Mentionsy Mentionsy
Laboratorium zbrodni. Podcast Crazy Nauka
Laboratorium zbrodni. Podcast Crazy Nauka

Tajemnica szyfrów Zodiaka

17.10.2025 ·42 min 39 s · 1 rozdział · 1 sponsor

Zodiak nie tylko zabijał – tworzył legendę. Wysyłał listy i szyfry, które przez pół wieku opierały się kryptologom z FBI i CIA. W tym odcinku opowiadamy, jak powstały jego szyfrogramy, jak po ponad 50 latach udało się odczytać jeden z nich i kto mógł stać za zbrodniami, o których do dziś dyskutują tysiące ludzi.

Ona zmarła na miejscu, a on wkrótce potem w szpitalu. Brak było śladów, które pozwoliłyby choćby skierować śledztwo w jakimś konkretnym kierunku. Były tylko pociski kalibru 22, a to jest jeden z najpopularniejszych rozmiarów broni, więc strzelać mógł właściwie każdy. Media oczywiście podchwyciły temat, policja wytrwale szukała tropów i nic. Mijały miesiące, nie pojawiały się jakiekolwiek istotne odkrycia. Zabójca zniknął na ponad pół roku. 4 lipca 1969 roku o 23.30 dziewiętnastoletni Michael Majot odebrał telefon od Darlene Ferrin.

22-latka dała mu znać, żeby po nią podjechał. Poznali się w lokalnej restauracji Terry's, gdzie Darlene pracowała. Gdy ruszyli spod jej domu o 23.50, od razu zauważyli, że jedzie za nimi jakiś jasny samochód. Samochód prowadziła Darlene, w związku z tym kluczyła, próbując zgubić podążającego za nimi Chevroleta. Jednak kierowca tego samochodu śledził ich przez cały czas. Ostatecznie młodzi zatrzymali się na parkingu przy polu golfowym Blue Rock Springs. Jasny samochód zatrzymał się tuż obok i tutaj Michael zapytał Darlene, Czy wie kto to jest? A ona odpowiedziała wymijając, och nieważne, nie martw się tym.

No i nie wynikało z tego jednoznacznie, czy faktycznie znała tego kierowcę. Po chwili ten samochód gwałtownie ruszył i odjechał, ale po 5 minutach wrócił, tym razem zatrzymując się zablokował możliwość wyjazdu z parkingu. Ze środka wysiadł młody, potężnie zbudowany, choć niewysoki mężczyzna, który zaczął świecić latarką, oślepiając parę w samochodzie, a po chwili zaczął strzelać. Darlene Ferrin została trafiona aż dziewięcioma pociskami, Mike Marot czterema. Kobieta zmarła na miejscu, ale Marot, choć ciężko ranny, między innymi w twarz, przeżył to. Dzięki jego relacji mamy dokładny zapis zdarzeń, które poprzedzały atak, no i znamy sam przebieg tego ataku.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.