Ślad ust - polska specjalność
Opowiadamy o polskiej specjalności w badaniach kryminalistycznych - pobieraniu, analizie i ocenie śladów ust pozostawionych na różnych powierzchniach. Od torby z norweskiego Bjarkøyi z odciskiem ust zmarłego noworodka po taśmę klejącą z Illinois, która posłała człowieka do więzienia. Analizujemy, jak działa cheiloskopia – i dlaczego ta metoda na świecie budzi poważne wątpliwości.
To był odcinek Miłość geny i wyrok bez dowodów, czyli to 27 maja 25 roku, to dotyczyło Australijki Kathleen Folbig. No więc mimo, że nie jest to niemożliwe, to jednak Lokalna policja z pobliskiej, większej wyspy Senia wszczęła śledztwo w sprawie śmierci czwartego już z noworodków na Bjarkøy. Poprosiła o wsparcie śledczych i techników kryminalnych z KRIPOS. KRIPOS to skrót od Kriminalpoliti centralen. Przepraszam wszystkich, którzy znają język norweski. A chodzi o Krajową Kryminalną Służbę Śledczą. To jest jednostka specjalna norweskiej policji, która zajmuje się wyjątkowo trudnymi sprawami kryminalnymi, ale też między innymi przestępczością zorganizowaną.
Norweskie laboratoria nie były w stanie jednoznacznie ustalić czy ślad ust na folii pochodził od dziecka. Śledczy wysłali więc worek do Scotland Yardu. Brytyjscy specjaliści znaleźli pewne charakterystyczne struktury, ale byli w stanie orzec tylko to, że mogą to być ślady czerwieni wargowej. Pewności jednak nie było. Brakowało też innych dowodów, więc zanosiło się na to, że sprawa zostanie umorzona. To już kolejna taka sprawa by była. W tej sytuacji w 1998 roku śledczyści Kripos zdecydowali się zwrócić o pomoc do polskich specjalistów. Specjalistów właśnie od hejloskopii kryminalnej. Tak się nazywa dziedzina zajmująca się identyfikacją na podstawie odcisków czerwieni wargowej.
No ale wracamy do 1998 roku, czyli wtedy kiedy do Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Głównej Policji w Warszawie trafił ten kluczowy kawałek folii przesłany przez Kripo z Norwegii. Razem z Torbą przesłany został materiał porównawczy pobrany z ust zmarłego dziecka. Sprawą zajął się sam profesor Jerzy Kasprzak, który współpracował z podinspektor Beatą Łęczyńską. Polscy biegli przeprowadzili pełną analizę śladu. I tam, gdzie laboratoria norweskie i brytyjskie nie zidentyfikowały wyraźnych elementów, no to oni zdołali odczytać 15 cech wspólnych między śladem na torbie, a śladem pobranym z ust dziecka.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.