
Pokazano wszystkie 18 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Krajobraz po meczu z Lechią Gdańsk. Cały czas czekamy na nowego trenera, którym ma zostać Marek Papszun.
Na słuchowisko zapraszają Kamil Dumała i Woytek.
www.legionisci.com