Wiara, manipulacja i hipnoza
Dziś, z perspektywy ponad 40 lat trudno uwierzyć, że mogło się wydarzyć coś tak dziwnego, absurdalnego i jednocześnie groźnego. Manipulacja dokonana przez dwoje ludzi sprawiła, że setki milionów uwierzyły w opowieść, która później zniszczyła życie wielu ludzi. Opowiadamy o powstaniu, rozwoju i upadku zjawiska „satanic panic” oraz o skutkach, jakie wywołało. Źródła, z których korzystaliśmy można znaleźć tu: https://www.crazynauka.pl/laboratorium-zbrodni/
Omówił tam szczegółowo sprawę Franklina jako absolutnie modelowy przykład tego, w jaki sposób Pod wpływem terapii i atmosfery społecznej mogą powstawać szczegółowe, choć kompletnie nieprawdziwe wspomnienia. Z tej książki zresztą korzystałam na potrzeby tego właśnie podcastu. Z kolei z ramienia obrony George'a Franklina wypowiadała się słynna specjalistka w dziedzinie badań nad pamięcią, dr Elizabeth Loftus, profesorka psychologii na Uniwersytecie Waszyngtońskim w Seattle. Ona również od lat prowadziła badania nad wpływem sugestii na tworzenie fałszywych wspomnień. Jak wyjaśniała w sprawie Franklina,
Ludzka pamięć nie jest nagraniem wideo. Jest podatna na zniekształcenia, a szczególnie niebezpieczne są sytuacje, kiedy podczas psychoterapii pacjenci wprowadzani są w stan hipnozy, czy też powtarzają w wyobraźni i analizują wraz z terapeutą pewne scenariusze albo wizje. Doktor Loftus argumentowała, że kiedy człowiek znajduje się pod wpływem oddziaływań terapeutycznych lub społecznych, wywiera to ogromny wpływ na jego wspomnienia. Pod wpływem sugestii czy pytań terapeutów mogą się zmieniać nie tylko szczegóły prawdziwych wspomnień, ale wręcz w pamięci może zostać zaimplementowana cała bogata w szczegóły historia. W sądzie Loftus tłumaczyła, że szczegóły zabójstwa Susan Nason były szeroko omawiane w mediach.
Zresztą opinia publiczna i media były całym sercem po stronie Eileen Franklin Lipsker. Słuchasz podcastu Laboratorium zbrodni. I tu właśnie dochodzimy do serii przełomowych dla psychologii eksperymentów, które pod wpływem sprawy Franklina przeprowadziła wspomniana przed chwilą doktor Elizabeth Loftus. Te eksperymenty pokazywały, że ludzka pamięć może być łatwo zmanipulowana i nie jest wiernym zapisem rzeczywistości. W jednym z tych badań naukowcy badali pamięć świadków wypadku samochodowego. Pokazywali uczestnikom badania slajdy przedstawiające symulowany wypadek, po czym zadawali im pytania na ten temat, które zawierały różnie nasilone sugestie.
Następnie przez kilka dni te osoby miały przypominać sobie i zapisywać jak najwięcej szczegółów na temat tych historii. No i okazało się, że około 25% badanych nie tylko uznało tę fałszywą historię za prawdziwą, za swoje własne wspomnienie, ale też opisywało ją z dodatkiem własnych, nieistniejących szczegółów. Zespół dr Loftus uznał to za dowód na to, że istnieje możliwość wszczepienia komuś nieprawdziwych wspomnień, a więc Pamięć autobiograficzna jest podatna na sugestie, na pytania zadane w określony sposób i na informacje, które są dostarczane już po zdarzeniu, jeżeli w ogóle takie zdarzenie miało miejsce.
Doktor Loftus w ten sposób wykazała, że zeznania świadków, szczególnie w sprawach opartych na odzyskiwanych wspomnieniach, mogą być niepewne i potencjalnie fałszywe. Lotus mówiła później. Teraz istnieje całkiem szeroka literatura na temat tego, jak daleko można się posunąć w zaszczepianiu wspomnień. To powiedziałabym jest bezpośrednią korzyścią, jaka wynikła ze sprawy Franklina. Jednak, jak już wiemy, George'owi Franklinowi nie pomogła opinia dr Loftus i innych psychologów, którzy podważali wiarygodność odzyskanych wspomnień jako dowodów w sądzie. Franklin poszedł więc do więzienia. Ale adwokaci wystąpili o apelację w jego sprawie jeszcze w listopadzie 1990 roku, tuż po wyroku.
W 2023 roku Kellerowie dostali od rządu odszkodowanie w wysokości niemal 3,5 miliona dolarów. O to, żeby odzyskane wspomnienia nie stanowiły już wiarygodnego dowodu w sądzie, przez lata walczyło wielu specjalistów. Wśród nich jedną z najaktywniejszych była dr Elisabeth Loftus, autorka eksperymentu w centrum handlowym. Którą zalicza się zresztą dziś do grona najbardziej wpływowych psychologów XX wieku. I Loftus opublikowała na ten temat wiele artykułów i jest współautorką książki pod tytułem The Myth of Repressed Memory, czyli Mit Wypartej Pamięci z 1994 roku.
Ta książka sumuje wnioski na temat indukowanych wspomnień. Ponadto Loftus wystąpiła w wielu innych procesach karnych, broniąc osób, które były oskarżone na podstawie rzekomo odzyskanych wspomnień. Wiedza na ten temat wymusiła bardzo wiele zmian w procedurach policyjnych i sądowych, wpłynęła na sposób przesłuchiwania dzieci, ale sprawiła też, że sądy zaczęły poważnie podchodzić do zagrożeń wynikających z polegania wyłącznie na wypartych wspomnieniach. Obecnie prokuratorzy amerykańscy nie mogą opierać oskarżeń wyłącznie na tego rodzaju dowodach bez dodatkowego potwierdzenia. Na koniec warto jeszcze dodać, że skutki moralnej paniki z lat 80. i 90. ciągną się na różne sposoby aż do dziś.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.