Mentionsy Mentionsy
Laboratorium zbrodni. Podcast Crazy Nauka
Laboratorium zbrodni. Podcast Crazy Nauka

Ślad ust - polska specjalność

28.11.2025 ·45 min 27 s

Opowiadamy o polskiej specjalności w badaniach kryminalistycznych - pobieraniu, analizie i ocenie śladów ust pozostawionych na różnych powierzchniach. Od torby z norweskiego Bjarkøyi z odciskiem ust zmarłego noworodka po taśmę klejącą z Illinois, która posłała człowieka do więzienia. Analizujemy, jak działa cheiloskopia – i dlaczego ta metoda na świecie budzi poważne wątpliwości.

Ojciec każe im poczekać w samochodzie, a potem wchodzi do bloku. Tam dzwoni do drzwi niejakiej Charlotte Clements i twierdzi, że ktoś wysłał mu wiadomość pagerem, żeby stawił się w tym właśnie miejscu. Ponieważ dziewczyna nic o tym nie wie, Palmal zawraca i wychodzi z bloku. Charlotte Clements idzie za nim w ślad i widzi jak tamten zatrzymuje się przy zaroślach, gdzie najwyraźniej czekają na niego dwaj mężczyźni. Obejmają maski na twarzach. Jak później zezna ośmioletni Jerial, nieznajomi noszą charakterystyczne kurtki, jasnoniebieską z logo drużyny Dukes i czarną z logo Riders. Inni świadkowie będą twierdzić, że obaj mieli na sobie kurtki Chicago Bulls.

Albo, że ta jedno jasnoniebieska kurtka nie była opatrzona logiem Dukes, tylko Georgetown Hoyas i miała rozdarcie na rękawie, no generalnie dużo tych wersji. Charlotte Clements, która również obserwuje tę scenę, rejestruje, że jeden z napastników oznajmia to napad i uderza Palmalla strzelbą w tył głowy. Drugi mężczyzna zachodzi ofiarę od tyłu i zaczyna dusić. Palma próbuje się wyrwać, trwa szamotanina. Chwilę później słychać wystrzał. Dziewczyna krzyczy. Siedzący w aucie Djerial widzi to samo. Facet w kurtce Duke strzelił, ten w kurtce Riders go dusił. Tak powiedział chłopiec. Postrzelony w brzuch Palmal pada na ziemię. Napastnicy uciekają, porzucając strzelbę.

Biegną do brązowego, jasno brązowego samochodu, w którym czeka na nich trzeci mężczyzna. Auto rusza z piskiem opon. Charlotte Clements twierdzi później, że mimo iż napastnicy mieli zamaskowane twarze, to w jednym z nich rozpoznała swojego chłopaka, Raymonda Mimsa, a w drugim jego kolegę, dwudziestoletniego Lavella Davisa. To ten ostatni miał strzelić do palmala, a wcześniej uderzyli go kolbą w głowę. Kiedy dziewczyna podbiega do uciekających, Davis odpycha ją cedząc przez zęby. Nic nie widziałaś, nic nie słyszałaś. Kiedy o 18.45 przyjeżdża policja, Palmal już nie żyje. Według patologa sądowego przyczyną śmierci była rana postrzałowa brzucha wykonana, spowodowana strzałem ze strzelby kalibru 12.

Strzał padł z niewielkiej odległości i wywołał masywne obrażenia. W ciele Palmala znaleziono 20 kawałków śrutu. Na głowie zmarłego widniał ślad po uderzeniu tępym narzędziem, zgodny z tym, co opisała Charlotte Clements. Policjanci przeczesują teren. Pod krzakiem znajdują strzelbę kal. 12 z odpiłowaną lufą, czyli obrzyn. Przy ścianie budynku leżą czarne, nylonowe pończochy, rękawice robocze i rolka srebrnej taśmy klejącej. Mokry grunt, suche przedmioty. Policjanci dochodzą więc do wniosku, że ktoś je tam niedawno zostawił. Ktoś, zapewne sprawcy. I wreszcie najważniejszy trop. Na lepkiej stronie taśmy klejącej widnieje odcisk górnej i dolnej wargi.

Pojedynczy ślad, który prokuratura uzna za fizyczne powiązanie Lavella Davisa z tą zbrodnią. Mimo, że Davis nie był przedtem karany, co wyraźnie przemawia na jego korzyść, no to jednak wiele szczegółów zdaje się świadczyć przeciwko niemu. Charlotte Clements zeznaje, że jeszcze poprzedniej nocy słyszała, jak jej chłopak, Raymond Mims, mówił do Davisa, że Palmall ma dużo pieniędzy i narkotyków. Davis miał wtedy stwierdzić, że potrzebuje pieniędzy na samochód. Według śledczych miał więc konkretny motyw do dokonania zabójstwa. W styczniu 1994 roku Lovell Davis trafia do aresztu. Jest oskarżony o napaść z bronią w ręku oraz morderstwo pierwszego stopnia.

Jego proces rozpoczął się jesienią 1996 roku. Jednak dość szybko okazało się, że zeznania kluczowego świadka oskarżenia, czyli Charlotte Clements, w istocie są niewiarygodne i pełne sprzeczności. Dziewczyna najpierw pod przysięgą twierdziła, że niczego nie widziała i nie była świadkiem żadnej strzelaniny. A dopiero później oświadczyła, że chce powiedzieć prawdę i wskazała Davisa jako tego, który strzelił. Ta nagła zmiana doprowadziła do unieważnienia procesu i to się stało w październiku 1996 roku. W drugim już procesie w 1997 roku kluczowym dowodem stał się odcisk ust znaleziony na taśmie klejącej.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.